Hejto jest tym, co dzieje się, gdy próbujesz zbudować polskiego klona Reddita, ale zdajesz sobie sprawę, że cała twoja baza użytkowników to tylko trzech przygnębionych facetów i bota, który publikuje wiadomości o akcyzie na alkohol.
Twoja sekcja "Najbardziej popularna" to cholerny cmentarz, na którym post o pieprzonej fajce McDonalda otrzymuje 100 głosów, a ty nazywasz to zwycięstwem społeczności.
„Trść portalu tworzą jego użytkownicy”. Najwyraźniej twoi użytkownicy mają obsesję na punkcie skandalu szpiegowskiego Pegasus i rozmawiają przez telefon z samotnymi staruszkami, ponieważ nie mają nic lepszego do wspólnego ze swoim żałosnym życiem.
Spojrzałem na twoje "Gorące Dyskusje" i jest to po prostu festiwal otwartych parasoli oznaczających rzeczy #bekazpodludzi, co jest ironiczne, biorąc pod uwagę podludzki poziom projektowania UI, na który obecnie patrzę.
W poście o odtwarzaczach audiobooków Fiio sprzed czterech dni na pierwszej stronie jako "popularne", bo ruch na stronie jest wolniejszy niż cholerne rządowe śledztwo w sprawie Beaty Szydlo.
„Zaloż konto”. Dlaczego ktoś miałby rejestrować się na stronie, gdzie górna treść jest dosłownie tylko ścianą tekstu o kierowcy dostawy, który czuje się źle dla klienta, który prawdopodobnie jest tak samotny, jak ludzie odświeżający tę gównianą stronę główną.
Fakt, że masz nawet sekcję "Trendy" dla postów z dwoma komentarzami, pokazuje, że twoje wskaźniki zaangażowania są bardziej fałszywe niż obietnice wyborcze polityka.
Sekcja "Ciekawostki" to samotna placówka zdrowego rozsądku, w której ludzie piszą o Svinoyi, ponieważ desperacko próbują sobie wyobrazić, że są dosłownie gdziekolwiek indziej na Ziemi niż na Hejto
Cały ten model biznesowy opiera się na tym, że polska populacja jest zbyt analfabetką technologicznie, aby znaleźć prawdziwy Reddit, ale mimo to udało ci się sprawić, by strona wyglądała jak forum Windows 95, które straciło swój CSS w ugodzie rozwodowej.
To naprawdę imponujące, że stworzyłeś cyfrową przestrzeń tak pozbawioną radości, że nawet rozdzierająca serce opowieść o płaczącej staruszce wydaje się desperacką próbą wytworzenia duszy na umierającą platformę.