Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dziś mam takie pytanie - znajoma została pomówiona na pewnym portalu i wymieniona z imienia i nazwiska i miejsca pracy. Była złożyć zawiadomienie na policji ale jej powiedzieli, że to nie ich sprawa. Właśnie była u prawnika z urzędu i ten jej powiedział, że nic nie może zrobić bez danych i ma iść z tym na policję bo trzeba najpierw ustalić autora wpisu
Ktoś wie jak to ugryźć na policji czy w prokuraturze? Składać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z kodeksu cywilnego?
#prawo
Zaloguj się aby komentować

Chłopa nie można zastać w pracy w żadnym ze szpitali, ale obrabia kilkanaście tysięcy pacjentów rocznie. 32 lata, niedawno temu specjalizacja. Zarobki 3.2 mln złotych. #nfz #grojec #lekarze #medycyna #bogactwo #lekarz #prawo

To miał być sposób na ominięcie surowych przepisów. Znany hipermarket E.Leclerc otworzył się w każdą niedzielę, zamieniając część sklepu w... czytelnię. Reakcja rządu była natychmiastowa. Sprawą osobiście zajęła się minister pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która nasyła na placówkę kontrole. Czy...
#ksef #ksiegowosc #jdg #biznes #polska #prawo #p0lka #heheszkipolityczne

Zaloguj się aby komentować
Każdy stan USA opiera się na tym samym podstawowym systemie prawnym - z wyjątkiem jednego. Luizjana ma system tak odmienny, że prawnik posiadający uprawnienia w jakimkolwiek innym stanie kraju nie może po prostu się tam przeprowadzić i wykonywać zawodu. Jest on też na tyle różny, że samodzielnie wpłynął na sposób, w jaki rozliczasz podatki. Skąd więc wziął się ten niezwykły system prawny?
#prawo #usa #stanyzjednoczone #luizjana źródło
Zaloguj się aby komentować

kie AP Photo Przez Gavin Blackburn Opublikowano dnia 08/06/2026 - 14:42 CEST Posłuchaj artykułu Afgański Herat: talibowie zatrzymują kobiety za ubiór, relacjonują świadkowie Reklama W całym kraju kobiety muszą zakrywać całe ciało, gdy wychodzą z domu; wiele z nich nosi luźną abaję, muzułmańską...
#praca #prawo #pracbaza
Szukanie pracy w zawodzie to żart
Ehhh... Sam chodziłem po wszystkich prawnikach w moim mieście ponad 500k osób. Znalezienie pracy w kancelarii za najniższą krajową też graniczy z cudem. Trafiłem za pierwszym razem do takich notariuszek; dwulicowych hipokrytek. Aż mi się rzygać chciało, były jak taki memowy prywaciarz: Och no my ledwo wiążemy koniec z końcem, patrz jak jest źle... Wymagania jakbym skończył studia; mówiłem im że nie wiem wiele o notariacie i wymagam przyuczenia do pracy, one oczywiście spoko spoko a później miałem robić sam odrzucenie spadku jakiejś całej rodziny XDDDDD. Pomoc? Wytłumaczenie? NIE! XD Zrobiłem co umiałem a ta do mnie: NO I TY CHCESZ W KANCELARII NOTARIALNEJ PRACOWAĆ??? PRZECIEŻ TUTAJ JEST WIĘKSZOŚĆ DO USUNIĘCIA (może gdyby zechciała ruszyć swoje 4 litery i mi to wytłumaczyć oraz nadzorować to bym się czegoś nauczył ale PO CO). Przy tym całym gadaniu o tym jak to nie jest źle, ich dzień wyglądał następująco: Przychodziły do pracy, stękały jaki to ten zawód nie jest zły i jakie to one nie są wykorzystywane, później cały dzień przeglądały jakiś grażynacore na Facebooku, gadały z koleżankami i mężami, a pracą interesowały się dosłownie dopiero jak ktoś przyszedł na czytanie to jaśnie wielmożne panie raczyły się ruszyć i coś zrobić, albo przychodził ten jeden dzień w miesiącu kiedy to trzeba się rozliczyć ze skarbówką i znów obsługa jednego programu komputerowego od dekady to zbyt dużo. A tak to tylko pety i telefon.
Wspominałem o prywaciarstwie? To teraz najlepsze; ustawodawca i izby je uciskają i są takie uciemiężane, ale dom nad morzem jest do którego jedzie pół kraju w jedną stronę żeby kurki od wody zakręcić XDD A jej rozpieszczony dzieciak stwierdził że w tym kraju nie ma studiów odpowiadającym zainteresowaniu tego dzieciaka, więc 100% sponsoring od mamusi za studia na zachodzie czyt (opłacanie z kieszeni studiów, mieszkania ze znajomymi bo przecież szlachta w akademiku nie mieszka i imprez kilka razy w tygodniu, a dziecko zaryczane dzwoni o 13 godzinie bo imprezuje jak zwykle do późna, a na studiach każą się uczyć XDDD). Pęka mi d⁎⁎a? Nie, serce bo w tej całej swojej życiowej martyrologii nawet nie oddały mi za bilety za dojazd godzinę dzień w dzień. O wypłacie nawet nie mówię - przecież za co miałyby mi ją wypłacić :')
Ale udało mi się znaleźć w końcu pracę u radcy prawnego. Zwykły normalny facet, w pracy jest miło, wszystkiego uczył mnie od podstaw, tłumaczył mi i nadzorował, żebym coś z tego wyniósł. Gadamy o pasjach, sporcie, motoryzacji, gotujemy obiady do pracy (albo ja coś ugotuję, albo szef nam coś postawi). Normalna atmosfera. Życzę każdemu takiej pracy za którą tęskni jak ja obecnie.
Zaloguj się aby komentować
Dziś nietypowe święto
Wrzesień 2024 roku. Katastrofalna powódź przetacza się przez Dolny Śląsk i Opolszczyznę. Ponad 11 500 uszkodzonych budynków mieszkalnych, zniszczone firmy, zerwane mosty, zdewastowany krajobraz i straty liczone w miliardach złotych.
Gdy woda opadła, dla tysięcy poszkodowanych zaczął się kolejny dramat: walka o środki na odbudowę dorobku życia.
Aby przyspieszyć procesy, masowo uruchomiono zdalne, uproszczone ścieżki likwidacji szkód ubezpieczeniowych. Ludzie obiegali domy z telefonami, robiąc zdjęcia zalanych piwnic i salonów, a likwidatorzy w odległych centralach ubezpieczycieli wyliczali odszkodowania na podstawie nadesłanych plików i uśrednionych stawek z tabel.
Efekt? Masowe zaniżanie wycen.
Prawdziwą tarczą dla właścicieli nieruchomości okazali się Rzeczoznawcy Majątkowi, którzy w oparciu o prawo i twarde dane rynkowe potrafili w odwołaniach dowieść realnej skali strat. To dzięki tworzonym przez nich operatom szacunkowym – dokumentom o potężnej mocy prawnej, z którymi ubezpieczyciele nie mogli bezpodstawnie dyskutować – setki rodzin i przedsiębiorców wywalczyło odszkodowania, które pozwoliły im realnie stanąć na nogi.
Dziś, 8 czerwca, pierwszy raz obchodzimy Dzień Rzeczoznawcy Majątkowego.
Pierwszy bo zostało ustanowione w grudniu tamtego roku przez Polską Federacje Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych. Data nawiązuje do 8 czerwca 1992 r., kiedy to nadano pierwsze uprawnienia zawodowe.
#prawo #ubezpieczenia #powodz #nieruchomosci #nietypoweswieta
Zaloguj się aby komentować

Sebastian Majtczak napisał skargę do rzecznika praw obywatelskich, w której wymienił kilka — jego zdaniem — niehumanitarnych sposobów obchodzenia się z nim w celi — informuje "Fakt". Jak czytamy, Majtczak w notatce skierowanej do sądu pod koniec kwietnia zwracał uwagę m.in. na wyżywienie...
Poprzedni wpis o tym, że chcę latać dronem i gadać przez megafon do ludzi wzbudził kontrowersje, które wziąłem sobie do serca i porzucam pomysł zagadywania do randomowych ludzi oraz wiszenia dronem przy miejscach, gdzie jest sporo turystów i gdzie już jest głośno - co także umknęło niektórym miłośnikom ciszy, których w pełni rozumiem.
Ale pomysł z megafonem nadal jest i mam już nawet wstępne zamówienia (kilka! Szczegóły na dole) na to, aby przylecieć w trakcie grilla znajomych i coś ogłosić. Dodatkowo nakręcę filmik z fajnej perspektywy jako pamiątkę imprezy.
Dzięki jednemu z userów pod poprzednim postem, który wyrażał się nieprecyzyjnie, ale ostatecznie okazało się, że ma rację, dowiedziałem się, że nie mogę zgodnie z przepisami nic do tego konkretnego drona przyczepiać, bo wtedy wpadam w kategorię A3, czyli daleko od budynków i ludzi. Dobrze, że się tego dowiedziałem, bo nie chciałbym stracić możliwości latania. Myślałem, że to nie jest problem, bo koleś, który mi tego drona sprzedał jest instruktorem dronowym i mój pomysł konsultował z innymi instruktorami (screeny dałem w komciu pod poprzednim postem, bo to była tekstowa rozmowa) - żaden z nich nie wiedział o takich przepisach.
Natomiast rezultatem jest to, że nie mogę latać dronem z pierwszego zdjęcia, czyli fabrycznym i świetnie przetestowanym, ale sam dron waży powyżej 250g (tego źdźbła trawy za gimbalem zupełnie nie widać bez flasha, o drona dbam!).
Za to legalnie mogę latać z głośnikiem dronem takim, jak na drugim zdjęciu (na razie poglądowe, ale może być podobny), którego to drona złożę sobie sam XD No ale całość będzie ważyła poniżej 250g, więc w pełni zgodnie z prawem.
I nie będzie żadnego głośnika na nim doczepionego u góry, tylko rozłożony głośnik (zdjęcie 3) będzie przytwierdzony do dołu drona, płasko, żeby nie generował zbędnego oporu powietrza, skoro i tak jest rozłożony (musiał być, ponad połowa jego masy to obudowa i to było za dużo, żeby zmieścić się poniżej 250g). Będzie testowane, czy go wystarczająco słychać do przodu, ale raczej tak, bo jest dosyć głośny. Ale dzięki montażowi w tym miejscu mogę przemawiać z wyższej wysokości, z kierunku nieba ;)
A zamówienie na usługi mam od gościa, który na całe wakacje wyjeżdża poza kraj, więc nie będzie go na imprezach znajomych i rodziny, wobec czego ja będę przylatywał dronem, pozdrawiał od niego i czytał wiadomość dla nich.
Jego znajomi i rodzina o tym już wiedzą i pomysł się bardzo podoba
Pojawił się też inny pomysł, wylądować wcześniej dronem w jakimś niedostępnym normalnie miejscu, np. na dachu (wtedy doczepiłbym jakieś nóżki) i drona wyłączyć, więc stanie się bezszelestny (głośnik tak samo, bo wydaje dźwięk tylko, jak nacisnę na mikrofonie przycisk). I jak do domu wraca domownik, to z wylądowanego, a więc bezgłośnego drona, zaczyna wydobywać się głos. To byłby dowcip zrobiony komuś z najbliższej rodziny i to byłoby mocno weryfikowane, ciekawe ile osób już pisze w komciach, że sobie tego nie życzą. Ale jak dzieciaki wracają do domu wcześniej niż rodzice, to jak sądzę może być z tego sporo frajdy, gdy głos z góry będzie pytał, czy były grzeczne np. w grudniu
A co do turystów, to w miejscach, gdzie już jest gwar, puby itp., to za zgodą zarządcy danego miejsca będą plakaty (które później wezmę ze sobą! Żeby ktoś się nie doczepił do śmiecenia XD), że jak ktoś chce mieć ujęcie z drona, albo dodatkowo żeby dron pogadał np. do dzieci, to niech zrobią wyraźnie jakiś gest albo wyślą swoje zdjęcie na namiar z plakatu (żebym wiedział kto), wtedy wystartuję, a nagrywani będą jedynie zainteresowani. Dodatkowo rodzice wcześniej będą mogli mi przesłać tematy do rozmowy z dziećmi na namiar z plakatu np. że to jest apel do dzieci, które marudzą przy jedzeniu, żeby się poprawiły czy coś takiego. Taki kilkulatek pewnie w pierwszym odruchu uwierzy, że dron lata z takim apelem do niego, gdy rodzice będą się zachowywali, jakby to było coś normalnego XD
Więc pomysł się rozwija, zapewne wciąż ku niezadowoleniu niektórych, bo na co to komu żeby dron gadał - no cóż, zobaczymy, nie będzie wiralowych filmików i zamówień, to usługa nie będzie świadczona.
PS. Z takich technicznych kwestii, to całkiem możliwe, że dron będzie zasilany standardowym aku typu np. 21700, bo bez potrzeby gwałtownego przyspieszania, energia dawana przez to ogniwo wystarczy do spokojnego lotu. Dwupłatowe śmigła do dronów long range i tak by nie dały rady wykrzesać z siebie dużej mocy.
#drony #prawo



Dodam jeszcze dla kontekstu, że pomijając przypadki narcyzów czy rozbuchanego ego, ja jestem osobą komunikatywną, może nawet bardzo, jak mam możliwość pogadać do kogoś, to gadam, przychodzi mi to naturalnie. Więc to nie będą (w większości) jakieś teksty żenujące rzucane, tylko fajna interakcja, pewna kreatywność będzie konieczna, bo ja nie mam mikrofonu na tym dronie (kolejne gramy), więc jak ktoś chciałby mi odpowiedzieć albo coś powiedzieć, to ma opcje albo pokazać coś do kamery, albo napisać coś do mnie. Z tym pokazywaniem o co chodzi może być wesoło, gdy będą to robić dzieci.
Komercja głośno się wpycha w rejony turystyczne, ku niezadowoleniu osób lubiących spokój i ciszę. Też nie lubię zgiełku. Ale tam, gdzie zgiełk już jest, to wydaje mi się, że mogą z tego czasem powychodzić naprawdę fajne sytuacje. A jak nie wyjdą, to wracam do robienia swojej pierwszej bramki z tyczek ogrodowych i do nauki latania w trybie manualnym.
Zaloguj się aby komentować

Po podpisaniu przez prezydenta ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK) kluczowym wyzwaniem będzie skuteczne egzekwowanie obowiązku czipowania zwierząt. Kto będzie prowadził kontrole, jaką rolę odegrają samorządy i służby oraz czy koty wolno żyjące zostały częściowo wyłączone...

Programista z belgijskim i rosyjskim obywatelstwem został skazany na 16 lat kolonii karnej za finansowe wsparcie byłej partnerki, która pochodzi z Ukrainy. Rosyjskie władze uznały to za zdradę stanu. Michaił Łoszczynin, programista posiadający zarówno belgijskie, jak i rosyjskie obywatelstwo,...

Unia Europejska ma zatwierdzić kontrowersyjne prawo migracyjne, przewidujące ośrodki powrotów poza Unią, dłuższe zatrzymania i szybsze deportacje, co odzwierciedla narastające obawy wyborców. Unia Europejska szykuje się do znaczącego rozszerzenia uprawnień w zakresie deportacji. Przełomowe...

Od lata 2025 roku w Kazachstanie obowiązuje rygorystyczny zakaz noszenia w miejscach publicznych odzieży oraz przedmiotów, które uniemożliwiają identyfikację twarzy. Jak poinformował resort spraw wewnętrznych, w ciągu niespełna roku ukarano już 1179 osób. Władze kraju argumentują, że regulacje są...

W piątek Sejm uchwalił ustawy dot. statusu osoby najbliższej w związku i umowy o wspólnym pożyciu. Do decyzji parlamentarzystów odniósł się prezydent Karol Nawrocki, który zapowiedział, nie podpisze żadnego prawa, które będzie stanowiło alternatywę dla małżeństwa. Rządowa propozycja przeszła przez...

TLDR: Jakiś anonimowy „Noah Doe” pozywa w Nowym Jorku o prawa do ok. 3.8 mln BTC z 39 069 starych, nieruszanych portfeli, w tym adresów przypisywanych Satoshiemu. Nie ma kluczy prywatnych, więc nie może ruszyć coinów, ale próbuje użyć nowojorskiego prawa o „znalezionym mieniu”. Jego trik: skopiował...
#heheszki #pasta #zajebanezfacebooka z pismanaodpierdol #prawo #policja #bagiety
Służby przyszły po Maćka o godz. 11.37, akurat gdy kończył latte z miodem i podbijchujkę - popularny, modny, warszawski deser dla aspirujących z dodatkiem bobu i sosu twarogowego z rozmarynem.
W odpowiedzi na słowa: "Dzień dobry, starszy aspirant Jan Wielkopalski, czy zastaliśmy Pana Macieja...", Maciej odruchowo zerwał się z biurka, jak Bambi na odgłos wystrzału (do matki Bambi) i rzucił się pędem w głąb kancelaryjnego korytarza. Pozwoliło mu to co prawda zyskać przewagę, ale też od razu wskazało policjantom, że - yes indeed, k⁎⁎wa, zastali Pana Macieja.
Wielkopalski, w reakcji na to, z nietypowym jak na mundurowego profesjonalizmem, sięgnął do kabury i ryknął: "Stój, bo strzelam!"
Ja odruchowo skuliłem się za biurkiem, spodziewając się wystrzału z granatnika w drzwi pomieszczenia socjalnego, natomiast Basia, nasza recepcjonistka, najbardziej przypominająca Bambi, dzięki wielkim brązowym oczom, wykazała się nadzwyczajną odwagą i przytomnością umysłu, wołając do gliniarza:
- Proszę się nie wahać, tylko strzelać. W tym dziale to akurat pracują sami aplikanci, zatem zabłąkana kula tylko skróci ich cierpienia.
Jakby usłyszał to nasz młodszy aplikant Zenon Ziembiewicz, nazywany przez nas pieszczotliwie "Granicą", który akurat precyzyjnie wpakował się na linię wystrzału.
- God Damn it! - zaklął szpetnie Wielkopalski, rezygnując ze strzelaniny - Odetnijcie go! - nakazał swojemu zespołowi, tłoczącemu się za jego plecami, jak boty z pierwszego Counter Strike'a.
Sam tymczasem pognał korytarzem bezpośrednio za Maćkiem, w tempie jakby nie był to prawdziwy pościg, tylko doroczne ćwiczenia w Legionowie.
Stety-niestety, Maciek był z tego pokolenia, które nie umie uciekać. Nie zdążył odpalić GPS, więc już na wysokości wejścia do kibla, zgubił się na prostej drodzę i musiał zerknąć na komórkę, żeby zapytać ChataGPT: "Jak spierdolić przed Policją?"
EjAj nie okazało mu empatii, wyrzucając komuniakt: "Niestety nie mogę Ci pomóc w unikaniu zatrzymania ani ucieczce przed Policją. Mogę za to dać Ci praktyczny, bezpieczny wariant: jak zachować się przy zatrzymaniu tak, żeby nie pogorszyć sobie sytuacji."
- Oż ty j⁎⁎⁎ny, konfidencki, tosterze - westchnął Maciek i rzucił się do konferencyjnej.
Wpadł do środka, zatrzasnął drzwi i instynktownie zablokował je stertą segregatorów z opiniami prawnymi dotyczącymi skutków podatkowych wniesienia aportem znaku towarowego do spółki komandytowo-akcyjnej wg stanu prawnego na 2013 r. Po raz pierwszy rys historyczny instytucji aportu od czasu Jaćwingów, na 250 stron, fontem 6 pkt, do czegoś się przydał.
Wielkopalski naparł na drzwi, ale te nawet nie drgnęły.
- Panie Macieju, proszę się nie wygłupiać - nakazał.
- Nic nie zrobiłem. Spierdalaj! Nic na mnie nie macie - wrzasnął w odpowiedzi Maciek, wykorzystując całą wiedzę prawniczą zdobytą przy oglądaniu "W11".
- O co chodzi? - na miejscu akcji pojawił się nagle Partner Zarządzający.
- Policja po Maćka - poinformowała Basia.
- W jakiej sprawie?
- Nie wiem, ale raczej nie w sprawie nominacji do Chambersów.
PeZet spojrzał na nią z błyskiem w oku.
- Maciek, słuchaj. To jest Twoja szansa - powiedział nagle. - Być może jedyna taka szansa w Twoim żałosnym, marnym życiu - dodał poważnie.
- Na co? - zapytał naiwnie Maciek.
- Na to żebyś był znany. I renomowany. A nawet z Warszawy... ("Ty gnojku spod Rzeszowa" - dodał cicho, tak żeby prawnik za drzwiami nie usłyszał).'
To ostatnie podziałało. Maciek wszystko zrozumiał.
Minęła chwila i dobrowolnie, pokornie oddał się w ręce Policji.
Wprawdzie teraz grozi mu kilka lat pozbawienia wolności za jakieś machloje, a potem być może nawet nagana od samorządu (albo upomnienie i zakaz wykonywania patronatu przez tydzień), ale znalazł "jeden prosty sposób" i w jednej chwili osiągnął więcej, niż typowy jurysta po piętnastu latach wpierdalania lunchu przed komputerem.
Zaloguj się aby komentować
"Nie moze sie pan po prostu juz przyznac do tego o co Pana prokurator oskarżył?"
Nie lubię Brauna, bo jego poglady doprowadziłyby do zamordyzmu. Niemniej jednak szanuje go bardzo, ze tak umiejętnie kłuje urzędników gdzie sie tylko da za ich niską jakość i zerową wręcz etykę pracy.
Aktualnie kryminalizują jego zachowania by go zmarginalizować. Zaraz wypełźnie tutaj oddychający akt mowy na patyku i cos bedzie próbował przepychać, najprawdopodobniej jakiegoa typu akceleracjonizm. To niech sobie da spokój xD
Nie o tym ten post.
Polskie urzędy sa niestety do d⁎⁎y, tak samo kadra sądownicza.
Każdemu, kto nie ma znajomego prawnika zalecam znalezienie jakiegos w mysl idei "nigdy nie wiadomo co cie czeka".
Macie znajomego prawnika, tak w razie czegos co sie nigdy nie stanie?
#polska #prawo #sady
Zaloguj się aby komentować

Nie ma i nie będzie zgody prezydenta na legalizację związków partnerskich – zapowiedział szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szefernaker. Dodał, że procedowana obecnie ustawa wprowadzająca instytucję związku partnerskiego zrównuje te związki z małżeństwem. Sejm w środę zajmie się rządowym projektem...