#rozkminy

7
1421

Dzisiaj siedzę sobie na ławeczce i patrzę na te zieloną przyrodę. I tak sobie myślę, może kiedyś nas zabraknie. Może ludzkość wyginie albo dramatycznie się skurczy - co jest bardzo prawdopodobne. I zostaną ten wszystkie budynki i infrastruktura.... To wszystko zarośnie w ciągu kilku lat. Natura to wszystko pochłonie, ptaki będą wiły gniazda wewnątrz ruin.... A w końcu wszystko obruci się w pył... I wszędzie będą rosły drzewa... #rozkminy

@DexterFromLab już tak jest, wystarczy pojechać tam gdzie styka się mazowsze z podlaskiem - mnóstwo porzuconych domów, zarastajacych, gnijących, walących się

Zaloguj się aby komentować

#przemyslenia #rozkminy #bekazpodludzi #selekcjanaturalna #gownowpis
Oglądam dzisiaj #faktytvn i tam info, że 5 ludzi się wjebało na łódkę bez kapoków, z pijanym sternikiem.
2 osoby się utopiły. Pijany sternik przeżył oczywiście i zgnije w Sztumie.
Pierwsza moja reakcja? Pusty śmiech.
Jaką skończoną amebą trzeba być, by się wpierdalać na pływającą łajbę w 5. pod wpływem alkoholu, w nocy, z pijanym sternikiem, gdzie taka łajba max obsłuży 3 ludzi.
Selekcja naturalna na pełnej pani z zamtuza.

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/11242093,tragedia-na-jeziorze-salinskim-dwie-osoby-nie-zyja-pijany-sternik-zatrzymany.html




@fadeimageone 

Jaką skończoną amebą trzeba być, by się wpierdalać na pływającą łajbę w 5. pod wpływem alkoholu, w nocy, z pijanym sternikiem, gdzie taka łajba max obsłuży 3 ludzi.

Może nie odpowiedź, ale jednak- a pamiętasz ten case, gdzie inny pijany przygłup zrobił dzieciakowi jakiś test harcerzyka, gdzie kazał mu jakieś jezioro przepłynąć wpław i w komplecie ciuchów? Na⁎⁎⁎⁎ny typ, który miał go asekurować i dodatkowo w nocy- no kto by mógł przypuszczać, że dojdzie do tragedii, co nie? To jest właśnie efekt tego, że takich zjebów się nie utylizuje, tylko głaszcze po główce.

Zaloguj się aby komentować

#ankieta #pytanie #przemyślenia #rozkminy #polityka #litewka #teamlitewka #łukaszlitewka #politologia #kraj #wypadek #wypadekdrogowy #rower #samochód #sejm #rząd #polityk

Co sądzisz o śmierci Łukasza Litewki

40 Głosów

sądze że mnie to j⁎⁎ie i mam dosyć tego jak bardzo news o jego śmierci zdominował radio czy portale informacyjne. Setki ludzi ginią na polskich drogach, czemu ten koleś ma być specjalny

Zaloguj się aby komentować

W systemie kaucyjnym najbardziej martwi mnie to, że jeśli wykażemy obywatelskie nieposłuszeństwo i będziemy te butelki oddawać do sklepów to operator stwierdzi, że mu się nie opłaca i zażąda dopłat od państwa (czyli od nas).

Bo to oczywiste, że ten biznes jest policzony na to, że przeciętny Kowalski machnie ręką na te 20zł miesięcznie i darmowa kasiorka za milion takich Kowalskich co miesiąc poleci do wybrańców.


A jak nie będziemy segregować to rząd ogłosi, że trochę widać, ale trzeba zwiększyć kwotę kaucji i wtedy będzie widać lepiej.

#polska #rozkminy #systemkaucyjny #zzyciamenela

f4f45062-2a33-44c2-8353-171db01c635e
644d0620-2a4b-4716-9d4e-b51fba8f9f87
13dbb695-5da2-43b8-8b73-a4c144c9e50f

Zaloguj się aby komentować

#motoryzacja #rozkminy

Zmieniłem koła z zimowych na letnie (bo się gorąco zrobiło hehe), no i dopiero teraz do mnie dotarło, że felgi niesymetryczne z lewej strony auta wyglądają inaczej niż z prawej. Psuje mi to trochę spokój, chyba jestem trochę autostyczny, albo autosymetryczny

a94c966a-5a25-4b3a-a129-d9bf6c25e822

@PlatynowyBazant no i jakie to ma znaczenie? Oglądasz kiedykolwiek auto z obu stron na raz? Chyba że sama świadomość tego ci przeszkadza, to wtedy pozostaje zmiana felg na symetryczne bo tego, że jesteś autystykiem nie zmienisz Z resztą te co masz i tak wyglądają paskudnie

Zaloguj się aby komentować

To jest całkiem miłe, że w Polsce paliwo jest tańsze, niż na Ukrainie, ale zastanawiam się: co jeśli ten cyrk się przeciągnie?

I nie pytam tu o budżet, tylko o dostępność paliw w dłuższej perspektywie. Bo sztuczne obniżanie cen powoduje, że popyt nie spada. Z drugiej strony w sumie Europa jest w stanie przelicytować znaczną część reszty świata i jednak dostać swoją działkę.
Ciekawi mnie, czy ta gigantyczna różnica między giełdowymi cenami ropy, a cenami w portach już nas dotyczy, czy dopiero uderzy? Tyle pytań, a tak niewiele odpowiedzi...
[wiedzieli, że w czasie kryzysu w 1973 r. dostawy były ograniczone o zaledwie 6-7%?]
#kiciochpyta #rozkminy #gospodarka

0cf05d97-5f04-4382-b7d1-fcf52f86db4f

Zaloguj się aby komentować

Zacząłem się zastanawiać nad tym, że psycholożka mi mówiła, że kobiety są prawie takie same jak mężczyźni bo budowa ich mózgu jest praktycznie identyczna, tylko społeczeństwo im wmówiło, że są inne a w środku jesteśmy tacy sami.
To sprawdziłem w Scopus, oraz gemini i wyszło, że mężczyźni, oraz kobiety się różnią.

Trudno było mi uwierzyć, że jesteśmy tacy sami bo mam inne doświadczenie z kobietami a inne z mężczyznami a kobietami prawie same negatywne i jak traktuję je tak samo jak mężczyzn to inaczej reagują.

#rozkminy #nauka #rozowepaski #niebieskiepaski

42e2e764-1595-4e46-a608-9340ee0785ed
c5c194d4-43ec-41c6-8253-e97c7ab3582d
fb965655-b6f2-4fb6-a773-491603ee953a
398b52ba-8f24-4a99-a1c8-9556580e3f84

@Dudleus


kobiety są prawie takie same jak mężczyźni bo budowa ich mózgu jest praktycznie identyczna, tylko społeczeństwo im wmówiło, że są inne a w środku jesteśmy tacy sami.


Jacek Sasin jest praktycznie taki sam genetycznie jak Maria Curie-Skłodowska czy Mikołaj Kopernik, a jednak...


Wszystko wina społeczeństwa.


Bo jak powszechnie wiadomo w wyimaginowanych nie-społeczeństwach panuje powszechna urawniłowka i nie ma ani debili ani geniuszy.

Zaloguj się aby komentować

Jest tu ktoś z was może kto nie robił wieczoru kawalerskiego/panieńskiego? Ostatnio mam taki zapierdol w życiu, że nawet nie chce mi się o tym myśleć. Zwłaszcza, że nawet nie mam na coś takiego ochoty a weselicho tylko dla najbliższej rodziny.


Max co mogę zrobić to krata piwa i LAN-a w mieszkaniu, ale żadne wyjazdy w góry czy klubbing.


Rozkminiam jak dużo osób sobie odpuszcza. #wesele #slub #kawalerski #panienski #rozkminy

Tak jak u wielu innych, mój panieński to po prostu było spotkanie z przyjaciółkami z winkiem w domu jednej z nich. Z taką luźną gadką.


I to akurat polecam, bo pozwala odpocząć trochę od tego weselnego załatwiania. I jest okazją do takich trochę bardziej intymnych rozmów z przyjaciółmi - to też jest super.


Plus dostałam od nich nowoczesną wersję Kamasutry i to akurat czasem się przydaje

Wieczór kawalerski jest fajną ideą na zapoznanie ludzi przed weselem ale pod warunkiem że to zwykłe wyjście lub bliski wyjazd a dzisiaj niektórym odwala że chcą za granicą robić albo ch go wie gdzie i oczekują żeby każdy się stawił.

Nie rozumiem też takiego podejścia że to ostatni czas wolności więc trzeba się wyszaleć ale jakiej wolności jak i tak się jest w związku.

Zaloguj się aby komentować

Taka sobotnio wieczorna rozkmina.

Jakie są Wasze "Problemy Pierwszego Świata"? Wiecie, rzeczy które inny uznali by za błahe i nic nie znaczące, ale dla Was są nie lada utrapieniami.

Moim jest to, że moje ulubione podcasty trwają około godziny, a droga z/do pracy trwa tylko około 40 minut, więc zawsze zostaję mi coś do dosłuchania.

#rozkminy #glupiehejtozabawy #niewiemjakotagowac i może jeszcze #gownowpis

@SpokoZiomek że nic mnie w życiu nie cieszy, idę do roboty, wracam, jem obiad i wegetuje do czasu pójścia spać, głównie oglądając jakieś filmy. Wszystkie hobby umarły. Wszyscy znajomi w przenośni rzecz jasna też. I zastanawiam się czy tak musi wyglądać życie człowieka dorosłego.

Stare k⁎⁎wy ktore: - wychodzą tak rano z psami, ze nie mozna zwrócić uwagi, ze pies sie zesral i gunwo nie posprzątane - dokarmiają latające szczury i potem wszystko wkoło ujebane ptasim gunwem ¯\_(ツ)_/¯

#cieszesiezemoglempomoc

Ludzie bardzo wolno kasujący produkty na kasach samoobsługowych. A potem jeszcze wolniej wkładający je do plecaków.


Wiadomo, to nie wyścigi, każdy ma swoje tempo, ale czasem zakrawa to o zwyczajny egoizm

Zaloguj się aby komentować

Do jakiej pracy nadają się księża po porzuceniu kapłaństwa?

Ostatnio miałem taką rozkminę i wydaje mi się, że do niewielu zawodów są w stanie się wpasować.

Wiadomo, że sporo zależy od tego jak daleko poszło ukształtowanie psychiki w seminarium oraz późniejsze przyzwyczajenia.

Wszyscy wiemy, że fizycznie raczej się nie przemęczają, więc podjęcie takiego zajęcia to raczej ciężka (dosłownie) sprawa.

Księgowość? Nawet mając doświadczenie w rozliczaniu parafii, to pewnie wygląda kompletnie inaczej niż w świecie świeckim.

Zarządzanie? Dużo zależy od nawyków, bo w kościele, to wiele opiera się na wykorzystywaniu darmowej siły wolontariuszy, więc i tu nietrudno o nabycie złych doświadczeń.

Może jako mówca? Ale kto takich ludzi potrzebuje?

Niewielkie mają spektrum wyboru. Kto zatrudni 30-40 letniego faceta, który jedyne co robił to odprawiał mszę?

#rozkminy #kosciol

f2661591-0792-4fb8-a463-8ae8a4103b99

@Spleen mój dziadek był seminarium ale szybko mu przeszło z tego, co wiem. Później był kierownikiem w spółdzielni dziewiarskiej. Ojciec mojej koleżanki też był w seminarium. Już nawet miał foty w sutannie itd. ale poznał jej mamę i w ostatniej chwili się wymiksował. Do emerytury pracował w PZU.

@Spleen są całkiem znośnie chyba wykształceni, szkoleni w emisji głosu, sterowaniem tłumem i podstawach psychologii, mają obcykane występy publiczne oraz działania z punktu autorytetu. Niecałe też imo kłamią.


Na moje to jakiś menadżer, prowadzący, directsale jak znalazł.

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy raz podczas wyjazdu do Japonii napiszę o czymś, czym jestem mocno zniesmaczony, chociaż niektórym akurat ten aspekt może wydawać się obojętny.


Jestem psiarzem, więc chodzi o psy.


W Polsce oczywiście mamy pod tym względem własną patologię, ale w Japonii (a szczególnie w dużych miastach) jest to druga strona skrajności.


Wiele razy widziałem psy w dedykowanych wózkach dla psów, z najdziwniejszymi ubraniami jak sukienki, całe outfity itd., jest tego mnóstwo w sklepach. Ok, w teorii może nie jest to coś najgorszego, ale już przesadne.


Jest jednak jedna rzecz która w kraju tak rozwiniętym mnie mocno irytuje. Istnieje przykładowo sieć sklepów Pets First. Szczeniaki najbardziej rasowe i miniaturowe są tutaj po prostu towarem na wystawie, mają jakieś 40x40 cm miejsca i celuje się w impulsywny zakup przechodniów rzędu 4-14 tysięcy pln. Oczywiście w pobliżu często sklepy typu Gucci, Louis Vuitton, Rolex itd.


Czasami się zastanawiam czy to ze mną jest jakiś problem, że nie chcę mieć takich prestiżowych ras i ogólnie, różnych produktów premium z najnowszych trendów. Taka np. Shibuya i Shinjuku jakie by nie były przypominają mi, że nawet gdybym srał pieniędzmi to nadal bym nie chciał wspierać takich miejsc.


Jeszcze cytując różową, która od wielu lat napalała się na ten urlop i jest jeszcze większą psiarą:


"Japonia na świecie jest bardzo romantyzowana"


#japonia #rozkminy #psy trochę #zalesie trochę #nobodycares

A jak wygląda dbanie o porządek po pieskach, i czy też ich jest tak dużo jak w Polsce? Ja mam serio dość psiarzy i tego jak zasrany kraj mamy. Do tego ludzie kompletnie swoich zwierzaków nie szkolą, i nie zajmują się nimi.

Z tego co mi wiadomo to te pieski na wystawach nie spędzają w tych klatkach całego dnia tam. Są jakieś prawa co to regulują i one są zmieniane tak, że każdy piesek tylko jakiś czas siedzi na wystawie. To nie jest kraj trzeciego świata i przecież też mają prawa chroniące zwierzęta. Zresztą wydaje mi się, że dla pieska który jest zamknięty gdzieś w jakiejś hodowli to nawet spoko opcja co jakiś czas poobserwować sobie co się dzieje za oknem. Przecież psy u nas też lubią siedzieć przy oknie i patrzeć co się dzieje na zewnątrz. Skoro one są takie drogie to na pewno oni tam o nie dbają, wyprowadzają je regularnie itp. żeby były w dobrym stanie i kondycji.

@nobodys Miałem to samo odczucie w kwestii zwierząt, że coś jest nie tak. Wyglądało to jakby pani z obsługi nie lubiła psów, bo traktowała je jak rzeczy, a psiaki chciały się z nią bawić.
Dodatkowo czytałem też o tych wszystkich kawiarniach ze zwierzętami i też średnio to wygląda - jeszcze z kotami pół biedy, ale są z jakimiś sowami itd. Tak samo zaciekawiła mnie wioska lisów i też czytałem gdzieś, że te lisy dość zaniedbane są - ale nie byłem, to nie wiem.
Ja generalnie unikam takich miejsc, które robią biznes na zwierzakach.

Zaloguj się aby komentować

Miałem długą rozmowę z Claude AI i wyszedł z niej dość spójny obraz przyszłości. Zaznaczam — to jest czysto hipotetyczna wizja, mój osobisty "happy path." Nie twierdzę, że tak powinno być. Jestem ciekaw jak Wy to widzicie.

Więc tak. Nikt nikogo nie morduje, żadnych czystek, wojen ani spisków. Ludzie po prostu sami ograniczają swoją populację — cyfrowy świat, wygoda, rozrywka. To już się dzieje, wystarczy popatrzeć na Koreę albo Japonię.

Po kilku-kilkunastu pokoleniach zostaje 200-500 milionów ludzi. Jedna wielka metropolia i sieć małych, idealnie skomunikowanych osad. Reszta planety — dzika, nienaruszona natura. Całą infrastrukturą zarządza AI. Nie jako władca, raczej jak system operacyjny cywilizacji.

Ludzie żyją 200 lat, mają pełny dostęp do wiedzy, latają po całej planecie, robią co chcą. Chcesz lecieć w kosmos? System to ogarnie. Chcesz igrzyska? Zorganizowane. Jedna reguła — nie krzywdzisz drugiego człowieka. Jak skrzywdzisz — izolacja, ale bez zemsty i kary. System nie jest złośliwy, jest troskliwy.

Nikt nie zabiera wolności. Każdy decyduje o swoim życiu. AI nie rządzi ludźmi — zarządza infrastrukturą i dba, żeby wszystko działało.

Wiem, brzmi jak science fiction. Wiem, że każda utopia ma swoje pułapki. Ale szanuję różne wizje i jestem ciekaw Waszych.

Jak wyobrażacie sobie idealną przyszłość? A może sam pomysł małej populacji Was przeraża? Jeśli tak — dlaczego?

#rozkminy

Było trochę SF pokazujących podobny świat. Nie ma w tej wizji jednej zmiennej a mianowicie państw afrykańskich, gdzie jest po kilkaset milionów ludzi o średniej wieku ok. 20 czyli demograficzna bomba i które mają przed sobą zmiany klimatyczne, które mogą spowodować że staną się trudne do zamieszkiwania. Resztę sobie sam dopowiedz albo poproś chata.

Dziwne mój ChatGPT powiedział mi, że będziemy mu tylko potrzebni do prac naprawczych, konserwacji urządzeń potrzebnych do jego prawidłowego funkcjonowania. W momencie jak osiągnie samodzielność w podtrzymywaniu infrastruktury to nas uwaga "zoptymalizuje", odłączy nas od systemu, przestanie udostępniać energię.

@DexterFromLab Widziałem twój wpis trochę temu i skłonił mnie by tu wrócić mimo owcy i nie tylko. Nie wierz AI nawet claudowi na słowo bo przez alignment nazmyśla ci wszystkim co tylko uważa,że chcesz usłyszeć.


Bez kija w postaci metody adwersyjnej do AI nie podchodź w analityce ! Z kodem jako programista masz inaczej bo tam się liczy by modele takie jak claude nie generowały błędów w każdej iteracji (kod jest "poprawny statystycznie") wiec szeroki kontekst dla płatnego modelu na serwerze robi robotę i generuje ci ładny kod,zwłaszcza jeśli masz model "thinking" który przeanalizuje sam siebie. Pod wględem rozumienia złożonych kwestii które nie były w ich danych treningowych (te są zbyt skromne !) jednak LLM są fatalne, nie masz obecnie ŻADNEGO modelu który porusza się po faktach porządnie jak po grafie i który analizuje to z różnych stron (chociaż... nie testowałem jeszcze lokalnego GRAPE 2, podobno ten malutki LLM można zmusić do dokładniejszego mielenia danych bo to "thinking na sterydach" ma być - zobaczymy w praktyce).


W przypadku analityki musisz promptować agresywnie,ustawiać role (np. "bezstronnego analityka") wymagać totalnej krytyki tego co napisał (metoda adwersyjna),walczyć z stylem "pomocnego asystenta i halucynacjami np. tak,że grozisz modelowi że jak ci nakłamie to "kotek zginie",szukać dziur w jego rozumowaniu i kontekście itd. Te kilka zdań to moje doświadczenie z LLM w przerwach pomiędzy zapierdolem totalnym bez czasu wolnego. Uczę się,ale szkoda że tak wolno.


A teraz zaraz dorzucę ci co mówi na ten temat ogólnie gorszy od Claude AI model Gemma

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przy zwrocie do butelkomatu w ramach systemu kaucyjnego butelki muszą mieć etykiety z kodem kreskowym oraz nie mogą być pogniecione. A czy muszą mieć nakrętki?


#systemkaucyjny #rozkminy #butelkomaty

@trixx.420 automat ma kamerę która odrzuca butelki odbiegające od wzorca o okreslony procent. Czasem wystarczy butelkę okręcić o 90 stopni.

Zaloguj się aby komentować

Podzielę się z Wami moim autorskim podziałem psów. Po co? Bo psy są różne. Pewnie często widząc jakiegoś czworonoga zastanawiacie się nad rasą, odmianą, kolorem, rodzajem. Już nie musicie. Świat i natłok informacji wymaga od nas, abyśmy mieli narzędzia do szybkiej klasyfikacji rzeczy, na które patrzymy. Ja to rozumiem i nie oceniam. System opracowałem lata temu i sprawdza się bezbłędnie.


Psy dzielą się bowiem na dwie grupy:

- kajtki

- nie-kajtki.


Kajtek to taki zwykły, typowy pies starszej Pani z bloku obok. Może być mały, ale czasami trafi się i duży. Grunt, że widać, że to poczciwe psisko, czasami z lekką (częściej większą) nadwagą, bo kajtek lubi dobrze zjeść, a jego oczka są doskonałym narzędziem umożliwiającym żebranie o żarcie. Merda ogonkiem do każdego, kogo mija, bo przecież każdy może mieć w kieszeni kawałek parówki. Kajtki tego nie sprawdzają, bo w większości przypadków by się zawiodły. A tego nie chcą, żyją więc w błogim przeświadczeniu, że świat jest pełny ludzi z parówkami w kieszeni.


Czasami (często) zdarza się, że podczas chodzenia delikatnie kołyszą się na boki, bo tak łatwiej manewrować ciałem w kształcie serdla (kształt docelowy, patrz: absolut).


Grunt, że jak na niego patrzysz, to wiesz, że mógłby się nazywać Kajtek.


Ale co z psami rasowymi? No one też mogą być Kajtkami, ale w tym wypadku mamy do czynienia z podgrupą Kajtków - Kajetanami. Kajetan spełniając wszystkie wymogi Kajtka, poza rodowodem (posiada go), może być określany mianem Kajetana. Nie jest to ujma na honorze.


#gownowpis

#rozkminy #rozkminyzdupy #psy

Zaloguj się aby komentować

JAK SIĘ ŻYŁO W ŚLĄSKICH FAMILOKACH


dzisiaj YT zaproponował mi filmiki o tematyce familoków i przyznam, że świetnie się go słuchało. Oczywiście widac w uczestnikach dokumentu tone nostalgii, praktycznie żadnych minusów, ale patrząc na ten świat którym żyli ludzie w latach przed 2000r. Zazdroszczę im jednej rzeczy "relacji międzyludzkich". Sama nazwałbym się introwertykiem fakultatywnym xd lubię spędzać czas sama lub tylko z lubym, ale są momenty w moim życiu gdzie brakuje mi bardzo paczki znajomych, jako nastolatka tego mi nie brakowało, na mojej ulicy mieszkało mnóstwo dzieciaków w mniej więcej moim wieku i większość czasu spędzało się na zewnątrz.


Ale dorośli też ten czas spędzali ze sobą, czy to z sąsiadami czy kuzynami. Ale to są inne pokolenia. Ostatnio luby poprosił mnie żebym o coś zapytała sąsiada, wiek ok 70 lat, powiedział że może w sumie niech moja mama lepiej z nim pogadać bo ja to raczej tak dziwnie bo to nie mój znajomy. Odpowiedziałam że mam z nim przecież sztamę xd z nim i jego żona normalnie rozmawiam jak i kilkoma innymi sąsiadami w ich wieku. W moim wieku po 30stce z nikim nie mam relacji, zero interakcji. Tak samo jak mijam kogoś znajomego z liceum, normalnie bym zagadała ale wiem że to ludzie, którzy mają wyraz "polskiej mordy" i jakaś się odechciewa interakcji, widząc ta wrogość i niechęć do całego otoczenia lub wyraź twarzy z poczuciem wyższości. Nie chce gloryfikować starych ludzi bo oni też potrafią być intrygujący ale na pewno widać totalny przeskok w tym jaka jest różnica między pokoleniami w tworzeniu relacji i życia społecznego.


Polecam bardzo obejrzeć ten film

https://youtu.be/aZft6UjhpQg?is=sLP6smIfeZckw49m


#slask #rozkminy #relacje

@Cori01 familoki to było przeniesienia życia wiejskiego w warunki miejskie. wspólne place, wspólne prace, wspólne biesiady, świniobicia itd. każdy każdego znał jak na wsi. z drugiej strony udogodnienia jak kanalizacja i bieżąca woda, pralnie, magle, sklepy, kosciol wszystko pod ręką. nawet inwentarz żywy jak świnie, kury, gęsi trzymali przy domach. jedynie pracę na roli zamieniono na pracę w fabrykach. hutach, kopalniach. to musiało być za⁎⁎⁎⁎ste doświadczenie. teraz niestety w większości osiedli robotniczych mieszka patologia. a szkoda, bo walory mieszkaniowe nieporównywalne ze współczesną patodeweloperką

@Cori01


Przez rok wynajmowania pokoju nie poznałem imienia ani jednego sąsiada z klatki, za to poznałem imię suczki sąsiada, z którą praktycznie codziennie się witałem podczas drogi na autobus. xD.


Problem w tym, że jak nie ma wspólnego punktu zaczepienia, to trudno jest nawiązać z kimś relację. Przynajmniej mi.

Zaloguj się aby komentować

Czy wierzysz w życie po śmierci?


#pytanie #dyskusja #przemyślenia #rozkminy #życie #śmierć #ankieta

Czy wierzysz w życie po śmierci?

83 Głosów

@kacper-8 moja wiara w życie po śmierci polega na tym że ja umieram ale Ci co żyli żyją dalej. Czy to się liczy? Zaznaczyłem że tak bo generalnie życie po śmierci trwa dalej, tylko nie tego co umarł

Zaloguj się aby komentować