Lekki rozruch po wczorajszej jeździe plus dobry uczynek, bo kumpla, który nie jeździł kilka miesięcy, namówiłem na coś lekkiego, łatwego i przyjemnego.
I, o dziwo, tak było.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
O ile w ubiegłym tygodniu trasa chciała mnie zniszczyć (udanie) to dziś jechało się kapitalnie, nie licząc krótkiego fragmentu podjazdu na Jamną (od Siekierczyny), która zaczęła się od 11% przez 18% a na końcu zluzowała do miłych 13%.
Interesujący był cmentarz wojenny w Staszkówce (Staszkówka ♰ №118 / 2). Na pierwszy rzut oka niby nic specjalnego. Cztery olbrzymie wieże z wbitymi w nie solidnymi mieczami i schludne nagrobki dookoła. Gdy się jednak wejdzie w cień tych wież i zerknie do góry... Wtedy coś się zmienia.
Ciekawe miejsce. Warto pojechać.
Podobnie interesująca jest wieża w Bruśniku (strome i wąskie schody). Piękny widok na pobliskie wzniesienia, a dodatkowo tablice objaśniające na co patrzymy. Niestety mocno podniszczone przez jakichś dupków.
Gdy tak sobie staliśmy koło wieży (ze mną jechał ten, którego łydy nie bolą - to jego trasa) na elektrycznych rowerach podjechała rodzina 2+2. Zero wysiłku. Zsiedli, popatrzyli z szacunkiem na wieżę, a po chwili usłyszałem "nogi mnie bolą". Kumpel nie wytrzymał i "próżnię" rzucił tekst: a po czym?
Potem już bardzo malownicze zjazdy i podjazdy w kierunku Jamnej i Paleśnicy. Dalej Zakliczyn i Tarnów.
To był dobry dzień!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Najpierw 32 km po płaskim, jak stół, a potem NAGLE znak 16% i faktycznie kilkaset metrów męczarni (tak mi się wtedy wydawało). Wieża widokowa na Bocheńcu to fajne miejsce. Trzeba się tam będzie wybrać "po cywilu" samochodem z żoną.
Potem kozacki zjazd z Rogala do Porąbki Uszewskiej.
No i się zaczęło. Podjaz, kozacki zjazd i tak jedno za drugim.
Sporo było 9-10% i tu nawet nieźle szło, ale w pewnym momencie wywaliło 17% i tego już nie dałem rady podjechać. Przy okazji zrobiło się potwornie gorąco (a zacząłem przy sympatycznych 19 stopniach). Trudno wypych.
Myślałem, że umrę. Dobrze, że latającemu robactwu też chyba było gorąco, bo nie napastowało.
I tak od Sterkowca do Czchowa.
Wcześniej, tuż przed znakiem 16%, skasowałem na Garminie okrążenie i wyszło mi, że w Czchowie miałem ponad 1000 metrów podjazdu na dystansie 52 km.
Od Czchowa do Tarnowa to już płasko, ale nadal było prawie 32 stopnie i ruszałem się, jak mucha w smole.
Ale dystans robiłem, zaliczyłem sporo miejsc, w których nigdy nie byłem i to mnie cieszy.
Inna sprawa, że nieprędko tam wrócę. Jakiś uraz mi się przyplątał
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Wczorajsza prognoza pogody na dziś była bardzo zachęcająca. Dziś ta sama prognoza wręcz przeciwnie. Zamiast planowanych 130 km po szalenie zróżnicowanym terenie przejechałem się dookoła komina. Odwiedziłem kilka dawno nie "jechanych" miejsc i uważałem, żeby się nie ujechać, bo dzisiejsza prognoza pogody na jutro...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dosłownie jeździłem z takik małym lusterkiem chyba z 10 lat. Ostatnio się zarysowało tak, że nic nie było w nim widać. Kupiłem z decathlona najzwyklejsze, powiedzmy normalnych rozmiarów. I, kurde, niebo a ziemia! W tamtym musiałem się wpatrzeć większą chwilę żeby ogarnąć co jest za mną, a teraz od razu widzę.
Dodam, że jak jechałem po nowe, to prawie wjechałem w pieszego na pasach, bo się zagapiłem w to małe lusterko.
Wreszcie jazda w Świętokrzyskiem. Co prawda dwa lata temu jechałem ze Stopnicy, przez Kurozwęki, Ujazd (Krzyżtopór) i wyszedł całkiem ładny dystans, ale to było tylko liźniecie.
Bo Świętokrzyskie to Góry, a Góry to Święty Krzyż.
I dziś to mam!
Dodatkowo sporo podjazdów (1521 m), zarówno tych sympatycznych z niewymagającym podjazdem (3-4%) i miłymi zjazdami, jak i tych kilkunastoprocentowych z kosiastymi zjazdami.
Sądzę, że jeszcze tam wrócę, bo warto!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Spokojna jazda "zakłócona" przez przechodzącego przez drogę jeża. Zatrzymałem się - jeż też.
Zacząłem odę do jeża: Weź, durny jeżu i uciekaj z tej ulicy.
Jeż się tylko nastroszył.
Za mną zatrzymał się samochód. Oglądam się i widzę, że kobieta i facet patrzą co się dzieje. Widać, że mają ubaw.
Kontynuuję odę do jeża: Rusz się, bo cię zgarnę i wyniosę w krzaki.
Jeż już całkiem się zwinął w kulkę.
Czuję, ze jestem bezradny. Odwracam się i macham do kierowcy, żeby mnie objechał (i jeża też). Gość ruszył, zrównał się ze mną, a w tym momencie Jerzy Jeż uznał, że czas na niego.
Naturalnie samochód zatrzymał się z pewnym hałasem, na co jeż ponownie zrobił z siebie kulkę.
Teraz kierowca i ja popatrzyliśmy na siebie bezradnie.
Nastało coś, co Andrzej Poniedzielski nazywał "rampą semantyczną", czyli cisza.
I kto wie, czy nie było to najlepsze wyjście, bo po jakieś pół minucie Jerzy Jeż nabrał odwagi, wystawił nos, trochę nim pokręcił i dziarsko potuptał w krzaki.
Samochód ruszył, pomachaliśmy sobie na pożegnanie i rozstaliśmy się z szerokimi uśmiechami.
Ruszyłem w swoją stronę, spokojnie, bez pośpiechu...
Sielanka.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Miało wiać solidnie w ciągu dnia, więc wyjechałem o szóstej rano. Cisza, spokój...
Jedynie durny jelonek chciał mnie koniecznie staranować, bo mama zdążyła przeskoczyć drogę przede mną, a on się zagapił. Na szczęście się zmitygował, zawrócił i uciekł. I dobrze, bo chociaż to była młoda sztuka (malutkie różki) to jednak był całkiem spory.
No i jamnikopodobny zwierz, który koniecznie chciał mnie przynieść w zębach, ale jakoś opornie szło i pomimo moich szczerych zachęt (tłustawy był) raczej truchtał niż gonił.
Poza tym spokojna jazda po płaskopolsce.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Z Tarnowa na Wał, potem widokowy zjazd do Gromnika i seria zjazdów / podjazdów przez Polichty, Paleśnicę i Rudę Kameralną do Zakliczyna. Potem już tylko wygodnie Velo Dunajec do domu.
I 942 metry podjazdów zaliczone .
Gorąco :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin