Zdjęcie w tle

pokeminatour

Osobistość
  • 89wpisów
  • 1512komentarzy

Jak obliczyć jakie wymiary i ciężar musi mieć podstawa stalowego słupa markizy bocznej ?

Na tarasie chce umiescic zwijana markizę boczna, coś takiego jak na zdjęciu. Tylko że na zdjęciu jest ona przyczepiona do podłoża i pewnie też do konstrukcji budynku.

Ja chcę to umieścić jako coś wolnostojącego, bo ciężko stwierdzic jak to ma być dokładnie ustawione plus to jest blok. Zamiast przywiercenia do podłoża chce dać jakąś ciężka podstawe, zamiast przyczepiania się do budynku jakąś odpowiednio długa podstawa.

I nie wiem jak ugryźć ten temat, chce to zrobić tak by nie było spawania bo spawarki nie mam. Czyli jakąś betonowa płyta, bloczek, albo wylany beton w jakimś kartonie odpowiednich rozmiarów, tylko jak stwierdzić jakie to ma być aby można było rozwijać ten materiał bez wywracania konstrukcji ?

#remontujzhejto #budujzhejto

602d0125-e10b-4ee6-8b9d-23958043e322
0aa25c09-7c7f-454c-a123-70bb46be6b74

@pokeminatour yyy, odpowiedzialbym, ze to zalezy czy jest wiater. Bo nawet jak bedzie stabilne ale bedzie wiater to i tak nie bedzie stabilne

Zaloguj się aby komentować

Tym którzy mieszkają w nowych bloczkach deweloperskich I mają problemy z dzwiekami od sasiadów z góry serdecznie polecam takie coś.

Mam kawalerkę nade mną jest inna kawalerka że zmieniającymi się najemcami. W końcu do tej kawalerki wprowadziła się rodzinka 2+1.

Dźwięki rozmów zacząłem słyszeć bardzo wyraźnie, mój mózg nie potrafił ich ignorować, do tego inne hałasy od nich zaczęły powodować że psycha zaczęła mi powoli siadać.

Kupiłem sonometr i zacząłem testy. Okazało się że winny jest okap. Klasyczny metalowy okap podłączony plastikowa rura do wystającej w mieszkaniu metalowej rury.

Pod okapem sonometr podał 51 decybeli. Cała ta rura przenosiła dźwięki w dół nie tłumiac ich w żaden sposób. Odłaczenie okapu poprawiło sytuację w taki sposób że ten dźwięk nie przenosił się w dół, był tak samo słyszalny ale wyżej.

W następnym kroku metalowa rurę wychodząca że ściany otoczyłem zamiast domyślnie cienka watą to gruba lekka pianka oraz do środka wsadziłem taka o to przepustnice z zatkanymi wlotami.

Efektem tego było to że głośność spadła z 51 decybeli do około 45 decybeli. Decybele to skala logarytmiczna i taki spadek powoduje to że dźwięki rozmów są niezrozumiałe, zniekształcone i na tyle ciche że moj mózg nie skupia się na nich.

Mowa o okapie, nie o osobnej kratce wentylacyjnej - tej zatykać nie można. Poza tym u mnie ona nie przenosi tak dźwięków jak okap.

Za cenę likwidacji okapu mam spokój, w moim przypadku ten okap był i tak nieefektywny, gdy ja lub któryś z sąsiadów go włączamy to po paru minutach inny sąsiad włącza bo wdmuchuje mu powietrze. Dodatkowo w instrukcji użytkowania miesskania jest by przy włączeniu okapu otwierać okno bo inaczej jest zbyt mały dopływ powietrza z zewnątrz. Jednocześnie przy montażu filtra do okapu jego wydajność spada tak że pewnie w razie potrzeb będę ustawiał oczyszczać powietrza w kuchni

#budujzhejto #remontujzhejto

b43d9ae3-b691-45fa-8418-e112f50e604c

@pokeminatour

gdy ja lub któryś z sąsiadów go włączamy to po paru minutach inny sąsiad włącza bo wdmuchuje mu powietrze.

Super że sobie poradziłeś z problemem, aczkolwiek z tego co wiem w każdym nowym bloku każdy lokal powinien mieć indywidualny komin wentylacyjny. Także zainteresowałbym się czy to nie jest jakaś usterka.

Próbowałeś zaworu zwrotnego? Nie wiem, czy dużo da, bo się wyprowadziłem z bloku zanim za bardzo mi przeszkadzały głosy I zapachy.

09508054-b139-4b02-817d-d9a1b59abd00

Zaloguj się aby komentować

Co jako gracze wybieracie przy założeniach że oba ustawienia dają wam identyczna płynnosc.

Pierwsza opcja to 1440p ultra/very high z włączonym DLSS Quality

Druga to 1440p natywne ale z detalami średnimi.

Patrzę na benchmarki gier i prawie zawsze jest tak samo 1. 1080p Low 2. 1440p Ultra/Very High z ewentualnym DLSS

I tak sie zastanawiam czy tylko ja grając w 2K wolę obniżyć detale do średnich niż włączać jakieś DLSS/FSR ?

Bije to w oczy zwłaszcza przy testach kart graficznych z 8gb vram. Owszem to za mało jak na dzisiejsze czasy, tylko że oprócz vramu jest jeszcze moc karty graficznej, gdy ktoś chce grać w minimum 60 fps to takie testy wprowadzają wielu ludzi w bład bo w 2k testują ustawienia wysokie + dlss które zużywają więcej vram niż natywne średnie. Przy takich ustawieniach wiele gier dostaje zaniżone wyniki, rozmawiając z osobą z gamedev to właśnie detale średnie projektuje się do kart 8gb vram. A przecież jak ktoś kupuje najtańsza nowa sensowną kartę graficzne to chyba nie oczekuje detali ultra, tylko wie że musi iść na kompromisy i zejść z detali.

Mam RX 9060 XT 16gb i bardzo rzadko kiedy mam sytuację by gry pobierały więcej niż 8gb. Częściej po prostu nie starcza mocy.

#pcmasterrace #gry #komputery

co wybieracie, przy takiej samej płynności ?

72 Głosów

Szczerze to nawet nie wiem, dbam by było natywnie do monitora 2k, do tego max ustawień i obniżam az mam stabilne 60+ FPS. W zaawansowane ustawienia nie wchodzę chyba że mnie rozmycie wkurzy

@pokeminatour DLSS używasz wszędzie gdzie się da, nawet tryb perf właściwie w grze nie odróżnialny od natywki więc nie rozumiem rozterek

Zaloguj się aby komentować

"Mamy najwyższe bezrobocie od lat. Co ciekawe jesteśmy w dalszym ciągu w sytuacji, w której pracodawcy narzekają na brak pracowników, a pracownicy na brak ofert. Jak to wygląda z mojej perspektywy - prowadziliśmy ostatnio dwie rekrutacje -na stanowisko office manager i samodzielny księgowy/a. Na pierwsze otrzymaliśmy 650 CV! - na drugie - 20. Pracodawcy i pracownicy mocno rozmijają się jeżeli chodzi o umiejętności i oczekiwania. Jednocześnie 29,5 tys. osób straciło pracę w wyniku przeprowadzonych zwolnień grupowych w 2025 r. To wzrost o ponad 71 proc. względem 2023 r.! Co się stanie z osobami, które straciły pracę w wyniku zanikającego rynku centrów usług? Niestety - przebranżowienie trwa, a umiejętności nabyte w danym korpo, w jednym uszytym pod klienta procesie, nie są przydane w branży małych i średnich przedsiębiorstw. Ciepła posada nie jest już tak łatwo osiągalna. Źródło: pan_od_podatków FB "

Ciekawy wpis i ciekawa robi się sytuacja z samodzielnymi księgowymi. Jest to jeden z niewielu biurowych zawodów faktycznie deficytowych. Wraz z napływem korpo do kraju powstało duże zapotrzebowanie na usługi księgowe. Jednak praca w korpo księgowości różni się diametralnie od pracy w biurach rachunkowych. Praca w biurach rachunkowych to mniej więcej bycie samodzielnym ksiegowym, natomiast w korpo księgowy najczęściej odpowiada za jakiś określony dział, wycinek księgowości.

Z racji kiepskich warunków pracy i wynagrodzenia przez lata biura rachunkowe były traktowane jako odbebnienie frycowego - posiedzenie trochę by podłapać doświadczenie i przeniesienie się do korpo lub średniej firmy. Rotacja w biurach rachunkowych była duża, przychodzili stażyści lub początkujący pracownicy, zaczynali od wklepywania danych sprawdzanych przez samodzielnego księgowego by po pewnym czasie samodzielnie prowadzić księgowość firmy, gdy tego się nauczyli - zmykali z biurowego kołchozu do normalnej firmy, zostawali tylko sfrustrowani, pasywni pracownicy.

Obecnie jednak okazuje się że wiele korpo tnie zatrudnienie, automatyzuje procesy lub je migruje, zaś biura rachunkowe coraz rzadziej potrzebowac będą wklepywaczy danych przez pojawienie się KSeF. Przed KSeF wprowadzanie dokumentów odbywało się z reguły przez kopiowanie z poprzedniego miesiąca zmieniając daty i kwoty - przy okazji ucząc się tego jak wprowadzać prawidłowo. Tego już nie będzie i nie będzie potrzeby by to sprawdzać, natomiast przez brak kopiowania trzeba ustawiać parametry księgowe samodzielnie ( np konta księgowe) co wymaga pewnej wiedzy w przeciwieństwie do odtwórczego kopiowania.

Wszystko to powoduje że z jednej strony wszyscy chcą "mida" lub "seniora" jednak nie ma gdzie ich szkolić bo dla juniorów nie ma zajęcia. Z zawodu który w teorii jest najbardziej zagrożony automatyzacja ( bo jest, ale nie z perspektywy małych i średnich przedsiębiorstw, tylko korpo) tworzy się zawód deficytowy z wysokim progiem wejścia.

#pracbaza #praca #ksiegowosc #korposwiat

@pokeminatour ja to już tracę nadzieję że się wbiję w finanse, jak zaczynałem fir to była sensowna ilość ofert pracy i właśnie niewielkie wymagania a to było niecałe 3 lata temu. Wydawało mi się to dobrym wyborem. Teraz kilka ofert na całe miasto, z dużym doświadczeniem i jak przeglądam strony z ofertami pracy od kilku miesięcy to w tym roku ilość ofert zaczęła ogólnie spadać imo. Na staż prawie nic nie ma albo setki chętnych.

Zaloguj się aby komentować

Pytanie do elektryków/elektroników I speców IT

Zasilacz do pc (MSI) który z tyłu ma podział na różne dedykowane złacza po podłączeniu piszczał niemiłosiernie, nie dało się korzystać z kompa. Testowane na 2 kompach.

Drugi zasilacz, który ma uniwersalne złacza (SilentumPC/Endorfy) i osobne do ATX może trochę piszczy ale jest to pomijalne.

Czy ta cecha może mieć wpływ na te piszczenie ?

Druga opcja jest taka że w SilentumPC wewnątrz zasilacza jest glut z kleju/silikonu a to ponoć metoda na wyciszenie tego piszczenia.

Czy im wydajniejszy energetycznie zasilacz tym "bardziej wyzylowany" co oznacza większą szansę na piszczenie ?

Mowa o piszczeniu które słyszy ponoc tylko 30 proc populacji - tyle slyszy różnego rodzaju zasilacze/ładowarki czy w skrajnych przypadkach dźwięk prądu w gniazdku.

W zasilaczu SilentumPC Vero po 5 latach wentylator zaczął być głośniejszy, wymiana zasilacza na MSI poskutkowała zwrotem bo był zbyt głośny mimo że wentylator się nie ruszał wcale ( tak ma być tryb 0 RPM ). Póki co w tym Vero wymieniłem wentylator - odpialem stary 2 pin I podpiąłem nowy do płyty głównej, na szczęście zasilacz nie sprawdza tego, całość działa i jest cicho.

Zastanawiam się jak w przyszłości dobrać zasilacz gdy ten siadzie. Bo wybór drogiego przewymiarowanego, z trybem 0 RPM jak widać nie oznacza ciszy, najbardziej mi zależy na tym by zasilacz nie piszczał lub robił to jak najmniej.

#elektronika #elektryka #pcmasterrace #komputery

115a4193-7bd5-43e2-94d9-b21289a57bf0
137893d7-8ce9-4978-934b-d2c86e8e0b73

Zaloguj się aby komentować

Ponoc nie ma głupich pytań więc zapytam.

Czy jeżeli ustawie obok siebie dwa komputery, i dysk HDD podłacze do płyty glównej jednego kompa oraz do zasilania drugiego kompa to takie coś będzie działać gdy oba komputery będą włączone ?

Dlaczego tak ? Korzystam z kompa w taki sposób że mam dysk SSD na którym mam bieżące gry, filmy itp oraz dyski HDD które służą za magazyn, trzymam tam rzeczy na później. Z dysku HDD korzystam z raz na parę miesięcy, kopiuje z niego dane na SSD/dodaje nowe pliki na później.

Dyski HDD hałasuja bo nie są pierwszej młodości.

Dostępne więc są opcje

0) osobny mały komputer z podpiętym dyskami, albo bezpośrednio kablem SATA do drugiego komputera, albo pośrednio przez ethernet. Mam dostęp do dosyć małego sprawnego komputerka w stylu optiplexa za 150zł. Wtedy właczam ten mały komputer i on albo daje zasilanie do dysków, albo je udostępnia poprzez Ethernet.

Pomysł z takim podpieciem przez SATA wynika z tego że mój PC ma więcej slotów na HDD niż Optiplex, od biedy moze jakos by się zmieściły na dziko do tego optiplexa.

1) Podpinać I odpinać dyski HDD gdy będzie taka potrzeba i tak też obecnie robię, ale jest to trochę upierdliwe.

2) Rozwiazanie software - można ustawić by dyski wyłączały się po ilus minutach nieaktywności - z tym że nadal będą się włączać przy uruchomieniu, a dodatkowo podejrzewam że Windows Defender będzie je ciągle mielił. Wolałbym by nie działały na zasadzie ciągłego właczania i wyłaczania.

3) Włącznik zasilania dysków - na aliexpress są rozwiązania gdzie pomiędzy dyskiem a zasilaczem jest odpowiednia płytka z przyciskami do właczania zasilania danej wtyczki - odpada bo komentarze są takie że albo nie działa albo śmierdzi spalenizną albo popsuło dwa dyski twarde.

4) stacja dokująca, jak patrzyłem to chyba ma ograniczenie wielkości dysków HDD, a mój ma 14Tb, dodatkowo cenowo wyjdzie podobnie jak ten optiplex

#komputery #it #pcmasterrace

@pokeminatour mam nieziemsko szalony pomysł (skoro te normalne typu "kup se większy SSD" albo "trzymaj mniej filmów i pobieraj z neta w razie potrzeby" są złe) - podpinaj ten dysk do obecnego kompa raz na parę miesięcy skoro korzystasz z niego raz na parę miesięcy.

@pokeminatour Nie rób tak, w ten sposób ryzykujesz że między masą jednego kompa a masą drugiego przepłynie prąd. Dla zasilacza mała różnica potencjałów to nie problem, dla płyty głównej i szyn danych już tak.

Zaloguj się aby komentować

Wpis o tym dlaczego księgowe z biur rachunkowych odchodza na emeryture przez KSeF.
Pierwotnie myslalem ze to zart lub dramatyzownaie dopoki osobiscie sie z tym nie spotkalem.
Czyli o tym jak wzglednie dobra idee można sp⁎⁎⁎⁎zyć nie zadbajać o detale.


  1. Jeden termin dla wszystkich
    Pomimo podzialu na rozne daty dla faktur sprzedazowych tak faktury zakupowe wchodzą w jednym terminie, kontrahent moze wystawić firmie fakture w KSeF, powiedzieć ze faktura jest wystawiona i tyle. Druga firma by ja pobrać musi miec dostep do KSeF.

    Gdy księgowa z biura obsluguje kilkadziesiat firm to potrzebuje dostepu do ksef/faktur z niego od wszystkich podmiotow. Problemem w obsludze klienta jest uzyskanie faktur na czas, o brakujace faktury trzeba cześć klientów męczyć. Wiec duza zmiana to duzy problem, gdy ta zmiana jest dla wszystkich w jednym terminie to problem staje sie gargantuiczny.

    2. Dostep do KSeF - czyli jak Państwo robi z mikroprzedsiebiorcy administratora.

    W przypadku spólek z. o o sprawa jest wzglednie prosta, ksiegowy przygotowuje dokument ZAW-FA by sprawic by byl on administratorem KSeF, taki dokument prezes moze podpisac elektronicznie, albo od biedy papierowo i cala reszte scedowac na kogos innego.

    Jednak w przypadku JDG Ministerstwo wpadlo na genialny pomysl, ze administratorem jest wlasciciel firmy i aby cokolwiek zrobic - przekazac temat ksiegowosci to nie moze jak czlowiek podpisac wczesniej przygotowanego formularza tylko musi zalogowac sie do aplikacji KSeF i tam bawiac sie w informatyka wyklikac dostep innej osobie.

    Tu nie ma opcji na zadne pelnomocnictwo ktorym sie ten temat ominie.

    3. Logowanie do aplikacji KSeF - niezaleznie od metody jest zjebane

    Aby scedować problem na kogoś innego mikroprzedsiebiorca musi zalogowac sie do KSeF, do wyboru ma 2 opcje
    1. Profil zaufany i bankowość internetową
    2. Certyfikat kwalifikowany.

    Nie ma tu zadnej opcji na dane autoryzacyjne, MA BYĆ ELEKTRONICZNIE. Nawet wyrobienie certyfikatu kwalifikowanego nie pomoże za wiele bo w nastepnym kroku trzeba pobrac plik do podpisania certyfikatem, podpisac go w osobnym programie i zaimportować ponownie. Najmniej inwazyjna opcja to profil zaufany ten chyba można wyrobić stacjonarnie i miec login i haslo.

    Logowanie sie bankowoscia internetowa to standardowa dla administracji publicznej pętla - podaj dane banku, potwierdz logowanie , zaloguj sie, zaznacz zgode na przetwarzanie danych, znow potwierdz logowanie.

    Tu nie ma szybkiego prostego logowania, powoduje to ze aplikacja KSeF jest jak Edge/Internet Explorer - sluzy do jednorazowego uruchomienia z przymusu by ustawic coś innego . Wystawianie faktur przez KSeF ? Z tego co kojarze nie obsluguje podstawowej funkcji jaka jest kopiowanie poprzedniej faktury - czyli mozna uznać to za fikcje, nikt nie bedzie logowal sie kilkukrotnie by recznie wystawic fakture - kazdy skorzysta z jakiegos zewnetrznego oprogramowania.

    4. Koniecznosc konfiguracji programu do wystawiania faktur u klienta i programu ksiegowego u ksiegowej.

    Nawet gdy klienci nie wystawiaja faktur papierowo/ w wordzie tylko maja do tego jakis system to wymagane jest w nim wlaczenie KSeF, jednorazowa autortyzacja w KSeF i omówienie klientom zmian ktore z tym sie wiążą. Przykladowo ze nie mozna już wystawiac faktur z datą w tyl co jest obecnie standardem. Mile widzianym jest by wziac od klienta dostep do KSeF i ustawic mu ten program do fakturowania za niego.

    A w programie ksiegowym ? Trzeba zalogowac sie do KSeF, pobrac certyfikat, wgrac w programie certyfikat, zmienic uprawnienia uzytkownika by mogl pobierac faktury

    A to wszystko razy ilosc klientów.

    5. Nie wiadomo czy obslugiwac to papierowo czy elektronicznie. Drukowac faktury z ksef czy skanowac faktury spoza ksef ?
    A trzeba zdecydowac sie na jedno, bo dokumenty maja byc ulozone chronologicznie i ponumerowane, nie mozna miec hybrydy.

    Obecnie najczesciej praktykowana forma jest papier - niezaleznie w jakiej formie ksiegowy otrzyma dokument to je drukuje bo
    - wiekszosc faktur jest powtarzalna, majac przed soba papier widzisz fakture z poprzedniego miesiaca, kopiujesz ja zmieniasz numer date a reszte zostawiasz, papierowa fakture kladziesz obok i lecisz dalej - szybko i sprawnie.
    - roznego rodzaju dofinansowania czesto maja swoje wymogi przykladowo pieczatki
    - tak jest najtaniej i czesto najszybciej.

    Elektroniczna forma zaś ma te wady że:
    -uniemozliwia kopiowanie parametrów z poprzedniej - a ksiegowosc to nie tylko dane ktore sa na fakturze, gdyby tak bylo to moznaby to w pelni zautomatyzowac. A w pelni zautomatyzowac to mozna co najwyzej ryczalt bez VAT.
    - wymaga wdrozenia jakiegos obiegu dokumentów, odczytu skanu a to oznacza koszta, zmiane metodyki pracy. Bo nie mozna mieć folderu z tytulem dokumenty styczen 2026 i w nim wszystko trzymac z losowymi nazwami itp.

    ______________________________
    Poza samym KSeF sa inne problemy a glownym z nich jest

    6. Standard panujacy w biurach rachunkowych

Przecietne biuro rachunkowe pracuje na jakims archaicznym oprogramowaniu typu Symfonia, które jest drogie, za wszystko trzeba doplacac, - Zmiana jego to jak zmiana Windowsa na Linuxa w urzedach. Te oprogramowanie ciezko zautomatyzowac a sama jego ergonomia tez jest srednia.
Biuro nie jest zautomatyzowane w sposob ktory juz dzisiaj jest mozliwy, jest tani i prosty do wdrozenia przykadowo
- brak importu wyciagow bankowych mimo ze banki generuja wyciagi w formie plikow .mt940 - o zgrozo są nawet biura rachunkowe ktore biora osoby tylko do recznego przeklepywania tych wyciagów co nie ma sensu ekonomicznego.
- brak importu faktur sprzedazowych mimo ze programy eksportuja je do formatow typu jpk_fa a czesc z nich nawet do bezposrednich formatow importowanych przez program.

Biura rachunkowe unikaja jak diabel swieconej wody uslug wdrozeniowcow - bo kosztuja one po 200zl za godzine, gdy godzina pracy ksiegowego w biurze blizsza jest minimalnej krajowej a kazde niedociagniecie mozna nadciagnac bezplatnymi nadgodzinami, do odbioru po podatkach, jak bedzie czas, a czasu nie ma, zawsze jest cos i zawsze bedzie. W razie problemow dolozy sie stażyste z UP, praktykanta i jakoś uda sie droga koparke z drogim kierowcom zastapi sie skonczona liczba ludzi z lopatami. Poki co dziala.

Po drugiej stronie - jest kazdy kto zaplaci za usluge ksiegowa, rzadkoscia sa biura ktore wspolpracuja tylko na zasadzie poleceń, nie przyjmujace klientow z zewnatrz, obslugujace tylko bialych kolnierzykow z klasy sredniej.

Mówie tu o przecietnym biurze rachunkowym, oczywiscie są takie które idą z duchem czasu.

Pojawia sie tutaj problem ze ewentualnych zmian nie ma kiedy wdrożyć bo mocy przerobowych jest na styk, w dodatku o przecietnej ksiegowej nie bez powodu powstaja memy "-Powiedz cos po ksiegowemu - cos kliknelam i nie dziala" wiec kazda zmiana to ryzyko, koszt, problem. Biura rachunkowe traktowane są jak biurowe kolchozy, mlodzi przychodza tam na 2 lata i uciekaja do korpo za lepszymi warunkami pracy by nie taplac sie w chaosie za niskie wynagrodzenie, gdy korpo sie zatka to probuja do wewnetrznych dzialow ksiegowosci firm, budzetowkach wiec w takich biurach zostaja Grazyny nie ogarniajace komputera poza programem ksiegowym,placowym, mailem a i to ogarniaja bo ktos poswiecil im na to multum czasu.

A teraz dla tych Grazyn mamy duża zmianę, można przespać import wyciagów mt940, import faktur sprzedaży z jpk_fa, obrabianie faktur zakupowych OCR, skrypty w excel automatyzujace import jakis danych, skrypty w programie ksiegowym automatyzujace prace, ale przed KSeF już sie nie ucieknie, chyba ze na emeryture .

#ksef






@pokeminatour to teraz ja powiem z drugiej strony. Kiedy okazalo sie ze bedziemy traktowani jako ci najwieksi i obejmie nas na poczatku zarzad zrobisz szkolenie ksiegowych. Pracujemy na urzadzeniu ktore bez problemu wspolpracuje z ksef bez zadnego problemu. Najstarsza ksiegowa ma 56 lat. Wprowadzilismy dodatkowe narzedzie i bezsprzecznie od bodajze czerwca zaczelismy obrabiac fvat TYLKO I WYLACZNIE ELEKTRONICZNIE.

****Czym podjelismy decyzje ze wybieramy ten wariant. Jezeli ktorys z podmiotow wystawia nam papier - skaner prosto na dedykowany mail. Jak juz mowilem niektorzy wyszli do przodu i procz pdf w tym czasie podrzucaly xml dzieki czemu zautomatyzowalo to prace na programach magazynowych (takie gowienko od oracla). Dzieki czemu zamiast recznie papier przeklepywac poprostu klikam 6 razy, przepisuje tag magazynowy (num wejscia) akceptuje puszczam dalej TYLE. Wszelakie fvat mam dostepne w jednym miejscu, wg dat, dostawcow etc. **

**Dla mnie jest to niezwykle ulatwienie, i mam nadzieje ze pierwszego ten system rzadowy nie pierdolnie. **

Zaloguj się aby komentować

Ktoś słyszał o przeglądzie elektrycznym w bloku co 5 lat ? To jest obowiązkowe czy "obowiązkowe, ale żadnej kary nie ma i ludzie mają to w d⁎⁎ie i nie wpuszczaja " ? Jak to wygląda w praktyce ?

Nowy blok, instalacje robił mi elektryk po studiach pracujący w branży, a ubezpieczenia mieszkania żadnego nie mam.

#elektryka

@pokeminatour prawo budowlane nakazuje wykonać przegląd elektryczny raz na 5 lat. Jest to potrzebne z uwagi na ryzyko pożarowe i porażeniowej. Głównie sprawdzany jest uziom instalacji. Brak przeglądu może skutkować grzywną do 5k od nadzoru budowlanego a w przypadku pożaru lub wypadku odpowiedzialnością karną i pokryciem wszyskich kosztów nawet jak jest wykupione ubezpieczenie. Brak ubezpieczenia w bloku to odważnie, wystarczy że sąsiad nad Tobą zaleje ciebie i sąsiada pod tobą i to ty będziesz płacił za remont u sąsiada pod tobą :) znam z realnego przypadku

@pokeminatour Wykonanie przegladu spoczywa na administratorze budynku. Raz na 5 lat. W praktyce wykonawca wylaniany jest w ramach przetargu. Bardzo czesto cena okreslana jest od punktu elektrycznego, a oferenci daja tak niskie stawki, ze umarliby z glodu wiec sam przeglad robia po lebkach badajac roznicowki i jedno gniazdko na obwodzie, a zyskow doszukuja sie w zdobywaniu klientow na naprawy usterek, ktore znajduja. Czesto szukaja przy tym frajerow. Edit: No i dodam, ze zgodnie z prawem budowlanym uzytkownik lokalu odpowiada za stan instalacji wewnetrznych i nie powinien uniemozliwiac wykonania tego typu przegladu. Takze wpusc Panow, niech se pomierza. Jak wskaza usterki to powiedz, ze zgodnie z Prawem Budowlanym naprawisz je niezwlocznie (czyli bez zbednej zwloki, prawo nie definiuje tego slowa ale go uzywa ;)). Najwyzej dostaniesz pismo albo kwitek z prosba o usuniecie usterek, na ktory bedziesz musial im odeslac pisemko z oswiadczeniem elektryka, ze naprawil.

Zaloguj się aby komentować

Ciekawie robi się na rynku sprzętu do gier. Dawniej (epoka PS3, Xbox 360) mieliśmy sytuację że każda nowa generacja miała wyższa wydajność, wymagania rosły i trzeba było zmieniać sprzęt. Z boku stało Nintendo z własnym zamkniętym ekosystemem

A obecnie Nintendo się otwiera na zewnętrznych tworców mając słaby technicznie sprzęt

Valve wydaje steam decka I planuje steam machine który wydajnością nie powala - słabsza od najtańszych polecanych kart graficznych.

Microsoft wycofuje się z rynku konsol, słabszy Xbox odpowiada za 80 proc sprzedaży. Zamiast konsol mają być certyfikowane urządzenia. Wychodzi Asus ROG Xbox Ally który z Xboxem ma wspólna jedynie nakładke systemowa.

PlayStation są plotki o handheldzie o mocy PS5. Sama generacja jest krytykowana za epokę remasterów, i to że gry prędzej czy później trafiają na PC.

To sprawia że twórcy gier muszą dostosować się do rynku który stanowią nie tylko wydajne stacjonarne konsole i komputery ale i rzesza mało wydajnych urządzeń ze wzgłedu na ich mobilność lub niską cenę.

#gry #technologia #komputery

Ahh konsole. M$ i $ony niech zdechną ze swoim pomysłem, że granie online (w tytuły co kosztowały po 300 zł), wymaga dodatkowego abonamentu. Niech nadejdzie czas przenośnych komputerów na Linuxie od Steam’a. Chociaż wtedy płyty już wyginą bezpowrotnie 🙁

No i za⁎⁎⁎⁎scie, steam machine wydajnością nie powala bo nie musi. Jak ktoś goni za wydajnością to i tak steamowej propozycji by nie kupił bo da się zawsze złożyć mocniejszy pc. Ale ze swojej perspektywy to nowe gry mają wymagania sprzętowe absolutnie z czapy a wcale nie wyglądają jakoś super. Grałem ostatnio w metal gear solid 5 I ta gierka wygląda świetnie i zapierdala na 7 letnim sprzęcie bez zająknięcia w 1440p. Odpalam sobie w miarę nowe "pacific drive" I ledwo mam 45 klatek na medium, a jak włączę low to ta gra wygląda tak paskudnie że się odechciewa xD

Zaloguj się aby komentować

Szukam specyficznych książek Chodzi o to by byly - z gatunku sci-fi ewentualnie fantastyka - generalnie budowa świata inna niż to co mamy za oknem -z akcja, bez zbędnych dialogów chyba że to rozkminy społeczno-filozoficzne, trzymaniem tempa akcji i ogólnie by książka nie była za długa - (opcjonalnie) - by książka zawierała elementy socjologiczne, budowy społeczeństw, natury ludzkiej.

Moje ideały to Rafał Kosik - Vertical - najlepsza książka jaką dotąd czytalem, idealne kombo sci-fi/socjologii/akcji. Janusz Zajdel - Paradyzja/ Cała prawda o planecie Ksi (nie pamiętam która to która)

Zajdla przeczytałem wszystko i to jest ten typ którego szukam. Rafał Kosik - to też jest to czego szukam, tutaj jestem w trakcie kolejnych książek podoba mi się styl pisania tego autora - książki trzymają tempo.

Za to odbiłem się od Stephana Kinga w teorii z opisu brzmiało dobrze, w praktyce wszystko jest rozwleczone do bólu.

Polecicie jeszcze jakieś tytuły/autorów ? Nie chodzi mi o samą topke i to co najpopularniejsze, ale też o średniaki bo mam specyficzny gust w który takie książki mogą dobrze trafić pomimo średniej oceny.

#ksiazki

Jeszcze co do fantastyki / sci-fi to bardzo fajne są właściwie wszystkie książki Ursuli Le Guin, ma cykl fantastyczny, Ziemiomorze, o magii, ale sporo tam też psychologii, rozkmin o odpowiedzialności, przeznaczeniu i takie tam. Poszczególne tomy są dosyć krótkie i nie są bardzo mocno powiązane ze sobą.

Z sci fi pani napisała cykl Hain, osadzony w dalekiej przyszłości, gdzie okazuje się że w naszej galaktyce jest bardzo dużo planet zasiedlonych przez ludzi i ludzio-podobne stwory, bo dziesiątki lat temu ludzie z planety Hain skolonizowali wiele światów, często przy okazji bawiąc się w inżynierię genetyczną, a następnie przez lata te światy utraciły kontakt z resztą. Bardzo ciekawe rozkminy w tematach kto jest człowiekiem a kto nie, czy powinniśmy ingerować w sprawy mniej zaawansowanych światów, a nawet jeden tom w całości jest o czymś w rodzaju rewolucji komunistycznej, gdzie komuniści zostają wyrzuceni / uciekają na księżyc planety, który ledwo co nadaje się do zamieszkania xD

A inny tom jest o mroźnej planecie zamieszkałej przez ludzi bez domyślnej płci, którzy nabierają cech płciowych gdy chcą się rozmnażać, przy czym mogą być raz kobieta, raz mężczyzną. Bardzo ciekawe rozkminy w temacie roli płci w społeczeństwie i życiu w ogóle.

@pokeminatour Bardzo specyficzne kryteria, tak na szybko przypominam sobie tylko kilka:

  • Robert Heinlein - "Obcy w obcym kraju", ze względu na całą filozoficzną otoczkę, ale ta książka to prawdziwa cegła

  • antologia "Złota księga fantasy" - wiele z opowiadań to właśnie takie koncepty trochę innego świata

  • Robert Silverberg - "Rodzimy się z umarłymi" - szczególnie pierwsze i ostatnie opowiadanie

  • Jacek Dukaj - "W kraju niewiernych" - oj, Dukaj to ma wyobraźnię! Akurat pierwsze opowiadanie ("Ruch generała") to raczej fantastyka, to cała reszta bardzo pasuje pod Twoje wymagania. I nie przejmuj się, jeśli na początku każdego nic nie ma sensu, wszyscy używają dziwnych nazw i ogólnie nie wiesz, o co chodzi. W pewnym momencie po prostu "zaskakujesz" i nagle wszystko ma sens. Ostatnie opowiadanie jest moim ulubionym!

  • Stanisław Lem - "Śledztwo" - wyjątkowo jak na Lema to nie sci fi. Ale czytałem z wielkim zainteresowaniem. Ontyczne pytanie i trafna odpowiedź pod koniec tej książki zapamiętałem do dzisiaj, 20 lat po lekturze, takie to było dobre!

  • Stanisław Lem - "Powrót z gwiazd" - ze względu ne betryzację i jej socjologiczne konsekwencje

  • Stanisław Lem - "Solaris" - to oczywiste, chociaż książka to długa i bez wartkiej akcji, ale koncept w niej zawarty jest znakomity

  • Greg Egan - "Kwarantanna" - ze wszystkich tu wymienionych ta najbardziej precyzyjnie wpasowuje się w Twoje wymogi. Nie chcę zdradzać konceptu tej książki, ale jest on znakomity i oddany w bardzo smakowity sposób. Powiem tylko, że łączy on cybernetykę, powieść detektywistyczną i mechanikę kwantową.

  • Greg Egan - "Miasto permutacji"

  • Orson Scott Card - "Glizdawce", jeśli już chcesz mieć coś z zupełnie innego świata, ale podane bardzo gustownie, lekko symbolicznie, z fabułą pięknie zazębiającą się jak precyzyjny mechanizm

  • Philip Dick - "Oko na niebie"

  • Adam Wiśniewski - Snerg - "Robot", krótkie to to nie jest ale niesamowicie napisane i dotykające bardzo głęboko zagadnień z zakresu filozofii i socjologii, fascynująca książka!

  • Adam Wiśniewski - Snerg "Według Łotra"

Zaloguj się aby komentować

W necie coraz czesciej pojawiaja się wpisy o tym że ktoś chce sie przebranżowic z obawy o to ze AI zabierze mu prace i inne tego typu wpisy wieszczące koniec KAŻDEJ pracy biurowej.

Wedlug mnie tak nie jest a takie myslenie jest wynikiem
1. Zbyt duzego patrzenia na rynek pracy przez pryzmat korporacji, nie uwzgledniania malych i srednich firm i tego jak tam wyglada praca. Tego ze w malych i srednich firmach nie ma skalowalnosci.
2. Wiara w liniowy rozwój technologii i brak w niej sciany,
3. Nabieranie sie na marketing.

1. Wedlug badan jednym z najbardziej narazonych zawodow na automatyzacje jest ksiegowy, porownajmy ten zawod w dwoch firmach - korpo z dzialem ksiegowym oraz lokalne biuro rachunkowe.
W korpo mamy jedna firme ktora obsluguje iles ksiegowych, kazdy z nich ma swoja dzialke, jeden zajmuje sie wprowadzaniem i rozliczaniem wyciagow bankowych i platnosci, drugi fakturami zakupowymi, trzeci fakturami sprzedazowymi itp, na takim stanowisku moze byc zatrudnionych kilka osob.

W przypadku gdy jedna osoba wykonuje pojedyncza lub pojedyncze powtarzalne czynnosci kazde usprawnienie pracy daje wymierne korzysci.
Osoba od faktur zakupowych -> wprowadzenie OCR (odczytu faktur) -> wprowadzenie KSEF (e-faktury pobierane z serwerów rzadowych) -> wprowadzenie kombo KSEF +OCR + AI ktore na bazie pozycji na fakturach przyporzadkuje konta ksiegowe, dzialy i inne parametry na podstawie poprzednich danych, podpowie jeszcze lepiej niz juz obecne systemy ktore bazuja na slowniku stalych nazw.
Osoba od wyciagów -> wprowadzenie importu wyciagów z formatu .mt940 (pliki z wyciagami) -> wprowadzenie webservice (pobieranie wyciagow bez importu plikow) -> uzupelnianie parametrow na podstawie stalych na bazie slownika typu jeżeli w tytule przelewu jest oplata to przypisz takie konto ksiegowe -> jeszcze dokladniejsze przypisanie parametrow za sprawa AI

Kazdy taki przeskok z racji ilosci wykonywanej pojedynczej pracy moze spowodowac redukcje etatow bo zastosowane rozwiazania sie skaluja, ilosc faktur zakupowych idzie w tysiacach w obrebie jednej bazy danych, a osoba wykonuje glownie jedna czynnosc. Przy jednej bazie danych mozna wyciagac analogie, zbior jest duzy itp, latwiej dostosowac sie do pewnych wyjatków.

Przeskoczmy do drugiej firmy, lokalne biuro rachunkowe.

Jedna ksiegowa obsluguje zarowno firmy na pelnej ksiegowosci - wykonujac zakres prac wszystkich wymienionych wyzej osob w korpo, dodatkowo wykonujac znany z korpo etat glownego ksiegowego (rozliczanie roznych deklaracji, tworzenie e-sprawozdan), recepcji (przyjmowanie dokumentow od klienta, wysylanie informacji o przelewach), po czesci nawet osoby od plac (zwykle rozliczajac zus w jednoosobowych dzialalnosciach)
W przypadku gdy jedna taka ksiegowa obsluguje kilkadziesiat firm ktore maja po kilka/kilkanascie/ kilkadziesiat dokumentow czesto nie warto jest wdrazac juz dostepnych rozwiazan.

Przykladowo:
- import wyciagów z formatu .mt940 - tutaj czesto jest to opcja dodatkowo platna w banku za ktora klienci nie chca doplacac a dla kilku operacji na wyciagach mozna to przeklepac recznie. Dochodzi tez konserwatyzm - znane mi sa sytuacje gdy biura zatrudnialy osoby do wprowadzania wyciagow ktore klepaly po setki operacji - to nalezaloby zaimportowac, nie jest to w zaden sposob oplacalne by ktos to recznie wprowadzal a mimo to sie dzieje. Moze byc to tez kwestia archaicznego oprogramowania.
- import wyciagow z webservice - w przypadku wyciagow miesiecznych doplacanie do tej uslugi i jej konfiguracja jest bez sensu
- wprowadzenie OCR czyli skanowania faktur i odczytu danych z pliku pdf - nieoplacalne przy malej ilosci faktur, rownie szybko zrobi sie to recznie, a nawet jezeli wolniej to zysk nie bedzie wspolmierny do poniesionych kosztów. Dokumenty te nie są w jednej bazie i jednej firmie z racji tego trzeba miec podejscie indywidualne bo w jednej firmie dany wydatek mozna zakwalifikowac jako koszt, w innej nie itp, krótko mowiac wystepuje zbyt duze rozdrobnienie i zbyt duza ilosc zmiennych by byl sens tego wprowadzania.
- wprowadzenie KSEF - to ma szanse wejsc do biur rachunkowych - tylko znów, nie spowoduje to redukcji etatów bo KSEF nie bedzie zawieral faktur zagranicznych, chyba tez faktur zwolnionych z VAT, dodatkowo jest to jedna z wielu czynnosci w obrebie jednej firmy.
- AI - gdy dana praca nie zostala choc czesciowo zautomatyzowana za pomoca poprzednich duzo tanszych rozwiazan to nie zostanie zautomatyzowana za pomoca AI. Jak kazde rozwiazanie informatyczne AI trzeba odpowiednio wyszkolic, zaprogramowac, jezeli wczesniej mozna bylo pewne rzeczy zautomatyzowac za pomoca prostych skryptów w stylu jeżeli A to zrob B to w te miejsca nie wjedzie AI.

Widzimy tutaj że to co dziala w skali korpo, nie zadziala w skali malej i sredniej firmy a to te firmy pod wzgledem placonych podatkow dominuja w gospodarce. Jak wyobrazacie sobie zautomatyzowanie pracy takiej ksiegowej z biura rachunkowego ? Ze nagle jakaś dajmy na to Symfonia (taki program ksiegowy) wypusci w abonamencie wewnatrz programu AI które samo wszystkiego sie domysli, samo wszystko doda i w razie pytań zapyta klienta mailem jak żywy czlowiek ?

2. To że coś sie rozwija nie oznacza że bedzie rozwijac sie w nieskonczoność, istnieć może sciana. W danej dziedzinie mozemy osiagnac 90% a dalsze 10% moze pochlonac lata lub nie zdazyc sie wcale. Możemy być na etapie w którym będziemy stać w miejscu do czasu kolejnej rewolucji. Ponadto moze to byc nieoplacalne, przykladowo maszyna parowa znana jest od starozytnosci i mówi sie ze nikt z niej nie korzystal ze wzgledu na niskie koszta pracy ludzkiej.

3. Jeżeli chce sie coś sprzedać - to sie to promuje, czesto przeklamujac faktyczne walory danego produktu. Wracajac do korpo to jest tam styl zarzadzania niewystepujace w malych firmach. Osoby decyzyjne w korpo nie moga wlozyc rąk pod tylek jak przedsiebiorca - wystepuje presja na aktywne zarzadzanie a nie pasywne, co prowadzi do nieefektywnych dzialan, zreszta efektywnosc jest pojeciem wzglednym. Dodatkowo nie ma tam ryzyka, maks co moze sie stać dla CEO to strata pracy, a nie bankructwo jak u przedsiebiorcy.

Jezeli celem korpo jest wzrost wartosci akcji, to news o wdrozeniu AI ja podnosi mimo ze samo wdrozenie moze okazac sie klapa i kosztem i nikt za to nie poniesie odpowiedzialnosci, zaraportuje sie mniejszy zysk i moze CEO dostanie mniejsza premie. Straty sa rozwodnione a nie jak w przypadku malych i srednich firm gdzie dotyka to bezsposrednio wlasciciela co sklania do konserwatyzmu. Poki co mowi sie ze wiekszosc wdrozen AI nie przynosi zysków. Bo takie wdrozenia mogą sie udać, mogą mieć sens, ale musi byc to inicjatywa osob technicznych, realnie znajacych ta technologie i dzialajacym dla danego korpo nie zaś widzi misie osób które swoja pozycje zawdzieczaja umiejetnością miekkim podyktowane marketingiem zewnetrznym.

#pracbaza #ai #sztucznainteligencja #ksiegowosc #technologia

@pokeminatour niby tak, ale nie do końca. Polska promuje korporacje i bardzo duże firmy. Nie będę się rozpisywać czemu, natomiast jest to fakt. Jeżeli jakieś korpo specjalizujące się w produkcji sedesów zainteresuje się poważnie polskim rynkiem, to w skończonej ilości czasu wykończy lokalnych producentów. Bo ma przewagę kapitałową i skalę. W związku z tym te małe i średnie firmy padną i z AI i bez niego. Jeśli chodzi o samo AI: małe i średnie firmy to główny target firm dostarczających oprogramowanie, w tym bazujące na AI. Bo w takich firmach każdy pracownik to chodzący koszt. A i w temacie księgowych: jak ksef w końcu ruszy, to za chwil kilka dosłownie zostaną wymyte z małych firm. Bez AI

Myślę że to zredukuje pewna część pracy ale aktualnie te teksty że zredukuje się ogromną ilość ludzi jest głównie dla inwestorów żeby dawali kasę na ai i weszli w ten wir inwestowania.


Akurat księgowosc jest bardziej narażona przez ksef( cała wymiana między klientem a firma będzie elektroniczna jak rozumiem i nie trzeba będzie wprowadzać do systemu papierów bo wszystkie faktury będa ściągane z ksefu) natomiast zawsze jest jakieś ale. Np faktury zagraniczne czy też faktury których rozliczenie jest dość skomplikowane i tu może pomóc ai bo czasami nie wiadomo do końca jak dana fakture rozliczyć.


Oprócz problemów prawnych jakie są już za chmurami zaczynają się problem kosztowe. Ai nie jest za darmo a wielkie korpo jak Microsoft prawdopodobnie dla detalu zrobią darmowe a koszty przerzuci na korpo i teraz zacznie się licytacja kto da mniej i w tym wyścigu kilka tych co w ejaj poszło zbankrutuje po prostu. Aktualnie wszystkie badania i działania opierają się na darczyncach a to motywuje korpo do dawania ciągłych postępów a te wrzucają kolejne gówienka jak np Sora do zabawy pokazując patrzcie warto w nas inwestowac. Niestety kiedyś przyjdzie sufit który skończy też i ta nagonke

Zaloguj się aby komentować

Wyszlo demo nowego Painkillera i jest gorzej niz myslalem.

1. To gra do co-opa a nie single player, mozna grac w single ale dodaje nam dwa boty. Caly gameplay jest pod to dostosowany, nie ma klasycznej kampanii. Gra wyglada jak mix doom eternala z jakims fortnite.
2. Gameplay to idz i wejdz na "arene" i wykonaj na niej questa pt zabij 3 fale wrogow/ eskortuj arke/ przenies jakis item z jednego miejsca do drugiego 5 razy itp, pozniej przejdz kawalek dalej i wejdz na kolejna arene.
3. Ulepszenia ulepszenia ulepszenia - zamiast skupiac sie na grze to przeklikuj sie przez system ulepszen dodajac sobie jakies statystyki, modyfikujac bronie
4. Dalekie skoki, rozcinanie wrogow by zdobyc amunicje i inne tego typu mechaniki.
5. Wszechobecny chaos w grze - wrogow jest duzo, atakuja ze wszystkich stron, na bliskich dystansach, bronie maja ulepszenia by ogarnac ten chaos ale nie sprawia to przyjemnosci bo nie da sie skupic na tym co sie na ekranie dzieje.

Wzieli wszystko co najgorsze z nowych gier, a mogli wypuscic single z kampania bazujac na nostalgii, dodajac kampanie multi jak w serious samie, a obecna zawartosc wrzucic jako tryb multi.
Z nielicznych plusów to soundtrack i plynnosc rozgrywki - da sie grac w troche szarpanym 120fps. Generalnie z Painkillerem nie ma to za wiele wspólnego, widać to też na screenie.
Nawet jak na swoj gatunek fps co-op multi wychodzi wg mnie srednio glownie przez chaos na ekranie.

#gry

d97a8d5d-5023-4bd8-bc7e-aa8db8a912d0

@pokeminatour Ech to lipa, pierwszy Painkiller zawsze w serduszku. To kołkowanie wrogów do ścian z lekko przesadzonym ragdollem było za⁎⁎⁎⁎ste xD
Grałem potem chyba jeszcze w jednego ale to już było jakieś takie meh.

Zaloguj się aby komentować

Czy rower pod pokrowcem przypięty ulockiem bardziej zabezpiecza przed kradzieżą czy może działać to w drugą stronę ?

Chciałbym zostawiać składany rower elektryczny typu fatbike pod stacja PKP, raz w tygodniu na większość dnia. Rower za około 3,5 tys. Wiem że w tym miejscu w mojej miejscowości kradną rowery. Ale nie wiem na ile jest to kwestia słabych zabezpieczeń. Ubezpieczenie mam ale obawiam się że nie przejdzie bo faktura od chińczyka nie zawiera większości danych/ubezpieczenie nie obowiązuje kradzieży części roweru itp. Planuje: 1. Zabierać ze sobą baterie 2. Przyczepiać silnik i ramę ulockiem Oxford za 160 zł - najlepszy za tą cenę, czas przecięcia szlifierka ponad 20 sek x2 3. Drugie koło mogę przyczepiać bieda ulockiem I teraz zastanawiam się nad dodatkowymi zabezpieczeniami

Opcjonalnie - pytanie czy to nie przesada ? 4. pokrowiec przypięty ulockiem - złodziej nie widzi co jest pod, czy to zachęca do kradzieży czy chroni ? - bieda roweru nikt by pokrowcem nie przykrywał 5. Mogę przewiercić ramę na wylot i tak zaczepiać rower zamiast wokoł ramy - przewiercona rama raczej mocno obniża wartość sprzedaży 6. Oprócz baterii mogę zabierać ze sobą siodełko.

Czy może przesadzam ? Rower elektryczny bez baterii jest wart z 2k czyli nie jakoś dużo ?

#rower

@pokeminatour ulocki, łańcuchy krowiaki, jeśli się uprą to wszystko kwestia kilku minut. Jeśli stacja pkp w jakiejś małej miejscowości to zawsze można poszukać kogoś kto ma w pobliżu dom z ogródkiem, dogadać się na flaszkę czy czekoladę miesięcznie i tam na posesji sobie rower przypinać. My tak za czasów gimbazy rowery zostawialiśmy bo pod szkołą kradli.

@pokeminatour Ostatnio myślałem o zabezpieczeniu roweru w stylu wrzucić gdzieś w ramę jakiegoś airtaga. Rowerów raczej nie rozmontowują na części jak samochody w dziupli i nie podbijają do nich z zagłuszaczami czy innym ustrojstwem. A raczej jak ukradną to znajdzie drugiego właściciela i gdzieś dostaniesz sygnał GPS gdzie się znajduje i można wjechać z bagietami wtedy po odbiór własności (:

Zaloguj się aby komentować

Dla tych którzy nie chcą, ale muszą przejść na Windows 11, tych którzy nie lubią zmian, wszystkich reklam, wciskania AI polecam taki twór jak

Windows 11 IOT Enterprise LTSC

Jest to wykastrowany Windows że wszystkiego co zbędne przeznaczony dla biznesu, różnego rodzaju maszyn z długim wsparciem - 10 lat od wydania. Internet straszy że nie jest przeznaczony dla zwykłego użytkownika, ale u mnie działa do gier i multimediów, i nie jestem jedynym który tak go używa. System dla tych którzy cenią sobie stabilność a od update oczekują jedynie łatek bezpieczeństwa.

Wady - oficjalnie nie jest dostępny, trzeba go pobierać i aktywować nieoficjalnie, dla zainteresowanych rzucam hasło "massgrave" -tylko w języku angielskim, można ustawić lokalizację, formaty PL. Są w necie obrazy z polską wersją. - ponoć są problemy z programami Adobe - i są to jedyne oprogramowanie które jest problematyczne - opcjonalnie trzeba zainstalowywać podstawowe programy jak Microsoft store, Gamebar I na takie doinstalowywanie trzeba być przygotowanym - ryzyko że najnowszy sprzęt dostanie wsparcie z opóźnieniem typu ryzeny z serii 11. - ryzyko że pojawi się update z ważna funkcją której ta wersja nie dostanie - osobiście w to wątpię, prędzej dowalą więcej AI gówna

Zalety - instalacja jest szybka, nie trzeba pomijać opcji kupienia gamepassa onedrive. Wybierasz dysk, format, region i tyle. - po zainstalowaniu zajmuje naście GB, jest jeszcze update po instalacji, ale i tak zajmuje o wiele mniej miejsca niż normalny windows, co ważne system nie rezerwuje miejsca na update - nie spamuje update, te dotyczą głównie bezpieczeństwa, brak ryzyka że update coś mocno pozmienia. - wsparcie do 2034 - nie ma reklam, większości wbudowanych programów. Z programów jest tam edge, eksplorator, notatnik, paint, wycinanie I chyba tyle.
- działaja normalnie gry, jest tam HDR, auto HDR, VRR, i ogólnie wszystko potrzebne do grania.

Ogólne wrażenia po instalacji przypominały bardziej wykastrowanego i upośledzonego Linuxa niż Windows 11 - ze względu na pustosc i prostotę tego systemu, żadnych reklam, powiadomień - znana z Linuxa, zbędnych programów, ale równocześnie upośledzonego - brak podstawowych programów, pasek wyszukiwania zamiast wyboru konkretnych programów, ustawień - przy tak wykastrowanym systemie wygląda to ciekawe.

Wydajnościowo według testów różnicę są pomijalne, natomiast użytkowo - stabilny system na lata, wystarczy doinstalować to czego brakuje, taki Windows 11 bez wielu jego wad, wymagający minimum pracy - instalacji brakujacych rzeczy, bo nie ma tam np office, odtwarzacza filmów

Ktoś powie, że po co skoro można zainstalować jakiś debloat do normalnego windowsa ? Są przypadki że debloat po aktualizacji popsuł windowsa - usunał coś co jest krytyczne dla Windowsa, no i kwestia tego że taki update może pododowac, pozmieniać różne funkcje i znów szukamy jak zablokować nowe gówno które dodał Microsoft.

#komputery #pcmasterrace #windows

Zaloguj się aby komentować

Kup sobie płyte główna z 4 slotami RAM, dołozysz sobie później RAMu - mówili.

A d⁎⁎a, na płycie głównej Gigabyte b350 z 2x 8gb RAM ddr4 3200mhz po dołożeniu kolejnej pary nie mogę utrzymać 3200mhz bo gry się krzacza a ram nie przechodzi memteetu.

Na stockowym 2133mhz wszystko działa, nawet jakbym znalazł jakiś punkt typu 3000mhz to i tak to może wpłynąć na wydajność, bo na DDR4 ram się traktuje 3200-3600mhz nie mówiąc już o DDR5 które taktuje się po 6000mhz. A ten RAM jednak okazuje się że ma znaczenie, taki Ryzen 5 7600 ma wydajność ryzena 5 5700x3d pomimo braku v-cache przez m.in wyżej taktowany ram.

A na AM5 z 4 slotami ponoc jest jeszcze gorzej. Zatem według mnie lepiej nie bawić się w żadny futureproofing tylko brać tania płytę główna, mainstreamowy procesor, najpopularniejsza ilość ramu i jak czegoś zaczyna brakować to sprzedawać to i przesiadać się na nowa podstawkę.

#pcmasterrace #komputery

@pokeminatour zależy jakie RAMy, takie same? Różne modele? Jakie napięcia? Timingi?

Lata nie miałem AMD, ostatnio Visherka FX8350, niemniej kojarzę, że prócz podbicia napięcia ew. RAMów musisz też podbić również coś innego. Teraz jak patrzę to VDDCR_SoC.

Kojarzę też, że niektóre RAMy lubią się z AMD EXPO (automatyczne dostosowanie timingów), a inne nie. Podobnie jak z Intel XMP - moje ramy są XMP, a musiałem ręcznie je stabilizować i też na tym zęby zjadłem (Asus z190). Poza tym aktualny bios to podstawa, bo często poprawiają tam kompatybilność RAMów - więcej modeli, profili, lepsze wsparcie większej ilości kostek.

Poza tym w przypadku AMD masz musisz RAMy ustawiać w trybie synchronicznym 1:1, bo to zapewnia najlepszą stabilność i wydajność. Dopiero chyba od najnowszych ZEN 5 (np. 9800x3d) można ustawiać w innych trybach bez utraty tychże.

Pamiętam jak na DDR3 łączyłem starsze RAMy na 1.5V i nowsze 1.35V. Ależ było kombinowania - dopiero na bodajże 1.375V działały sprawnie wszystkie 4 kości, ciut mniej czy więcej i wybijały memtesta.

PS. Poza tym walić Gigabyte, nie lubię ich MOBO, ani GPU. Złe wspomnienia. Podobnie jak wszystkiego od Corsaira

@pokeminatour "Gigabyte b350"


Znalazłem problem. Na tym chipsecie zwyczajnie nie działało to dobrze. Moja płyta na tym chipsecie na dodatek degradowała z czasem i coraz gorzej obsługiwała RAM. I ja mówię o konfiguracji z dwiema kościami. Na początku szło na płycie robić bardzo dobry OC ponad XMP. Potem ledwo obsługiwała XMP. ¯\_(ツ)_/¯

I know that feel bro Leżą od paru dni, bo nie chce mi się wziąć za zmuszanie do działania z czterema takimi identycznymi. Ryzen 9 7900x3d + Gigabyte B650 GAMING X AX V2

1947d5ef-3c5f-43fb-9c70-d4700b2bb1be

Zaloguj się aby komentować

Trzeci wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie


Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.


2006

0. Call of Juarez - niechcący wstawiłem do poprzedniego wpisu

2007

1. Stalker Shadow of Chernobyl - nie oceniam bo to nie mój gatunek, niby strzelanka ale z otwartym swiatem na który jestem za głupi, dużo czytania jakieś sciany tekstu, a później do końca nie wiem co mam robic, gdzie mam isc i po co. 

2. Painkiller Overdose - cześć mocno nawiazuje do pierwszej części, nie ma już w niej takiej sciezki audio, muzyka jest niezauwazalna, natomiast gra ma bardzo ciekawe lokacje i równie ciekawe bronie. Wkurza w tej grze to że postać w trakcie gry ciągle rzuca jakimiś sucharami, a do tego respawn wrogów jest średni - respia się zbyt czesto tym samym miejscu zbyt szybko, bardzo często zabicie jednego powoduje ze w tym samym miejscu od razu respi się drugi, po nim trzeci w grze widoczne są jakby "areny" - miejsca do których się wchodzi i wiadomo że w tym miejscu będzie dużo wrogów do zabicia, w pierwszej części nie było czegoś takiego. Dla fanów serii gra warta ogrania ze względu na lokacje i bronie. Mimo swoich problemów uważam że to dobra gra, w pewnych sprawach jest regres względem painkillera ale nie jest to jakieś świetokradztwo, gra jest ciut szybsza od pierwowzoru, bardziej dynamiczna więcej wrogów do zabicia w mniejszym czasie, lokacje są prostsze i nie da się w nich zgubić, trochę taki krok bliżej serii serious sam.  


3. Timeshift - nie uruchamia się. 

4. Crysis - gra chodzi w 100-120fps by caly czas spadac do 70, z dosyć czestymi spadkami do 18-30fps, powoduje to u mnie mdłości. Przetestowałem Crysis 2 remastered i widze ze ten silnik mimo że nadal nie działa stabilnie to już te spadki są mniejsze, i rzadsze, wiec tutaj zdecydowanie grać w wersje remastered. Natomiast po tym fragmencie który ograłem, widać że jest to bardzo dobra gra, choć jest to już bardziej nowa formuła shooterów - gdzie nie leci się na pałe przed siebie, tylko trzeba grać bardziej taktycznie.  

5. Soldier of Fortune: Payback - gra zbyt zbugowana aby w nia grać - każdy zabity wróg odskakuje na pare-parenascie metrów w losowym kierunku, jeżeli wróg uderzy cie z kolby to staje się czasami nieśmiertelny, wrogowie strzelają do ciebie z miejsc z których cie nie widzą, interakcja z obiektami czasami nie działa, do niektórych wrogów możesz strzelac serie z ckmu i sa nieśmiertelni, a po twojej śmierci i kolejnym przejściu już to działa normalnie. no nijak w to grac nie mogę, zbugowane gówno.


2008

6. Stalker Clear Sky - jak poprzedni stalker

7. Crysis Warhead - jak poprzedni crysis

8. Brothers in Arms: Hell Highway - strzelanka nastawiona na taktykę i dowodzenie, z duża iloscią kampienia - nie mój gatunek, a do tego w grze jest pełno przerywników filmowych. 

9. Dead Space - nie gralem bo remake ponoc wszystko poprawia. U mnie jakieś dziwne problemy z wydajnością już na starcie, jakiś dziwnie niski FPS.  

10. Far cry 2 - strzelanka z otwartym swiatem, który mnie zbyt irytował. samochody po kilku strzałach zaczynają dymic i nie chcą praktycznie jechać, co kawalek drogi trafia się posterunek na mapie gdzie do ciebie strzelają, lub też zwyczajnie na drodze zaczynają do ciebie strzelac, wiec albo jedziesz dalej i twój samochod jest zniszczony albo wysiadasz zabijasz ich i.... twój samochod jest zniszczony, bierzesz ich, jedziesz kawalek dalej i znów, tylko tym razem zniszczony jest zarówno samochód wroga jak i twój, a w okolicy nie ma zadnego innego wiec dymaj z buta. Do tego mechanizm w którym bronie wroga sa złej jakości i się zacinają. dla mnie zbyt dużo spowalniaczy rozgrywki już na samym starcie zwłaszcza te samochody. Przejeżdzając przez jakies miejscówki mapa zmienia się i powieksza bardzo dany teren - okazuje się ze przez przypadek wjechałem do jakies bazy gdzie znów mnie napieprzaja, a ja tylko chce przejechać do danego znacznika zrobić misje fabularną. Nie polecam, dla mnie w to się nie da grać. 


Na tej liscie perełek nie ma, a jedyna grą wartą ogrania jest według mnie o zgrozo Painkiller Overdose.

Dead Space i Crysis nie umieszczam bo nowe wersje są lepsze, a od Stalkera się odbiłem.


#gry #fps

Zaloguj się aby komentować

Chce na laptopie przesiąść się na Linuxa. Pewnie Ubuntu/Mint, użytkowanie bardzo podstawowe, przeglądarka+office+menadżer plików. Tylko że potrzebuję mieć "awaryjnie" Windows do np rozmowy rekrutacyjnej na Teams itp. laptop ma jeden dysk i nie ma miejsca na drugi. I zastanawiam się jak ten problem rozwiązać.


1. Dual Boot jest ponoc awaryjny - przy wejściu do windowsa i aktualizacji bootloader może się wysypac. Do tego w grubie trzeba ponoc czekać 10 sekund, a wolałbym coś na zasadzie by mieć domyślnie Linux a w razie potrzeby zmieniać bootowanie w biosie.

2. Drugi dysk z Windowsem schowany w szafce, podłączany do laptopa awaryjnie rozkręcając laptop- po roku ssd może stracić dane. Więc trzebaby było używać kieszeni do dysku i od czasu do czasu go podłączać, używać jako pendrive.

3. Drugi dysk z Windowsem w kieszeni skonfigurowany jako bootowalny pendrive z systemem. Tylko czy USB 3.0 pociągnie odpowiednio taki Windows ?


#linux #windows #komputery

@pokeminatour ponad 20 lat używam w dual boot na jednym dysku, jedynie kiedy uwalilo mi bootloader z Linux to przeinstalowanie Windows albo aktualizacja pomiędzy wersjami z 7 do 10 i z 10 do 11. Nigdy samo z siebie.

Z uefi/gpt nic się nie j⁎⁎ie w bootloaderze. Zresztą z mbr też nie, chyba że podczas reinstalacji windy.


Teams działa pod linuksem, nie potrzebujesz windy.

U mnie nigdy nie było problemów z bootloaderem. Widać kto jest Linuxiarzem, a komu mama instalowała tylko.


Dual boot na gry z anticheat. W sumie Windows mam tylko do grania. Nie ufałbym mu na rozmowę o pracę. Zawsze może zacząć update i się zresetować i przestać działać przed samą rozmową.


Mam dwie przeglądarki. Do Teamsów itp. mam Brave i czasem jak trzeba wyłączę mu "shieldy" (Adblock).


Mam też Firefox w wersji Librewolf i wszystkie możliwe blockery DNS over http, uMatrix, AdNauseam. Tu się trzeba czasem namęczyć, ale jak mam czas to odgaduję które skrypty włączyć, żeby strona działała.


Zoom ma w ogóle swoją appke dostępną jako snap.


Instaluj co chcesz. Tylko Ubuntu schodzi na psy, lepiej jakąś Fedorę. Dużo stabilniejsza, nie wciska na siłę snapów. Jedynie Ubuntu Mate się wyróżnia, bo dzięki dodatkowemu "sklepowi" w appce Welcome (dla nowych ludzi), można mega szybko zainstalować Steam, Spotify, Sterowniki itd. Ale po tym co piszesz, to spokojnie sobie z Fedorą poradzisz.


Wybierz i przetestuj kilka środowisk graficznych. Gnome, Mate, kde plasma. Zobacz co ci się spodoba. Przynajmniej te trzy. Spokojnie możesz mieć kilka na systemie i wybierać w momencie logowania które chcesz, chociaż posiadanie kilku zajmuje więcej miejsca. Może zacznij od maszyny wirtualnej poprzez Virtualbox i przetestuj te środowiska?


Jak już postawisz Linuxa, to zainstaluj Emacs i zrób tutorial (ctrl+h, puszczasz i potem 't'). Nauczysz się używać komputera samą klawiaturą jak hakier. Plusem jest, że w każdej konsoli bash masz skróty klawiszowe z Emacsa.


Potem ściągnij kod źródłowy jakiegoś programu z GitHub i spróbuj go skompilować.

Zaloguj się aby komentować

Żadam satysfakcji od ewolucji która tak zaprojektowała mój układ hormonalny.


Testosteron w dolnych widełkach, poniżej 400 przy DHT grubo powyżej normy - 1300 przy normie 900. Testosteron zwykle u mnie w okolicach 330-350 z okazjonalnymi wahaniami minimum 270 maksimum 410.


Jakie ewolucyjne korzyści ma bycie zakolakiem z babyfacem ? Wysoki testosteron i zakola/bycie łysym może jakoś jeszcze wygląda - chłop przynajmniej jest meski. A taki Justin Bieber z zakolami to szkoda gadać.


Brałem finasteryd i pomógł z Norwood 2 lub 3 zejść na Norwood 1 lub 2. Wtedy też siadła mi psycha. Psychiatra stawiał że to ADHD i zmiana pracy, odstawiłem finasteryd ponad pół roku temu i po lekach na ADHD jest stabilnie, dobrze może nie, ale stabilnie już tak. Raz przez tydzień na lekach na ADHD wzrosło mi libido i pojawiły się myśli o seksie - których generalnie u mnie nie ma, plany na przyszłość i chęć kontakt z ludzmi. trochę jakby organizm probował walczyć, ale jednak nie wstał. Leki dzialają, ale tolerancja trochę wzrosła. Zwykle z tymi lekami na ADHD jest dobrze przez miesiąc, później rośnie mi tolerancja, wcześniej zwiększyłem dawkę, teraz zamiast zwiększać to w wybrane dni gdy psycha zaczyna kucać dodaje dodatkowo 5mg medikinetu i już psycha wstaje. Tak to biorę codziennie 30mg symkinetu rano i 20mg symkinetu popołudniu.


Teraz wchodzę znów na finasteryd tym razem tylko topical, według badań zbija DHT we krwi tylko o 25 procent a nie o 70 procent, może psycha nie siadzie, jak siadzie to będzie przynajmniej wiadomo że to od hormonów a nie neuroprzekazników, teraz tego nie wiem, bo jeden rabin powie że to finasteryd drugi że ADHD. Jak się okaże że to od hormonów, to ** chyba spróbuję finasteryd psiukany na głowę + testosteron, by jednocześnie blokować dht na głowie i mieć normalny poziom hormonów we krwi - jak ocenianie ten pomysł ? W takim przypadku wchodzić od razu na testosteron czy próbować połsrodków jak jakiś clomid czy cos w tym stylu ? **


Wyników nie przesyłam, bo sa w normie, nie widać tutaj jakiegoś hipogonadyzmu, odrzuciłem też wszystkie możliwe inne przyczyny sprawdzając hormony, mikro i makroelementy. Waga i wzrost w normie, może tylko lekki skinny fat, ale tego nie da się zrzucić, nawet gdy byłem w niedowadze i miałem twarz jak ukraiński jeniec po ruskiej niewoli tak nadal te boczki były.


#testosteron #lysienie #finasteryd #zdrowie #adhddoroslych #adhd

51824ccc-657d-4cca-99cf-742691153c73

Kłuj d⁎⁎ę mordo nawet jak wyłysiejesz całkowicie to i tak będziesz miał to w pompie bo będziesz miał wyhebane Ego i energię w kosmos

@Enzo jak nie brałem leków to głównie radio w głowie - ciągle gra jakąś piosenka, brak możliwości skupienia się na pracy bo albo praca była na drugim planie, albo pracowałem w trybie 30 min pracy i parę minut. Ciągle albo muzyka albo czarne myśli albo jakieś overthinking. Na ADHD w necie znajdziesz test diva z kryteriami diagnostycznymi. Wiem że to co mnie nakierowało na diagnozę ADHD to to że pomogła mi kofeina w tabletkach - tabletka chyba 200 czy 250mg działała lepiej niż najniższą dawka metylofenidatu.

Zaloguj się aby komentować

Mam takie rozkminy że system w którym żyjemy zmierza do powolnej autodestrukcji lub grubego upadku, destabilizacji.


1. Praca

System nastawiony jest na wzrost zysków. Menadzerowie nie mogą włożyć rąk pod d⁎⁎e, tylko muszą podejmować decyzje bo za to mają płacone, za decyzje a czasami najlepsza decyzja byłoby zachować status quo. To powoduje brak stabilizacji dla pracownika. Pracownik umysłowy zagrożony jest przez nowe technologie i automatyzacje lub też wyeksportowanie jego stanowiska do kraju gdzie jest taniej. Pracownik fizyczny zagrożony jest przez imigrantów i robotyzacje. Krótko mówiąc nie wiadomo jak będzie wyglądał rynek pracy za ileś lat, wszystko zmienia się zbyt dynamicznie, wysyłane są sprzeczne komunikaty - z jednej obawa o wyparcie pracownika z drugiej o brakach pracowników.  Problemem może być nie tylko praca, ale ciagła presja na wzrost efektywności - tzw "dokręcanie śruby" - by jeden pracownik wytwarzał więcej.


2. Ekonomia

Ekonomia oparta o permanetny wzrost, brak wzrostu nazywany jest recesją, kryzysem. W jaki sposób taki system miałby trwać w nieskończoność oparty o ograniczone zasoby, malejąca w państwach rozwiniętych populacje ? Dodatkowo wzrost nierówności, bogacenie się bogatych, akumulacje kapitału, globalizacja i chwiejne łańcuchy dostaw. Krótko mówiąc ryzyko załamania się systemu, brak niezależności Państwa, wyszliśmy od systemu w którym wiekszosc ludzkich potrzeb zapewniała lokalna społeczność do systemu w którym byle pierdniecie na drugim końcu świata może spowodować poważne lokalne problemy.

 Może też nastąpić destabilizacja w drugą strone, powrót jakiegoś feudalizmu. Wszystko to sprawia że można myśleć że dobrze to już było, i skończyło się około 2019 roku. 


3. Relacje społeczne

To najważniejszy dla mnie punkt. Wczesniejszy model gdzie życie społeczne skupiało się lokalnie - w obrebie danego miasta, i do tego fizycznie, został zamieniony na model pośredni - exodus ludzi za praca do innych miast, tam też zawierane były związki i budowane rodziny w czasach gdy poznawanie ludzi online było mniej popularne, lub też nie było jeszcze na tyle popsute, relacje w tym modelu są hybrydowe - zarówno kontakt fizyczny jak i online.


 Obecnie zmierza to do modelu gospodastw jednoosobowych, lub też wiecznego singielstwa. Spotkania fizyczne zamieniane są na aktywność online, widok spotkania młodych osób podczas którego każdy siedzi w smartfonie nie jest rzadkością, tego typu rzeczy mogą powodować problemy z komunikacją w późniejszym wieku i ograniczanie relacji z ludzmi. 


Brak tutaj regulacji, centralnego planowania, tylko kapitalizm który wyszukuje ludzkie potrzeby i je kapitalizuje, nie bacząc na długotrwałe konsekwencje wprowadzanych zmian.  


Już obecnie powoli zaczyna się mówić o samotności młodych mężczyzn, którzy nie mogą znaleźć partnerki, tacy mężczyźni zainstalowali tindera, nie mieli tam par, albo mieli tylko zawiedli się kontaktem z kobietami z którego nic nie wychodziło, tacy meżczyzni wycofują się z poszukiwań, odpuszczają relacje i zatracają się w cyfrowych zamiennikach, wiele lat takiej samotności na trwale usunie ich z rynku matrymonialnego ze względu na przyzwyczajenie do samotności, problemy z kompromisami i z życiem w dwójke, w co skrajniejszych przypadkach również "zdziczenie", uzależnienie od pornografii. Za niedługo kapitalizm i ich potrzeby zagospodaruje poprzez dziewczyne AI, seks roboty, co jeszcze bardziej zwiększy populacje tych mężczyzn. To może być bomba z opóźnionym zapłonem dla Kobiet utrudniajaca im znalezienie partnera który zamiast przelotnego seksu, szuka trwałego związku.  Jeżeli teraz nie ma dzieci z różnych względów, to za jakiś czas ten problem pogłębi się ze względu na brak związków.  


Ten model relacji społecznych stanowi fundamentalne zagrożenie dla ekonomii i demografii, jak i zdrowia psychicznego populacji. 


Calość tych punktów można podsumować jednym - żyjemy w epoce ciągłych zmian, w której wszystko jest testowane globalnie i do tego na produkcji, liczy się tylko to czy zmiana da krótkotrwały zysk, system ten według mnie nieuchronnie zmierza do tego że zostanie wprowadzona negatywna zmiana która nim mocno zachwieje. 


#antykapitalizm

@pokeminatour widzę że nikt nie podchwycił rozmowy a szkoda.


Ja także uważam że system gospodarczy oparty na ciągłym wzroście (dodatkowo stymulowanym przez ciągle generowanie długu) nie jest możliwy do utrzymania wiecznie i prawdopodobnie obserwujemy jego koniec. W pierwszym etapie był on utrzymywany przez boom demograficzny gdy spadała śmiertelnosc oraz rósł średni czas życia a dzietność jeszcze nie zareagowała. W drugim etapie gdy już dzietność na zachodzie spadała, udało się to utrzymać dzięki dalszemu szybkiemu rozwojowi technologii. Jednak czym bardziej rozwijamy technologie tym bardziej się zbliżamy do ograniczeń fizycznych i materiałowych (np metale ziem rzadkich).


Z kryzysem demograficznym radzimy sobie obecnie na dwq sposoby: zachód przez import imigrantów a Chiny poprzez automatyzację. Co będzie skuteczniejsze? Wbrew pozorom wydaje mi się że zachodnie podejście. Ekstrapolując zjawisko ad absurdum za 200 lat typowy Polak będzie czarnym muzułmaninem ale typowy chińczyk będzie martwy a na jego ziemiach będą chodzić roboty wykonujące polecenia sprzed 50 lat...


Ale zanim to nastąpi to system upadnie ale nie będzie to raczej jednorazowe wydarzenie z hukiem, tylko powolny proces. Czym więcej starych tym bardziej zachowawcze konserwatywne podejście. Ograniczanie konsumpcji i oszczędzanie, unikanie ryzyka, przywiązanie do istniejących znanych rozwiązań. Starzy nie chcą rewolucji, chcą to co znają i umieją obsługiwać.


Wraz z upadkiem obecnej gospodarki wieszcze upadek demokracji w obecnym kształcie. Jeśli to nieliczni młodzi mają utrzymywać system którego beneficjentem są starzy, którzy układają prawo i blokują zmiany pod swoją wygodę, to jak długo potrzeba aby młodzi się zorientowali i zbuntowali? A to młodzi nie mają wiele do stracenia a wiele do zyskania, w przeciwieństwie do starych którzy tylko chcą utrzymać to co mają. A bronić się mogą tylko poprzez system bo w skrajnym zwierzęcym konflikcie bez systemu i prawa to młodzi wygrają walkę ze starymi. Tak zawsze było i będzie.


Czy będziemy więc mieli rewolucje młodzi kontra starzy czy wartość głosu w demokracji stanie się zależny od wartości dla społeczeństwa?


Znów ekstrapolując ad absurdum nie widzę przeszkód dla istnienia społeczeństwa gdzie każdy musi pracować a kto nie pracuje ten jest zabijamy (poza dziećmi) a fizycznie niemożliwe jest istnienie społeczeństwa gdzie nikt nie pracuje i wszyscy żyją z socjalu. Widzimy więc z której strony jest przepaść.

Zaloguj się aby komentować