#wypadek

3
792

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli to załatwiał "Senegal" to kolega mi mówił, że on tylko nawija makaron na uszy i zwija hajs. Krążą opinie, że już nawet "Sudan" jest o niebo lepszy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Banan11 zrobiłem sobie takie ćwiczenie, że spróbowałem przypomnieć sobie jak najwięcej właścicieli motocykli, których w życiu poznałem. Tylko jeden z 6 nie był je⁎⁎⁎ym polmozgiem i oczywiście ten jeden miał motocykl turystyczny, a nie jakąś maszynę, co się bardziej nadaje na tor niż na normalne drogi

Na jeden ze zdjęcia zastanawiałem się gdzie z przodu gdzie ty Bo układ wydechu sugerował że przy wydechu będzie tylne koło patrzę na przednie koło a tam jakieś dziwne zawieszenie a się okazuje że to tylne koło zamieniło się z przednim

Zaloguj się aby komentować

Do tej pory był to tylko mem, z którego można się było pośmiać.
Ale dziś w trakcie spacerku widziałem efekt przyłożenia babki twarzą w chodnik po spierdzieleniu się ze schodów (╯°□°)╯︵ ┻━┻


W momencie gdy przechodziłem obok zabierała ją już karetka, ale babka spierdzieliła się z max 5 schodków - nawet nie 1m wysokości, a rozwalone miała pół twarzy. Od nosa po łuk brwiowy i zostawiła półmetrową kałużę krwi na chodniku. Była przytomna, ale koniecznie chciała iść do domu, nie do żadnego szpitala.

Nie dla każdego ten piątek będzie udany, aż współczuję jej dzieciom (o ile ma), które dostaną telefon ze szpitala :(
#starebaby #wypadek

0d55d844-97ac-4781-b6a9-0867f14107cd

Czlowieku, wiem coś o tym. Starsi ludzie jak się przewracają nie maja odruchu żeby wyciagac przed siebie ręce i hamują twarzą. Moja mama jak jeszcze byla sprawna umyslowo i fizycznie - jakies 6 lat temu chodIla ze mna codziennie na spacery z kijkami do nordic walkingu. No i pewnego razu potknela sie na przejściu dla pieszych i to takim gdzie chodnik prawie rownal sie z ulicą. Cala twarz porozbijana, skora u starszych ludzi po prostu drze sie jak papier, musiała mieć zszywana powiekę. Żeby bylo smieszniej to z tydzień później robilismy sprawe spadkowa po ojcu u notariusza i mija mama wygladala jak efekt ustaleń przed rozprawą. Jak wracalam jeszcze kiedys z ojcem od lekarza twz potknal mi sie na krawężniku i polecial jak dlugi na twarz. Nawet nie wyciagnal rak przed siebie, jakby klods drewna się przewracała.

Zaloguj się aby komentować

Policja twierdzi, że w PKP nikt nie odbierał telefonów, więc pociągi w Błoniu uderzyły w samochód z pełną prędkością. Radiowóz przyjechał na miejsce 3 minuty przed uderzeniem.
[to mnie właśnie dziwiło dlaczego policja była na miejscu, a pociągi i tak jechały na pełnej, ale myślałem, że akurat po prostu radiowóz przejeżdżał i się zatrzymał
edit: była niedziela - nic dziwnego, że w PKP nie odbierali xD]
https://brd24.pl/filmy/dwa-pociagi-uderzaja-w-samochod-pkp-ujawnilo-nagranie/

#polskiedrogi #kolej #wypadek

miałem kiedyś sytuację z uszkodzonymi rogatkami i zblokowanym kołem w pociągu towarowym, który sypał iskrami jak wpowrocie do przyszłości, dzwoniłem na ten nr z rogatek i... taki ch... nikt nie odbierał. więc zadzwoniłem na 112, zgłosiłem problem, podałem wszystkie dane co jak gdzie no i w trakcie rozmowy z operatorem 112 pech chciał, ze się zapaliła trawa przy torach od tych iskier, rogatki zamkniete, ja po drugiej sttronie. Wiec tylko powiedziałem zeby przysłali JRG tylko żeby jechali od dobrej strony, bo rogatki uszkodzone i nie przejadą. po czym zrobiłem zawrotkę i pojechałem na drugi przejezd i na miejsce pożaru, na szczęscie udało się ugasić zanim płomień dotarł do krzaków i byłoby źle. jak janczylismy gasić to przyjechała straż oczywiście do zamknietego szlabanu i chłopaki musieli z hydronetkami dygać przez tory. A przejazd był uszkodzony jeszcze przez 2 tygodnie i cały czas zamknięty, przez te dwa tygodnie podjąłem 3 próby dodzwonienia się na ten ich numer i 3 razy poniosłem porażkę także ogólnie polecam nr alarmowy PKP.

Ktoś tu już wrzucił #ZółtaNaklejkaPLK - więc to jest baza do dalszych dyskusji.


Na napędach rogatkowych albo na odwrocie krzyża św. Andrzeja jest numer przejazdu i numer do dyspozytora - ale tam dzwonimy W RAZIE AWARII LUB INNYCH NIEPRAWIDŁOWOŚCI, nie w obliczu zagrożenia - jeśli jest "gorąco", to dzwonimy na 112 i podajemy numer przejazdu. Policja chce komuś wmówić, że na 112 nie odbierali?


Jeżeli przejazd jest wyposażony w rogatki, to można je wyłamać - niemal natychmiastowo informacja jest u dyżurnego ruchu i on wdroży odpowiednie środki - oczywiście pociąg nie może być o krok od przejazdu (a ten "krok" na kolei to rzędy kilometrów - przy 120 km/h normatywna droga hamowania to 1 km), bo zwyczajnie nie zdąży.


Wiedza o przejazdach jest żenująca, PLK (i z resztą reszta grupy PKP też) próbuje coś z tym robić, ale bez jakiegoś silnego przekazu do społeczeństwa efektu nie będzie. Co z tego, że w pociągach emitują ostrzeżenia, że na peronach są plakaty, jak zagrożenie powodują kierowcy, którzy pociągami nie jeżdżą? Szkoły jazdy działają jak widać, Policja twierdzi, że nikt w PKP (inna historia, że przejazdami zajmuje się PLK) nie odbierał telefonu i nawet nie wiedzieli, że trzeba zadzwonić na 112 albo wyłamać rogatkę... i oni pilnują bezpieczeństwa?


Długo by pisać... i od strony technicznej, i organizacyjnej. Robimy, co możemy, ale nie widać, by miało być lepiej.

Zaloguj się aby komentować

Używał ktoś z was ortezy/stabilizatora barku?

Opiniował się będę oczywiście u lekarza ortopedy, ale jeśli ktoś z was ma jakieś doświadczenie, to chętnie posłucham.


#ortopedia #orteza #hejtokoksy #sport #zdrowie #wypadek #urazy

d4a203c0-a90b-4e33-b24d-1bd4698277c1
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Podzielę się z Wami historią mojego samochodu i zabawą z ubezpieczycielem. Wy się pośmiejecie, a może nawet z nudów ktoś napisze coś mądrego, co mi pomoże. Postaram się pisać skrótowo, najwyżej w komentarzach coś dopiszę jak ktoś dopyta.


Co się stało?

Się komuś w nocy 01.01 uderzyło w mój samochód, który stał grzecznie na parkingu pod blokiem. Policja powiadomiona, szukają, cisza, zgłosiłem do ubezpieczyciela zdarzenie.

Samochód uderzony w lewy bok, ewidentnie ktoś cofał zamaszyście, bo rozsypane czerwone plastiki z lamp wstecznych "kogoś". Trafił w drzwi kierowcy, których otworzyć nie mogę, w drzwi pasażera, zastałem samochód z szybami w dole, bo się jakiś mechanizm włączył.


Wartość samochodu na umowie z ubezpieczycielem (zawarta 11.11.2025) to 25 500.


Mam AC -> telefon do warsztatu1 z internetu -> warsztat 1 zabiera samochód 7.01 -> dzwonią za 2-3 dni -> "Panie, na nasze stawki to naprawa 20k, będzie całka, słupek i próg do wymiany, zadzwoń do ubezpieczyciela, niech Ci wskażą warsztat, będzie miał niższe stawki to może naprawią". Widocznie im się nie opłacało tego robić, fair zachowanie.


Robię to co warsztat1 doradził, uniqa wskazuje drugi Warsztat2, samochód tam sobie przejeżdża na lawecie, wyceniają naprawę na około 15k, wysyłają do ubezpieczyciela.


Ubezpieczyciel liczy liczy, naprawa 17,9k jakoś? Nie będę szukał, ale wartość samochodu nagle 25 200 zł i naprawa to 0,71% wartości samochodu, więc całka, bo próg całki to 70%. Ich oferta to płacą mi 10k (wartość auta spadła z 25k do 15k i to wypłacą) i mogą odkupić samochód za 15k (firma wskazana).


Warsztat2 dzwoni do mnie tego samego dnia co ubezpieczyciel dał info o całce, gadamy i wysyła warsztat2 zaktualizowany kosztorys, bo jedną uszczelkę za 400 zł mogą reużyć i wtedy spadniemy poniżej 70% wartości.


Mija czas, mija czas, 30.01 dostaję 10k przelew za szkodę, ale odwołanie nie zostało rozpatrzone xd Dzwonie do uniqa, mówią, że odwołanie jest jest, dostanie pan odpowiedź. A 10k wypłacone jako kwota bezsporna. No i dostałem maila, że AC wypowiedziane, bo całka była, ale reszta ubezpieczenia działa.


Dzwoni do mnie w tym tygodniu Warsztat2 i mówi, że widzi (ja jeszcze NIE widzę nic), że wartość samochodu znowu jest po reklamacji związanej z tą uszczelką (jej brakiem w kosztorysie) przeliczana na 24k z groszami i dalej kwalifikować się to bedzie na całkę.


No niesamowicie komuś zależy, żeby wypłacić 10k i mnie pożegnać, a nie dać 15-17k na naprawdę samochodu.


Warto dodać -> próg i słupek są całe i sprawne, nie trzeba ich wymieniać. Koszty naprawy duże, bo mam AC na oryginalnych częściach. Wszystko zmierza do tego, że za te 10k co dostałem będę się dogadywał prywatnie z warsztatem, żeby naprawili "jakkolwiek-na zamiennikach" i będę jeździł dalej, bo takie pieniądze nie kupię samochodu.


Plan? Czekam na informację o odwołaniu, bo nic nie mam jeszcze.


#samochody #ubezpieczenie #wypadek

@podzielny chyba u każdego ubezpieczyciela tak będzie. To jest typowy próg dla całki, więc z ich perspektywy lepiej jest pośredniczyć w odkupie wraku przez stronę trzecią, a ubezpieczonemu wypłacić różnicę. Ty dostajesz kasę i pozbywasz się wraku, a oni mają sprawę odfajkowaną i pora na CS-a.

Ale te manewry z wyceną samochodu wyglądają podejrzanie.

@MostlyRenegade tak, domyślam się. Nie chce sprzedać samochodu za 25k, bo nie kupię podobnego za te pieniądze albo w ogóle nie kupię, bo jest drugi i w sumie styknie.

Co najmniej podejrzanie. Rozumiem pierwsze przeliczenie z 25500 na 25200 bo sie rok zmienił od listopada gdy zawarłem umowę, chociaż kusi sprawdzić, czy wartość auta nie jest ustalona na całą umowę, skąd to przeliczenie w sumie. Ale nagle kolejny spadek w 2 tygodnie?

@podzielny no właśnie, musisz zajrzeć do umowy, bo w warunkach ubezpieczenia powinna napisane, czy masz amortyzację.

Ale nawet z amortyzacją wygląda to dziwnie. Najlepiej wołaj od razu @jajkosadzone. On tu jest specem od ubezpieczeń i może coś doradzi.

@podzielny offtop trochę, ale pewnie już nie będziesz więcej parkował tak, żeby ktoś wycofując miał szansę prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić XD
miałam identyczną akcję, tylko że koleś nie zdążył uciec, bo mąż usłyszał huk i zdążył zejść przed blok

@GazelkaFarelka czyli jak trzeba parkować? Pytam, bo kiedyś pod sklepem zaparkowałem samochód normalnie na stanowisku i nie było mnie może 10 minut. Po powrocie zastałem wgnieciony zderzak, błotnik i resztki czyichś świateł. Laska ze stanowiska na przeciwko tak cofała, że przywaliła tyłem w mój samochód. I to na parkingu takich rozmiarów, że manewr ten można było spokojnie wykonać czołgiem.

@GazelkaFarelka zajebiście właśnie zaparkowałem, w liniach itp! Ale pierwszy w szeregu tych 30-40 samochodów, dlatego mnie trafiło xd Ktoś słyszał dźwięk blachy 1:30-2:00 tego 01.01. Mogę się mylić, ale 🍺 :)

@podzielny Polecam kamery z trybem parkingowym, jeden tym mnie walnął, zobaczył kamerę to grzecznie sam wezwał policję.


Druga sprawa, Uniqa to gówno straszne, nie słyszałem aby ktokolwiek miał z nimi dobre doświadczenia.

@LondoMollari kamerka w samochodzie, ale nie była podłączona. Monitoringu też zero, dopiero na skrzyżowaniach z jednej i drugiej strony, nie daje to za dużo.

@LondoMollari co do Uniqa - miałem w 2021 sytuację, że tym samym samochodem pomizialem dupke babeczce w samochodzie przede mną, ale ktoś za mną na pełnej we mnie wjechał i były dwie szkody (tym razem już uderzyłem samochód z przodu powodując straty w swoim), na przedni wypadek i na tylni. Samochód warty wtedy 31-32k, szkody na 16 i 22k, oddzielne więc nie było całki i naprawili na oryginalnych. Więc miło było, ale chyba miałem po prostu farta lub warsztat który wtedy naprawiał był skuteczny i doświadczony .

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj wypadł nam dzien kontroli u weta z trzema kotami. Mialo buc lajtowo w tą i z powrotem. Behemot do sprawdzenia jak sie poparzenie goi (dobrze), Miszka do zdjęcia szwow po mastektomii (sama juz zdążyła wszystkie wyjąć), i Lili z plazmocytarnym zapaleniem opuszków. Wracamy sobie wesoło do domku, szykujemy sie do skrętu w lewo z ulicy z pierwszenstwem ale czekamy żeby przepuscic jadacego z naprzeciwka dostawczaka i osobówkę az tu nagle z naszej prawej z podporzadkowanej wyjezdza kia sportage tez do skretu w lewo czyli wjezdza nam prawie centralnie w przód. Mloda dziewczyna, ponoc nas w ogóle nie widziała. Nic sie nikomu nie stało na samochodach wgniecenia, pekniety reflektor, odpadnieta oslona od kierunkowskazu, maska sie nie domyka. I trzeba bylo stac spisywac oswiadczenie. Potem zglaszanie szkody. Pół dnia zlecialo. Ale teraz czilerka z piesami na łóżeczku #kolizja #wypadek #samochody

a1d22777-17f0-475b-a7e4-38ab1004ba9c
94108be4-da89-482e-a60f-f910ac0d6b4e

@serotonin_enjoyer Kia Sportage (szczególnie biała) to typowe auto ludzi mających w d⁎⁎ie swoje umiejętności, stan pojazdu, i generalnie wszystko co się wokół nich dzieje. Postrach na drodze. Kiedyś rolę takiego auta pełniło Clio.

@LondoMollari ta akurat była brązowa. Prowadziła dwudziestoparoletnia dziewczyna. Musiala nas na prawde nie widzieć albo nie popatrzeć w naszą stronę bo nie zajechala nam drogi tylko wjechała centralnie w stojący samochód.

@serotonin_enjoyer czyżby telefonik w łapie albo w uchwycie i oglądanie syfu. Widzę ostatnio, że to dosłownie nagminne u młodych lasek. Druga sprawa, że kobiety często jadą jak koń, cel na wprost to co z boku się dzieje już nie widzą.

@30ohm dziś wyprzedzam dziadka (w mieście, dwa pasy w jednym kierunku) a zanim byłem na jego wysokości to wyleciał lekko na mój, ale poprawił. Wyprzedzam i patrzę na niego, on jęzor wywalony na wierzch, telefon w lewej ręce i pisze prawą i tak jedzie


Koszmar

Chyba nie, zresztą nie widziałam. Nie spodziewalam sie ze nas cos z prawej zajedzie. Twierdzila ze sa te słupki szerokie na obrzeżach przedniej szyby a po drugie mowila ze sie mocno boi tego skrzyżowania (tam czesto dochodzi do stluczek) i pewnie zestrachana czekala aż przejadą te dwa samochody ktore jechaly na przeciwko nas i moze nie popatrzyla jeszcze raz w lewo żeby zauwazyc ze w tym czasie myśmy podjechali i tam stoimy. Wierze ze nas nie widziała bo jakby chciala wymusić pierwszenstwo to mogla nas wyminąć, mysmy jeszcze nie ruszyli wiec jakby lagodniej w zakręt weszla to by nas objechała wymiszajac pierwszenstwo. A ona jechala jakby nas nie było. Jak zobaczylam ruch z prawej to pierwsza myśl była "ej, ale my mamy pierwszenstwo" a pół sekundy później kolejna myśl "wtf?!"

Zaloguj się aby komentować