Zamówiliśmy meble i dostawa pierwszej części miała być w środę, drugiej w piątek.
Całość przyszła we wtorek, przy czym to co miało być w piątek przyszło bez zapowiedzi. Dobrze, że byliśmy w domu.
Trzeba było (samemu) wytargać cały szpej na trzecie piętro i to bez windy. Bolało!
Potem składania.
Żona - logistyka, ja - brutalna siła.
Daliśmy radę z regałem.
Na ostatnich nogach toaleta i spanie.
Na drugi dzień ZAKWASY! Składamy stolik RTV i biblioteczka. To też trwało, ale poszło dosyć zgrabnie.
Wieczorem przyszedł kumpel, który idealnie wyregulował zawiasy. Nie wiem, jak on to robi, ale ma do tego smykałkę. Po prostu magik. Zrobił to z marszu. Zero problemów. Niektórzy tak mają.
Toaleta i lulu.
Nastał dzień trzeci.
Rano zakwasy nie bardzo chciały sobie dać spokój. Ja i tak miałem lepiej, ale żona to cała połamana chodziła.
Ale nie było miękkiej gry. Trzeba było zrobić porządek. To trwało, ale znowu sukces.
Rower.
Tak sobie wymarzyłem, że po meblowych męczarniach to w piątek trochę pokręcę.
Pogoda ładna, temperatura przyjemna. Nic tylko sprawdzić ciśnienie w oponach i w Polskę.
Sprawdziłem, ruszyłem...
Kamienne nogi!
Myślałem, że banalny podjazd, który robię nawet nie wiem kiedy, mnie zabije. Normalny horror.
Uparłem się i walcząc z oporną materią brnąłem z wiatrem i pod wiatr, z góry i po górę (zawsze boleśnie). W końcu kamienie jakby się rozpuściły i jazda zaczęła sprawiać przyjemność. I wiatr jakby mniejszy...
W każdym razie mamy piękną jesień koło Tarnowa.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Mgła... Niby człowiek wiedział, że będzie, ale i tak była nadzieja, że niekoniecznie, bo przecież taka fajna (około 120 km) trasa była zaplanowana. I jeszcze przejazd nowym, wyasfaltowanym, kawałkiem Velo Raba do Uścia Solnego.
A tu mgła. I co robić?
Czekać!
No to czekam.
O dziesiątej mgły już nie ma, słońce ładnie świeci. Temperatura... 8 stopni i wiatr NW. Rozpoznanie, czyli wyjście na balkon w krótkich spodenkach. Szczypie po łydkach, więc nie ma żartów.
Cztery warstwy: termoaktywny podkoszulek + rękawki, koszulka kolarska, wiatrołap z długim rękawem i kamizelka. Chwila zastanowienia nad spodniami, ale wybór pada na nogawki (w południe ma być nawet 12 stopni) + skarpety merino i ochraniacze na buty (na razie te lekkie), czapka pod kask, bandana...
W zasadzie byłem zdecydowany żeby pojechać na południe i trochę pokręcić pod górę. Ale, jak sobie uświadomiłem, że w ciepłych (11 stopni o 9. rano) ciuchach wdrapię się na jakąś górkę, a potem spocony z tejże górki śmignę...
Może innym razem.
Wykombinowałem trasę w dużej części mi znaną (niektórymi drogami nie jechałem od dobrych kilku lat), kilka kilometrów nowości było.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
To nie jest tak, że lenistwo nadal się mnie trzyma. Stanowczo odrzucam takie insynuacje.
Prawdziwym powodem dzisiejszego płaskopolskiego kursu była chęć "zaliczenia" nowego odcinka WTR o długości 1700 metrów, który wybudowano w Wietrzychowicach. Dodatkową zachętą, była droga w Borzęcinie prowadząca przez śliczny las i ukrywająca dużą ilość wypasionych rezydencji.
Co też uczyniłem!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Leń mnie trochę męczy, więc dziś lekko, łatwo i przyjemnie. Co prawda startowałem przy 12-tu stopniach, a skończyłem przy 23, więc po drodze musiałem kombinować co zdjąć, a co zostawić.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Ooo, kolega widzę zimnolubny, u mnie już były nawet zimowe skarpety, a od randez vous z rękawiczkami z długimi palcami uchronił mnie jedynie fakt, że nie mogę ich znaleźć xD
Płaskopolska. Kolega (ten od niebolących łydek) namówił mnie na jazdę konwersacyjną. I taka była przez większość czasu. Pierwsze 80 kilometrów zaliczyłem w trzy godziny, a potem główną rolę zagrał wiatr, czyli 15 km w 47 minut. I nie było już gadania.
Ale fajnie było poruszać nogami po dłuższej przerwie.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Do połowy pod wiatr. Druga połowa z wiatrem, czyli sprawiedliwie.
Jakby ktoś był w Uściu Solnym, to polecam piekarnię przy głównej drodze. Kawa, zapiekanki, ciasta, drożdżówki. Mnóstwo tego i smaczne (przynajmniej kawa i zapiekanka). Uprzedzam, że nie jestem wymagający
Miałem ciekawe spotkanie z psem rasy pies. W pysku niósł (nie pęk konwalii) kość. Wyglądało, jak kawałek łopatki.
Na mój widok przystanął i widać było, że ma problem: pogonić, czy nie?
Jak pogonić, to trzeba upuścić kość, bo jak gonić i szczekać z kością w pysku?
A może odpuścić? Kość w mordzie to pewnik, a rowerzysta może uciec, albo krzywdę zrobić.
Darował mi życie
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dziś Przecław. Polecam odwiedzenie tamtejszego pałacu. Ładny park, restauracja. Pałac można zwiedzić z przewodnikiem. Trwa to jakąś godzinę (w butach rowerowych nie wpuszczą).
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin