@100mph ja ciągle o tym mówię, należałoby oczyścić naszą politykę poprzez kąpiel wszystkich polityków na poziomie państwa i samorządu w głębokim jeziorze albo Bałtyku. A przed tym wsadzić wszystkich do worków razem z jakimś balastem. Potem trzeba byłoby albo wymyślić sposób na uzdrowienie polskiej demokracji albo wymyślić inny ustrój, który nie miałby tego mnóstwa wad demokracji oraz byłby najmniej szkodliwy i ryzykowny. Wtedy trzebaby było zrobić dokładną kontrolę finansów państwa tak daleko w przeszłość, jak się da. Każdą osobę, która na jakimkolwiek stanowisku we władzy (centralnej i samorządowej) oraz spółkach państwowych i samorządowych ukradła chociażby grosik pieniędzy państwowych przed sąd wojskowy (żeby było szybciej), jakichkolwiek robotników którzy kradli paliwo/materiały do ciupy na porządną resocjalizację i dożywotni zakaz pracy w spółkach państwowych, każdy kto na stanowisku miał większą odpowiedzialność lub władzę i ukradł większe ilości pieniędzy (załóżmy że ponad 10 koła) skazać, zrobić chłostę i transmitować ją przez telewizję, a potem uśpić. Długość uśpienia tych przypadków oraz jego brutalność i bolesność uzależnione od przewin. Przydałoby się, żeby jednak te przypadki były lekcją dla kogokolwiek, kto miałby być przyjęty na zwolnione przez nich miejsca. Nasz kraj i nasz ustrój są absolutnie zepsute. Demokracja sprawiła, że władza należy, zamiast do osób kompetentnych, którym faktycznie zależy na dobrze naszej ojczyzny, to do tych, którzy najwięcej obiecali, byli najbardziej znani, i najlepiej okłamali wyborców (oni też nie są bez winy). Dalej, demokracja sprawiła, że Polacy cofnęli się cywilizacyjnie do lat 10000 pne, jedni z drugimi i trzecimi prowadzą wojenki plemienne i konkursy o to, który z ich bożków ma najdłuższego. Debile, które były u władzy, zepsuły młodych ludzi systemami edukacji, zniszczyli rodziny fanatyzmem politycznym i przepychankami "czy Tusk ma dłuższego czy Kaczyński". I ci wszyscy, razem z propagandystami z mediów, są odpowiedzialni za to, co się dzieje z naszym narodem. I prawie zapomniałem o kościele katolickim. Ksiądze aktywnie działały na rzecz podziału i niszczenia społeczeństwa, do tego wielu z nich, zwłaszcza ci z władzą, również pasło się za nasze pieniądze jak świnie przy korycie, oraz wyłudzali i kradli kasę państwową, najbardziej znanym przypadkiem jest toruński spasiony szef radiowej tuby propagandowej i telewizyjnej tuby propagandowej, Rydzyk. I powiedzcie mi, jaka kara byłaby adekwatna za: zniszczenie jedności i solidarności w narodzie, zepsucie wszystkich stopni społeczeństwa, zaczynając od jego najmniejszej komórki, czyli rodziny, okradanie państwa na wszystkie znane sposoby i 1000 nowych, wymyślonych tylko po to oraz spasienie się jak knury za ukradzione nam wszystkim pieniądze (patrzcie na przykład chociażby Czarna, który dwukrotnie urósł wszerz pomiędzy dniem dzisiejszym a czasem przed objęciem funkcji w rządzie)? Mi przychodzi do głowy tylko jedna adekwatna kara. I jedyna dyskusja do jakiej będę skłonny, to to, jak długo miałaby trwać taka kara i jak bolesna miałaby być.