#sebastianm

0
3

Jeśli to załatwiał "Senegal" to kolega mi mówił, że on tylko nawija makaron na uszy i zwija hajs. Krążą opinie, że już nawet "Sudan" jest o niebo lepszy.

@AureliaNova bo nawet matka ma go dość?

To matka w trakcie rozmowy miała przekazać słuchawkę komuś kto gadał o senegalu.

@klawo raczej jakiś cwaniak naciągacz dotarł do rodziców. Seba jest tak zesrany tym, że będzie siedział, że łyknie wszystko, a jak jeszcze starzy dali się wcześniej zbajerować to też go przekonali, że "będzie dobrze". Najlepsze jest to, że jak dali się oszukać na wymyślone znajomości na gruby hajs to opinia publiczna jeszcze powie, że bardzo dobrze

Zaloguj się aby komentować

#sebastianm

#ruchdrogowy

#wypadek


Będzie ugoda? Na sali sądowej w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczął się proces Sebastiana M. (34 lata), oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1. Jego obrończyni, mecenas Katarzyna Hebda, zaproponowała mediację i pojednanie ze stroną pokrzywdzoną. Co ważne, adwokat reprezentujący rodzinę ofiar, mecenas Łukasz Kowalski, wyraził na to zgodę. Sąd więc na tym etapie odstąpił od odczytania aktu oskarżenia i odebrania wyjaśnień od oskarżonego. Jak stwierdził, nie chce utrudniać mediacji. Mediacja, tak jak zasugerowano w sprawie Sebastiana M., to forma rozwiązania sporów, która staje się coraz bardziej uznawana i stosowana w polskim systemie prawnym. Strony mają 30 dni na ewentualne osiągnięcie ugody, po czym formalnie ruszy proces sądowy. Jakie to ma znaczenie dla wyroku? Fakt, że doszło do mediacji i porozumienia między stronami, sąd może potraktować jako okoliczność łagodzącą. Prokuratura była sceptyczna do tego pomysłu, uważając, że postawa oskarżonego w tym jego ucieczka nie wykazała, że chciał on wcześniej mediacji i teraz może być jedynie próbą złagodzenia wyroku.


https://www.facebook.com/share/p/175trKFwsS/

@FriendGatherArena no tak, ale to będzie związane z niższym wyrokiem. A to już nie jest w interesie społecznym takiego debila na wolności zbyt szybko witać.

W ogóle jak to możliwe że w gre wchodzi jakakolwiek ugoda? Ten koleś jeśli mu udowodnią winę powinien zgnić w sztumie, niezależnie od tego czy mu rodzina przebaczy czy nie. To nie jest proces cywilny tylko karny. Ugodą można zasądzić wysokość odszkodowania, a nie to na ile pójdzie pierdzieć w pasiaki.

Zaloguj się aby komentować