
Społeczność

Społeczność
Hyperstereo: dlaczego góry i miasta wyglądają jak miniatury
https://okulary-3d.pl/pl/articles/hyperstereo-dlaczego-gory-i-miasta-wygladaja-jak-miniatury
#fotografia #historia #komputery

troche rozmyslalem nad tematem i zastanawialem sie czy do eksperymentowania z tym efektem czasem nie bylby uzyteczny dron. mozna zrobic serie zdjec z dowolnym rozstawem, sam ma gpsa i pilnuje precyzyjnie katow, odleglosci, wysokosci itp, a moze nawet na podstawie nagran w trybie orbit mozna by stworzyc stereoskopowe nagranie dostarczajac drugiemu oku obraz z tego samego nagrania, tylko opozniony. eksplorowalem nawet mozliwosc transmisji na zywo obrazu z dwoch dronow, jednego na kazde oko.
Zaloguj się aby komentować
Wkurzony pterodaktyl! A nie, moment, to tylko mały bąk amerykański
Wiele nazw zwyczajowych bąków nawiązuje do wydawanych przez nie charakterystycznych, buczących odgłosów przypominających trochę ryk wołu. Bąk amerykański jest lokalnie znany jako bog bumper, thunder pumper, bog bull, bog thumper, mire drum i water belcher.
Na dwóch ostatnich zdjęciach osobniki dorosłe.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #smieszneptaszki #ptaki #amerykapolnocna




Zaloguj się aby komentować
17 Września:
Międzynarodowy Dzień Muzyki Country
Światowy Dzień Sybiraka
Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta
Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #country #transport
Zaloguj się aby komentować
16 Września:
Dzień Maszynisty
Światowy Dzień Fryzjera
Dzień Bluesa
Międzynarodowy Dzień Ochrony Warstwy Ozonowej
Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu
Międzynarodowy Dzień Kardiologii Interwencyjnej
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #kardiologia #transport #kolej #fryzjer #fryzjerstwo #blues
Zaloguj się aby komentować
Dziś mija dokładnie 49. rocznica wydania Silmarillionu J. R. R. Tolkiena
Ilustracja: Ted Nasmith, Maglor Casts a Silmaril into the Sea, 1998.
#ciekawostki #fantasy #fantastyka #fantasyart #tolkien #silmarillion #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Co sądzicie o dziennikach elektronicznych?
"Za moich czasów" wprowadzono mi taki dopiero pod koniec technikum, równolegle z dziennikiem fizycznym - ile to było zabawy, żeby go psuć to tylko ówcześni admini wiedzą, ale jako klasa IT udawało nam się psocić czy to na poziomie komputerów, sieci szkolnej czy blokowania kont nauczycieli, ale tym razem nie o tym ;P
Tym razem o tym, że mam tam konto jako rodzic, a nie jako pełnoletni uczeń i muszę powiedzieć, że jest to wygoda, ale głównie dla nauczycieli, pozorna wygoda dla rodziców, a dla dzieci dodatkowy powód do stresu i jednocześnie 'rozleniwiacz'.
Z perspektywy ucznia przede wszystkim lipa, ponieważ wszystkie drobne przewinięcia widać jak na dłoni, ja mam co prawda lvl wczesnoszkolny dopiero, ale pamiętam jeszcze jak sam byłem uczniem i pojedyncze występki jak spóźnienia czy gorsze oceny można było jeszcze uratować, a ewentualne konsekwencje odsunąć w czasie (warto było uciec z lekcji z tą Kaśką z gimnazjum - niczego nie żałuję) - teraz takie dziecko nie zdąży jeszcze do domu wrócić, linii obrony przygotować, a starzy już wiedzą..
Ja mam raczej luźne podejście do oceniania w szkole, ale pamiętam rodziców innych uczniów, którzy za nieobecności czy dosłownie pojedyncze słabe oceny wpadali w furię i na różne sposoby dzieci karali choćby zakazami.
Przecież dzieciak z despotycznymi starymi z takim narzędziem w rękach to ma dopiero przesrane jak coś 'odwali'.
Ale nawet nie to uważam za najgorszą konsekwencję - najgorsze jest to, że pozbawiamy dziecka możliwości kreatywnego pokonania problemu, czyli naszego swojskiego kombinowania i nie mam tu na myśli oszukiwania, a po prostu osobiste interakcje z innymi ludźmi i naukę załatwiania problemów bez udziału rodziców.
Teraz coś się stanie - "trudno, rodzice i tak już wiedzą, i nic na to nie poradzę" ¯\_(ツ)_/¯
Drugim problemem jaki zauważam, który ma konsekwencje i dla ucznia i dla rodzica - jest informowanie o wszystkich 'potrzebach' bezpośrednio rodziców, a nie ucznia (pic rel). Na pierwszym zebraniu usłyszałem, że to dlatego, że dzieci nie są odpowiedzialne i po prostu zapominają - no żodyn by się nie spodziewał, ale jak mają się tej odpowiedzialności nauczyć, skoro nauczyciel im nie powie, nie każe zapisać, nie da na karteczce, że mają coś przynieść, tylko napisze wiadomość o losowej porze, a rodzic spakuje to po prostu do plecaka? Przerzucenie odpowidzialności na rodzica i całkowite zdjęcie obowiązku z dziecka.
Dni szkolnych mamy dopiero 10, a ja wiadomości od nauczycieli już 15 (╯°□°)╯︵ ┻━┻ I nie wliczam do tego komunikatów dyrektora i sekretariatu..
Powyższe umiejętności - radzenie sobie z problemami, odpowiedzialności i konsekwencji za własne działania - to moim zdaniem umiejętności, które szkoła powinna rozwijać - równie ważne, a może nawet ważniejsze niż sucha wiedza otrzymywana na lekcjach.
#dziennikelektroniczny #librus #rodzicielstwo #szkola #edukacja #ciekawostki #kiciochpyta #rozkminy #nauczyciele


@zuchtomek Za moich czasów nie było takich wynalazków. Nie mam dzieci ale z obserwacji znajomych, uważam ten system za skrajnie szkodliwy. Kiedyś jak dostałeś pałę, uwagę itd. to zaczynało się kombinowanie jak przed wywiadówką wyprowadzić to na prostą. Czasami się udało, czasami nie - po prostu nauka życia.
Przeraża mnie jak np. w pracy ludzie sprawdzali co chwilę te dzienniki, komentowali i co najgorsze, natychmiast interweniowali. Krzysiu spóźnił się na lekcje? Od razu telefon do dziecka, do wychowawcy. Ania dostała szmatę z matmy - od razu telefon do dziecka, do znajomej od korków z matmy. Paranoja po prostu - jak to dziecko ma się nauczyć życia w społeczeństwie skoro jest pod nadzorem 24/7 i rodzice nie dają mu przestrzeni do nauki znoszenia porażek i radzenia sobie z problemami.
@lipa13
No dokładnie. Ja też sprawdzam na bieżąco, pracuję przy komputerze, dużo rzeczy codziennie sprawdzam, to jeden Librus mi różnicy nie zrobi, ale raczej nie planuję od razu reagować, czy nawet sugerować coś dziecku, że ja 'wiem' bo sprawdzam je na bieżąco i "kontroluję" bo po co ma się tym dodatkowo stresować?
Mam nadzieję, że będę raczej tym, do którego dziecko samo zadzwoni, że ucieka z lekcji ze znajomymi, a wtedy bez mrugnięcia okiem usprawiedliwię.
Radzenia sobie z porażkami też się trzeba w życiu nauczyć, żeby samemu się nią nie stać.
Gdyby takie dzienniki były w moich szkolnych czasach to bym najprawdopodobniej przestał chodzić do szkoły.
Najlepszym, co rodzice mi dali w życiu jest brak nadmiernej kontroli - moje życie to konsekwencja mojego zaangażowania. Gdyby nie to, że uciekałem ile w lezie przez długie lata to nie doszedłbym do najważniejszych wniosków i nie wypracował metod działania z samym sobą. Do tego potrzebowałem relacji z otoczeniem (szkołą) która była pozbawiona dodatkowych oczu. Dzieciaki przechodziły inicjację i przemianę w dorosłego który bierze na siebie to co zrobił i musi światu (rodzicom) przedstawić wyniki kiedy czas nadchodzi.
Szkołę w 80% w takiej formie w jakiej miałem jej okazję doświadczyć (bez traum, ot sam system) z chęcią bym zaorał, a nie dodawał dzieciakowi jeszcze elementu kontroli. Nieludzki system - gdzie jakakolwiek inicjacja młodego człowieka i jego odseparowanie od starych?
@zuchtomek Nah, dzienniki elektroniczne to jest gamechanger. U mnie dopiero pojawił się po tym jak skończyłem gimnazjum i poszedłem do technikum. W gimnazjum musieliśmy obowiązkowo prowadzić zeszyciki do którego wpisywaliśmy wszystkie oceny, nauczyciele je podpisywali każdą z osobna, były tam też miejsca na uwagi, informacje do rodziców itp i to wszystko musiało być za każdym razem podpisane przez nauczyciela a potem rodzica, każda pojedyncza ocena. Ile to marnowało czasu a jaki był problem jak czasem zapomniałeś tego przynieść do szkoły albo zapomniałeś ogarnąć podpisy od rodziców.
Potem w technikum od początku był Librus, następnie przez rok MobiReg (dla oszczędności) a potem wrócili do Librusa bo był dużo lepszy mimo, że droższy. I dziennik elektroniczny sprawia, że taki zeszycik na oceny jest zbędny. Oszczędność czasu, miejsca w plecaku i stresu. Znika też problem latania z dziennikiem do pokoju nauczycielskiego. Ale chyba największe plusy dla mnie jako ucznia to były:
Możliwość łatwego zobaczenia jaką się ma średnią z każdego przedmiotu
Znałeś oceny z kartkówek i sprawdzianów dużo wcześniej bo nauczyciele często oceniając je w domu od razu wpisywali do dziennika tak, że np jak miałeś sprawdzian w piątek to przez weekend już wiedziałeś co dostałeś.
Liczenie frekwencji. Dla nas to było coś cudownego bo sporo osób w technikum miało problem zdać przez frekwencje xD. Wymagane było min 50% obecności na każdym przedmiocie i na kilku ledwo się załapałem. I to tylko dlatego, że wiedziałem, że mam niską frekwencję właśnie przez dziennik i pilnowałem się bardziej.
Kolejna sprawa to możliwość napisania wiadomości do każdego nauczyciela bez posiadania do niego kontaktu. Chodziłem do bardzo dużej szkoły i często prościej było wysłać nauczycielowi wiadomość na Librusie niż iść przez 3 budynki mojego zespołu szkół i tracić całą przerwę. Tak samo odpisywali też po lekcjach i w weekendy.
Tak samo gamechangerem było informowanie uczniów na żywo o odwołanych lekcjach, zastępstwach itp.
Ogólnie cały widok "kalendarza" był genialny bo na jednej podstronie można było łatwo sprawdzić jakie się ma sprawdziany w danym tygodniu i jakie lekcje są odwołane i ogólnie wszelkie wydarzenia.
Tych zalet pewnie było więcej ale skończyłem tą szkołę parę lat temu to już nie pamiętam wszystkiego. No generalnie po tych 4 latach technikum to nie wyobrażam sobie jak szkoła ma działać sensownie bez dziennika elektronicznego. To jest gamechanger i moim zdaniem obowiązkowa rzecz w szkole bez której placówka cofa się do średniowiecza. Naprawdę nie widzę żadnej wady która miała by sprawić żeby szkołą nie zdecydowała się na taki dziennik. No może poza ceną. Jak pisałem moja szkoła była ogromna i mieliśmy dużo uczniów i Librus nas nieźle kroił za ten dziennik. Dlatego też uważam, że ten państwowy dziennik powinien powstać bo odciążyło by to szkoły z takiego wydatku.
EDIT: Tak w sumie jeszcze czytam inne komentarze ludzi którzy wspominają coś o nadmiernej kontroli oraz problemach od rodziców jak się dostawało pały. Well tu się nie wypowiem bo mam względnie normalnych rodziców a oceny zawsze miałem bardzo dobre i prawie co rok pasek na świadectwie. Więc mi akurat łatwy dostęp do ocen pomagał bo wiedziałem jaką mam średnią i gdzie się muszę przyłożyć a co mogę olać. Ale z drugiej strony jak się miało złe oceny to rodzic prędzej czy później i tak by się dowiedział. Chyba lepiej żeby wiedział od razu a nie dopiero po kilku miesiącach szkoły na wywiadówce xD.
@Catharsis Jest drastyczna różnica między młodym dorosłym, który szkołę wybiera bo chce, a nie musi i dziennik służy jemu, a nie rodzicom.. Na tym etapie raczej każdy już powinien mieć wykształconą odpowiedzialność i świadomość, o której piszę.
A, akurat to, że w Twojej szkole jakieś dziwne zasady były z koniecznością wpisywania każdej oceny do 'zeszycików' to myślę, że nie zbyt popularne rozwiązanie - to nie indeks. U mnie normalnie były dzienniczki ucznia, ale żadnego rygoru i przymusu nie było z ich uzupełnianiem. Rodzice na wywiadówce dostawali kartki z ocenami spisanymi z dziennika i tyle.
"a jaki był problem jak czasem zapomniałeś tego przynieść do szkoły albo zapomniałeś ogarnąć podpisy od rodziców." - tego właśnie miało Cię to nauczyć, żeby sobie w przyszłości z takimi 'problemami' radzić.
Ja też nie miałem problemu z rodzicami, ani tym bardziej ocenami - wręcz odwrotnie, brałem udział w olimpiadach, reprezentowałem szkołę i byłem 'w czołówce' - moim problemem była raczej frekwencja bo nudziłem się na lekcjach, ale to też nie był problem dla moich rodziców tzn. był, ale nie jakiś dramatyczny. Widziałem dzieciaki, które ze mną 'rywalizowały' i ich ambitnych rodziców, i już wtedy im współczułem.
"Ale z drugiej strony jak się miało złe oceny to rodzic prędzej czy później i tak by się dowiedział. Chyba lepiej żeby wiedział od razu a nie dopiero po kilku miesiącach szkoły na wywiadówce xD."
Kilkukrotnie, również w głównym poście pisałem, że to dawało dziecku czas na wzięcie spraw w swoje ręce, a nie że było fajne bo odwlekało problem w czasie..
Zaloguj się aby komentować
15 Września:
Dzień Majonezu Kieleckiego
Dzień Olewania Systemu
Dzień Opakowań
Światowy Dzień Afro
Europejski Dzień Prostaty
Międzynarodowy Dzień Demokracji
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #wojnymajonezowe #majonezkielecki #demokracja
Zaloguj się aby komentować
Xograph w „Look” (1964): autostereoskopia w milionach
https://okulary-3d.pl/pl/articles/xograph-w-look-1964-autostereoskopia-w-milionach
#fotografia #historia #komputery
Zaloguj się aby komentować
#ciekawostka
Będzie już kilka lat jak zgłosiła się do mnie osoba, żeby zakupić ode mnie jedną z rzeczy które miałem na sprzedaż.
Ta dość duża rzecz znalazła się później w filmie Project Hail Mary i mogłem nią nacieszyć oko jeszcze raz przez kilka sekund.
Odebrał ją ode mnie polski kierowca i to od niego dowiedzialem się na którym konkretnie planie filmowym będzie ten prop wykorzystany.
#zbiegokolicznosci
#projecthailmary
Zaloguj się aby komentować
Interaktywna mapa zlewni mórz - możesz sprawdzić dokąd spłynie kropla deszczu, która spadnie u Ciebie w ogródku.
https://river-runner-global.samlearner.com/
W Polsce będzie to 99% zlewisko Bałtyku, ale wizualizacja fajna.
#mapy #mapporn #ciekawostki #rzeki

Zaloguj się aby komentować
Skrzydlaty robot nurkujący - Ach, jelita pielęgnic! - Którędy Hannibal przekroczył Alpy? | CN 302
W 302. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o:
pierwszym skrzydlatym robocie, który potrafi wlecieć do wody i z niej wylecieć;
ewolucji jelit afrykańskich pielęgnic - tak, to bardziej interesujące, niż się wydaje;
próbach odtworzenia trasy, którą Hannibal przekroczył Alpy.
#ciekawostki #nauka #czytamynature #copernicus #lukaszlamza
Zaloguj się aby komentować
14 Września:
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Glupie ciekawostki, które wyczytuje przed snem.
Niemcy mają własną nazwę, na dużego palca u nogi.
Gruby wujek
Istnieją gatunki komarów, na których pasożytują inne muchówki. Rzeczone muchówki wypijają krew z opitych samic. Innymi słowy, komary mają komary 😛
Najbardziej wkur*wiający owad, a raczej jeden z jego przedstawicieli, który wkur*wia nas wszystkich ma łacińska nazwę Aedes vexans.
Po Polsku naukowcy przechrzcili go:
Doskwier pastwiskowy 😛
#ciekawostka #przedponiedziałkowabezsenność
Zaloguj się aby komentować
Bąki duże i małe
Pisklęta bąka są pokryte nastroszonym puszkiem i po kilku tygodniach przebywania w gnieździe zaczynają zwiedzać otoczenie i zwinnie wspinać się na łodygi trzcin. Zaczynają też przybierać charakterystyczną pozę obronną, zadzierając dziób i wyciągając szyję, choć daleko im jeszcze na tym etapie do umiejętności rodziców.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #smieszneptaszki #ptaki




Zaloguj się aby komentować
13 Września:
Dzień Programisty
Dzień Dzieci w Kuchni
Dzień Całowania Chłopaków w Usta
Dzień Weterana Służby Granicznej
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #programowanie #programista15k #gotowanie
Zaloguj się aby komentować

Najkrótszy regularny lot pasażerski świata trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund, a samolot ledwo wznosi się nad ziemię. Choć dystans między szkockimi wyspami Westray i Papa Westray wynosi tylko 2,7 km, dla mieszkańców to jedyne okno na świat. Oficjalnie czas podróży wynosi 90 sekund, ale przy...
12 Września:
Dzień Brukarza
Światowy Dzień Pierwszej Pomocy
Święto Wojsk Lądowych
Dzień Uważności
Dzień na rzecz Współpracy Południe – Południe
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #pierwszapomoc #wojsko
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

11 września 2001 roku na terenie Stanów Zjednoczonych doszło do czterech porwań samolotów. Trzy maszyny wbiły się w budynki World Trade Center i Pentagonu, czwarta zaś rozbiła się w Shanksville w Pensylwanii. W zamachach zginęły łącznie 2973 osoby a ponad 6000 zostało rannych. Poniżej przedstawiamy...