Zaloguj się aby komentować
#fotopulapka #warminskomazurskie #las #zwierzaczki
Wypadek przy przejściu przez rzekę
Zaloguj się aby komentować

Nie żyje żołnierz, którego ciało znaleziono w środę nad ranem na terenie jednej z jednostek wojskowych w województwie warmińsko-mazurskim. Sprawę wyjaśniają prokuratura i Żandarmeria Wojskowa. Do zdarzenia doszło w środę, 7 października. Około godz. 4.30 na terenie jednej z jednostek wojskowych w...

Zaginiony w miniony weekend serwal sawannowy z Orzysza na Mazurach odnalazł się cały i zdrowy. Egzotyczny kot o imieniu Gustaw samodzielnie wrócił do swojego domu, czym zakończył kilkudniowe poszukiwania prowadzone przez właścicieli i policję. W miniony weekend serwal sawannowy, znany jako Gustaw,...

Kilka tygodni temu ich los był niepewny. Jaja żółwia błotnego znaleziono w niebezpiecznym miejscu przy drodze i przeniesiono do inkubatora. Młode przetrwały, podrosły i mogły wrócić tam, gdzie powinny żyć - do mazurskiego rezerwatu. Historia zaczęła się w rezerwacie Bagno Nadrowskie w województwie...

13-latek z woj. kujawsko-pomorskiego planował zamach w swojej szkole. Według informacji przekazanych przez policję nastolatek w szkolnym plecaku miał przygotowany bagnet. Informację o planowanym zamachu potwierdziła policja. "W nocy policjanci z KPP Wąbrzeźno otrzymali z Biura Międzynarodowej...
![W lesie niedaleko Elbląga znaleziono wczesnośredniowieczne arabskie monety [WIDEO]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/e6cdb43dbf88aa00be19517ee778f55d.jpg)
Na terenie nadleśnictwa Młynary koło Elbląga znaleziono wczesnośredniowieczne arabskie monety. Mogły one należeć do kupców wędrujących do legendarnego wikińskiego portu Truso - powiedział PAP dr Jakub Jagodziński z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.

Prokuratura Okręgowa w Elblągu bezterminowo zawiesiła śledztwo dotyczące rozliczeń ze szpitalem w Braniewie chirurga, który według dotychczasowych ustaleń miał wykazywać, że pracował w tej placówce 72 godziny w ciągu doby. Zarabiał 1,8 mln zł rocznie. Śledczy czekają na opinię biegłego. Rzecznik...

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 31 sierpnia ok. 15.00. W jednej z jednostek wojskowych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego pojawiło się zgłoszenie, które wymagało natychmiastowej reakcji służb. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Elblągu i Komendy...

Z informacji przekazanych przez straż pożarną wynika, że zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło o 14.13. Żubr zaatakował osoby spacerujące drogą powiatową Jeziorowskie - Czerwony Bór, w zasięgu Nadleśnictwa Borki w Puszczy Boreckiej - wynika z komunikatu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w...

Wkrótce będzie można zaplanować jesienny wypoczynek na Warmii i Mazurach z wykorzystaniem czeku turystycznego. Trwają przygotowania do uruchomienia programu, w ramach którego będzie można otrzymać bon o wartości 300 zł, jako dopłatę do noclegu – podała Regionalna Organizacja Turystyczna. Jak...
Wrzucałem kilka fotek z urlopu, ale chciałbym jeszcze wrócić do szlaku rzeki Skarlanki, która przepływa przez Pojezierze Brodnickie i jeziorko nad którym wypoczywałem czyli Wielkie Partęczyny.
Na prawdę polecam płynąć tam czymkolwiek - SUP'em, kajakiem, łódką. Nie trzeba spływać całego szlaku, prądu praktycznie nie ma, więc powrót nie stanowi problemu.
A warto bo to niezwykle czyste wody, na jeziorze Robotno rozłożone na maksa wiosło (210cm) dotknęło dna dopiero po zamoczeniu ręki do łokcia - dobre trzy metry widoczności, a patrzeć jest na co! Całe łąki i lasy podwodnej roślinności, ryby, które można rozróżniać gołym okiem, a poza tym wiele ciekawostek ornitologicznych (o których dawno temu tu wspominałem więc się nie będę powtarzał tylko podlinkuję).
Nie przedłużając seria zdjęć z kilku dni SUPowania, bo między jeziorami przepływałem kilkukrotnie
#zuchwiosluje #zuchpostuje #sup #pojezierzebrodnickie #warminskomazurskie #kujawskopomorskie #wielkieparteczyny #debno #robotno #skarlanka





@wonsz Nie ma za bardzo wygodnego zejścia na te pomniejsze jeziora. Na Dębnie kilka pomostów dla rybaków, a na Robotnie nawet nie było za bardzo gdzie przybić do brzegu/pomostu i przerwę robiliśmy na wodzie. Ale zakazu jako takiego nie ma jak Ci wodorosty nie przeszkadzają ;P
W ośrodku Partęczyny można wynająć SUPa albo kajak.
SUPa zaraz na początku w restauracji Leśnej, a kajaki nieco dalej idąc wzdłuż jeziora w dwóch miejscach.
Są też rowerki wodne, ale to trochę za duży dystans na pedałowanie jak dla mnie.
https://maps.app.goo.gl/G4m2cafEqrXhheXb8
@zuchtomek Nie znam się na kajakach i rzekach. Nie znam wcześniejszego odcinka Drwęcy, ale wiem że wzdłuż jest wiele łąk, bo poza miastami na wiosnę często wylewa. Ogólnie niedaleko od Tamy Brodzkiej, przed Brodnicą zaczynają się tzw bobrowiska, gdzie Drwęca bardzo kluczy i ma kilka starorzeczy. Kiedyś bobry nawet próbowały tam budować tamy, ale skończyły im się drzewa.
Jak płynęliśmy raz trafiliśmy chyba na bobra, ale tak szybko zwiał, że nie poznaliśmy. Nawet dziki słyszeliśmy jak urzędowały w chaszczach.

@zuchtomek Mój Boże, nikt nie pytał, to odpowiem. Przepłynąłem cały szlak ze wszystkimi odgałęzieniami (Karaś, Ciche, Strzemiuszek) od Bachotka do Łąkorza. Dziesięć dni na przełomie sierpnia i września. Absolutnie samotnie (tylko kłusownicy w łódce na Skarlance między Bachotkiem a Strażymem i spieszona para koło wiaty na krańcu Cichego) w totalnej ciszy. I dziczy. Nie dziwota, rok pański był 1985. Jakoś mi się rzewnie zrobiło gdy popatrzyłem na zdjęcia i mapę. Ech..
Zaloguj się aby komentować

Potężne superkomórki burzowe uderzyły w Warmię i Mazury. Miejscami spada grad o średnicy przekraczającej 5 cm, pękają szyby w samochodach. Pojawiają się także przerwy w dostawach prądu. W miejscowościach Kuliżanka i Orneta mieszkańcy relacjonują wyjątkowo intensywne gradobicie. #wiadomoscipolska...
Zaskoczyła mnie wczoraj pogoda, bo miało padać i nic nie planowałem, a otworzyło się jakieś okienko pogodowe więc czym prędzej napisałem do kumpla i już godzinę później byliśmy na miejscu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie spodziewałem się tej pogody toteż nie bardzo miałem wybrany cel, ale zawsze kilka pomysłów mam i tym razem wybór padł na miejscówkę na czasie, czyli w okolicy Grunwaldu, a konkretnie to wymyśliłem przepłynięcie ze Starego Miasta (aktualnie niewielkiej wsi, która w średniowieczu była pierwszą lokacją miasteczka Dąbrówno) jeziorem Dąbrowa Mała do aktualnego Dąbrówna (które już miastem nie jest) z zamiarem przepłynięcia przez pierwsze metry rzeki Wel (pod drogą, którą Jagiełło podążał na Grunwald w 1410r.) na siostrzane jezioro Dąbrowa Wielka.
Jak widać zawsze da się wymyślić jakiś cel żeby nie kręcić się po jeziorze bez pomysłu
Ostateczni przepłynęliśmy 9,4 km w czasie 3 h 10 min
Stare miasto - wieś położona na skraju Garbu Lubawskiego. Tereny te zamieszkiwało pruskie plemię Sasinów, a następnie zostały skolonizowane przez polskich osadników pochodzących z ziemi chełmińskiej i staropruskich z Pomezanii. Zamek został zbudowany przez Krzyżaków w 1319 r. w miejscu staropruskiego grodu obronnego. Przy zamku powstała osada Ylienburg (która według aktualnych badań została przejęta przez krzyżaków od prusów, stąd pozostawiona pruska nazwa), która w 1326 r. otrzymała prawa miejskie od komtura dzierzgońskiego.
Dwa dni przed bitwą pod Grunwaldem wojska Jagiełły zdobyły, a następnie doszczętnie spaliły zamek i miasto (również zabudowania w obecnej lokacji między jeziorami).
Dąbrówno - w obecnej lokacji, jako kolejne miasteczko pogranicza miało bardzo ognistą przeszłość, wielokrotnie było zdobywane, niszczone i przekazywane z rąk do rąk, aż ostatecznie utraciło prawa miejskie i po dziś dzień jest wsią mimo, że dawniej tej jednej niewielkiej miejscowości funkcjonowały dwa kościoły - katolicki i ewangelicki oraz synagoga. Dąbrówno było jednym z najsilniejszych ośrodków polskości na Mazurach, ale nigdy nie przekształciło się w ośrodek miejski o dużym znaczeniu. W 1825 r. na 1171 mieszkańców tylko 431 mówiło po niemiecku.
Miasto zostało spalone po raz pierwszy przez wojska litewskie jeszcze przed Grunwaldem, po raz drugi spłonęło w 1410r., po raz trzeci 1656r. przez Tatarów, i ostatecznie po raz czwarty w 1945r. przez wyzwolicielską armię sowiecką.
Z ciekawostek z kalendarium na pewno warto wspomnieć o 1675r i spaleniu z wyroku sądu dwóch mieszczek: Głuchny i Ruszkówny. Pierwsza z nich pomówiona o czary i wzięta na tortury, nie tylko przyznała się do konszachtów z diabłem, ale wskazała swą pomocnicę.
Jeziora jak zdecydowana większość w regionie to polodowcowe jeziora rynnowe, połączone ciekiem, który uznaje się za początek rzeki Wel (jako jego źródła podaje się okolice Giętlewa i Pałacu Klonowo, ale stamtąd wpływa do Dąbrowy Wielkiej jeszcze jako Wkra Wielka w średniowieczu nazywano tak cały ten ciek aż do miejscowości Cibórz).
Dąbrowa mała - powierzchnia jeziora – 1,73 km², długość – 4,5 km, szerokość do 0,5 km, głębokość maksymalna 34,5 m.
Dąbrowa wielka - powierzchnia jeziora – 6,16 km², długość – 6,4 km, szerokość do 1,4 km, głębokość maksymalna 35 m.
#zuchwiosluje #sup #turystyka #jezioro #warminskomazurskie #przyroda #historia #ciekawostki #zuchpostuje #ziemialubawska #dabrowno #staremiasto #historia #krajobraz #rzeka #wel





@Cybulion My czasem na ogniska i libacje na dzikiej plaży, ale to człowiek młody był i głupi ;P
Wtedy za bardzo nikogo tam nie było, a dziś jest DARMOWE pole campingowe - co prawda jedynym zapleczem jest ToiToi, ale i tak sporo przyczep stało i kilka namiotów. Jest pomost, fajne zejście do wody bez kamieni i wodorostów. Chyba muszę młodą zabrać na dziką nockę pod namiotem :D
https://grupabiwakowa.pl/stare-miasto-k-dabrowna
Zaloguj się aby komentować
Dłużyło się czekanie na pogodę, więc marnotrawstwem byłoby jej nie wykorzystać :D
Udało się odhaczyć kolejne z okolicznych jezior - Jezioro Radomno, we wsi Radomno właśnie.
W pobliskiej wsi mieszkał mój kuzyn, więc zdarzyło mi się raz czy dwa wykąpać w młodości w tym jeziorku i wczoraj przypomniało mi się dlaczego tam nie wracam - mimo, że przez jezioro przepływa jakaś rzeczka (Struga Radomno) to poziom zamulenia i gęstość wody określiłbym jako 'zupa'. Z tego też powodu nie znajdziemy tu kąpielisk czy dzikich plaż, jezioro raczej typowo wędkarskie, bez jakiejkolwiek infrastruktury turystycznej. Dzięki temu, jest dość dzikim jeziorkiem, a wisienką na torcie (pod względem przyrodniczym) jest wyspa, którą porasta ponad 100 letni starodrzew i widać, że nikt mu nie przeszkadza - niestety zdjęcia nie oddadzą różnorodności tych zadrzewień.
Sama wyspa w średniowieczy była wykorzystywana przez pogan, wcześniej uważano, że mieściło się na niej grodzisko - obecnie teorie kierują się bardziej w stronę miejsca kultu - niestety nie udało nam się znaleźć dogodnego zejścia, a jak już znaleźliśmy to okazało się, że DEET na komary został w aucie.. Cóż, będzie pretekst żeby jechać jeszcze raz, wczoraj zabrakło planowania, ale tak to jest jak człowiek działa nieco spontanicznie, no i nie ma za dużo czasu..
To jeszcze odrobina historii - sama wieś ma swoje początki we wczesnym średniowieczu, pierwsze zapisane wzmianki pochodzą z roku 1404. Stąp pochodziło dwóch biskupów w państwie krzyżackim w XIV w.
Za czasów krzyżackich Radomno należało do wójtostwa Bratian. Wieś na prawie pruskim Radamai.
W 1414 r podczas wojen polsko-krzyżackich po raz pierwszy spalono w niej kościół.
Na początku XVIII w. powstał nowy kościół, który w XX w. odbudowano w stylu neogotyckim z bardzo efektowną wieżą.
W listopadzie 1906 r. w miejscowej szkole elementarnej odbył się strajk dzieci przeciwko nauczaniu religii w języku niemieckim.
W międzywojniu stacjonowała tu polska placówka straży celnej, a następnie granicznej (granica przebiegała po północnym brzegu jeziora).
#zuchwiosluje #sup #turystyka #jezioro #warminskomazurskie #przyroda #historia #ciekawostki #zuchpostuje #ziemialubawska





@zuchtomek Polecam ten artykuł na temat stanowiska na wyspie w Radomnie, uwzględniający wyniki przeprowadzonych tam badań nieinwazyjnych: https://www.academia.edu/64611049/Interdyscyplinarne_badania_wielofazowych_osiedli_obronnych_z_Pojezierza_I%C5%82awskiego_i_Garbu_Lubawskiego_AH18_4_Radomno
Trudno tu tak właściwie mówić o "pogańskich kręgach", pierwsze umocnienia na wyspie zbudowali przedstawiciele ludności kultury kurhanów zachodniobałtyjskich między III a I wiekiem p.n.e. i znaleziska wskazują na to, że w tym okresie osiedle pełniło normalnie funkcję mieszkalną i obronną. Setki lat później, około II - IV wieku n.e., przyszła tam ludność kultury wielbarskiej i tu już nie do końca wiadomo, jak wyglądało ich osadnictwo na wyspie. Wydaje się, że w jakiś sposób spożytkowali i odnowili stare wały ziemne i fosy, ale czy miało to służyć funkcjom czysto obronnym, czy np. wydzieleniu przestrzeni związanej z kultem, trudno powiedzieć. Nie uchwycono w czasie badań śladów aktywności ludzi na wyspie w czasach wczesnego średniowiecza, natomiast w późnym średniowieczu i w czasach nowożytnych uprawiano tam ziemię, naruszając miejscami relikty umocnień podczas prac polowych.
@Apaturia Wspaniałe opracowanie, tego mi brakowało. Widzę, że w ostatnich latach sprawę pchnięto i jakieś konkretne badania zlecono.
No cóż - historie ze świętymi gajami najlepiej się niosą, a w okolicy jest kilka udowodnionych (Lipy, Łąki, Kurzętnik), więc taką teorię co do tego miejsca przez lata słyszałem
@zuchtomek Z tego rodzaju historiami jest ten problem, że pewne zachowania i aktywności związane z kultem trudno wyłapać w oparciu o świadectwa archeologiczne. Jeśli ludzie nie pozostawiali materialnych świadectw swoich praktyk, względnie nie pozostawiali ich tam, gdzie zakłada się wykopy czy prowadzi innego rodzaju badania, to tego nie uchwycimy.
Zaloguj się aby komentować

Wody Polskie skontrolowały w woj. warmińsko-mazurskim łącznie 4 952 pomosty i przystanie – wynika z odpowiedzi na interpelację. Najczęściej wykrywane nieprawidłowości dotyczyły braku wymaganych zgód wodnoprawnych. Jak wyjaśniono, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) w Białymstoku...

Ruszyły badania archeologiczne w dawnym domu Hermanna Göringa w Wilczym Szańcu. To właśnie tam dwa lata temu znaleziono sześć szkieletów, w tym dziecięce. Specjaliści sprawdzają, czy w budynku lub jego okolicy znajdują się kolejne szczątki albo przedmioty, które mogą pomóc wyjaśnić okoliczności...
Po porannej domowej awarii, osuszeniu piwnicy i z racji przymusowego urlopu - wczorajsze popołudnie wykorzystałem aby się nieco schłodzić nad wodą i wyluzować.
Jezioro nad którym bywałem nie raz, czy to na jednym z kilku dzikich kąpielisk, czy to po prostu pospacerować po przylegającym lesie, w którym wytyczony jest szlak wokół jeziora właśnie - oznaczony kolorem niebieskim, jakieś fotki tu chyba wrzucałem.
Jezioro Kiełpińskie - jest polodowcowym jeziorem rynnowym, czyli jego kształt jest wąski i wydłużony, a oś jeziora przebiega z północnego zachodu na południowy wschód. Powierzchnia jeziora wynosi 60,80 ha. Jest jednym z niewielu jezior w Welskim Parku Krajobrazowym, położonym na Ziemi Lubawskiej, całkowicie otoczonych lasami, porastającymi stromo opadające brzegi akwenu.
Jego długość to ok. 2,5km, a szerokość do 500m.
Jest to też jedno z najczystszych jezior w okolicy. Jego średnia głębokość to około 5 metrów, a maksymalna 13 m.
Udało się zaobserwować Bielika, który pojawił się oczywiście tuż po tym jak schowałem telefon, całkiem sporo ryb i kilka rodzajów kaczek. Niestety - nie widziałem żadnego raka, które jeszcze kilkanaście lat temu były tam dość pospolite i jak to raki - były potwierdzeniem czystości wody.
Ku mojemu zaskoczeniu na plaży stała nawet jakaś buda z żarciem i alkoholem spod lady ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niestety, przez brak zasięgu z płatnością jedynie gotówką, której starczyło nam tylko na dwie chamskie zapiekanki, takie przywołujące smakiem wspomnienia lat minionych i młodzieżowych wypadów ze znajomymi. Może nie była jakoś specjalnie duża, ale przy okazji nie była też zbyt tania - za 16zł dostaliśmy coś wielkości większej kromki chleba, a zamawialiśmy DUŻE - ciekaw jestem jak wygląda mała za złotych 8
Dystans pokonany na desce to niecałe 6 km co zajęło nam prawie 2h pływania, z kilkoma krótkimi przerwami.
Dorzucam przy okazji ślad ze spaceru niebieskim szlakiem, który mierzy około 9 kilometrów i na jego pokonanie trzeba zarezerwować również około 2h samego marszu, nie licząc przerw.
#ciekawostki #warminskomazurskie #WelskiParkKrajobrazowy #zuchpostuje #zuchwedruje #krajobraz #przyroda #lato #sup #zuchwiosluje #jezioro #ziemialubawska





Zaloguj się aby komentować

Policjant z Iławy (woj. warmińsko-mazurskie) został poszkodowany po gwałtownym rozszczelnieniu paczki z nieznaną substancją. Przyniosła ją na komendę kobieta zaniepokojona otrzymaniem przesyłki, której nie zamawiała. — Na miejsce wezwana została karetka pogotowia, by udzielić pomocy policjantowi...

W nocy z 15 na 16 czerwca podczas kontroli autobusu wjeżdżającego z Rosji do Polski funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Grzechotek ujawnili w bagażu pasażerki rostrum (miecz) ryby piły o długości 57 cm. Kobieta wracała z wizyty u rodziny i wyjaśniła, że przedmiot otrzymała w prezencie po...