Zdjęcie w tle

Fafalala

Gruba ryba
  • 146wpisów
  • 3640komentarzy

Staram się nie smutać i szaleć za bardzo. Potyczki pod tagiem #fafasiezaburza.

Zaloguj się aby komentować

#narysunki

Mój Brosze kajam się, proszę o wybaczenie wszystkich tu obecnych za spóźnienie. Zdarza się że żyje poza czasem i przestrzenią. Lecz już jest. Koniec kolejnej edycji, chyba 3, albo 4. XDD

Było Was trochę mniej (8 osób), co sprawia że mam ochotę reszcie osobom co zrezygnowali wjechać na chatę i dać ołówek w rękę trzymając pistolet przy skroni. Cieszy mnie natomiast to, że niektórzy wypuścili po dwie prace (pewnie dlatego bo @ErwinoRommelo błagał o więcej stoooOpek), przez co nie wiem jak to oceniać. Czy jakoś łączyć pioruny? Postanowiłam, że jednak biorę jedną pracę, więc osoba która podaje kolejny temat jest koleżanka @MsHyde **z 83 piorunami. **Opiekane łapki to jest to.

Oto reszta uczestników: 1. @Dziwen 77+55 2. @entropy_ 28+60 3. @dradrian_zwierachs 38+50 4. @cyberpunkowy_neuromantyk 24 5. @SpokoZiomek 47 6. @Spleen 59 7. @bori , który zachwycił mnie swoim minimalistycznym podejściem do sztuki, gdzie za 6 kresek zdobył 76 piorunów. XDD

Dziękuję bardzo bardzo, wspaniale było widzieć jak kreatywnie podchodzicie do tematu i czekamy na kolejne hasło.

Do boju!

Zaloguj się aby komentować

#narysunki #tworczoscwlasna #rysunki #malarstwo

Wowoww, wygranko, oczy wyprosiły pioruny. Nie ukrywam bardziej wolałabym wygranko w losowaniu o hejtozeszyt, no ale cóż (próbuje wzbudzić współczucie w nadziei na litość losu).

A temacik który wybieram na ten tygodniowy sezon to... SZTOo00PKI, zwane potocznie girami czy smrodziuchami. Jestem ciekawa co wyczarujecie, plus uważam że to spoko motyw na małą naukę anatomii. Bawta się dobrze, a ja będę sobie patrzyła ciesząc się że nie rysuje w tym tygodniu. XDD

A miałam wymyślić jakaś karę dla @Dziwen, w sumie nie wiem dlaczego, ale mam. Uwaga, uwaga zarządzam że nasza sowia osobistość nie może zmieniać awatara przez szalone 3 dni. Nie ma bata, aby dał radę.

@bojowonastawionaowca powinnam wstawić regulamin?

Zasady: -macie tydzień na malu maku, czy tam rysu rysu do 17.03, -tagecie #narysunki, albo śmierć, -wszystkie prace mają znaleźć się w społeczności "Pracownia" Specjalnej Troski", -forma pracy dowolna, można nawet malować odchodami jak czujesz, że to Cię wyrazi.

No dobra, to tyle chyba

Zaloguj się aby komentować

#narysunki

Koniec śmiechów i chichów. Czas na horror, a przynajmniej takie miałam założenie. XD

Chora jestem, to miałam czas aby się z tym pierdzielić. Pod koniec już mnie wkurzał ten rysunek. Nie mam jeszcze takiej pracowej cierpliwości.

Dodam, że mocno inspirowałam się twórczością japońskiego mistrza grozy Junji'ego Ito, tylko no ten tego - w mojej jakości.

No spoko było przez większość czasu, ale dużo niepewności miałam w trakcie kolejnych etapów, czy nie spieprzę zaraz całej pracy. Gałki oczne narysowałam próbnie z 10 razy, aby nie wyglądało jak oczko słodkiej dziewczynki, a zarazem było straszne. Znalazłam się pośrodku, bo nie jest ani słodkie, ani straszne. Jest git! XDD

Nie wiem w sumie po co ja zawsze opisuje te swoje rzeczy i procesy, ale jakoś tak nie umiem bez słowa walnąć zdjęcie, bez historii, bez przesłania. XXXXXXDdddD

PS W obrazku niechcący umieściłam jednego z użytkowników Hejto. Kto pierwszy znajdzie tego nicponia ten wygra uścisk prezesa.

b6b382d0-5260-46c2-8c97-c4c729d3f29d

Zaloguj się aby komentować

#narysunki

I na mnie czas. Ciężko u mnie z bryłami, więc uznałam że to super pretekst aby to poćwiczyć.

Ofcia super wyszła, tylko pogło się przy ścieraniu gumką. XD A reszta mówi sama za siebie. Niech w końcu wełniasty przyjaciel odpocznie od tych internetów.

672b6505-ff07-4e8f-8e93-27051d3c0a60

Zaloguj się aby komentować

#modelarstwo

Jest ludziska. Jest! Trochę z poślizgiem, bo a to gorsze samopoczucie, a to niechciejstwo. Powiem tak, jesteś piękna mała biblioteczko. Od razu stwierdziłam, że chciałabym się zrobić tycia, aby się przejść po tych schodach.

Budowanie była mega relaksujące i już jakiś czas temu zauważyłam, że takie zajęcie się dziubankami pozwala mi wyczyścić umysł z wewnatrznego monologu. Jedynie moment z kablami mnie zmęczył, ale i to zrobione, bez strat w ludziach.

Z moim partnerem bawiliśmy się w zadymianie i laserki, bo aż się prosiło, a zdjęć nawaliłam co niemiara. Nie moja wina, że to tak epicko wyglądało. XD W komentarzu będzie więcej fotek i w niektórych z nich pozwoliłam sobie na zabawę filtrami. Niczego nie żałuję.

No może tylko tego, że się skończyło. Bardzo bardzo polecam. Zwłaszcza dla tych, co umysł pędzi jak japoński Shinkansen.

PS W jednym zdjęciu, cześć plansz z których wyciągałam elementy. Aż dziw, że tego tyle było. Mogłoby jednak być jeszcze więcej. :D

2721e1b2-358e-4a52-ba82-b9e98427a68d
93d5122d-9c12-4906-a056-3cfe3a423f18
194dc9b4-f13e-49ec-8f2c-5beb370cf7f0
3e80a4ce-309b-47fb-822a-60b51798c7ba
33063f1c-1923-4a4e-8d2e-c1b4fe58e6ba

Zaloguj się aby komentować

#modelarstwo

Poranny raport z budowy ultra szybkiej ekipy marzeń.

Dzień ten opiewał w sukcesy. Ścianka jedna dostawiona już do hali głównej, książki ułożone w półkach razem z eksponatami. Sam bym sobie usiadł na tym fotelu wyżej, ale nie ma czasu. Trza robić.

Na fali powodzenia i tempa zrobiliśmy razem z ekipą już w pełni ściankę koleją. Jeszcze jakieś małe pierdolety i też będzie można podłączyć. Balustrady już są dla bezpieczeństwa i teraz to aż chce się tam spacerować.

Jutro tylko szlify, elektryka i zlecenie skończone. Będzie się można pobyczyć na kanapie z browarkiem w ręku po tej ciężkiej robocie.

Z fartem w ten poniedziałkowy poranek!

7989fcdc-ab3a-4ea4-a4c6-d887e0c3a0f2
2c0752c4-7266-49e4-9570-20d9daa31ca9
11f14d41-6e1d-4fda-a492-e3b8b3b68cd4
b8189432-cb34-45c7-87ef-cfe872e95fb1
c9cfddf6-bdf0-4c4f-8896-3e1be25dcb8e

Zaloguj się aby komentować

#modelarstwo

Jestem walnięta, oficjalnie walnięta. Siedzę przy tym cusiu od 18 poprzedniego dnia i kończę "na dzisiaj" dopiero o 6. Wciągnęło mnie do reszty. XD

No fajnie to rośnie, ale niektóre tycie elemenciki doprowadzają mnie do sporadycznego płaczu, ale i tak jest gitówa. Nie ustrzegłam się paru błędów, które naprawiałam pilnikiem. No i paluchy bolą, bo większość elementów wymaga siłowego spasowania.

Jeszcze trochę przede mną, ale myślę że w 4 dniach się zmieszczę. I tak najbardziej boję się tych kabelków od świateł.

f4b84020-dc9e-4afd-9fd5-cd3ccb5d88b3
e31237b8-3aab-4053-a676-eebe785af5e7
911c3c54-cd4f-4724-8d0f-e6936c08a731
ed6c39ad-648f-457a-843f-70b776132000
c62e0344-d57b-43cd-a307-175376f49477

Zaloguj się aby komentować

#modelarstwo może?

Dostałam wcześniejszy prezent urodzinowy od niebieskiego i tak wsiąkłam, że od 22 do 4 siedziałam i dłubalam. Jest ekstra! 🤣 No może nie dla mojej d⁎⁎y.

Jeszcze sporo pracy przede mną, ale bardzo fajnie widać progres. A układanie książek to super ćwiczenie cierpliwości, plus chowanie kabelków też mi zajęło trochę czasu.

Będę pokazywała jak rośnie mi biblioteka. Na razie mam w niej biurko. 😄

a3815c9b-7a93-402b-a434-6b8e811614ac
46a599ed-7e09-4b4b-9c07-65b72d8e19c0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie #hejtopaka 2.0

Tego się nie spodziewałam, tutaj serio nie było wąglika. XD A i będzie długo, bo lubię pisać o codzienności jakbym robiła scenariusz do filmu sensacyjnego.

Dzieki ciepłemu komentarzowi @Klamra i bądz co bądź reklamy mojej osoby pod wpisem kociej koleżanki @Shivaa wypadło na to że ja będę odbiorcą paki w ramach #zimowewyzwania. No ekstra! :D

Odebrałam ją wczoraj i kurde na tym etapie myślałam że mnie pokona. W jednej łapie zakupy, w drugiej zdobyczne piwko (reklamówki są dla słabych), ja otwieram paczkomat wyciągam i piździet ciężar istnienia spadł na moje barki. Jakbyś mnie koleżanko widziała w tym marszu do samochódu, to być żałowała że mi tę paczkę wysłałaś. XDDD

Ale dobra dotachane i musi poczekać, na dziś, dzień zerio. Wstałam i hopa po nożyczki. Wiedziałam że ten kociak szukuje dla mnie coś ciekawego. Zajaranko over milion. Otwieram pokrywkę pudełka, folia babelkowa pizd na bok i nagle takie heheheheheee. XDDD Same skarby!

List na sam początek. Treść dla mnie, ale czytałam z wręcz bolesnym bananem na twarzy i UWAGA UWAGA HEJTO @Shivaa za⁎⁎⁎⁎scie rysuje! Proszę ją stalować o to. Zresztą dla Niej to ja wygrałam konkurs #popularitycheck i dobrze. 😂

Komiksy są baja, nie czytany żaden. Co najlepsze jeden z nich jest od wysoko cenionego przeze mnie twórcy, który w ogóle przegapiłam jakoś. Jak na to spojrzałam to takie Wtf, to on coś takiego rysował. XD

Niezbędnik jest niezbędny. Świeczunie kocham, herbatki liściaste również, nawet mam specjalny dzbanek do tego, a cukierków zjadłam już 5 w trakcie pisania tego posta. 😄 Tych drugich jeszcze nie jadłam nigdy, będa na specjalną okazję jak goście przyjdą, bo wyglądają luksusowo. XD A i klocuszki mega, takich tycich jeszcze nigdy nie widziałam.

Napisać dziękuję @Shivaa to jak nic nie napisać. Dzięki takim rzeczom, czuje że gdzieś tam mam internetową koleżankę w Polszy i bardzo żałuję, że nie podziękuję Ci osobiście na Hejtopiwku.

Czekaj na odwet. 😉

PS Już zjadałam 7 cukierków.

bf76d091-3245-4ae3-8968-2cb6d6cc57f9
77a75910-8ee5-4964-a67c-b4026cae822c
ac4f566c-e189-4acd-bf78-78708031302b
0d249107-befd-4d01-b4e1-de885fbfa094

Zaloguj się aby komentować

#popularitycheck #justhejtothings #rysunek

Już dosyć wojny. Wszyscy jesteśmy Polakami, więc wybór jest prosty. Chwała cebuli!

Rysunek jaki jest każdy widzi, taki mech. Nie jestem z niego zadowolona. Wczoraj zaczęłam, ale bolała mnie ręka, głowa i paluszek też. Zostawiłam. Dzisiaj natomiast rodzinkowy dzień do 20, więc jak goście wyszli to od razu usiadłam i odwaliłam to na szybko, tak aby było. Szkoda mi było zostawić tak szkic niewykorzystany.

Mimo wszystko chwała @cebulaZrosolu. W komentarzu oryginał ofc.

c56ced76-8d35-4a10-92de-801b6dc06043

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#popularitycheck #hejtomeme #justhejtothings

Dzień zero nadszedł. Czas wytoczyć kolejne działa. Pepe, nadchodzę...

A tak serio. Żabcia słodka, więc głosy na @Half_NEET_Half_Amazing. Ja to się cieszę, że mogę się z Wami w ten sposób bawić. No i takie pasywno- agresywne podejście podgrzewa atmosferę i pobudza kreatywność. XD

Ogółem #rysunek miał być bardziej kolorowy, ale samo szkicowanie mnie już dostatecznie przetrzepało, więc mamy black&white. Zgniecionych Pepów to ni uja nie umiem rysować, chociaż taki wygląda mocno dramatycznie. 😂

Oryginał w komentarzu.

1bbef071-c8f3-4270-9c73-e05de1f68230

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis

@bojowonastawionaowca to zadziałało! XDDD

Dosłownie 3 minuty przed 17 zamknęłam laptopa. Zrobiłam wszystko!!!! Zaglądałam czasem na apkę z nawyku, ale jak nie mogłam pierdzielić to po co. 😂 Wee nawet o północy poszłam spać i co najlepsze obudziłam się przed budzikiem. A to mi się zwyczajnie nie zdarza, no chyba, że nie śpię całą noc. :D

Polecam każdemu leniuszkowi bana, tak od czasu do czasu, dla zdrowotności.

Sorki @Umypaszka za straszenie. :p

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis

Mam ochotę prosić Ofce o bana na dzisiaj, bo mam tyle pracy, że nałogówo odpalam Hejto raz za razem, byle tylko nie robić co powinnam zrobić. Trzy dokumenty zrobione z siedmiu, a już dawno powinnam się zająć czymś innym. Muszą być na dzisiaj. Porażka. XD Przegrywam z własną głowa na maksa dzisiaj.

Do góry ręce osób które też tak pięknie prokrastynują!

PS Tak na prawdę to nie chcę, ja dzisiaj nie dam rady bez Hejto. 🤣

@Fafalala xd ty aparacie ananasie jak zobaczyłam twój nick wyszarzony to zachodziłam w głowę co musiałaś nawywijać

ehh już mogłaś puścić pastę o serwerowni z owcą

@Fafalala ja siedze na L4 na wypalenie zawodowe właśnie xD po prostu jak mam się zabrać za pracę to zaczyna mnie boleć brzuch i mam wrażenie że się pożygam xD nie wiem co dalej. Muszę odpocząć.

Zaloguj się aby komentować

#popularitycheck #justhejtothings

Czas zatopić statek. Pamiętaj @bartek555 wiem gdzie mieszkasz, w sensie że gdzieś w Szczecinie, ale uważaj. XD

01111388-14a9-4f4e-b25c-cd5bf1b6e3c2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#fafasiezaburza #zwierzaki #kroliki #halomilicja

TLDR: Ukradłam królika. Sorry, ale nie wiedziałam że tak nie można.

62. Moje serduszko rwie się do pisania, a że główka grzeczna to tym razem nie o moim spierdoleniu. Dzisiaj zabiorę Was do świata mistrzowskiej intrygi, pościgów i spektakularnych wybuchów (dobra, bez tych dwóch ostatnich, ale zawsze jakoś tak bardziej patetycznie się robi).

W 2024 roku, siostrunia szefa pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta uznała, że świetnym pomysłem będzie zakup bez konsultacji z jakimkolwiek pracownikiem, królika do przedszkola. Tak dla dzieci, aby go mogły zdeptać. Dobra kobita. Pojawiła się jakoś w październiku z klatką i tym małym uchatym stworzonkiem. Żaden z memów ze zdziwionymi twarzami nie odzwierciedla naszych min w tamtym momencie. Nawet nie było możliwości dyskusji. Królik ma być i już. Będzie fajnie wyglądał na zdjęciach profilu przedszkola. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, dzizys krajst co za ludzie.

No nic to, trzeba się ogarnąć z tym, chociaż problemów logistycznych pojawiła się masa. Zaczęłam się ekspresowo wdrażać w temat zajęczakow. Kupowałam warzywka, ziółka i inne takie takie, aby dobrze miał ten nasz Kicuś. Puszczałam go kiedy mogłam wiedząc, że potrzebuje dużo ruchu, a bycie w klatce jest wręcz torturą, lecz nie zawsze mogłam. Terapie same się nie zrobią. Serduszko mi pękało gdy wychodząc z budynku i mijając mój gabinet widziałam Kicka wychylającego się spomiędzy żaluzji i patrzącego na świat. Dodatkowo zabezpieczanie sali to było planowanie strategiczne, zastanawiając się co ten gałgan może nabroić bez kontroli (i tak nigdy nie wiedziałam co zastanę następnego dnia). Kurde lipa, straszna lipa. Wagi poczucia winy i żalu we mnie nie szło zmierzyć. Przyjeżdżałam do niego na weekendy, aby choć godzinkę dwie posiedzieć, Wyczyścić klatkę, salę i dać szamkę. No i pomiziać, dużo pomiziać. Zabierałam go na dłuższe okresy do siebie w czym bardzo mi pomagał mój partner. Jak on kicał radośnie u nas. No wariat, zwariowany wariat. Zupełnie jak ja. Pojawiały się małe problemy z nim, ale to takie pierdolety.

W końcu mówię dość, on nie może mieć takiej perspektywy życiowej, więc wykorzystując zbliżający się termin kastracji za zgodą dyrektorki zdecydowaliśmy się go uśmiercić. Tak na ament. Siekierą i młotem. Nigdy nie fingowałam śmierci, ale jakby co już mam doświadczenie, polecam się. Moja mama zgodziła się go przyjąć mając do dyspozycji 3 wolne pokoje. U mnie klatka stałaby na środku pokoju, więc nie było opcji. Zabrałam Kicucha do weta, zadziało się co się zadziało. Jeszcze fakturę na firmę wzięłam na to. XDD Po powrocie od razu napisałam do dyrki płaczliwego smsa obwieszczający o jego tragicznej śmierci. Śmiesznie to było pisać, widząc tego słodziaka patrzącego się na mnie z pozycji bochenka chleba. Przedszkolne fanty oddałam, aby przypału nie robić, a ja już wcześniej kratki do kojca zakupiłam plus najpotrzebniejsze rzeczy. Parę dni później nastąpił transport do mojej mateczki, gdzie Kicuś zaczął nowe, spokojne życie. Brojąc i skacząc radośnie pod niebiosa. No słodki jest, mięciutki i mega puchaty. Miziu, miziu, miziu. XD

A to pizdzisko co sprowadziło tego zwierzaka do nas dopiero po jakimś czasie skapneło się, że go nie ma. Na pytanie co z nim, wzruszyłam ramionami mówiąc, że zdechł po kastracji. A okej - no okej i tyle. Ja pierdziu. Szkoda strzępić ryja.

Tak też płenta z tego taka, dla jego dobra jak trzeba- zakoś zwierzaka.

04db2e6d-ac15-48f5-a331-a9d783d372a9

@Fafalala przypomniała mi się historia, właściwie.


Na studiach, na laborkach z fizjologii zwierząt, mieliśmy zajęcia gdzie operowało się szczury i ekstraktowało przysadki z nich. Jak możecie się domyślić szczury laboratoryjne nie za bardzo to przeżywały. W sumie jak się nad tym zastanowić, to sam nie wiem po cholerę to było, wyciągaliśmy im te mózgi, szukaliśmy przysadki i markerami biochemicznymi wskazywaliśmy obszary produkujące hormony... Bez sensu to było i zupełnie nam niepotrzebne. Szkoda zwierzaków.


Oczywiście samym uśmiercaniem zajmowała się laborantka (gazem, jak dobrze pamiętam), bo etyki mieli na tyle by nie dawać takiej roboty nieogarom studentom (ech, historię z żabami, które dali nam do znieczulenia metodą "pierdolnij jej łbem o kant blatu" nie przytoczę, bo mnie fafa odstrzeli gdzieś w ciemnej uliczce, ale jak się domyślacie nie zawsze się to dobrze udawało).


No i koleżanka się dowiedziała co tam się dzieje w pomieszczeniu obok laborek z tymi szczurami, zapowietrzyła się ogromnie i ewidentnie wzburzyła...


Siedzimy sobie wieczorem na wykładzie, nikomu nie widzimy i nagle krzyk... ale taki, że startujący odrzutowiec czułby się zawstydzony! Patrzymy łącznie z psorem co to za inba się dzieje, a tam jedna laska wisi owinięta na filarze i drze się w nieboglosy, a obok spanikowana, wcześniej wspomniana koleżanka, próbuje ogarnąć 4 szczury, które postanowiły spierdzielić jej z kartonu. 


Psor się zapowietrzył, że co to za żarty, czy my poważni jesteśmy?! A ta z wielkimi, maślanymi i pełnymi łez oczami, że ona je uratowała z laboratorium i nie pozwoli skrzywdzić i że nie odda!!! Profesor westchnął, zamamrotał "kolejna..." i wrócił do wykładu.


Laskę odlepilismy z filaru i posadziliśmy jak najdalej od szczurów, szczury złapaliśmy i wyeksmitowaliśmy do kartonu, co ciekawe kumpela żadnych konsekwencji nie poniosła, była chyba na tyle mądra by trzymać się z dala od magazynu odczynników i tylko włamała się do zaplecza, gdzie trzymali szczury w klatkach. Podejrzewam trochę, że to tradycyjna akcja co semestr na tym wydziale była

Zaloguj się aby komentować