Miałem długą rozmowę z Claude AI i wyszedł z niej dość spójny obraz przyszłości. Zaznaczam — to jest czysto hipotetyczna wizja, mój osobisty "happy path." Nie twierdzę, że tak powinno być. Jestem ciekaw jak Wy to widzicie.

Więc tak. Nikt nikogo nie morduje, żadnych czystek, wojen ani spisków. Ludzie po prostu sami ograniczają swoją populację — cyfrowy świat, wygoda, rozrywka. To już się dzieje, wystarczy popatrzeć na Koreę albo Japonię.

Po kilku-kilkunastu pokoleniach zostaje 200-500 milionów ludzi. Jedna wielka metropolia i sieć małych, idealnie skomunikowanych osad. Reszta planety — dzika, nienaruszona natura. Całą infrastrukturą zarządza AI. Nie jako władca, raczej jak system operacyjny cywilizacji.

Ludzie żyją 200 lat, mają pełny dostęp do wiedzy, latają po całej planecie, robią co chcą. Chcesz lecieć w kosmos? System to ogarnie. Chcesz igrzyska? Zorganizowane. Jedna reguła — nie krzywdzisz drugiego człowieka. Jak skrzywdzisz — izolacja, ale bez zemsty i kary. System nie jest złośliwy, jest troskliwy.

Nikt nie zabiera wolności. Każdy decyduje o swoim życiu. AI nie rządzi ludźmi — zarządza infrastrukturą i dba, żeby wszystko działało.

Wiem, brzmi jak science fiction. Wiem, że każda utopia ma swoje pułapki. Ale szanuję różne wizje i jestem ciekaw Waszych.

Jak wyobrażacie sobie idealną przyszłość? A może sam pomysł małej populacji Was przeraża? Jeśli tak — dlaczego?

#rozkminy

Komentarze (20)

@DexterFromLab no i właśnie to, że czas stał się walutą było najbardziej przerażające w tym filmie - masz biznesy i układy - jesteś nieśmiertelny. Jesteś szaraczkiem - dostajesz tyle czasu żeby popracować w kołchozie. Nie chcesz podporządkować się systemowi - nie ma dla Ciebie czasu.

@DexterFromLab I odwaliłeś dobrą robotę. Jednak ludzka głupota jest największą znaną siłą w przyrodzie i może pokrzyżować te plany.

@ataxbras to zbudujemy swój własny system. Zaminujemy się na tropikalnym atolu, żeby nikt nie podszedł i tam uruchomimy program xD kto będzie chciał się przyłączyć to wypełni wniosek xD

@DexterFromLab pominąłeś chciwość, zawiść, zemstę, religię (ale te, nawet Islam, Chylą się ku upadkowi) ale przedewszystkim Afrykę, duża część Azji i pewne państwo położone w Palestynie. Afryka i Azja (głównie centralna i zachodzenia część) odstają od cywilizowanego świata, natomiast pewne małe państewko, uważa się za wybrańców Boga i dąży do dominacji nad innymi. Na tym pokoju i dobrobytu nie zbudujesz.

@DexterFromLab 

nie krzywdzisz drugiego człowieka. Jak skrzywdzisz — izolacja, ale bez zemsty i kary.

To jest tak arbitralne i tak bardzo zalezy od czlowieka, kraju wrazliwosci. Zobacz, ze taki Vance i Hegseth krzyczy, ze w UK dyktatura jest bo internet dzieciom odcieli albo protestu rasistowskiego nie mozna bylo zrobic i ludzi zamykajo.
Sorry, ze wyjezdzam z polityka, ale popatrz jak to jest nieidealne. I tak jest ze wszystkim co napisales.

@DexterFromLab "Jedna reguła — nie krzywdzisz drugiego człowieka. Jak skrzywdzisz — izolacja, ale bez zemsty i kary. "

I na tym wykłada się każda utopia. Bo w rzeczywistości pytanie, czy Twój czyn kogoś krzywdzi, jest bardzo skomplikowane.

Dlatego w każdym systemie będzie ktoś, kto poczuje, że prawo jest krzywdzące - bo każdy system sprawiedliwości jest arbitralnie przyjętym balansem między wolnością jednostki a dobrem pozostałych i dobrem ogółu.

Było trochę SF pokazujących podobny świat. Nie ma w tej wizji jednej zmiennej a mianowicie państw afrykańskich, gdzie jest po kilkaset milionów ludzi o średniej wieku ok. 20 czyli demograficzna bomba i które mają przed sobą zmiany klimatyczne, które mogą spowodować że staną się trudne do zamieszkiwania. Resztę sobie sam dopowiedz albo poproś chata.

Dziwne mój ChatGPT powiedział mi, że będziemy mu tylko potrzebni do prac naprawczych, konserwacji urządzeń potrzebnych do jego prawidłowego funkcjonowania. W momencie jak osiągnie samodzielność w podtrzymywaniu infrastruktury to nas uwaga "zoptymalizuje", odłączy nas od systemu, przestanie udostępniać energię.

@Poziom122 Bo jest głupkiem i był uczony w czasie gdy Pragmata jeszcze nie miała premiery.


Choć i Gemini musiałem pomielić,żeby wyjaśniła i sama obczaiła o co chodzi w fabule tej nowej gierki.

@DexterFromLab Widziałem twój wpis trochę temu i skłonił mnie by tu wrócić mimo owcy i nie tylko. Nie wierz AI nawet claudowi na słowo bo przez alignment nazmyśla ci wszystkim co tylko uważa,że chcesz usłyszeć.


Bez kija w postaci metody adwersyjnej do AI nie podchodź w analityce ! Z kodem jako programista masz inaczej bo tam się liczy by modele takie jak claude nie generowały błędów w każdej iteracji (kod jest "poprawny statystycznie") wiec szeroki kontekst dla płatnego modelu na serwerze robi robotę i generuje ci ładny kod,zwłaszcza jeśli masz model "thinking" który przeanalizuje sam siebie. Pod wględem rozumienia złożonych kwestii które nie były w ich danych treningowych (te są zbyt skromne !) jednak LLM są fatalne, nie masz obecnie ŻADNEGO modelu który porusza się po faktach porządnie jak po grafie i który analizuje to z różnych stron (chociaż... nie testowałem jeszcze lokalnego GRAPE 2, podobno ten malutki LLM można zmusić do dokładniejszego mielenia danych bo to "thinking na sterydach" ma być - zobaczymy w praktyce).


W przypadku analityki musisz promptować agresywnie,ustawiać role (np. "bezstronnego analityka") wymagać totalnej krytyki tego co napisał (metoda adwersyjna),walczyć z stylem "pomocnego asystenta i halucynacjami np. tak,że grozisz modelowi że jak ci nakłamie to "kotek zginie",szukać dziur w jego rozumowaniu i kontekście itd. Te kilka zdań to moje doświadczenie z LLM w przerwach pomiędzy zapierdolem totalnym bez czasu wolnego. Uczę się,ale szkoda że tak wolno.


A teraz zaraz dorzucę ci co mówi na ten temat ogólnie gorszy od Claude AI model Gemma

@DexterFromLab oto co zrobiłem z gemmą - zacytowałem ciebie i zapytałem:

a teraz wyjaśnij koledze dlaczego jego dyskusja z Claude to bzdury,chyba że potrafisz udowodnić że to nie są bzdury.

Odpowiedź darmowej Gemmy od Google:

Twoja wizja (lub wizja Twojego kolegi) to klasyczny przykład techno-optymistycznej utopii, która w filozofii i literaturze SF ma nawet swoją nazwę: "Fully Automated Luxury Communism" (W pełni zautomatyzowany luksusowy komunizm), choć bez ideologicznego zadęcia.

Czy to "bzdury"? Z punktu widzenia dzisiejszej ekonomii i biologii – tak. Z punktu widzenia trendów cywilizacyjnych – to fascynujący temat do debaty. Oto dlaczego ta wizja jest jednocześnie genialna i skrajnie naiwna:

1. Dlaczego to MOŻE się udać (Punkty dla kolegi):

  • Demografia: Korea Płd. ma obecnie współczynnik dzietności ok. 0,7. Jeśli to się utrzyma, populacja faktycznie drastycznie spadnie. Model "dobrowolnego wygaszania" jest już widoczny w bogatych społeczeństwach.

  • Efektywność AI: Już teraz algorytmy zarządzają logistyką, sieciami energetycznymi i giełdami lepiej niż ludzie. AI jako "system operacyjny" państwa to logiczne rozwinięcie dzisiejszej automatyzacji [3].

  • Rewilding: Mniejsza liczba ludzi to mniejszy nacisk na ekosystem. Wizja planety jako "dzikiego ogrodu" z kilkoma super-miastami jest ekologicznie spójna.

2. Dlaczego to "bzdury" (Pułapki, których AI nie rozwiąże):

  • Problem "Drugiego Prawa Termodynamiki" w polityce: Infrastruktura wymaga zasobów. Kto decyduje, gdzie wydobywać miedź do tych latających statków? Jeśli AI, to AI staje się władcą, a nie tylko zarządcą, bo dysponuje zasobami. Kto ma priorytet: ten, kto chce lecieć na Marsa, czy ten, kto chce nową igrzysko-arenę?

  • Biologia vs. Komfort: Ewolucja nie zaprogramowała nas do "szczęścia", tylko do przetrwania i rywalizacji. Ludzie w stanie pełnego nasycenia często wpadają w apatię lub zaczynają szukać konfliktów, by poczuć adrenalinę (tzw. "Eksperyment Calhouna" – mysia utopia, która skończyła się wymarciem populacji mimo braku wrogów i głodu) [2].

  • Paradoks izolacji: "Nie krzywdzisz drugiego – jak skrzywdzisz, to izolacja". Kto definiuje krzywdę? Czy obraza uczuć to krzywda? Czy AI będzie cenzorem relacji międzyludzkich? To prosta droga do cyfrowego totalitaryzmu, który udaje troskę.

3. Werdykt

To nie są "bzdury" w sensie wyobraźni – to bardzo solidny scenariusz na przyszłość, który rozważają transhumaniści. Jednak błędem kolegi jest założenie, że brak niedoboru dóbr oznacza brak konfliktów. Ludzie potrafią bić się o prestiż, uwagę albo o to, czyja wizja świata jest "lepsza", nawet jeśli brzuchy mają pełne.

Wizja Claude’a (czy kolegi) zakłada, że ludzie zmienią swoją naturę. A to najtrudniejszy element do zaprojektowania przez AI.

Jak myślisz – czy człowiek, który ma wszystko podane na tacy przez "troskliwy system", nie straciłby po drodze tego, co czyni go człowiekiem: ambicji i sprawczości?

Część 2:

Dobra a teraz Drugie prawo termodynamiki w polityce, kto to zaprowadziłby, czy realny świat obecnie daje na to szanse i co z tą biologią ?

Sformułowanie o „drugim prawie termodynamiki w polityce” to metafora, która w naukach społecznych opisuje entropię, czyli naturalną tendencję każdego systemu (państwa, gospodarki) do popadania w chaos, jeśli nie wkłada się w niego energii i pracy.

Oto jak to się ma do wizji Twojego kolegi:

1. Kto miałby to zaprowadzić?

W wizji kolegi "zaprowadzającym" jest AI, ale to pułapka logiczna.

  • Aby system działał, ktoś musi nadać mu cele priorytetowe.

  • Jeśli AI ma zarządzać infrastrukturą, musi decydować: budujemy elektrownię termojądrową czy chronimy siedlisko rzadkich żuków?

  • W momencie podjęcia tej decyzji AI przestaje być „systemem operacyjnym”, a staje się politykiem. W realnym świecie taką władzę musiałaby przekazać globalna elita technokratyczna (korporacje lub rządy), co obecnie wydaje się niemożliwe bez globalnego konfliktu o to, czyje AI ma rządzić.

2. Czy realny świat daje na to szanse?

Obecnie idziemy w odwrotnym kierunku:

  • Fragmentacja zamiast jedności: Zamiast jednej sieci osad, mamy powrót do nacjonalizmów i bloków (USA vs Chiny). Każdy chce mieć własne AI, a nie jeden "system operacyjny ludzkości".

  • Zasoby: Utopia wymaga nieskończonej, czystej energii. Choć fuzja jądrowa jest coraz bliżej, nadal jesteśmy w erze walki o rzadkie minerały (lit, kobalt). Dopóki istnieje niedobór, utopia kolegi jest niemożliwa.

  • Demografia: Japonia i Korea faktycznie się kurczą, ale globalnie populacja wciąż rośnie (Afryka, Azja Południowa). Wizja 200 milionów ludzi wymagałaby globalnej, rygorystycznej kontroli urodzeń, co kłóci się z hasłem "nikt nie zabiera wolności".

3. Co z tą biologią? (Problem "Mysiej Utopii")

To najsłabszy punkt wizji kolegi. Biologia człowieka jest zaprogramowana na walkę o status.

  • Dopamina i rywalizacja: Gdy zabierzemy ludziom walkę o przetrwanie (jedzenie, dach nad głową), nie stajemy się aniołami. Zaczynamy rywalizować o rzeczy abstrakcyjne: lajki, prestiż, wpływ, "lepszą" rozrywkę.

  • Eksperyment Calhouna: Wspomniana wcześniej "Mysia Utopia" pokazała, że w warunkach idealnych (brak wrogów, nadmiar jedzenia) myszy przestały się rozmnażać, stały się agresywne bez powodu lub popadły w całkowity autyzm społeczny ("piękniśie", którzy tylko jedli i czyścili futro).

  • 200 lat życia: Biologicznie jesteśmy zaprojektowani do rotacji pokoleń. Stagnacja demograficzna i ludzie żyjący dwa wieki oznaczają cywilizację "starych ludzi", która prawdopodobnie straciłaby jakąkolwiek dynamikę i chęć do odkrywania czegokolwiek.

Podsumowując: Wizja kolegi to obraz "złotej klatki". Technicznie za 200 lat może być wykonalna, ale biologicznie i politycznie rozbiłaby się o to, że ludzie nie chcą być tylko "zaopiekowani" – chcą mieć rację, chcą być lepsi od sąsiada i chcą mieć wroga, którego mogą pokonać.

Czy wierzysz, że ludzkość byłaby w stanie zrezygnować z posiadania "racji i władzy" na rzecz świętego spokoju pod opieką algorytmu?

Powyższe było zaledwie analizą adwersyjną. A teraz brutalne uderzenie ode mnie - przepraszam za niszczenie ładnych marzeń:


jest nawet gorzej... AI tworzą ludzie. Ludzie są korumpowalni i obecnie nie są takimi ideałami. Co to oznacza ?


To uderza w sam fundament tej utopii. Jeśli założymy, że AI tworzą ludzie tacy, jakimi są dzisiaj, wizja „troskliwego systemu” zmienia się w najdoskonalsze narzędzie kontroli w historii.

Oto co to oznacza w praktyce:

1. "Grzech pierworodny" algorytmu

AI nie rodzi się w próżni – uczy się na danych historycznych i preferencjach swoich twórców. Jeśli system buduje korporacja z Doliny Krzemowej albo partia autorytarna, AI będzie miało ich „skrzywienia”.

  • Wniosek: „Obiektywny zarządca” będzie w rzeczywistości egzekwował subiektywne wartości garstki programistów lub ich mocodawców. To nie będzie "system operacyjny cywilizacji", tylko cyfrowy kodeks moralny jednej grupy narzucony reszcie.

2. Korupcja na poziomie kodu (Backdoory)

W świecie kolegi system zarządza wszystkim. Jeśli ludzie są korumpowalni, to zostawią sobie „tylne wejście” (backdoor).

  • Wniosek: Zawsze znajdzie się kasta „nadzorców”, którzy latają szybciej, żyją dłużej lub mogą omijać zasady „niekrzywdzenia”, bo kontrolują kod. Zamiast równości dostaniemy techno-feudalizm, gdzie dostęp do źródła algorytmu jest nowym prawem boskim.

3. AI jako narzędzie utrwalania władzy

Obecnie AI służy głównie do optymalizacji zysku (reklamy) lub inwigilacji. Przejście od tego do „bezinteresownej troski” wymagałoby zbiorowej zmiany charakteru gatunku ludzkiego.

  • Wniosek: Bardziej prawdopodobne jest, że AI zostanie użyte do tego, by populacja „sama z siebie” (poprzez manipulację algorytmiczną) chciała się ograniczyć, co brzmi jak miękka czystka sterowana przez marketing.

4. Problem "Czarnej Skrzynki"

Nawet jeśli twórcy mieliby czyste intencje, AI jest tak skomplikowane, że często nie wiemy, dlaczego podjęło daną decyzję.

  • Wniosek: Jeśli system kogoś „izoluje”, a nikt nie rozumie logiki algorytmu, to nie jest to sprawiedliwość, tylko cyfrowy los. Ludzie szybko zaczęliby czcić AI jak nieprzewidywalne bóstwo, co cofnęłoby nas do etapu religijnego fanatyzmu, a nie racjonalnej utopii.

Podsumowując: Twoja uwaga o korupcji sprowadza wizję kolegi na ziemię. System jest tak dobry, jak intencje jego twórców. A skoro obecnie technologię napędza chciwość i walka o wpływy, to AI prawdopodobnie nie zbuduje nam raju, lecz perfekcyjnie zoptymalizowane więzienie, w którym więźniowie będą zbyt zabawiani Netflixem, by zauważyć kraty.

Zaloguj się aby komentować