Hejto.pl

307 697 + 42 = 307 739


Spokojna jazda "zakłócona" przez przechodzącego przez drogę jeża. Zatrzymałem się - jeż też.

Zacząłem odę do jeża: Weź, durny jeżu i uciekaj z tej ulicy.

Jeż się tylko nastroszył.

Za mną zatrzymał się samochód. Oglądam się i widzę, że kobieta i facet patrzą co się dzieje. Widać, że mają ubaw.

Kontynuuję odę do jeża: Rusz się, bo cię zgarnę i wyniosę w krzaki.

Jeż już całkiem się zwinął w kulkę.

Czuję, ze jestem bezradny. Odwracam się i macham do kierowcy, żeby mnie objechał (i jeża też). Gość ruszył, zrównał się ze mną, a w tym momencie Jerzy Jeż uznał, że czas na niego.

Naturalnie samochód zatrzymał się z pewnym hałasem, na co jeż ponownie zrobił z siebie kulkę.

Teraz kierowca i ja popatrzyliśmy na siebie bezradnie.

Nastało coś, co Andrzej Poniedzielski nazywał "rampą semantyczną", czyli cisza.

I kto wie, czy nie było to najlepsze wyjście, bo po jakieś pół minucie Jerzy Jeż nabrał odwagi, wystawił nos, trochę nim pokręcił i dziarsko potuptał w krzaki.

Samochód ruszył, pomachaliśmy sobie na pożegnanie i rozstaliśmy się z szerokimi uśmiechami.

Ruszyłem w swoją stronę, spokojnie, bez pośpiechu...

Sielanka.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Komentarze (3)

@Solar Nie zdążyłem. Byłem tak zaaferowany "jeżowym" problemem, że pomyślałem o tym, jak ślad po gościu zaginął.

Trochę mi łyso z tego powodu

Zaloguj się aby komentować