Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#gospodarka

5
0
plackojad

@inty No i jednak PiS potrafi sobie radzić z gospodarką, Polacy nie potrzebują libkowego lewactwa, skoro mają rozsądnych gospodarzy z obecnie rządzących, a za rok zostanie to uzupełnione o element wolnościowy z Konfederacji.

jeremy-spring

@bobikkufel Zaprzeczyłeś sam sobie. Jeżeli ceny to droga (z tą analogią się zgadzam), a inflacja opisuje zmianę cen, to pierwszą pochodną drogi w fizyce jest prędkość.

 

To że w tym układzie są sprzężenia zwrotne i inni uczestnicy rynku patrzą sobie nawzajem na ręce/ceny i w wyniku tego inflacja się nakręca to osobne zjawisko.

 

Co do samej analogii prędkości to bieżąca sytuacja jak najbardziej tutaj pasuje. Mamy dodatnią prędkość -- ponad 17% inflacji dalej. Inflacja trochę zwolniła -- czyli ujemne przyspieszenie. Prędkość jest dodatnia, więc mamy spadek wartości pieniądza. Przy tym ujemny przyspieszeniu jakie mamy za jakieś 2 lata wróci w okolicę wartości, które pozwolą szaremu człowiekowi o niej zapomnieć.

bobikkufel

@jeremy-spring

 

Nie wiem czym nazywasz prędkość ujemną, bo w fizyce coś takiego nie istnieje.
Więc jeżeli inflacja jako prędkość miała by być ujemna (deflacja) to by oznaczało cofanie się w czasie, a nie jest to możliwe.

 

stąd właśnie prędkość, wartość pieniądza musi być wartościami (0,oo)
a ceny mogą być dowolne nawet ujemne i zawierać się na prostej (-oo,+oo)

 

Inflacja to "prędkość wzrostu wartości pieniądza",
przyspieszenie jest to "prędkość wzrostu wartości szybkości poruszania się"

 

więc jak mówiłem

 

inflacja to przyspieszenie/spowolnienie(może być dodania ujemna i 0)
wartość pieniądza to prędkość (może być stała, nie może być mniejsza niż 0)
ceny (mogą być stałe, mogą się zmieniać w zależności od wartości pieniądza)

 

ceny tworzą płaszczyznę, ale jedna cena to punkt na osi czasu i kwoty

Zaloguj się aby komentować

Pod wpływem użytkownika @Lopez_ naszła mnie taka myśl.

Wszystko drożeje, place maleją, jakość usług państwa w stosunku do kosztów jest gówniana, własne M to marzenie, a dziecko? Jak już to max jedno, bo to drogi biznes.

Tren kraj się wyludni, każdy kto da radę to wyjedzie, nowych Polaków nie będzie, zostaną starzy emeryci i koniec.

Będziemy prosić się o zabory jeszcze....

 

I to nie jest problem w nas, bo ci sami ludzie z gówno pracą na zachodzie mają dość wysoki standard życia i kilkoro małych brzdąców.

 

Coś poszło nie tak i tylko wojna domowa, rozlew krwi, lub pucz to zmieni. Modlę się o to.

moll

@jbc_wszystko laicyzacja nie przyszła dlatego że ludzie przestali czuć potrzebę wiary w coś wyższego, tylko dlatego że przestali wierzyć w instytucję KK

krokodil3

@jbc_wszystko szczerze to bardziej szkodzi smog, który mi PIS zafundował teraz niż ten epapieros xd Wiadomo, że palenie czegokolwiek nie jest obojętne dla zdrowia, jednakże nie ma naukowych badań które jednoznacznie by wskazywały, że palenie epapierosa kończy się hospitalizacją i kosztownym leczeniem w szpitalu później. Akcyza jest po to, żeby finansować leczenie osób które nadużywały danej substancji jak fajki, czy alkohol. Skoro nie ma wskazań do leczenia ludzi po epapierosie, to skąd taka mordercza akcyza... Serio brakuje kasy w budżecie państwa skoro takie coś odpierdalają. We włoszech też taką pojebanie wysoką akcyze na epapierosy nałożyli i wycofali się z tego pomysłu po roku, bo ludzie zaczęli palić zwykłe fajki albo z czarnego rynku sobie ogarniali jakieś nieznane gówna bez etykiet itp. U nas jak wiadomo, jak się coś wprowadzi to już zostaje, bo nie można się przyznać do błędu...

CiezkiBroniofacet

@Utylizejszyn

ci sami ludzie z gówno pracą na zachodzie mają dość wysoki standard życia i kilkoro małych brzdąców

 

I tu się mylisz, u nich też nie jest za wesoło.

33aa14bf-000e-42e7-9e00-46bdc4e9651e

Zaloguj się aby komentować

Lopez_
Lopez_Zawodowiec

Jestem co raz bardziej przytłoczony poziomem cen i życia w tym kraju. A będzie tylko gorzej. PiS podnosi najniższą aż o 600 brutto od nowego roku. A z 1 stycznia kończy się obniżka VATu na paliwo i żywność. To jest katastrofa. To nie jest kraj do życia dla ludzi, tylko dla niewolników. Bogacić mogą się tylko globalne korporacje i banki oraz ich pieski w postaci polityków. Reszta ma zapierdalać za miskę ryżu.

 

Mam 26 lat. Zarabiam 5000 brutto + premie. I to jest gówno warte. Chcę iść do fryzjera i ceny minimum 70 zł za proste strzyżenie xD Dopiero podpisałem umowę. Za rok mam negocjować 800 zł brutto podwyżki, żeby być 200 brutto do przodu. Dla mnie to jest netto jakieś 170 zł na plus względem tego co mam teraz (nie uwzględniając inflacyjnego 600 zł, bo to żadna podwyżka). A pracodawca musi zapłacić tysiaka więcej. Po roku pracy w firmie. Zgodzi się? Nie. Znajdę pracę z gołą podstawą 6k brutto? Wątpię, Janusze teraz chcą przycinać na B2B XD

 

Musiałbym zacząć zarabiać 6 tysięcy NETTO, żeby było mnie stać na życie w pakiecie "standard", czyli zaspokojenie potrzeb bez fajerwerków. Ale ilekroć będę się zbliżać do tej kwoty, tak wartość pieniądza będzie spadać. Niestety patrząc na zarobki na rynku, to pracodawcy zatrzymali się w 2015. Nie liczę zarobków dla programistów i 5 % społeczeństwa w postaci jakichś inżynierów z 7-10 letnim skillem.

 

Polska jest krajem, w którym powoli dochodzi do tego, że zjedzenie fast fooda na mieście to LUKSUS. Luksusem jest opierdolić gówno-produkt z McDonalds lub zjeść burgera z budy (biedackie jedzenie tak naprawdę).

 

Po co się kształcić w tym kraju, edukować i robić cokolwiek za biedackie 1-1.5k euro? Lepiej nauczyć się czegoś praktycznego, języka i wypierdolić. Mój kolega jest robolem w Holandii za 2k euro i żyje na wyższym poziomie niż większość korposzczurów w Polsce. Kraj w którym komuna spotyka się z dzikim kapitalizmem. Ha tfu.

Mikry_Mike

@Lopez_

Polska jest krajem, w którym powoli dochodzi do tego, że zjedzenie fast fooda na mieście to LUKSUS. Luksusem jest opierdolić gówno-produkt z McDonalds lub zjeść burgera z budy (biedackie jedzenie tak naprawdę).

 

poprawka - wracają lata 90

CiezkiBroniofacet

@moll Ten cały "koszt pracodawcy" to bajka. To pracownik musi wytworzyć na tyle dużo dóbr lub świadczyć na tyle dużo usług żeby w rezultacie wypracować równowartość kwoty brutto + koszt pracodawcy + zysk pracodawcy. Więc to nie jest "koszt pracodawcy" tylko podwójne opodatkowanie pracy którą wykonuje pracownik. To że pracodawca i pracownik składają się po połowie na to wszystko jest tylko iluzją która wynika z tego że to pracodawca jest w tym układzie płatnikiem.

moll

@CiezkiBroniofacet ale elegancko jest to przed pracownikiem ukryte i nazywane kosztem pracodawcy. Jest to pośrednio ukryte podwójne opodatkowanie etatu. I w teorii nie podwójne, bo część jest zapisana w ustawie jako współłożenie pracodawcy na określone fundusze. Dlatego masz to rozbicie, żeby ludzie tych złodziei co to wymyślili na widłach za to nie wynieśli.

Zaloguj się aby komentować

inty

@libertarianin Co do punktu 2-go: Nawet osoby zarabiające po 15k netto mają problemy z maksymalnymi widełkami zdolności aby sprostać cenom ofertowym. Wychodzę z założenia, że lepiej wziąć kredyt przy wyższych stopach ale lepszym DTS niż po kule przy historycznych niskich stopach.

 

Co do punktu 1 i moich nadzei: mam nadzieję, że sytuacja odbija się czkawką i w Polsce standardem staną się kredyty na stałą stopę przez cały okres kredytowania bądź minimalny czas okresowo stałego oprocentowania kredytu zostanie regulacją zwiększony.

libertarianin

@inty imo branie na stałych teraz na 5 lat to samobójstwo, ale jak stopy spadną za 1-3 lata to już może będzie miało sens

inty

@libertarianin Kiepska to decyzja pójść teraz na stałe. Jeżeli ma to dać spokój psychiczny to nie przeliczysz tego na hajs. Zawsze można robić refinansowanie jak już stopy spadną i uzyskać lepsze warunki.

Zaloguj się aby komentować

Konfederacja miażdży nieudolny PiS. Zmierzamy szybko ku katastrofie finansów...

 

Link: https://nczas.com/2022/11/23/konfederacja-miazdzy-nieudolny-pis-rzad-mateusza-morawieckiego-uprawia-kreatywna-ksiegowosc-video/

 

Myślę, że warto się zapoznać

Nebthtet

@plackojad wybacz, ale to źródło nie jest wiarygodne nic, a nic.

walus002

Konfederacja xDDDDDDDDD

L3stko

@plackojad dzień dobry.

Zaloguj się aby komentować

Lopez_
Lopez_Zawodowiec

Większość młodych, wielkomiejskich przedsiębiorstw to pic na glinianych nogach. Zatrudnienia tylko na B2B, dla mlodych UZ to fikcyjne budowanie poczucia dobrobytu. To sie opłaca albo jak zarabiasz duzo, albo jak jesteś młody i jeszcze masz 2.5 eoku ulgi. Dlatego sa tam takie rotacje.

 

Wyatarczy, że wjezdza jakaś regulacja odnosnie B2B i nagle te 200 osobowe firmy w szklanych wieżowcach robią fikołka z upadkiem na łeb xD

 

Sam pracuję na Uop, mam 26 lat, 3 lata skilla w sprzedaży i 2 w marketingu (jedna praca jako account manager w agencji reklamowej) zbliżam sie do tego momentu, gdzie będę czuć już stabilność i pewnosć na rynku, jak będe kisdys chcial zmienić prackę

 

Ale pamiętam bekowa sytuację. 1 moja praca, Konsultant sprzedaży wakacji w firmie out sourcingowej dla dużego pośrednika. Umowa zlecenie co miesiąc nowa xD Raz Inspekcja pracy zrobiła kontrolę, opowiadali znajomi, a u nas umowy podpisywalismy czasem po kilku dniach. Janusz młody biznesmen kazal uciekać, żeby ich nie widzieli, a jutro podpiszą xDD

 

Firma upadła w covidzie z tego co wiem.

5tgbnhy6

@Lopez_ kazdy orze jak moze, mi sie tez na B2B nie podobalo, ale w takim panstwoe zyjemy ze oplaca sie kombinowac, tylko nie kazdemu sie chce, nie kazdy umie

Zaloguj się aby komentować

W Q2 2023r. zapowiada się zapaść w budowlance.

 

Mam wrażenie, że część firm, deweloperów nadal nie wierzy, że w tak krótkim czasie może nastąpić takie załamanie.

 

Źródło: https://twitter.com/TomekNarkun/status/1595702991704711168

83fb3e19-0b6d-46f6-8a07-cb44680eb529
znany_i_lubiany

Ceny oderwane od rzeczywistości, developerzy tyle lat i nic nie "odłożyli", dziki biznes na całego, kredyty dalej na bandyckich warunkach czyli ruletka ze zmiennym % i równie złodziejski WIBOR, czego tutaj się można było innego spodziewać ?

Zaloguj się aby komentować

  • Tempo wzrostu cen w Polsce już sięga prawie 18 proc., czyli najwyższego poziomu od niemal 26 lat, a szczyt prawdopodobnie dopiero przed nami
  • Ekonomiści wskazują, że tak wysoki wskaźnik CPI i tak daleki od celu inflacyjnego NBP może oznaczać, że tempo wzrostu cen wymknęło się spod kontroli
  • Zdaniem ekspertów władze mają jeszcze co robić w polityce pieniężnej i fiskalnej, aby walczyć z inflacją i szybciej sprowadzić ją do celu NBP. Nadzwyczajne działania takie jak denominacja waluty nie powinny być jednak potrzebne

 

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inflacja-wymknela-sie-spod-kontroli-co-to-tak-naprawde-oznacza/5d3268s

libertarianin

oficjalne tempo

S2k0

Może trzeba zacząć od redukcji wydatków a takie rzeczy jak eskorty reprezentacji przez f16, pomniki i reklamy nowych ładòw z których nie możemy se nie skorzystać.

 

Nie mówię już o redukcji socjali i po prostu nie zmieniając wszystkiego w kółko, bo człowiek nie może se zrobić jakiś większych planów.

libertarianin

@S2k0 o tej eksorcie nie słyszałem

 

po za tym nasz nierząd potrzebuje dobrego marketingu bo nikt tego gówna nie kupi w takim wydaniu jak jest w rzeczywistości, dlatego jedna ręka drukuje hajs i podnosi stopy a druga rozdaje z tej samej kieszeni xD

Zaloguj się aby komentować

Czy użytkownicy portalu pamiętają, że obecne niskie ceny są wynikiem obniżki Vatu?

To trzymajcie się za kieszeń. Stary Vat powraca!

 

"Jak zapowiedział wicepremier Jacek Sasin od nowego roku powrócą dawne, wysokie stawki VAT. Oznacza to, że podatek na paliwa ma wzrosnąć z obowiązujących obecnie 8 proc. do 23 proc., na prąd i ciepło z 5 proc. nad 23 proc., a także na nawozy z zera do 8 proc. Zerowy VAT ma zostać natomiast utrzymany na żywność."

 

https://www.rmf24.pl/ekonomia/news-stawki-vat-pojda-w-gore-decyzja-juz-jutro,nId,6424568?fbclid=IwAR2xjJa3eCXcHJ8SYAh-BL3I33UxQchEaupNNI3J_f5vJhgyvccL6_AdhDM#crp_state=1

lexico

@Utylizejszyn potok gówna, który za nim się ciągnie powiększa się w tempie geometrycznym i to mnie martwi

dywagacja

@Utylizejszyn ziobro zaskoczenia

NiebieskaGumaBalonowa

@nbzwdsdzbcps obecnie to kompletnie juz nie musi. Wazne zeby opozycja sie zmobilizowala i wtedy PiSdzielcom nie wystarczy te 30% do rzadzenia

Zaloguj się aby komentować

Budownictwo ostro hamuje. Nowych zleceń nie ma. Będą masowe zwolnienia

 

W ubiegłym roku firmy budowlane miały pełny portfel zamówień i nie nadążały z realizacją inwestycji. To już przeszłość. Inwestycje hamują w całej Polsce. Najgorzej jest w mieszkaniówce. – Kończymy realizację kontraktów, ale nowych zleceń nie ma – mówią money.pl wykonawcy. Eksperci dodają, że budownictwo to fundament gospodarki. Jeżeli się zawali, to recesja będzie dużo głębsza, niż przewiduje rząd.

 

Źródło

slec21

@Miszcz_Joda
Jeśli proporcja 25/75 jest prawdziwa to wybory niewiele tu zmienią... Tu jest potrzebna gruntowna reforma, jednakże tego "betonu" nikt nie chce skruszyć bo jak widać to niestety większość wyborców...

Miszcz_Joda

@slec21 niestety, to my polacy...

mejwen

@Miszcz_Joda polskie społeczeństwo mentalnie nie dojrzało do kapitalizmu, ciągle w tych głowach "stare dobre czasy PRLu". Choć uważam, byśmy szli w kierunku neokapitalizmu czy korporacjonizmu, a bardziej w gospodarkę społeczną jak kiedyś Niemcy.

Zaloguj się aby komentować

NBP opublikował nową projekcję inflacji. Wcześniej inflacja spadała do celu pod koniec przyszłego roku, na początku 2024 a teraz może będzie w górnym celu w 2025r.

 

Rada godzi się na dłuższy okres podwyższonej inflacji, mimo ryzyk jej utrwalenia się z powodu wysokich oczekiwań inflacyjnych. Opanowanie inflacji w przyszłości może być kosztowne.

 

https://twitter.com/ING_EconomicsPL/status/1592138013492088833

4b1be42e-ff8f-4567-aedd-d62d4e8dd877
Miedzyzdroje2005

@inty nie, że Rada się godzi, tylko jej kazano, bo za rok wybory. Gospodarka do tego czasu nie może się załamać, a nowych pieniędzy trzeba nadrukować, aby szlachta gołota zagłosowała na kogo trzeba

inty

@Miedzyzdroje2005 Pytanie czy gospodarka wytrzyma i nie trzeba będzie reagować nerwowo i stanowczo. Ciekawi mnie w tej projekcji jedno - co takiego miałoby się wydarzyć, że inflacja będzie mocno spadać od marca / kwietnia skoro np. po nowym roku kolejny wzrost cen prądu o gazu. Dodatkowo też część tarczy antyinflacyjnej ma przestać obowiązywać.

Miedzyzdroje2005

@inty na moje oko to wyłączenie tarczy antyinflacyjnej spowoduje spadek sprzedaży produktów i usług. Zamknie się sporo gałęzi gospodarki. Morawiecki będzie coś szykował na okres przedwyborczy, a tłuste partyjne koty dadzą sobie podwyżki, aby nie wylądować za twardo

Zaloguj się aby komentować

in2ition

Rosną co roku od dawna już tak naprawdę. Nihil Novi.

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego młodzi ludzie nie mają dzieci?

Dlaczego młode pary mają zazwyczaj 1 dziecko?

 

  • polityka mieszkaniowa, czyli brak mieszkań w zasięgu finansowym młodych ludzi
  • ceny mieszkań, czyli wysoki wkład własny, oprocentowanie wysokie i warunki jakie trzeba spełnić do uzyskania kredytu
  • chęć zapewnienia dziecku lepszych warunków, niż miało się samemu. Wolę mieć jedno dziecko i zapewnić mu wszystko, niż dwójkę i czegoś odmówić komuś
  • żłobek i przedszkole, czyli problem z dostępnością i są drogie. Nie wszyscy mają dziadków do zaopiekowania się dzieckiem.
  • PiS zjebał z tematem aborcji, czyli jeśli moja żona zajdzie w ciążę, a płód zagrozi jej życiu, to ma ryzykować swoje życie i donosić ciążę do rozwiązania?
  • to 500+ ... temat rzeka, sam wolę, aby zamiast tego mieć ulgi i więcej kasy z kwoty brutto mi zostało. Nawet nie wiecie, ile kosztuje małe dziecko. Pieluchy, puder, oliwka, kremy itd. Nie wspomnę o wydatkach jednorazowych typu łóżeczko, przewijak, wózek itd. To 500+ tylko ogłupiło ludzi, ale lepszy taki zwrot podatków, niż nic nie dostać.

 

Zapraszam do dyskusji.

 

*PS. Młodzi ludzie bawią się, bo muszą się wyszaleć, więc piją alkohol. Kobiety jak i mężczyźni. Starzy i młodzi, także wiecie, argument z dupy.

Atom

@Utylizejszyn pomysł aby spłodzić kolejnego podatnika i puścić go/ją w objęcia Czarnka nigdy nie wydawał mi się fajny

Mikry_Mike

@Utylizejszyn zmiany pokoleniowe oraz społeczne. Bardzo dużo na obecną sytuację ma też sytuacja gospodarcza, gdzie rozwój gospodarczy kraju raczej zachęca do rozpustnego i samolubnego życia.
Dodaj do tego atomizację rodzin, gdzie w jądrze atomowym masz rodziców, a elektronami są dzieci - jedno czy dwójka. Rodziny wielopokoleniowe odchodzą do tzw. lamusa. Mieszkanie w kilka pokoleń jest czymś archaicznym. Wszystkie problemy rodziny kisiły się wtedy w takim domu, rzadko wychodząc poza mury. Obecnie istnieje kult naprawiania wszystkiego i wszystkich. Ludzie zaczęli identyfikować błędy oraz patologię wychowania jakie serwują rodzice, więc przerywają ten łańcuch spierdolenia.

 

Kwestia panującej ideologii, norm społecznych też swoje robi. Zauważ, że od 1945 roku nie mieliśmy żadnej wojny o skali globalnej. Wszystko dzięki atomowi. Bomba atomowa to prawdziwy żandarm pokoju. Każdy kto ma taką zabawkę, bardzo szybko rozumie konsekwencje użycia takowej. To przypomina padające kostki domina, niż deeskalacyjne jebnięcie punktowe i elo, idziemy do domu. Wojna to wentyl bezpieczeństwa w kwestii przeludnienia. Z jej braku, mnożymy się jak króliki i nikt tego nam nie zabrania, chociaż sami mienimy się bogami i dokonujemy kastracji na psach czy kotach. Ot nie fair, co? Po wojnie, następuje eksplozja demograficzna. Nie pamiętam dokładnego terminu, ale w psychologii funkcjonuje takowy, wyjaśniający zjawisko gdzie ludzie cóż... parzą się na potęgę i tworzą nowe istoty, by zrekompensować straty osobowe poniesione podczas wojny.
Każdy kryzys nie jest dobrym stanem by sprowadzać dziecko na ten świat. Każdy racjonalnie myślący człowiek o tym wie.
Każdy racjonalny człowiek wie, że sprowadzanie drugiej istoty bez pytania jej o pozwolenie, jest dyskusyjne pod względem moralności, no ale - ja uważam, że moralność to sztuczny twór.

3586

@Utylizejszyn Młodzi robią pierwsze dziecko i przekonują się, że zajmowanie się nim i prawidłowe wychowanie (czyli próbowanie go nie zepsuć nie popełniając błędów rodziców) to ciężka robota, a w dzisiejszych czasach nie muszą ich klepać po 10, żeby miał kto na gospodarstwie pomagać. Poza tym o wiele wygodniej jest żyć jako para bezdzietna lub ewentualnie już z jednym dzieckiem. Młodzi mają już większe wyjebongo na presję ze strony otoczenia. Jedno dziecko jest cholernie drogie w utrzymaniu, jak para zarabia minimalną i decydują się na dziecko to ode mnie tylko machajacy_papiez.png, ale żadna racjonalna młoda para tuż po zaczęciu kariery na zrobienie dzieciaka raczej się nie szykuje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować