Do połowy pod wiatr. Druga połowa z wiatrem, czyli sprawiedliwie.
Jakby ktoś był w Uściu Solnym, to polecam piekarnię przy głównej drodze. Kawa, zapiekanki, ciasta, drożdżówki. Mnóstwo tego i smaczne (przynajmniej kawa i zapiekanka). Uprzedzam, że nie jestem wymagający
Miałem ciekawe spotkanie z psem rasy pies. W pysku niósł (nie pęk konwalii) kość. Wyglądało, jak kawałek łopatki.
Na mój widok przystanął i widać było, że ma problem: pogonić, czy nie?
Jak pogonić, to trzeba upuścić kość, bo jak gonić i szczekać z kością w pysku?
A może odpuścić? Kość w mordzie to pewnik, a rowerzysta może uciec, albo krzywdę zrobić.
Darował mi życie
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dziś Przecław. Polecam odwiedzenie tamtejszego pałacu. Ładny park, restauracja. Pałac można zwiedzić z przewodnikiem. Trwa to jakąś godzinę (w butach rowerowych nie wpuszczą).
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Lekki rozruch po wczorajszej jeździe plus dobry uczynek, bo kumpla, który nie jeździł kilka miesięcy, namówiłem na coś lekkiego, łatwego i przyjemnego.
I, o dziwo, tak było.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
O ile w ubiegłym tygodniu trasa chciała mnie zniszczyć (udanie) to dziś jechało się kapitalnie, nie licząc krótkiego fragmentu podjazdu na Jamną (od Siekierczyny), która zaczęła się od 11% przez 18% a na końcu zluzowała do miłych 13%.
Interesujący był cmentarz wojenny w Staszkówce (Staszkówka ♰ №118 / 2). Na pierwszy rzut oka niby nic specjalnego. Cztery olbrzymie wieże z wbitymi w nie solidnymi mieczami i schludne nagrobki dookoła. Gdy się jednak wejdzie w cień tych wież i zerknie do góry... Wtedy coś się zmienia.
Ciekawe miejsce. Warto pojechać.
Podobnie interesująca jest wieża w Bruśniku (strome i wąskie schody). Piękny widok na pobliskie wzniesienia, a dodatkowo tablice objaśniające na co patrzymy. Niestety mocno podniszczone przez jakichś dupków.
Gdy tak sobie staliśmy koło wieży (ze mną jechał ten, którego łydy nie bolą - to jego trasa) na elektrycznych rowerach podjechała rodzina 2+2. Zero wysiłku. Zsiedli, popatrzyli z szacunkiem na wieżę, a po chwili usłyszałem "nogi mnie bolą". Kumpel nie wytrzymał i "próżnię" rzucił tekst: a po czym?
Potem już bardzo malownicze zjazdy i podjazdy w kierunku Jamnej i Paleśnicy. Dalej Zakliczyn i Tarnów.
To był dobry dzień!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Najpierw 32 km po płaskim, jak stół, a potem NAGLE znak 16% i faktycznie kilkaset metrów męczarni (tak mi się wtedy wydawało). Wieża widokowa na Bocheńcu to fajne miejsce. Trzeba się tam będzie wybrać "po cywilu" samochodem z żoną.
Potem kozacki zjazd z Rogala do Porąbki Uszewskiej.
No i się zaczęło. Podjaz, kozacki zjazd i tak jedno za drugim.
Sporo było 9-10% i tu nawet nieźle szło, ale w pewnym momencie wywaliło 17% i tego już nie dałem rady podjechać. Przy okazji zrobiło się potwornie gorąco (a zacząłem przy sympatycznych 19 stopniach). Trudno wypych.
Myślałem, że umrę. Dobrze, że latającemu robactwu też chyba było gorąco, bo nie napastowało.
I tak od Sterkowca do Czchowa.
Wcześniej, tuż przed znakiem 16%, skasowałem na Garminie okrążenie i wyszło mi, że w Czchowie miałem ponad 1000 metrów podjazdu na dystansie 52 km.
Od Czchowa do Tarnowa to już płasko, ale nadal było prawie 32 stopnie i ruszałem się, jak mucha w smole.
Ale dystans robiłem, zaliczyłem sporo miejsc, w których nigdy nie byłem i to mnie cieszy.
Inna sprawa, że nieprędko tam wrócę. Jakiś uraz mi się przyplątał
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Wczorajsza prognoza pogody na dziś była bardzo zachęcająca. Dziś ta sama prognoza wręcz przeciwnie. Zamiast planowanych 130 km po szalenie zróżnicowanym terenie przejechałem się dookoła komina. Odwiedziłem kilka dawno nie "jechanych" miejsc i uważałem, żeby się nie ujechać, bo dzisiejsza prognoza pogody na jutro...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dosłownie jeździłem z takik małym lusterkiem chyba z 10 lat. Ostatnio się zarysowało tak, że nic nie było w nim widać. Kupiłem z decathlona najzwyklejsze, powiedzmy normalnych rozmiarów. I, kurde, niebo a ziemia! W tamtym musiałem się wpatrzeć większą chwilę żeby ogarnąć co jest za mną, a teraz od razu widzę.
Dodam, że jak jechałem po nowe, to prawie wjechałem w pieszego na pasach, bo się zagapiłem w to małe lusterko.