Moja siostra zawodowo sukcesów raczej nie miała bo przez większość życia na własnej działalności robiła paznokcie. Ale szło jej to słabo, dobrze ze mieszka z naszą mama to koszty życia niskie, bo z tych paznokci to zawsze prawie zawsze na styk, albo poniżej. Jeszcze miała super wpadkę, bo z koleżanką wzięły duży lokal w centrum Warszawy dokładnie na początku pandemii. Długi z tego okresu spłaca do dziś.
Wg mnie najgorzej jak #biznes ledwo idzie, ale nie na tyle zle aby nie bylo na jedzenie i trzeba bylo szybko czegoś szukac ale tez nie dobrze, tak aby były z tego jakieś pieniądze na rozwój i coś odłożyć. Powoli człowiek sie zadłuża myśląc "zaraz sie cos zmieni, niedługo się odbije" . Raz na jakiś czas lepszy miesiąc tylko w tym utwierdza ale długi rosną.
No i tak bylo z moją siostrą, w końcu w sierpniu rzuciła wszystko i zaczęła szukac pracy. Ale ze nic konkretnego nie umiała robic to zostało jedynie układanie towaru w sklepie... wysłała CV do Lidla a tu zonk, cos musi mieć w nim takiego ze automat od razu odrzuca...
Ale namówiłem ja, zeby spróbowała z tym co zawsze bylo jej hobby, czyli ozdobnymi wypiekami. Na zdjęciach jej #rękodzieło z piernika. Co sądzicie? Kalendarz adwentowy, bombki i domki.
Wg mnie powinna iść w tym kierunku. Na razie robi takie rzeczy dla znajomych i złożyła CV ze swoim portfolio na cukiernika.
#cukiernictwo





































































