Czy obecna tu dwukołowa ekipa miała kiedykolwiek do czynienia ze skuterami Piaggio? Kiedyś to był magiczny synonim skutera w ogóle, ale tyle o tej marce wiem. Nie kojarzę nikogo kto używa, a jestem ciekaw jak wypadają na tle innych marek. Tyle co wiem, to że serwis trójkołowców jest drogi, ale skąd, nie mam pojęcia.
@jedzczarnekoty Ja testowałem kiedyś Medley 125 ale w końcu kupiłem Hondę SH125, tylko nie pamiętam już czemu. Chyba cenowo lepiej wypadała i wolałem mieć bardziej płaską podłogę [która w hondzie i tak okazała się taka sobie]. No ale kibel 125 to jak kibel 125, aby miał te 12+ kuni i tyle
Transportery to za⁎⁎⁎⁎ste samochody.
Gdyby tylko diesle nie miały AdBlue, DPFów i były w V6 to były by to nad pojazdy.
A tutaj ktoś nie tylko poszedł w pneumatykę ale i nie bał się szarpnąć na felgi.
#vw #motoryzacja #uk
Toyota yaris to taki SUV dla karłów. Ktoś o wzroście 180 cm siedzi w tym wysoko, ale z głową pod sufitem. Świateł nie widać, ręce wysoko.,wszystko za blisko jeśli chodzi o zasięg.
Żeby nie było, yaris jest super, szczególnie w mieście. Ale dla niższych osób. Już wiem, czemu się o tym mówi, że to auto dla kobiet. Żadnego auta nie stygmatyzuję, ale on jest po prostu ciasny i to dlatego.
@RogerThat nie wiem która generacja, ale miałem dwie i jeździło mi się świetnie i na nic nie narzekałem, przy 180cm. Także, nie potwierdzam, auto dla każdego.
może tak może nie. ale mało pali od tankowania powrót do domu i znowu do roboty - pokazuje 4.2 a były. momenty że i 3,9 xD. MOcny eko driving. Normalna jazda 4,8
Poczyniłem wpis na Recenzexie o dziwnym malaczu (dawno nie było w sumie XD), a dokładniej o 126p Waderze - dziwnej pseudoterenowej i plastikowej małoseryjnej odmianie malucha, która miała być karoserią zastępczą dla wysłużonych 126p
Cóż mogę więcej rzec - miłego weekendu, znośnej pogody ; ) i do następnego wpisu : >
Ten trzeci wilk mówi - kurde, ściągnąłbyś sobie coś fajnego z USA (niestety u nas nie są dostępne).
To coś fajnego to ofc IS 500.
Wolnossące V8, samochód pełen gracji ale wciąż brzmiący przyjemnie.
Taki "idealny" balans pomiędzy mokrym snem nastolatka o głośnym i szybkim samochodzie, a potrzebami starego dziada - czyli wygodny sedanik.
Może właśnie w ten sposób wygląda "rozsądny" kryzys wieku średniego xD
W razie czego, jakby ktoś chciał bardziej cywilną wersję, to IS350 ma V6 uznawane za jeden z najbardziej pancernych silników, do tego ma opcję AWD (w 500 tylko tył).
Jak dla mnie piękna furka, w tym roku przeszła też lifta, poprawiono środek.
ISF to zdecydowanie jeden z najbardziej dających frajdę samochodów, jakimi dane mi było jeździć. IS 500 to taki trochę następca, z mocniejszym silnikiem, ale z mniejszym pazurem.
@rith zadam pytanie, nie jest złośliwe, ale mnie zastanawia: skąd potrzeba posiadania głośnego samochodu. Czemu robienie hałasu jest fajne albo sprawia, że auto jest fajniejsze?
Od kilku lat mieszkam sobie we własnym mieszkaniu, przy spokojnej ulicy. Od jakiegoś czasu sąsiedzi w „fajnych i głośnych” samochodach mocno zaczęli utrudniać życie. Jeden z nich ma corvette. Wyjeżdżając z garażu robi hałas na całą dzielnicę, aż szyby chodzą. Nie wiem czy robi to specjalnie, czy takim autem rzeczywiście nie da się wyjechać cicho i spokojnie.
Ale jestem na skraju nerwowym…
Wytłumacz mi proszę, co daje głośne auto?
PS. byłem jakiś czas temu w jednym z chińskich miast biznesowych. Byłem w szoku, jak cicho jest tam na ulicy. Większość aut to elektryki.
Żeby nie było - nie jestem ekoświrem, nie jestem za elektryfikacją na siłę, w chwili obecnej i przy stanie naszej infrastruktury w zasadzie nie jestem za nią w ogóle. Ale poziom hałasu, jaki generuje ruch uliczny, jest naprawdę ogromny
Dawno nie było #porannyprzegladotomoto to będą dzisiaj nawet dwa.
Kilka miesięcy temu kupiłem sobie furkę, to przestałem namiętnie przeglądać otomoto. Jednak wszyscy wiedzą, że człowiek nigdy nie może być syty i czas wrócić do przeglądania. Bo to w końcu wspaniały sport do porannej kawy.
Zatem siadam, kawka i jedziemy, dzisiaj mam dla Was dwa wpisy i dwie propozycje.
Ogólnie to od zawsze są we mnie dwa wilki. W sumie to nawet trzy.
Jeden od zawsze mówi `Debilu, masz fajną furkę, przestań oglądać to otomoto, za robotę byś się wziął`
Miałem przyjemność zrobić koło 700 km, drugą generacją tego samochodu z takim silnikiem. Czołg, szybki, ciężki czołg, kurde nawet Fiat Ducato nie dawał takich odczuć.
Wiecie z czego produkowano kolektory dolotowe do pojazdu Rover SD1 w roku pańskim 1984?
Było to swojego rodzaju aluminium.
Nie jest to zwykle amelilinium jednak!
Pochodziło ono ze śmieci oraz puszek po piwie które było pite w trakcie ich produkcji
Ale nakładem samozaparcia i "chęci" udało się jednak wstawić gniazda wtrysków
Teraz zostaje czekać aż nasz wspaniały @macgajster odpali swojego potwora o pojemności 2.6L z nowym komputerowo (!) sterowanym układem zasilania w paliwo
Miałem niesamowitego farta i udało mi się wygrać ostatnią edycję #narysunki.
W związku z tym że jako zwycięzca mam wybrać temat najbliższej pracy, moja rola ograniczy się tylko do obserwatora. Najbardziej obawiam się tego że jestem tutaj anonimowy i ten post zginie pośród wielu innych.
Cały tydzień chodziły mi tematy po głowie ale zauważyłem ostatnio wzmożoną aktywność na tagu #motoryzacja a dodatkowo zaczyna się sezon urlopowy.
A więc tematem przewodnim będą:
"Perypetie motoryzacyjne w trakcie podróży". Może być wizyta u mechanika, autostop, czy zbieranie grzybów przy drodze.
Technika dowolna: rysunek, farby, szkic, grafika wektorowa, CSS, co sobie za marzycie.
Data oddawania prac 3 lipiec 2026. Wygrywa praca z największą ilością piorunów.
"Kiedyś to były auta, teraz już takich nie robio. Teraz to siem tylko psujom"
Zawsze mnie bawi ten tekst. Wszystko się psuje, nie ważne czy stare czy nowe. Na przykład dzisiaj ten gagatek ze zdjęcia przywitał mnie awarią modułu klimatyzacji więc nie mam w ogóle nawiewów w kabinie xD
Może różnica jest taka, że w starszych autach moduły był oddzielnie więc nawet jak dupnęło A to pozostałe B i C działają niezależnie. Teraz z jakąś centralną jednostką to pewnie razem ze śmiercią nawiewów umarłoby sterowanie szyb i ekran dotykowy xD
No i sprawa jest taka, że teraz to muszę wyciągnąć moduł, rozłożyć i polutować płytkę aby naprawić zimne luty. A w nowym musiałbym wymieniać jakiś komputer i programować go od nowa.
Mhm, tak sobie wmawiaj byczku, na pewno to cacko psuło się tak samo często 25 lat temu xD Ale dobrze, potrzebujesz racjonalizacji pakowania w to czasu i pieniędzy i fajnie. Nawet zazdroszczę.
Wczoraj rozmawiałem z typkami z pracy o #motoryzacja , bo skłaniam się do wymiany mojego 15 letniego Passeratti na coś świeższego. I pytałem, czy ich auta spełniają ich oczekiwania. I tak:
- jeden ma Hyundai Tucson z 2016, diesel: żre mu tyle oleju, że co miesiąc prawie litr dolewa. Do tego kilka miesięcy temu mu się zepsuł silnik i wydał na to 15k pln.
- drugi ma Focusa, nie pamiętam jaki rok, ale jakoś z rok, dwa po gwarancji i mówi, że wydaje jakieś 10k rocznie na auto (na same naprawy usterek)
- trzeci ma starego Citroena i chciał kupić nowego, to mu mechanik powiedział, że te nowe to do końca gwarancji mało kiedy dociągają bez przejażdżki co najmniej raz lawetą
Trochę mnie to zmartwiło, bo w moim to w sumie nic się nie psuje, a wymienić bym chciał, jedynie dlatego, że fajnie byłoby mieć android auto.
Poważnie to tak wygląda w tych trochę nowszych autach, czy to tylko zbiegowisko pechowych kierowców było?
@Spleen Jak nazistowskich wozów nie lubię dla zasady - tak muszę przyznać że lepiej dbać o tego starego paska, kupić mu dedykowany android system nawet za 3k z montażem NIŻ kupować coś nowszego w co będziesz musiał włożyć $ na start (99% osób nie inwestuje przed sprzedażą tylko się pozbywa).
Sprawdź dokładnie jaki jest stan podłogi, podłużnic i kielichów, czy w głębi nie jest zgnity - jeżeli jest ok - ja bym trzymał
@Spleen raczej zbiegowisko ludzi, co kupili kiepskie auta z kiepskimi silnikami i płaczą. Miałem pięcioletnią Mazdę i jak wymieniałem, to na kolejną Mazdę. Nic się nie dzieje, auto ładne, wygodne, oszczędne. Drobne problemy z elektryką, typu szyba jedna się zacięła.