#jiggle #glupiehejtozabawy
Może teraz dobrze postawiłam pokój. Był Warcraft, czas na Lineage 2.
Zapraszam jak ktoś ma jeszcze ochotę.


Staram się nie smutać i szaleć za bardzo. Potyczki pod tagiem #fafasiezaburza.
#jiggle #glupiehejtozabawy
Może teraz dobrze postawiłam pokój. Był Warcraft, czas na Lineage 2.
Zapraszam jak ktoś ma jeszcze ochotę.

Zaloguj się aby komentować
#chwalesie #hejtopaka 2.0
Tego się nie spodziewałam, tutaj serio nie było wąglika. XD A i będzie długo, bo lubię pisać o codzienności jakbym robiła scenariusz do filmu sensacyjnego.
Dzieki ciepłemu komentarzowi @Klamra i bądz co bądź reklamy mojej osoby pod wpisem kociej koleżanki @Shivaa wypadło na to że ja będę odbiorcą paki w ramach #zimowewyzwania. No ekstra! :D
Odebrałam ją wczoraj i kurde na tym etapie myślałam że mnie pokona. W jednej łapie zakupy, w drugiej zdobyczne piwko (reklamówki są dla słabych), ja otwieram paczkomat wyciągam i piździet ciężar istnienia spadł na moje barki. Jakbyś mnie koleżanko widziała w tym marszu do samochódu, to być żałowała że mi tę paczkę wysłałaś. XDDD
Ale dobra dotachane i musi poczekać, na dziś, dzień zerio. Wstałam i hopa po nożyczki. Wiedziałam że ten kociak szukuje dla mnie coś ciekawego. Zajaranko over milion. Otwieram pokrywkę pudełka, folia babelkowa pizd na bok i nagle takie heheheheheee. XDDD Same skarby!
List na sam początek. Treść dla mnie, ale czytałam z wręcz bolesnym bananem na twarzy i UWAGA UWAGA HEJTO @Shivaa za⁎⁎⁎⁎scie rysuje! Proszę ją stalować o to. Zresztą dla Niej to ja wygrałam konkurs #popularitycheck i dobrze. 😂
Komiksy są baja, nie czytany żaden. Co najlepsze jeden z nich jest od wysoko cenionego przeze mnie twórcy, który w ogóle przegapiłam jakoś. Jak na to spojrzałam to takie Wtf, to on coś takiego rysował. XD
Niezbędnik jest niezbędny. Świeczunie kocham, herbatki liściaste również, nawet mam specjalny dzbanek do tego, a cukierków zjadłam już 5 w trakcie pisania tego posta. 😄 Tych drugich jeszcze nie jadłam nigdy, będa na specjalną okazję jak goście przyjdą, bo wyglądają luksusowo. XD A i klocuszki mega, takich tycich jeszcze nigdy nie widziałam.
Napisać dziękuję @Shivaa to jak nic nie napisać. Dzięki takim rzeczom, czuje że gdzieś tam mam internetową koleżankę w Polszy i bardzo żałuję, że nie podziękuję Ci osobiście na Hejtopiwku.
Czekaj na odwet. 😉
PS Już zjadałam 7 cukierków.




Zaloguj się aby komentować
#popularitycheck #justhejtothings #rysunek
Już dosyć wojny. Wszyscy jesteśmy Polakami, więc wybór jest prosty. Chwała cebuli!
Rysunek jaki jest każdy widzi, taki mech. Nie jestem z niego zadowolona. Wczoraj zaczęłam, ale bolała mnie ręka, głowa i paluszek też. Zostawiłam. Dzisiaj natomiast rodzinkowy dzień do 20, więc jak goście wyszli to od razu usiadłam i odwaliłam to na szybko, tak aby było. Szkoda mi było zostawić tak szkic niewykorzystany.
Mimo wszystko chwała @cebulaZrosolu. W komentarzu oryginał ofc.

Zaloguj się aby komentować
#popularitycheck #justhejtothings
With the power of a water bottle MAKE UP!! Czas na Sailor @Wrzoo.

Zaloguj się aby komentować
#popularitycheck #hejtomeme #justhejtothings
Dzień zero nadszedł. Czas wytoczyć kolejne działa. Pepe, nadchodzę...
A tak serio. Żabcia słodka, więc głosy na @Half_NEET_Half_Amazing. Ja to się cieszę, że mogę się z Wami w ten sposób bawić. No i takie pasywno- agresywne podejście podgrzewa atmosferę i pobudza kreatywność. XD
Ogółem #rysunek miał być bardziej kolorowy, ale samo szkicowanie mnie już dostatecznie przetrzepało, więc mamy black&white. Zgniecionych Pepów to ni uja nie umiem rysować, chociaż taki wygląda mocno dramatycznie. 😂
Oryginał w komentarzu.

Zaloguj się aby komentować
#gownowpis
@bojowonastawionaowca to zadziałało! XDDD
Dosłownie 3 minuty przed 17 zamknęłam laptopa. Zrobiłam wszystko!!!! Zaglądałam czasem na apkę z nawyku, ale jak nie mogłam pierdzielić to po co. 😂 Wee nawet o północy poszłam spać i co najlepsze obudziłam się przed budzikiem. A to mi się zwyczajnie nie zdarza, no chyba, że nie śpię całą noc. :D
Polecam każdemu leniuszkowi bana, tak od czasu do czasu, dla zdrowotności.
Sorki @Umypaszka za straszenie. :p
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis
Mam ochotę prosić Ofce o bana na dzisiaj, bo mam tyle pracy, że nałogówo odpalam Hejto raz za razem, byle tylko nie robić co powinnam zrobić. Trzy dokumenty zrobione z siedmiu, a już dawno powinnam się zająć czymś innym. Muszą być na dzisiaj. Porażka. XD Przegrywam z własną głowa na maksa dzisiaj.
Do góry ręce osób które też tak pięknie prokrastynują!
PS Tak na prawdę to nie chcę, ja dzisiaj nie dam rady bez Hejto. 🤣
Zaloguj się aby komentować
#popularitycheck #justhejtothings
Czas zatopić statek. Pamiętaj @bartek555 wiem gdzie mieszkasz, w sensie że gdzieś w Szczecinie, ale uważaj. XD

Zaloguj się aby komentować
@cebulaZrosolu gdzie kawka? Bez niej nie zacznę dnia. . #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
#fafasiezaburza #zwierzaki #kroliki #halomilicja
TLDR: Ukradłam królika. Sorry, ale nie wiedziałam że tak nie można.
62. Moje serduszko rwie się do pisania, a że główka grzeczna to tym razem nie o moim spierdoleniu. Dzisiaj zabiorę Was do świata mistrzowskiej intrygi, pościgów i spektakularnych wybuchów (dobra, bez tych dwóch ostatnich, ale zawsze jakoś tak bardziej patetycznie się robi).
W 2024 roku, siostrunia szefa pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta uznała, że świetnym pomysłem będzie zakup bez konsultacji z jakimkolwiek pracownikiem, królika do przedszkola. Tak dla dzieci, aby go mogły zdeptać. Dobra kobita. Pojawiła się jakoś w październiku z klatką i tym małym uchatym stworzonkiem. Żaden z memów ze zdziwionymi twarzami nie odzwierciedla naszych min w tamtym momencie. Nawet nie było możliwości dyskusji. Królik ma być i już. Będzie fajnie wyglądał na zdjęciach profilu przedszkola. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, dzizys krajst co za ludzie.
No nic to, trzeba się ogarnąć z tym, chociaż problemów logistycznych pojawiła się masa. Zaczęłam się ekspresowo wdrażać w temat zajęczakow. Kupowałam warzywka, ziółka i inne takie takie, aby dobrze miał ten nasz Kicuś. Puszczałam go kiedy mogłam wiedząc, że potrzebuje dużo ruchu, a bycie w klatce jest wręcz torturą, lecz nie zawsze mogłam. Terapie same się nie zrobią. Serduszko mi pękało gdy wychodząc z budynku i mijając mój gabinet widziałam Kicka wychylającego się spomiędzy żaluzji i patrzącego na świat. Dodatkowo zabezpieczanie sali to było planowanie strategiczne, zastanawiając się co ten gałgan może nabroić bez kontroli (i tak nigdy nie wiedziałam co zastanę następnego dnia). Kurde lipa, straszna lipa. Wagi poczucia winy i żalu we mnie nie szło zmierzyć. Przyjeżdżałam do niego na weekendy, aby choć godzinkę dwie posiedzieć, Wyczyścić klatkę, salę i dać szamkę. No i pomiziać, dużo pomiziać. Zabierałam go na dłuższe okresy do siebie w czym bardzo mi pomagał mój partner. Jak on kicał radośnie u nas. No wariat, zwariowany wariat. Zupełnie jak ja. Pojawiały się małe problemy z nim, ale to takie pierdolety.
W końcu mówię dość, on nie może mieć takiej perspektywy życiowej, więc wykorzystując zbliżający się termin kastracji za zgodą dyrektorki zdecydowaliśmy się go uśmiercić. Tak na ament. Siekierą i młotem. Nigdy nie fingowałam śmierci, ale jakby co już mam doświadczenie, polecam się. Moja mama zgodziła się go przyjąć mając do dyspozycji 3 wolne pokoje. U mnie klatka stałaby na środku pokoju, więc nie było opcji. Zabrałam Kicucha do weta, zadziało się co się zadziało. Jeszcze fakturę na firmę wzięłam na to. XDD Po powrocie od razu napisałam do dyrki płaczliwego smsa obwieszczający o jego tragicznej śmierci. Śmiesznie to było pisać, widząc tego słodziaka patrzącego się na mnie z pozycji bochenka chleba. Przedszkolne fanty oddałam, aby przypału nie robić, a ja już wcześniej kratki do kojca zakupiłam plus najpotrzebniejsze rzeczy. Parę dni później nastąpił transport do mojej mateczki, gdzie Kicuś zaczął nowe, spokojne życie. Brojąc i skacząc radośnie pod niebiosa. No słodki jest, mięciutki i mega puchaty. Miziu, miziu, miziu. XD
A to pizdzisko co sprowadziło tego zwierzaka do nas dopiero po jakimś czasie skapneło się, że go nie ma. Na pytanie co z nim, wzruszyłam ramionami mówiąc, że zdechł po kastracji. A okej - no okej i tyle. Ja pierdziu. Szkoda strzępić ryja.
Tak też płenta z tego taka, dla jego dobra jak trzeba- zakoś zwierzaka.

@Fafalala przypomniała mi się historia, właściwie.
Na studiach, na laborkach z fizjologii zwierząt, mieliśmy zajęcia gdzie operowało się szczury i ekstraktowało przysadki z nich. Jak możecie się domyślić szczury laboratoryjne nie za bardzo to przeżywały. W sumie jak się nad tym zastanowić, to sam nie wiem po cholerę to było, wyciągaliśmy im te mózgi, szukaliśmy przysadki i markerami biochemicznymi wskazywaliśmy obszary produkujące hormony... Bez sensu to było i zupełnie nam niepotrzebne. Szkoda zwierzaków.
Oczywiście samym uśmiercaniem zajmowała się laborantka (gazem, jak dobrze pamiętam), bo etyki mieli na tyle by nie dawać takiej roboty nieogarom studentom (ech, historię z żabami, które dali nam do znieczulenia metodą "pierdolnij jej łbem o kant blatu" nie przytoczę, bo mnie fafa odstrzeli gdzieś w ciemnej uliczce, ale jak się domyślacie nie zawsze się to dobrze udawało).
No i koleżanka się dowiedziała co tam się dzieje w pomieszczeniu obok laborek z tymi szczurami, zapowietrzyła się ogromnie i ewidentnie wzburzyła...
Siedzimy sobie wieczorem na wykładzie, nikomu nie widzimy i nagle krzyk... ale taki, że startujący odrzutowiec czułby się zawstydzony! Patrzymy łącznie z psorem co to za inba się dzieje, a tam jedna laska wisi owinięta na filarze i drze się w nieboglosy, a obok spanikowana, wcześniej wspomniana koleżanka, próbuje ogarnąć 4 szczury, które postanowiły spierdzielić jej z kartonu.
Psor się zapowietrzył, że co to za żarty, czy my poważni jesteśmy?! A ta z wielkimi, maślanymi i pełnymi łez oczami, że ona je uratowała z laboratorium i nie pozwoli skrzywdzić i że nie odda!!! Profesor westchnął, zamamrotał "kolejna..." i wrócił do wykładu.
Laskę odlepilismy z filaru i posadziliśmy jak najdalej od szczurów, szczury złapaliśmy i wyeksmitowaliśmy do kartonu, co ciekawe kumpela żadnych konsekwencji nie poniosła, była chyba na tyle mądra by trzymać się z dala od magazynu odczynników i tylko włamała się do zaplecza, gdzie trzymali szczury w klatkach. Podejrzewam trochę, że to tradycyjna akcja co semestr na tym wydziale była
Zaloguj się aby komentować
329 519,72 - 12,0 = 329 507,72
Kolejne tuptanki. Zapisuję jako 12 km. Musiałam wcześniej zapisać aktywność, bo garmin mi padał. Było ekstra. Polecam gorąco zimowe spacerki.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer



Zaloguj się aby komentować
329 560,79 - 8,0 = 329 552,79
Nie śpię to napisze o swoich zimowych człapankach. Ogółem z moim niebieskim lubimy spacery w tzw. krzakach i raczej odludnych miejscach. Późna pora i mało przyjazna pogoda idealnie temu sprzyjała. Świat był piękny, spokojny i pozwala zobaczyć znane lokalizację w innym wydaniu. Spacerowaliśmy po stacjach, wzdłuż torów i po torach. Fajnie się brodziło w śniegu, a zacinający wiatr ze śniegiem paradoksalnie powodował na mojej buzi uśmiech. Baa nawet udało się parę razy zjechać na znalezionych w drzewie sankach i trafić na dzieła śnieżnego artysty. zdjęć mogłabym wstawić więcej, bo jak dla mnie jest co pokazywać, ale ograniczę się do tych pięciu. To był bardzo cieplutki spacerek, pomimo temperatury. :)
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
@cebulaZrosolu znowu czekam na zdjęcie kawy z pięciu łyżek. Chyba Ci za dobrze jak mały cebulek daje Ci spać. Tutaj też masz obowiązki.
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
@cebulaZrosolu gdzie Twój poranny wpis? Już od 2 godzin czekam na zdjęcie kawy.
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować

**Policjanciz Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście odzyskalielementy scenografii i lalki z produkcji o misiach Uszatku i Colargolu,czy zajączku Parauszku. Przed świętami Bożego Narodzenia funkcjonariuszepod wskazanym adresem w Warszawie zabezpieczyli ponad 20 pudeł.Wcześniej z...
#samochody #heheszki #gruz #bmw
Ej @macgajster mam nowe wyzwanie dla Ciebie.
W moim garażu stoi takie retro cudeńko. Przez uchyloną szybkę można zobaczyć jak pięknie rozwija się tam nie zbadany świat grzybów. Kierownica aż się prosi o pomechanie.
I jak podejmujesz się? Mogę spróbować poszukać właściciela? ;)



Zaloguj się aby komentować
#chwalesie #gry #konsole
Ale mam fajnom chińską konsolkę z setką gier ze wszystkich platform. Lurkuje już do 2 godzin bibliotekę i wciąż sentymentalne skarby znajduje. Są też moje kochane Animki z pegazusa. ❤️❤️

jakie pokemeny beda grane?
Brat sobie taką kupił, już nawet zdążył założyć większą baterie, bo stara padła po chwili xD aha, to starszy brat xD
@Fafalala ta gierka jest super, ostatnio kilka dni siedziałem żeby ją przejść
Zaloguj się aby komentować
@suseu Ty wariacie! Ty zwariowany wariacie!!
Na odbiór #hejtopaka czekałam cały dzień, bo u mamy stacjonowałam. Od razu po powrocie potuptałam do paczkomatu. Z paczuszką pod pachą maszerowałam z uśmiechem godnym psychola zadowolonego że zwłoki mu ładnie do paczuszki weszły. Walizka pizd w kąt, nożyczki w łapkę i rozpracowuję folie. Otwieram kwiatuszkowe pudełko, a tam...
Folia, folia i jeszcze raz folia bąbelkowa! Po same brzegi, aż pisnełam z zachwytu. Best paczka ever! XDD Znaczy folii było wiele, fajnie, ale to co w niej się skrywało to dopiero rozemocjonowało serce. Niespodzianka w niespodziance, każda rzecz pięknie zapakowana. Fajnie że Ci się chciało. :)
Od razu dorwałam się do listu, treść można byłoby powiedzieć zwyczajna, ale tak bardzo od serca i to mnie mega wzruszyło. Bo ziomeczka w sumie prawie nie znam, ale czułam że Susełek chcę abym była szczęśliwa i to było magiczne. Wariat zrobił mi nawet kartkę. Już wiem prawie gdzie mieszkasz, wyczekuj mnie o świcie. :D
Giganciki bajka, kiedyś dużo tego miałam, ale stały się ofiarą syndromu "dziecko wyjeżdża na studia, więc trzeba wypierdzielić wszystko z pokoju". Z radością poczytam.
Były też poksy! Hahahaaa, jak ja lubię pokemony. A tutaj mam nawet cały deck. Teraz jak ktoś wyzwie mnie na ulicy na pojedynek, z dumą wyciągnę je zza pazuchy. Już nic mnie nie zaskoczy i w końcu zostanę mistrzem pokemon.
Książka bardzo intrygująca. Strzeżcie się wariaty z #hejtopiwo, będę Was teraz czytać jak z nut. XD
Piweczka jak to piweczka, nie zmarnują się. Wiecie jak jest. ;) Idealne na niedzielny wieczór. Podzielę się z moim niebieskim, bo kocha pszeniczniaki. :)
No i cukieraski. Dziękuję bardzo za to że są wegańskie i to jeszcze tyle. Jak dałam opis, to pomyślałam na uj pisałam o tych wegańskich słodyczach i problem ludziom robisz, a teraz się cieszę. Lubię krówki. XDDD
Świeczunie pięknie pachną i jak to baba. Lubię sobie trochę popatrzeć w kontrolowany płomień.
Susełku tak bardzo Ci dziękuję. Tak wiele wspaniałych uczuć podarowałeś tą paczuszką. Ekscytacja, wzruszenie, radość, śmiech. Jak niebieski wszedł w momencie rozpakowywania, to ja do niego z tak dużym uśmiechem że ledwo słowa wyszły z ust, obłożona folią bąbelkową i papierem "MAM HEJTO PAKĘ I JEST CUDOWNAAA". XDDD
DZIĘKUJĘ!



Książka bardzo intrygująca. Strzeżcie się wariaty z #hejtopiwo, będę Was teraz czytać jak z nut. XD
To ja nie przychodzę
@Fafalala W mojej osobistej liście "kto zapakował prezenty do hejtopaki bardziej" @suseu wysuwa się chyba na pierwsze miejsce.
@Fafalala W końcu dotarłem do domu po imprezce i mogę odpisać, cieszę się że paczuszka się podoba, Tej folii bombelkowej mam całą belkę więc nie żałowałem jej wcale, do tego miałem trochę szkła w paczce to starałem się zrobić tak żeby nic się nie potłukło, oraz nie latało w środku, a z cukierkami to w ogóle śmieszna historia była, bo na początku kupiłem złe cukierasy z laktozą bo pomyliłem wegetarian z weganami xD ale na szczęście ktoś mi zwrócił uwagę, że coś nie ten teges, to poleciałem do rossmana i tam mieli te krówki dla wegan i to w 3 smakach!

Zaloguj się aby komentować
Pojszło. Nie pokazuje całej, bo moja para od razu wiedziałaby że to do niej. :p Niech frunie do Ciebie Tomeczku.
#hejtopaka

Zaloguj się aby komentować
Ktoś jeszcze czeka na swoją #hejtopaka?
Zaloguj się aby komentować