Zdjęcie w tle
Rozkminy

Społeczność

Rozkminy

39
alqKoneser
w społecznościRozkminy
Człowiek jeszcze niedawno walczył patykiem z pokrzywami, a teraz radość sprawia wymiana ściereczek kuchennych na nowe. Jak ten czas zapiernicza Oo
lubieplackijohnmiesiąc temu
@alq O panie, oczywiście
0
Nebthtetmiesiąc temu
@alq to jest, ktoś, kto nie ma?
pescynmiesiąc temu
@Nebthtet socjopaci, psychopaci i inni dewianci

Zaloguj się aby komentować

Sztos
otletSpecjalista
w społecznościRozkminy
Ostatnio popełniłem w napływie chęci mały wpis, gdy pomyślałem - co dzisiaj będę robił i co dzisiaj będę pił w pracy? Oryginalnie poszedł w newsletterze, ale dodatkowo puszczę tutaj, może ktoś będzie chciał podyskutować Gównoburzę czas start, ja zacznę: Dzisiaj mało technicznie, chociaż może pewnym osobom się przyda. Będę mówił o "biohackingu", a dokładniej odpowiem na najtrudniejsze pytanie możliwe do zadania w biurze — co jest lepsze? Yerba, czy kawa? Uwielbiam odpowiadać na takie pytania pewnym określeniem: to zależy. Nie jestem chemikiem, biologiem, dietetykiem i nikim takim, co powinien się wypowiadać, co będzie dobre dla Ciebie czytelniku, ale mogę powiedzieć, jak ja stosuję oba specyfiki. Kawa i Yerba mają podobne właściwości — mają za zadanie pobudzać i robią to fenomenalnie, chociaż nie zawsze jest to zauważalne. W moim przypadku korzystam z obu napojów, ale zależnie od sytuacji. Sytuacja pierwsza: Zabrakło mi yerby, zrobię kawę i w drugą stronę. To taki standardowy przypadek, nie planuję go rozwijać. Sytuacja druga: Praca ponad normę jest często wśród samozatrudnionych, freelancerów, itp. - by coś mieć trzeba robić, a żeby robić, to trzeba poświęcić swój czas i energię. Pierwszego nie uda się uzyskać więcej, ale za to można uzyskać drugi składnik, czyli energię. Zależnie od potrzeb, do zwiększenia swoich pokładów energii wykorzystuję kawę, yerbę i słodyczne. Słodycze używam w skrajnych warunkach, gdy naprawdę potrzebuję natychmiastowego piku energii i liczę się z tym, że to będzie efekt bardzo krótkotrwały. Kawa jest świetna, gdyż dobrze zrobiona posiada cudowny smak i aromat, a dodatkowo przy odpowiedniej znajomości i świadomości własnego ciała, przewidzieć pik energetyczny i go utrzymać z czasem poprzez kolejne kubki cudownej czarnej substancji. Jednakże jest to ponownie pik wydajności i trzeba go podtrzymywać, ale to nie jest super idealne, gdy nie potrzebujemy nagłej super wydajności. Jeśli wystarcza nam podwyższona wydajność i zależy nam na utrzymaniu jej - to stosuję yerbę. Nie daje takiego kopa jak kawa i cukier, ale daje mi coś innego - stały poziom tej energii. Dzięki temu mogę go stosować na co dzień. Dlatego też stosuję wspomniane środki w sytuacjach: * Super spadek energii, a trzeba jeszcze co nieco wykrzesać — cukier, czyli batoniki, czekolady, energetyki itp. * Potrzebna wysoka wydajność przez określony czas — kawusia * Stała wydajność przez cały dzień (i czasem noc) - yerba Nie zrozumcie mnie źle, ale tak wygląda przeze mnie stosowanie wymienionych specyfików. Pomijam kwestie smakowe, bo tutaj niepodzielnie w moim czarnym sercu gości czarna kawa, jak to czarne owce mają w zwyczaju. Chodzi o fakt, że staram się stosować dodatki energetyczne świadomie, a nie dlatego, że to pora na kawę, czy przerwa na batonika. Są dni, że jestem wypoczęty i nie potrzeba super wydajności — to piję wodę, bo mogę i chcę. Stosowanie dodatków energetycznych nie jest lepsze niż wypoczynek, jednak czasem potrzeba tych 120% siebie. W biznesie albo na imprezie. No to tyle z moich wypocin, które ostatnio wrzuciłem w ramach newslettera na CzarnaOwca.IT - nie mam czasu zbytnio pisać ostatnio
alq2 miesiące temu
@otlet ze moich doświadczeń do długotrwałej pracy lepiej sprawdzą się yerba. Mniejszy, ale pewny i długotrwały napływ energii swoje robi jednak. Dodatkowo pijąc yerbe nie zauważam tak dużo negatywnych skutków jak w przypadku kawy. Mam tu na myśli chociażby drobne taki mięśniowe w okolicach brwi przez wypłukany magnez. Jednakże jest jeszcze kwestia smaku. Nic nie dorówna naprawdę dobrej kawie:D
Brickstone2 miesiące temu
@otlet na 12 godzin pracy pije jedną kawę dla smaku, a potem hektolitry yerby. Jestem na obrotach przez 12h.
otlet2 miesiące temu
@Brickstone to już duże dofinansowanie naszego organizmu Wiem, bo dzisiaj tak zrobiłem, gdyż miałem rano okazję na dobrą kawę Działa i to znakomicie. @alq a to prawda, chociaż ja problemów z magnezem nie miałem i fakt, żę yerba przez cały dzień u mnie sprawdza się lepiej.
0

Zaloguj się aby komentować

WhitePowerPraktykant
w społecznościRozkminy
Hmm.. ostatnio myślałem o śmierci bo często miewam strach przed nią. Uświadomiłem sobie, że już raz przecież nie żyłem, nie istniałem - przed narodzinami xd
tymszafa2 miesiące temu
0

Zaloguj się aby komentować

Sztos
alqKoneser
w społecznościRozkminy
Chyba kupię sobie kraba jako zwierzątko domowe. Kraby są fajne.
d6cf29ab-9396-4dbb-b050-80d16358aa0e
alidzi4 miesiące temu
@alq Wołaj jak kupisz
0
alq3 miesiące temu
@alidzi jestem na etapie poszukiwania akwaterrarium dla tego gałgana. Trochę to trwa, bo czasu mało, ale moja wiedza potężnie rośnie xd
alidzi3 miesiące temu
@alq Ciepaj fotencje!
0

Zaloguj się aby komentować

tymszafaGwiazdor
w społecznościRozkminy
Ja dlatego tak się spinam ze wszystkim i wkurzam jak coś nie wyjdzie (czy to przez moje lenistwo czy inne czynniki zależne ode mnie) bo ja nie chcę być NPCem. Wszystko co robię jest taką walką o to, żeby być protagonistą, a nie zwykłym NPCem...
lubieplackijohn6 miesięcy temu
@maiahi Super! Nam też daleko do autorytetów. Ostatecznie, nie o to w tej społeczności chodzi. Raczej o dzielenie się problemami i pewną formę dialogu. IMO powiedzenie na głos swoich problemów to pierwszy krok do ich rozwiązania.
pescyn6 miesięcy temu
@tymszafa zadajesz sobie pytania, kwestionujesz różne rzeczy, czy nawet miewasz wątpliwości - wiem że wiele zależy od definicji, tutaj kolega @maiahi dużo fajnego opisał, ale w mojej głowię NPC nie mają takich ofruchów - biorą wszystko "na wiarę" i nigdy niczego nie kwestionują. Najgorsze z zadawaniem sobie tego typu pytań/myśli że jak już raz się zacznie, trudno przestać - ale z drugiej strony skoro już kołaczy Ci się po głowie obawa o bycie NPC, to prędzej czy później pojawią się pomysły co robić, by NPC nie być, więc ten, tego ... do przodu - po trupach światów do celu!

Zaloguj się aby komentować

Sztos
w społecznościRozkminy
Dla wszystkich denialistów klimatycznych: mam nadzieję, że jeśli już zmiany klimatu do was nie przemawiają to może paradoksalnie, uznacie , że zaciąganie się dwutlenkiem węgla na świeżym powietrzu przy noszeniu maseczek nie jest zbyt zdrowe. I ostatecznie zdecydujecie, że jednak mają rację Ci co nie chcą tego gazu za dużo. Czyż nie lepiej nadal wychodzić na zewnątrz się "dotlenić" a nie "dodwutlenkować"?
KrufkaKremufka8 miesięcy temu
@tymszafa kiedy jestem na dworzu to wole swieze powietrze niz truc sie CO2. Maski maja sens w zatloczonych, zamknietych pomieszczeniach jak nie wykonujemy zadnej pracy fizycznej i zreszta potrzeba okolo kilkunastu minut wdychania wirusa od zarazonego by sie zarazic. Zreszta to chorzy powinni te maski nosci, a nie zdrowe osoby.
0

Zaloguj się aby komentować