Gdy udział węgla w miksie energetycznym spadł prawie do 50%, gdy dopłacamy do górnictwa 5,5 mld rocznie, gdy rząd Morawieckiego podpisywał (oraz negocjował) warunki "Zielonego Ładu", ten Pan wychodzi i mówi to co na załączonym filmie...
„Niech więc książę dba o to, aby zwyciężać i utrzymać państwo; środki zawsze będą uważane za zaszczytne i każdy będzie je chwalił, pospólstwo bowiem idzie zawsze za pozorami i sądzi według wyniku”.
13 z 15 sędziów wskazały środowiska sędziowskie, a koalicja rządząca ich poparła. Opozycja - PiS i Konfederacja zgłosiły odpowiednio: Łukasza Piebiaka i tzw. "neosędziego" Łukasza Zawadzkiego. Piebiak to bohater ujawnionej przez Onet afery hejterskiej. Działa on razem z Zawadzkim w stowarzyszeniu Prawnicy dla Polski (które wyraźnie lubi się z #pis ).
Pan Piebiak w czasach Zbigniewa Ziobry pożegnał się ze stanowiskiem wiceministra, gdy afera hejterska wyszła na jaw.
PiS prawdopodobnie liczył, że z takim kandydatem, "odświeżenie" KRS nie przejdzie, dlatego wyszli z sali.
Yutuber, który twierdził, że nie musi ustępować pierwszeństwa pieszym chcącym przejść przez przejście i że wprowadzenie nowelizacji w 2021 r. niczego nie zmieniło... właśnie uslyszał prawomocny wyrok. Nie taki jaki chciałby usłyszeć.
Youtuber interpretuje prawo po swojemu
Youtuber PrzPrzPL twierdził, że jako kierowca nie musi ustępować pieszym, którzy zamierzają przejść przez przejście i bardzo się nawet do niego zbliżyli. Jego zdaniem musiałby się zatrzymać tylko, gdy pieszy już przekracza krawężnik – a pieszy nie może tego zrobić, gdy kierowca się nie zatrzymuje. Zatem w jego przekonaniu w Polsce piesi mogą wejść tylko wówczas na pasy, gdy kierowca im na to pozwoli.
Był tego tak pewny, że wręcz zaczął nagrywać filmiki na YouTube, na których dokumentował swoje - jak się później okazało - wykroczenia dotyczące nieustąpienia pierwszeństwa pieszym.
Youtuber przyjął ryzykowną taktykę udowodnienia swojej "teorii krawężnikowej". Ryzykowną – bo mógł doprowadzić do wypadku, a dodatkowo mógł utracić swoje uprawnienia.
Youtuber "prosi się" o konfrontację z wymiarem prawa
Nagrania ze swoich przejazdów publikował w serwisie YouTube i... zachęcał, by zgłosić je na policję, by mógł nie przyjąć mandatu i dowieść swoich racji. Mało tego, oznaczał na Facebooku policję ze Starogardu Gdańskiego publikując posty z filmikami. Funkcjonariusze przeglądali jednak jego posty i filmiki i... skierowali do sądu wniosek o ukaranie tego kierowcy.
Youtuber był przygotowany na starcie z policją. Od początku zasypywał wszystkich setkami wydruków, w których odwoływał się do wypowiedzi rzeczników resortów czy nawet do konstytucji.
Youtuber triumfuje.
Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim najpierw nie dopatrzył się winy kierowcy i sprawę umorzył.
Policja odwołała się od wyroku. Sąd Okręgowy w Gdańsku słusznie zauważył, że nie można było przesądzić o winie czy niewinności kierowcy, jeśli sąd nie określi, jak w Polsce rozumieć należy "pieszego wchodzącego", któremu należy ustąpić pierwszeństwa.
Sprawa trafia ponownie na wokandę
Sprawa wróciła więc do pierwszej instancji. Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim orzekł jednoznacznie, że "pieszym wchodzącym na przejście dla pieszych jest osoba, która znajduje się poza tym przejściem, ale w jego pobliżu i swoim zachowaniem wskazuje na to, że zaraz na nie wkroczy".
Sąd zaznaczał też – co powinno być ważną wskazówką dla kierowców – że pieszy znajdujący się na wysepce między przejściami, musi być traktowany przez kierujących jako ten, który zamierza wejść na kolejne przejście. Zatem należy mu ustąpić.
Sąd uznał więc Youtubera winnym tego, że dwa razy nie ustępował pierwszeństwa pieszym. Skazał go za to na 2 tys. zł, zapłatę połowy kosztów sądowych, czyli 1500 zł oraz 200 zł dodatkowej opłaty.
Youtuber zostaje wyjaśniony
Youtuber oczywiście odwołał się od wyroku. Tym razem miał już obrońcę, a nawet świadka. Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił wnioski dowodowe prawdopodobnie zauważając, że prowadzić ma to tylko do próby – po raz kolejny – przeforsowania interpretacji prawa, która kierowcy wydaje się najsłuszniejsza.
Sędzia zauważył, że to sąd jest od tego, by dokonywać wykładni prawa i utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy. Dodatkowo nakazał Przybyszowi zapłacić koszty apelacji. To oznacza, że wyrok w sprawie kierowcy, który nie ustępował pieszym, jest prawomocny.
Konsekwencje
Czy tylko duma kierowcy została urażona? Niestety nie, bo prawdopodobnie straci także uprawnienia.
Swoje sądowe starcie w imię idei nieustępowania pieszym przypłaci skierowaniem na egzamin kontrolny. Za oba udowodnione przez sąd wykroczenia policja nakłada 15 punktów karnych. W trakcie postępowania w sądach Youtuber powinien mieć w zawieszeniu 30 punktów karnych. Te są zapisywane na konto kierowcy z dniem wydania prawomocnego wyroku.
Był tego tak pewny, że wręcz zaczął nagrywać filmiki na YouTube, na których dokumentował swoje - jak się później okazało - wykroczenia dotyczące nieustąpienia pierwszeństwa pieszym.
No dobra, to jak w końcu jest z tymi wyspami? Nie było jakiegoś stanowiska policji, że jeśli jest wyspa a pieszy jeszcze na niej nie jest to można jechać? A ogolnie wymuszenie kierowcy to jest spowolnienie lub zatrzymanie ruchu pieszego dochodzącego do przejścia? Pytam, bo jak zwykle w PL coś musi być popierdolone i jak widać nawet sądy nie interpretują jednakowo.
pieszym wchodzącym na przejście dla pieszych jest osoba, która znajduje się poza tym przejściem, ale w jego pobliżu i swoim zachowaniem wskazuje na to, że zaraz na nie wkroczy".
Za⁎⁎⁎⁎ste polskie prawo
Jest poza przejściem czyl ile? Metr od przejścia? 5 metrów? 10 metrów? Kilometr
Zaraz na nie wkroczy czy kiedy? Za 5 sekund? Za 30 sekund? Za 5 minut?
Prezydent proponuje we wrześniu referendum. Pytanie wcale nie jest tendencyjne, nic a nic...
Pytanie referendalne ma brzmieć: "Czy jest pan/pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".
Pytanie powinno zawierać komoplet informacji: "Czy jest pan/pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej podpisanej przez Mateusza Morawieckiego (PiS) która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?
Uwaga, ważna zmiana od przyszłego roku. #pieniadze #gotowka
Limity transakcji gotówkowych.
Aktualnie ograniczenia w płatności gotówką w Polsce obowiązują tylko dla transakcji realizowanych pomiędzy przedsiębiorcami. Limit wynosi 15 000 PLN.
Nie ma ustawowego limitu transakcji gotówkowych między osobami fizycznymi. Jednakże, w przypadku dużych kwot, mogą pojawić się ograniczenia lub obowiązek zgłoszenia transakcji do odpowiednich urzędów (np. w ramach przeciwdziałania praniu pieniędzy).
W 2027 r. wchodzi w życie ogólnoeuropejski limit płatności gotówkowych. Tak niski, że za gotówkę trudno już będzie kupić nawet auta używane. Od 2027 r. we wszystkich krajach Unii Europejskiej zacznie obowiązywać jednolity limit płatności gotówkowych wynoszący 10 tys. euro, czyli według dzisiejszego kursu nieco ponad 42 tys. zł
Zakres: Regulacje obejmą zakupy o wysokiej wartości, np. samochodów, nieruchomości czy dzieł sztuki, niezależnie od tego, czy płatnikiem jest firma czy osoba prywatna.
Dodatkowo już po przekroczeniu transakcji sięgającej 3000 euro sprzedawcy będą zobowiązani do identyfikacji klienta i pozyskania jego danych.
Nasze dekle zrobią jak ostatnio, zamiast 15k euro to w zł i tutaj na bank będzie też limit 10k PLN, wszystko zgodnie z planem,. Tylko nie pozabijajcie się o po/pis itp
Hmm, przypadkowych powiązań z prawicowcami jest zaskakująco dużo.
W okresie od 31 marca 2024 do 31 marca 2026 r. giełda kryptowalut Zondacrypto wyemitowała reklamy w prasie, radiu i telewizji o łącznej wartości rynkowej 53,4 mln zł, a aż 96 proc. tej kwoty wydatkowano na spoty telewizyjne. Na tym tle szczególnie wyróżnia się stacja TV Republika, która odpowiadała za 70 proc. łącznych wydatków reklamowych Zondacrypto w analizowanym okresie — wynika z danych Instytutu Monitorowania Mediów (IMM).
@Banan11 teraz pytanie: czy w ten sposób "dotowali" Republikę (co autor wydaje się sugerować), czy chłodna analiza rynku wykazała, że najwięcej naiwniaków i kompletnie nietechnicznych ludzi (bo kto przy zdrowych zmysłach i jakiejkolwiek wiedzy technicznej na temat krypto będzie się pchał w coś, co na kilometr śmierdzi i było już wałkowane) znajdą właśnie wśród odbiorców Republiki?