#gospodarka

28
2560

CEO Blackrock twierdzi, że kraje które są ksenofobiczne i uniknęły masowej imigracji będą miały teraz łatwiej mimo zapadającej się demografii ponieważ postępy w robotyzacji i AI ułatwią im życie ze względu na zastępowanie pracy ludzi przez AI i roboty. Dodatkowo nie będą mieli problemu co zrobić z dużą populacją dla której nie będzie pracy.

https://x.com/Ne_pas_couvrir/status/2015016435043430833

#ekonomia #gospodarka #sztucznainteligencja

Zaloguj się aby komentować

@bojowonastawionaowca właśnie wróciłem ze spaceru gdzie to przesłuchałem i równie dobrze mógłbym dać #gospodarka, będzie się zgadzać a nie będzie tak ostro potraktowany (chyba że to tylko wypok odsiewa politykę domyślnie).

Zaloguj się aby komentować

Port Haller - port "ściema"
Kojarzycie najnowszy pomysł "z d⁎⁎y" PIS?
art:
https://www.rp.pl/transport/art43640681-port-haller-czy-to-ma-sens

Komentarz:
Przeczytałem i odsłuchałem materiały dotyczące propozycji "Portu Haller" i najlepsze określenie to "port-ściema" lub też "polityczna wydmuszka z opcją skoku na kasę". Żaden z "argumentów" za tworem portopodobnym w Choczewie nie ma szans w konfrontacji z faktami:

1. Nowy "Port Zewnętrzny w Gdyni" oraz rozbudowywany "Port Centralny w Gdańsku" czynią "Port Haller" kompletnie bezsensownym biznesowo projektem. Już tłumaczę dlaczego:
Gdynia od lat czeka na realizację "Portu Zewnętrznego". Proces rozpoczęto w 2018 roku ale aż do 2023 (decyzja lokalizacyjna) niewiele się wydarzyło. Wtedy też zaproszono firmy do składania ofert i...siedem (!) razy przekładano termin składania ofert. Najnowszy termin to 30 czerwca tego roku.
"Port Zewnętrzny" w Gdyni ma być jedną z najważniejszych i największych inwestycji w polskiej gospodarce morskiej tej dekady. Wartość to ponad 5 mld PLN. Jednocześnie rozrasta się Port Centralny w Gdańsku - zmieniając realia handlowe na Bałtyku. Gdynia - konkurująca z Gdańskiem już traci w tej wojnie zaś "Port Zewnętrzny" daje szanse Gdyni na nie bycie zmarginalizowanym.
Do obu portów prowadzi świetna infrastruktura z ważnym zastrzeżeniem - Droga Czerwona w Gdyni powstanie i tak szybciej niż Port Zewnętrzny. Infrastruktura i zaplecze Trójmiasta, pokaźny rynek pracy. Już tocząca się wojna o przeładunki.
A na zachodzie mamy trwającą inwestycję za bagatelka 10 miliardów złotych - port zewnętrzny w Świnoujściu. Który wyczerpuje temat Zachodniopomorskiego.
Co przemawia zatem za "Port Haller" w Choczewie?
Nic. Tam nawet nie ma dość dużego rynku pracy. W efekcie port postawiony za krajowe lub zagraniczne kredyty byłby obsługiwany przez pracowników z krajów trzeciego świata tyko po to żeby obsługiwać...no właśnie kogo? Kto zdrowy umysłowo wybierze Choczewo skoro pod nosem ma porty Trójmiejskie z świetną infrastrukturą i rozwiniętą logistyką? I relatywnie niskimi cenami. Kto wybierze porcik "Haller" z doprowadzoną drogą krajową i może kiedyś jedną nitką kolei, skoro pod nosem ma Trójmiasto z krzyżującą się siecią autostrady, dwóch dróg ekspresowych, dwiema obwodnicami wokół Trójmiasta ORAZ potężną magistralą kolejową w trójmieście - rozwijaną od ponad wieku.
2. "Port Haller" w żaden sposób nie zwiększy bezpieczeństwa militarnego.
Nie istnieje coś takiego jak "zasięg haubic dalekiego zasięgu z Obwodu Królewieckiego" - zasięg obecnych jak i projektowanych rosyjskich pocisków 152mm jest znany i nawet z Bałtijska nie sięga Trójmiasta.
Natomiast w zasięgu Szachedów czy Iskanderów strzelanych nawet nie z KOS a z Białorusi jest cały pas wybrzeża aż do Szczecina. Argument bycia poza zasięgiem jest bzdurny po prostu.
Amerykańskie Redzikowo jest na Oresznika a nie Iskandery i Szachedy - ja wiem że lata gier komputerowych upośledziły postrzeganie militarnej rzeczywistości ale to nie jest tak jak w grach że stawia się jednostkę A i ona chroni swoje pole lub wszystkie obok. No nie. Przy zwalczaniu MRBMów nawet wskazane jest żeby rakiety i radary były w innych lokalizacjach. Wspominanie przerzutu sprzętu NATO też nie trzyma się logiki i faktów. Po to NATO i MW RP ma wywalczyć lokalne panowanie na Bałtyku żeby dostarczać swobodnie sprzęt nawet nie tylko do portów Trójmiasta ale głownie do Kłajpedy, Lipawy, Rygi oraz Tallina. Na smutny porcik ro-ro w Choczewie nikt by nie spojrzał nawet gdyby powstał. Chociażby przez pryzmat znacznej odległości do TDW a i tak pozostawania w zasięgu śnp co wymusza stałą osłonę z morza.
Reasumując - "port Haller" to polityczna ściema stworzona pod wybory i po to żeby mamić wyborców wizją "wielkiego projektu" prorozwojowego a tak naprawdę będzie to kolejna wielomiliardowa wtopa jak "elektrownia Ostrołęka-C". Nie jest to projekt który w jakikolwiek sposób broni się militarnie. Sensowność ekonomiczna "Portu Haller" po prostu nie istnieje z racji odległego o 65km Trójmiasta gdzie Gdańsk i Gdynia (w świetnych uwarunkowaniach infrastruktury i rynku pracy) już toczą zaciętą wojnę o przeładunki zaś największą - i mającą sens ekonomiczny - inwestycją ma być "Port Zewnętrzny w Gdyni"który już się toczy.
ps. jest logiczny plan rozbudowy Ustki - właśnie po to żeby zapewnić pewne zdolności MW RP i gospodarce morskiej - już finansowany zresztą z KPO i toczący się, jest też kwestia portu w Elblągu do rozwiązania.

z FB WOW


Także szykuje nam sie kolejny CPK czy port Radom

#inwestycje #infrastruktura #polska #gospodarka #transport

c4b0bf46-cb71-4bbf-8073-615791fe24e7

Wrzucałem wcześniej post o tym. Nie był co prawda tak opisany debilizm PiSuarów ale tez dałem krótkie uzasadnienie.

A co może banda kretynów od przekopu dla kajaków, promu, do którego powstała tylko stępka czy wtopienia miliardów w "elektrownię" w Ostrołęce może wymyśleć?

Tylko głodne kawałki dla swoich skretyniałych wyborców.

#jebacpis #bekazpisu

Zaloguj się aby komentować

Z jednej strony świat jest dziś bezpieczny i ludzie mają możliwość samorealizacji, a przede wszystkim wolność i swobodę. Tylko jak tak sobie patrzę na sens życia, no to te boomerskie gadanie o słabych pokoleniach wcale nie jest takie głupie xD

Ludzie dziś rzekomo wolni, żyją samotnie w klitkach deweloperskich w kredo pod korek od banku, mają bullshit job, łykają SSRI, bo stresuje ich byle co i idą na l4 bo zesrali się na rzadko po dyniowym latte xD Są takimi samymi niewolnikami jak kiedyś chłopstwo z prowincji, tyle że technologia i komfort życia poszły do przodu i zmienił się Pan. W dodatku są totalnie niezdolni do sprzeciwu wobec władz i kompletnie nieświadomi politycznie.

Jak kiedyś chłopstwo i robotników chwytano za bardzo za mordę, to wybuchały rewolucje. Jak Imperium przegrało wojne, to dochodziło do abdykacji wielkich cesarzy. Jak mniejszości czuły się tłamszone, to wybuchały powstania.

No tak dziś to w sumie to na człowieka można napluć, nasikać, nasrać, a i tak nic nie zrobi xD W sumie brzmi to jak teoria spiskowa, ale świat zmierza w kierunku nowoczesnej dyktatury. Sporo zapożyczone z komunizmu, ale to globalny kapitalizm.

-Internacjonalizm
-Odejście od religii, tradycji, zwyczajów, stworzenie globalnego społeczeństwa multi-kulti
-Władze ludową zastępują globalne korporacje
-Proletariat dziś nie tyra w fabrykach, bo mamy dobę technologii, dziś proletariat to korposzczury
-Własność prywatna to przeżytek, bo przecież możemy subskrybować, wynajmować i jest to zbędne, wszystko jest wspólne. O ile w komunizmie nie istniała w ogóle własność prywatna, tak w globalnym kapitalizmie będzie ona dedykowana tylko najbogatszym elitom.

Jak się człowiek tak zastanowi nad tym do czego świat zmierza, to trochę zaczyna rozumieć skąd się wziął Narodowy Socjalizm i inne tego typu doktryny.

Tak szczerze, to wolałbym jako prosty mieszczanin zdechnąć na wojnie w wieku 50 lat w imię cesarza niemieckiego albo w wyniku buntu podczas jakiejś rewolucji, niż dożyć 80 lat jako niewolnik globalnych elit i szczur w klatce, któremu zabierze się wszystko na pstryknięcie palcem za sprzeciw. Życie musi mieć jakiś sens.


#takaprawda #polityka #ekonomia #gospodarka #boomer #zycie #gownowpis








Śmiem twierdzić, że mówisz to z perspektywy Europejczyka. Tak, my mamy tą iluzoryczna wolność, Bliski Wschód, Chiny, część Azji, tam może jest wolność ekonominczna ale rząd trzyma lud krótko za mordę. I tak, od zawsze biedni byli niewolnikami króla/szlachty/bankow/korporacji, okres powojenny dał nam trochę oddechu ale już wracamy do ustawień fabrycznych. A osobiście, wolę zgnić w klatce niż zginąć w wojnie o interesy pana szlachcica.

@Taxidriver Tam trzyma rząd za mordę oficjalnie, u nas po prostu nieoficjalnie trzymają nas za mordę, ale mamy więcej swobody obywatelskiej. Nikt nie będzie do ciebie strzelał, ani ci niczego zabraniał, w teorii super, ale w praktyce tutaj też chuja możesz i tam tak samo. To się nazywa po prostu dyplomatyczne podejście do sprawy. To jest kwestia cywilizacyjna. Styl zarządzania i nic więcej.

Wiesz, to jest taka różnica, jakbyś poprosił jedną matkę o coś i by cię spławiła miłymi słowami i nic ci nie dała, a drugą poprosił o coś i by ci wlała pasem. Faktycznie różnica duża w podejściu do sprawy, ale w praktyce efekt jest ten sam - nic nie osiągnąłeś.

Biorąc pod uwagę historię Europy, to nawet jest po prostu lepsza metoda na trzymanie ludzi za mordę, bo przemoc zawsze rodziła rewolucje i powstania, a obecny model zarządzania nie sprzyja rebeliom.

Rozwiązania siłowe zostały z Europy wyparte, bo jesteśmy po prostu więcej niż poziom wyżej niż kraje azjatyckie czy południowo amerykańskie.

Z takich rozterek skutecznie leczy wizyta w pato krajach afrykańskich, azjatyckich, Ameryce Południowej czy w gównianej rosji.


Przypominam, że kredytu na klitkę nikt nie musi brać.

No nie, bzdet totalny.

Chlop to nalezal do PANA, a on mogl sobie z nim robic co chcial. I tutaj dochodzimy do sedna, jednak ubicie Cie albo przespanie sie z twoja zona, bo jestem twoim PANEM lezy daleko od obecnego systemu. Idac dalej, chlopa tyral na panszczyznie a pozniej tyral w domu aby wykarmic rodzine. Wolne mial niedziele i TYLKO niedziele. Jak byl chory i nie mogl pracowac, to odrabiac musial ktos z rodziny -> Teraz to jednak masz mozliwosc urlopu na zyczenie, 25 dni urlopowych w roku.... Powiem wiecej, chcesz pracowac w szarej strefie? Tez dasz rade i Panstwo bedzie cie NIEUDOLNIE scigac.
---------------------------
Wszystko co tu wymieniles to troche prawicowe bzdety...
Odejscie od religi - to wybor kazdego, mozesz chodzic do kosciola ba... dowolnego kosciola nikt cie nie bedzie za to scigal.

wladza ludowa, zastapiona korporacjami -> no nie, bo z korporacja mozesz umowe zawierac lub nie.
Ludzie pracuja w korpo bo chca a nie MUSZA
wlasnosc prywatna wciaz istnieje, wystarczy chciec
-------------------
Ja juz dawno obserwuje, ze ludzie chca byc modni, chca sie pokazac. Wiekszosc robi wszystko na pokaz. Jesli postanowisz zaciagnac hamulec i stanac z boku, to nic sie nie stanie. NIE potrzebujesz wakacji 5x do roku i jednoczesnie 10000 nadgodzin aby na to zarobic. Nie musisz robic kariery aby mieszkac w domu -> wystarczy ustalic wlasne wartosci i mniej wiecej sie ich trzymac.
Jednak UWAGA -> trzymanie sie w boku sprawi, ze wylecisz z obiegu, nie bedziesz modny... NIe bedziesz mogl sie czym tam chwalic.
---------------------
Z mojej perspektywy, zylem tak jak chcialem -> obecnie mam kredyt, wiec musze podporzadkowac sie systemowi -> ale kredyt mocno nadplacam bo znowu chce stanac z boku i nic nie musiec JEDNAK bylo to wyrzeczenie ktorego bylem swiadom.

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki Zadłużenie gminy Brodnica na przestrzeni ostatnich lat.
inwestycje też były. W latach 2019-2025 to 100 mln złotych, czyli można rozwijać się i jednocześnie spłacać zobowiązania krok po kroku – aż do zera.

To gmina wiejska. Liczba ludności gminy to ok 9500.
https://www.brodnica.ug.gov.pl/asp/stalo-sie-gmina-brodnica-bez-dlugu-,16,artykul,1,3312

#polska #gospodarka #pieniadze #finanse #brodnica

05a46e98-8a33-457b-ae20-d2382595d140

@4pietrowydrapaczchmur Brak dlugu nie jest wcale czyms pozytywnym. Wystarczy przytoczyć koncepcję dźwigni finansowej

Łopatologicznie, jezeli dana inwestycja (np. nowa droga albo mniej smierdzaca oczyszczalnia) zacheci nowych mieszkancow do osiedlania sie w danym samorzadzie - to jest to zysk dla samorzadu (w podatkach dochodowych, od nieruchomosci, nowe biznesy zwiazane ze zwiekszonym rynkiem itp.)
Jezeli dany samorzad ma tylko 100M zl Oszczednosci a zarowno nowa droga, jak i oczyszczalnia kosztuja po 100M wtedy samorzad nie decydujac sie na finansowanie zewnetrzne, musi wybrac ktora inwestycje wybrać. Stosując dźwignie, będzie mógł wybudować oba i spłacać dług przyszłym zyskiem, który wypracuje dzięki tym inwestycjom. Ofkorz z założeniem że nie sp⁎⁎⁎⁎zyli umowy i odsetki od tego finansowania sa na rozsadnym poziomie a zysk ktory te inwestycje przyniosa beda wieksze niz te odsetki. Wystarczy nie wdupic z umowa zeby nie poplynac i nalezycie zrealizowac projekt zeby faktycznie przynosil przychod.

Dlaczego w tej sytuacji, dźwignia miałaby być czymś złym i mielibyśmy otwierać szampana z powodu jej braku? Toż to niegospodarność

@Mikel To tyle w teorii. Ale i w teorii komunizm tak bardzo zły nie jest.

W praktyce nie wiesz jakie są potrzeby tej gminy. Nie wiemy także skąd gmina wzięła pieniądze na spłatę długów.

Także lewitujemy w teoriach i ew. dywagacjach. A fakty sa takie jak wyżej.

@4pietrowydrapaczchmur Hipotetycznie, jak rozłożę ręcę i skoczę z budynku to przy dobrych wiatrach uda mi się polecieć Ale co ma piernik do wiatraka?

W praktyce nie wiesz jakie są potrzeby tej gminy

Jeżeli zawężasz do potrzeb bieżących to racja, nie wiem czy potrzebują nowe rondo, czy wybudowac nowa droge. Jednak w dalekim okresie celem każdej gminy jest polepszenie bytu obecnych mieszkańców i zachęcenie do osiedlenia przyszłych. Potrzeby te realizuja poprzez inwestycje - w takiej perspektywie nie ma zaneczenia jakie inwestycje, wiec "w praktyce" ta informacja nie jest nam potrzebna do oceny tego faktu.

Nie wiemy także skąd gmina wzięła pieniądze na spłatę długów.

jakie to ma znaczenie? Na pewno nie finansowała spłaty długu innym długiem Na 99% byly to typowe przychody dla gmin. Zostawiam 1% prawdopodobienstwa na jakiegos bogacza ktory sprawil darowizne gminie. Masz w glowie jakies inne scenariusze?

Także lewitujemy w teoriach i ew. dywagacjach

Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie to nie sa hipotezy ale fakty. Mechanizmy rynkowe to nie sa dywagacje tylko konkretne narzedzie do osiagania konkretnych celow.

Odnioslem sie do faktu splaty dlugu, pokazujac ze nie jest to cos pozytywnego tylko forma niegospodarnosci. Dziwi mnie zwyczajnie ze ta sytuacja jest przedstawiana jako sukces, kiedy nim nie jest.

Takie małe przypomnienie, że dług z czasem jest coraz tańszy. I że to nie firma - nie ma zarabiać, tylko realizowac inwestycje we wspólną własność, a nawet przepieprzac pieniądze dla naszej wygody i kultury/rozrywki. Także dobrze by było, gdyby była ciągle na niewielkim minusie - i tak w końcu do niej dokładamy co roku.

Zaloguj się aby komentować