Zrobiłem sobie badanie USG brzucha, profilaktycznie. Pelen obraz razem z dolną częścią (pecherz moczowy itd.). Otrzymałem swoje badanie i opis radiologa.
Czytam sobie opis, a tam:
"macica po cięciu cesarskim".
Zonk, dzwonię do placówki i pytam co to za dziwne rzeczy. Miła pani mowi mi, ze przepracowani lekarze. Proszę o profesjonalizm i ponowną ocenę. Otrzymuje na maila drugi opis, jest taki sam tylko bez macicy. Wrzucam opis w czatGPT. Czat zauwaza, ze rozmiar miednicy zaznaczony na badaniu wskazuje jakbym był kobietą.
Dzwonię poraz kolejny z informacją, ze chyba radiolog znowu się pomylił. Informacja zwrotna to: na dniach bedziemy miec nowego radiologa i on opisze to badanie.
Czekam miesiąc na opis. To jest cyrk. Nic nie ma.
Nie wiem co robić, szukać radiologa online ? Kompletnie posrana sytuacja, nie wiem nawet do kogo sie odezwać po pomoc. Specjalista nie umie odczytać badania, bo twierdzi, ze nie jest radiologiem, a zdjecia z badania są na karteczkach 3x5 cm...
#zalesie #nfz #sluzbazdrowia #bebech #usg



















![Minister zdrowia o finansowaniu leczenia: korekty są konieczne [WYWIAD, WIDEO]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/e1f53d1a26afc99110fd89fee817ca9d.jpg)
