Biegły Sebastiana M. podkreślił alkohol u kierowcy Kii. Nie wspomniał o alkoholu u dziecka...

Łukasz Gil, ekspert, od którego prywatną opinię zamówiła rodzina Sebastiana M., w swoim opracowaniu wskazał na alkohol u kierowcy spalonej na autostradzie Kii. Nie dodał jednak, że alkohol miało w organizmie nawet dziecko. Bo był to alkohol endogenny, powstający w procesach pośmiertnych.

#wypadek #wypadki #sebastianm #wiadomoscipolska

Onet

Komentarze (39)

@WatluszPierwszy Oni dobrze wiedzą że to jest nie do uratowania ale będą strzelać z dupy teoriami żeby Sebuś mógł sobie siedzieć w areszcie i mieć wycieczki do sądu.


Dostanie wyrok to zostanie mu z 5 lat w więzieniu bo policzą areszt i potem pierdyliard wniosków o przedterminowe zwolnienie żeby nie spędził w więzieniu więcej niż 2 lata.

@TyGrySSek właśnie dlatego powinien siedzieć w więzieniu i grzecznie dawać dupy albo gardło do użytku jeśli przyjdą do niego koledzy z celi obok.

@WatluszPierwszy 

ci, którzy zapewne za niezłą kasę, kombinują jak mu pomóc, to nie są już ludzie.

Taki zawod. Nawet najgorszy skurwiel powinien miec prawo do obrony i sprawiedliwego procesu.

coś jest ewidentnie nie tak, albo z tym konkretnym postępowaniem, albo z kpk ogólnie. Plastuś przyjął linię obrony, że to nie on spowodował wypadek, ale coś nie może się zdecydować jak to udowodnić. Najpierw było, że kia zajechała mu drogę, potem, że jechała na dojazdówce, teraz, że alkohol. Cały czas też utrzymuje, że jechał z mniejszą prędkością niż wynika to z ustaleń, chociaż fakt ten kompletnie nie powinien mieć znaczenia jeśli to faktycznie kierowca kii miałby spowodować wypadek.


Może to tak ma wyglądać w naszym systemie prawnym, ale moim zdaniem nie powinno. Albo masz jedną wersję wydarzeń i potrafisz ją udowodnić, albo idziesz pierdzieć w pasiak.

@MostlyRenegade bronić się może jak chce. Zmieniać linię obrony, kombinować, mataczyć. Oceni ją sędzia i ewentualnie jeszcze przyjebie ekstra za mataczenie jeśli takie było.

@bishop no właśnie. I sędzia od razu powinien ukrócać takie próby żeby nie marnować czasu swojego i innych.

Zresztą, gdyby był niewinny, to by nie uciekał z kraju.

@MostlyRenegade tak wyglądają postępowania. Ludzie wymyślają przeróżne brednie a sąd nie może powiedzieć "eee tam pierdoli". Trzeba je obalac systemowo


Sędzia musi wziąć wszelkie podejrzenia bo jeśli tego nie zrobi to oskarżony ma prawo poskarżyć się że sędzia był stronniczy. Natomiast obalanie należy w tym wypadku do oskarzycieli. Skoro mamy info że u dziecka również wykryto to strzelam że ten argument obalono

@kodyak rozumiem, ale nie uważam, że to jest stronniczość. Postępowanie powinno wyglądać tak:
Oskarżenie: było tak i tak, i mamy na to takie i takie dowody.

Obrona: wcale nie, bo było inaczej, i mamy na to takie i takie dowody.

Sąd: ustala, kto ma rację.


Niedopuszczalne powinno być, że najpierw obrona twierdzi jedno, potem coś innego, a potem coś jeszcze innego. To samo powinno też dotyczyć oskarżenia.

Albo ktoś jest winny, albo nie. Albo było tak, albo inaczej. Nie ma trzeciej opcji.


Alkohol nie jest żadnym argumentem jeśli ktoś wcześniej twierdził, że przyczyną wypadku było koło dojazdowe, czy na odwrót.

@MostlyRenegade no wyciągają wszelkie argumenty. No wiem że wygląda to tak jakby wręcz weszli wszyscy pijani na jezdnię i specjalnie się rzucili na jego samochód ale no przyznać się nie chcial choć wszyscy wiedzą jak bylo

@MostlyRenegade Polskie prawo w tym m. in. KPK to spuścizna poststalinowska. Prawo jest antyobywatelskie, niejednoznaczne właśnie po to żeby się takie mendy oślizłe jak maytchuck slizgały, żeby były furtki i wentyle bezpieczeństwa dla "elit, bogaczy i władzy" czyli wszelkiej maści krętaczy i szumowin. Tymczasem wszystko można spisać na kilku stronach A4 i to wcale nie 3 czcionką. Zabiłeś trzeba zabić ciebie. Ukradłeś trzeba odciąć ci rękę. Nadużyłeś władzy i stanowiska trzeba cię wtrącić na ćwierć wieku do pierdla. Zachowywałeś się niezgodnie z prawem wszelka odpowiedzialność ciąży na tobie.

Właściwie te 4 zdania załatwiają 80% przypadków (jeśli nie więcej) przestępstw w tym kraju. Sprawa oczywista a ciągnie się 3 rok, a może tak a może srak. Jechał 250 a może 298. A było koło dojazdowe a może nie było.

Sam fakt złamania przepisów ruchu drogowego przewala winę na ciebie. Jechałeś ponad limit, twoja wina. Zabiłeś? Trzeba zabić ciebie. Następny proszę.

@MostlyRenegade Wyobrażasz sobie domniemanie winności? xD

Nie wiem czy w prawie jest zapis odnoanie zmiany linking obrony i czy to wpływa na wiarygodność oskarżonego. Chyba jest to umowne.


Kara w tym przypadku powinna byc wysoka, bo ma skłaniam młodych butnych vifoniarzy, by jeździć wolniej niż w 2F2F:Tokio Drift. Sam Seba pewnie juz ma tego dość i najprawdopodobniej na niego tak kara nie podziała. Jest zdemoralizowany. Wymiar powinien być wysoki, nawet na sam pokaz, a zamiana kary dotkliwsza. Powinno byc zabronione zbieranie na niego fundacja mi kasy, bo to jest jakis żart, kiedy ludzie z niego szydzacy dostają pozwy z ugadamy pieniężnymi za zniesławienie xD


Łukasz Gil z Wrocławia

No to chyba wiadomo, ze profesjonalista typu klient płaci klient wymaga xD

@MostlyRenegade 

Najpierw było, że kia zajechała mu drogę, potem, że jechała na dojazdówce, teraz, że alkohol. Cały czas też utrzymuje, że jechał z mniejszą prędkością niż wynika to z ustaleń, chociaż fakt ten kompletnie nie powinien mieć znaczenia jeśli to faktycznie kierowca kii miałby spowodować wypadek.


Może to tak ma wyglądać w naszym systemie prawnym, ale moim zdaniem nie powinno. Albo masz jedną wersję wydarzeń i potrafisz ją udowodnić, albo idziesz pierdzieć w pasiak.


Alkohol nie jest żadnym argumentem jeśli ktoś wcześniej twierdził, że przyczyną wypadku było koło dojazdowe, czy na odwrót.

Przeciez to nie sa wykluczające się rzeczy. Mogły zaistniec rownoczesnie. To JEST jedna wersja wydarzeń. Przyczyn wypadku bylo kilka

@zzzquil niestety, to chyba jest konsekwencja naszego systemu prawnego. Żeby się skutecznie obronić musisz mieć adwokata, który wynajdzie jak najwięcej kruczków prawnych na twoją korzyść. Jeśli pominie coś istotnego, jest to podstawą do zmiany obrońcy i ustalenia nowej linii. Ale to wszystko prowadzi do istnego kuriozum - sąd zamiast odkrywać jak było naprawdę, rozstrzyga czyj papuga ma lepsze gadane.

Jeszcze pół biedy, gdyby to był proces poszlakowy, bo w zdarzeniu mogły brać udział nieznane osoby trzecie, ale tutaj wg mnie sprawa jest prosta, a każdy "dowód" obrony jest tylko graniem na zwłokę.


@FriendGatherArena nie zgodzę się. Najczęstsze przyczyny wypadków drogowych są bardzo prozaiczne i wynikają praktycznie wyłącznie z winy któregoś kierowcy. To nie lotnictwo, że musi nałożyć się wiele niesprzyjających okoliczności.

W tej sprawie, podniesienie jako dowodu rzekomej zawartości alkoholu, czy też jazdy na dojazdówce nie świadczy o niczym, bo nie wynika z tego wprost jakiś ciąg zdarzeń, który można uznać za jedyny prawdziwy. Nie wynika z tego jakaś jedna, spójna wersja wydarzeń, którą obrona może udowodnić. Zresztą, sama jazda na dojazdówce, czy też po spożyciu alkoholu nie staje się z automatu przyczyną wypadku. Nawet gdyby oba te "dowody" łącznie były prawdziwe, nie zmienia to faktu, że wg nagrań i zapisów rejestratorów faktyczny przebieg zdarzenia jest bliższy temu, co stoi w oskarżeniu.


To trochę tak jak ze Smoleńskiem - była sztuczna mgła, spisek kontrolerów, wybuchy, zagłuszanie i diabeł wie, co jeszcze. Wszystkie te rzeczy podnoszono jako argumenty za tym, że doszło do zamachu, ale gdy się tak robi, to należy udowodnić, że to WSZYSTKO miało miejsce, a nie liczyć, że może któreś z nich się trafi na ślepo. No i jeszcze udowodnić, że piloci nie zignorowali ostrzeżeń TAWS, nie przestawili wysokościomierza, no i w ogóle nie próbowali lądować poniżej minimów.

In sprawa bardziej medialna tym trudniej jej łeb ukręcić. Facet stał się symbolem tego, czy faktycznie wszyscy jesteśmy równi wobec prawa czy też nie. Póki siedzi w areszcie to git, niech sobie z adwokatem piszą kolejne fantastyczne historie. Adwokaci zarobią, facet dalej wkurwia zwykłych Polaków a sprawa dalej jest grzana w mediach. Życzę cwaniakowi długiej odsiadki.

@Richter długiej niestety nie będzie, max 8 lat, ale jeśli temat będzie grzany cały czas bo sprawa się będzie ciągnęła to po wyjściu z ciupy jedyne co Sebusiowi zostanie to emigracja...

Wyjątkowy kretyn otoczony wianuszkiem cynicznych adwokacin i biegłych wyciągających hajs od całej tej rodzinki umoczonych w lokalne układziki patusów. Prosiak pobeczałby do kamery, nigdzie nie uciekał, wypłacił rodzinie ofiar nawiązkę (drobne wytrzepane z kieszeni tatusia), wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze, dostałby zawiasy i już dawno byłby wolny. No ale jak się całe życie migało od konsekwencji i wyślizgiwało od odpowiedzialności, to nawyki zostają.

@jonas Podsumuię to tak: dobrze piszesz, dobrze się stało, że źle się stało martwi mnie tylko te kurewsko śmieszne 8 lat. Tu powinno być dożywocie lekkim hujem i to bez jakiegokolwiek prawa do warunkowego wyjścia, nigdy. Powinien ten gad zgnić w ciężkim pierdlu. Ma na sumieniu potrójne zabójstwo z premedytacją. Przecież zapierdalając 3 paki chyba godził się z tym, że może zrobić komuś krzywdę, co nie?

@3majmipiwo Kodeksy mamy jakie mamy i wszelkie próby przyklepania zapierdalającemu prosiakowi potrójnego zabójstwa obali nawet student drugiego roku prawa.

@Banan11 Ja zapytam z innej strony. Czy Łukasz Gil nie powinien stracić prawa do wykonywania zawodu po takiej analizie? Przecież to są jawne kłamstwa. Jeśli pozwalamy na coś takiego to jest duży problem z systemem sprawiedliwości.

@M_B_A Do bycia biegłym trzeba w ogóle cokolwiek zdawać czy tam wykazywać? Czy wystarczy mieć nie wiem, kanał na Jutubie albo blog na Wordpressie?

@jonas Rzeczywiście, myślałem że to jest jakoś regulowane. Niemniej, uważam że powinien zostać ukarany na takiej samej zasadzie jak mamy kary za składanie fałszywych zeznań. Nie możemy tolerować takiej patologii

@M_B_A to samo przyszło mi do głowy. Po takiej "ekspertyzie" typ powinien przestać być biegłym. Ale pewnie to jest norma w naszych sądach - ważny jest papierek jaki ktoś kiedyś zdobył a nie jakość wypocin, które potem produkuje. Potem są kwiatki że w jakiejś sprawie powołuje się kilku biegłych i każdy ma inne zdanie na dany temat. Do dupy z czymś takim.

@M_B_A dostanie 100 zł grzywny. Serio.


Miałem taki przypadek w rodzinie, że biegły rzeczoznawca samochodowy napisał "ekspertyzę", którą mógłby obalić przeciętny uczeń szkoły średniej. Ale karę dostał nie dlatego, że napisał wypociny pod zlecenie ubezpieczyciela, tylko za to, że nie oddał ich w terminie.

Jakby nie uciekł i nie zaczął mataczyć to dostał zawiasy. Teraz to wszyscy doją rodzinkę bo jest na czym a sebuś i tak skończyć na oglądaniu świata zza krat.

@Banan11 czuję w moczniku że Sebusiowi ostatecznie przyklepia 1,5 roku, specjalnie żeby mógł sie ubiegać o odbywanie kary z domciu, tak jak koleszce od "trumien na kółkach"

Zaloguj się aby komentować