Zdjęcie w tle

Społeczność

Pytania

243

Czy słyszał ktoś lub czytał żeby produkowano, wciąż lub onegdaj, buty które zwiększają przyczepność po zgięciu palców u stóp? Lub coś-jak to mówią w Łowiczu

- "w podobie".

#pytaniazdupy #hejtoprompt #obuwie #strachprzedwyjebaniemsię

8b978bb7-fc0c-4bfc-9146-5380e9a574d0
9c53b4f1-903a-473e-8cfc-b08b17c02f86
9d5330a3-d47e-4598-949b-a11b6fd5dc2a
e792f0cc-cd90-4eaf-ae29-d849687aab53
Heheszki userbar

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś z szanownego towarzystwa był w niedalekiej przeszłości na Maderze i może polecić jakiś nocleg?

Będzie wynajmowane auto więc nie problem gdzieś dotrzeć. Chodzi mi o czystość i żeby było miejsce do parkowania.

Może być hotel lub jakis apartament.


#podroze #podrozujzhejto

@ostrynacienkim Byłem niecały rok temu, ekipa 6 osób. Nocowaliśmy w Casa do Manuel Maria i jak najbardziej polecam. Miejsce do parkowania zawsze dostępne, po odjeździe trzeba przypiąć łańcuch do słupka. Sam domek fantastyczny, czysty, przestronny i bardzo dobrze wyposażony, na stanie m.in suszarka do ubrań, która ratowała nam skórę praktycznie każdego dnia. W kuchni masz wszystko, a nawet więcej niż potrzeba, ponadto do dyspozycji jest rewelacyjny taras na dachu z grillem gazowym. Właściciele przemili i bezproblemowi, mieszkają zaraz obok. Z rozmowy z nimi dowiedzieliśmy się, że 90% wynajmujących to Polacy i ani trochę się nie dziwię xD Cena jest bardzo przystępna, a warunki na miejscu świetne. W pobliżu domku jest mały sklep i kawiarnia, jak chcesz większe zakupy, to 5 min drogi autem masz Pingo Doce, czyli ichniejsza Biedronka, której właścicielem też jest Jeronimo Martinis. W Pingo polecam skorzystać z maszyny do soku pomarańczowego, coś cudownego

Zaloguj się aby komentować

Siema, miałem gorszy tydzień czy tam miesiąc, ale pamiętałem, żeby odpisać kitlerowi na pytanie o życie w Norwegii. Z racji że minął już tydzień, to robię nową nitkę.


Napisałem kilka przemyśleń o moim życiu w Norwegii, ale jest to trochę chaotyczne. Sorki, nie chciało mi się tego jakoś bardziej ustrukturyzować.


Najpierw oryginalny wpis:

Czy jest ktoś tutaj kto przeprowadził się do krajów skandynawskich na stałe? Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie przeprowadzka do Islandii lub Norwegi. Nauka języka nie stanowi dla mnie problemu myślę natomiast jak wygląda integracja z lokalnymi mieszkańcami oraz inne aspekty życia w tych miejscach?


Muszę zaznaczyć, że jestem spektrumowy. Kiedy przyjechałem do Norwegii to jeszcze nie umiałem utrzymywać kontaktu wzrokowego w czasie rozmowy, dotyk (zwłaszcza niezapowiedziany) był dla mnie mega nieprzyjemny no i jak każdy chyba autystyk, nawet w Polsce byłem obcy. Nigdy nie wiedziałem skąd ludzie wiedzą gdzie coś trzeba załatwić, jak się zachować w urzędzie itp. itd.


Przyjechałem do Norwegii po oblaniu pierwszego roku na studiach w wieku 21 lat i już tak zostałem 15 lat. (To było w 2010). Mieszkałem praktycznie tylko w dużym mieście. Chociaż Trondheim jest wielkości Radomia, to dzieje się tu dużo więcej, jest gdzie iść. 5 daniowy obiad w za⁎⁎⁎⁎stej restauracji jest tańszy niż w Warszawie, chociaż ogólnie (z uwagi na ceny alkoholu) wyjścia są raczej droższe.


Z perspektywy nowo przybyłego, to ciężko o stałą pracę, ale jak już ją masz to jest cię ciężko zwolnić. Widziałem raz takie coś, i typ wyzywał szefa po prostu. Od czasów Wikingów jest tutaj dosyć płaska struktura społeczna. Nie w smaku jest się wywyższać. (Jante-loven, gdyby ktoś chciał się zagłębić). Możesz rozmawiać z szefem fabryki jak z kolegą. Ludzie oczekują trochę więcej w pracy od obcokrajowców, ale bez przesady. A jak się nauczysz języka to jesteś swój.


Jest bardzo dużo Polaków, i jest też wielu którym szkoda kasy na kurs języka. I tak żyją jak robaki na skraju społeczności, nigdy się nie integrując. Łatwo w to wpaść. Ale jeżeli włożysz trochę wysiłku i nauczysz się języka na b1-b2 to dasz radę się zintegrować. Na pewno będzie ci łatwiej niż ludziom z Afryki.


Norwegowie są trochę inni od Słowian. Schodzi z tym żeby się z kimś zkumplować. Ale jak już się uda to przyjaźnie/koleżeństwa są silniejsze niż w Polsce. Wyjątkiem jest weekend, kiedy praktycznie wszyscy idą na miasto i pijani są bardzo przyjaźni i towarzyscy.


Są też ludzie uprzedzeni do Polaków. Miałem rodzinnego, którą musiałem zmienić, bo myślała, że lecę w c⁎⁎ja i chcę żyć z zasiłków tak jak wielu Polaków tutaj. Ale to raczej chłód niż jakieś aktywne agresje. I to i tak kończy się w momencie jak usłyszą, że mówisz płynnie w ich języku. Nawet jak nie mówisz płynnie to im bardzo imponuje i schlebia, że ktoś chciał nauczyć się ich języka. Dlatego polecam przeznaczyć w pierwszych dwóch latach kasę na to i zrobić c1, tak żeby być swoim.


Kiedyś na przerwie jeden Norweg cisnął na utlendingów. Mówię mu, żeby poczekał aż ja wyjdę. On na to, że ja nie jestem obcokrajowcem.


Ogólnie trudno mi porównać z Polską, bo poza wizytami w wakacje i na święta za bardzo jej nie znam. Jest tu mniej kombinowania. I ludzie są mniej wkurwieni na życie. Urzędy są dla petentów, nie dla urzędników. Szkoły wyższe dla studentów, nie nauczycieli. Ale jak przegapisz termin rejestracji na semestr to nie ma przebacz. Pod tym względem są bardziej niemieccy niż polscy. Politycy też po⁎⁎⁎⁎ni jak w Polsce, ale jednak jakoś wydają się bardziej dbać o interes narodowy. No i Norwegia nie będzie miała zapaści systemu emerytalnego, bo przez jednego Irakijczyka jest największym inwestorem na świecie. Norweski fundusz olejowy to kilka milionów na głowę każdego mieszkańca.


Ostatnio jest trudniej z pracą, korona też nie stoi już tak wysoko. Nie jesteś już królem za granicą. Ale ogólnie spoko miejsce do życia, takie spokojne.


Apropo zimowej depresji. To głównie brak vit D i rozregulowany rytm dobowy. (Ciekawostka - jak latem mocniej przygrzeje słońce, to wszystkie parki w centrum są zajebane ludźmi w strojach kąpielowych, którzy się opalają.) W Trondheim słońce dzisiaj nie wzeszło jeszcze o 9. Na to jest terapia światłem plus melatonina. Potem samo światło wystarczy. Zdjęcie w okularach do terapii świetlnej (żeby mózg nie myślał, że dzień zaczyna się o 10 rano tylko o 6). Btw tańsze niż w Polsce bo na wiele rzeczy jest tu mniejszy vat. Medyczne, ale też pampersy.


@kitler69

@AdelbertVonBimberstein dzięki za pamięć




#emigracja #skandynawia #norwegia #islandia #przemyslenia

d0c16f7f-e05c-4597-a521-d6dce2481ae7

@Legendary_Weaponsmith nice, super wpis. Daje suba i z chęcią bym poczytał jakieś ciekawe historie z Norwegii!


Kuuuurde, jakby fajnie było trafić kogoś kto by chciał też tak pisać o Finlandii

Zaloguj się aby komentować

Cześć hejtowicze. Zostałem tatą - na razie nie wiem jeszcze kogo, chłopca czy dziewczyny, bo to dopiero koniec pierwszego trymestru. Piszę o tym na najbardziej życzliwym portalu ze śmiesznymi obrazkami w internecie, na którym goszczą ludzie w średnim wieku (xDD), często już z odchowanymi dziećmi, prosząc o rady. Jak wychować dobrze dziecko, żeby poradziło w sobie niezbyt życzliwym świecie w jakim żyjemy, atakowanym wszechobecną głupotą z internetu, udoskonaloną przez AI, brainrotami, patostreamami itp.? Jak uodpornić je na presję rówieśniczą przed robieniem głupot i jak nauczyć je odporności na trudności życiowe?

Oczywiście mam swoje przemyślenia i moim pierwszym postanowieniem jest to, że bardzo długo nie dostanie smartfona i tableta, a z komputera będzie mogło korzystać od określonego wieku i w ograniczonym czasie, oczywiście z bezpiecznymi filtrami. Zamiast internetu dużo spędzania wspólnego czasu, zamiast brainrotów stare bajki, jak Król Lew, potem np. Dragon Ball, wartościowe filmy dostosowane do wieku. Mam całą kolekcję Kaczorów Donaldów i Gigantów, starych i nowych, a na potem wszystkie tomy Dragon Balla Proste rodzinne rozrywki, gry planszowe, gra w karty, warcaby, wspólne spacery, małe wycieczki. W szkole - korepetycje tylko, jeśli naprawdę sobie nie radzi, a nie dla zasady, bo wszyscy chodzą. Nie musi być najlepsze w klasie, może się uczyć przeciętnie, ale chciałbym pomóc mu rozpoznać to, co naprawdę lubi, i żeby na tym mogło się skupić. Będę zachwycony, jeśli np. na matematyce rozwiąże zadanie po swojemu, z dobrym wynikiem, ale innym sposobem, niż oczekuje nauczycielka i będę je wspierał w obronie własnej niezależności myślenia. Zajęcia pozalekcyjne - jedne, nie więcej, wybrane przez nie i przemyślane. Wyjątek - angielski, bo polska szkoły uczy gramatyki, a nie posługiwania się językiem. Dziecko, które nie jest centrum świata i nie rządzi domem, proste jasne zasady - pora kładzenia się spać, zachowanie się w sklepie itp., zawsze egzekwowane. Takie mam pomysły, mocno chyba niedzisiejsze. Dziecko nie będzie moim projektem, przyszłym lekarzem, prawnikiem czy muzykiem, tylko człowiekiem, które chcę wychować na dobrą osobę.

Mam z domu dobre wzorce rodzinne, nie wydaje mi się, żebym był egoistą czy płatkiem śniegu. Rodzice byli konsekwentni, dużo dla mnie i rodzeństwa robili, ale to nie my im dyktowaliśmy warunki wspólnego życia. Decyzja rodzica była święta i bezdyskusyjna (chociaż oczywiście nie zawsze się podobała). A Wy, co mi poradzicie?

Mam 35 lat, żona 33, dziecko urodzi się, będziemy mieli te pół roku więcej.

A czy się cieszę? W sumie tak, chociaż to trochę niespodzianka. Dziecko urodzi się prawie równo dwa lata po tym, gdy odszedł mój Tato, za którym bardzo tęsknię.


#pytanie #ojcostwo

  1. @az5tcxo4-niekibicujepilkarzom Plan co do teorii masz dobry. Chętnię dorzuce swoje 3 grosze.

    1. Pamiętaj, że każdy jest inny. Ja wychowuje swoje dzieci w ten sam sposób, wszyscy mają te same zasady a i tak każde jest diametralnie inne. Sąsiadka też ma dwóch chłopaków, tak samo ich wychowuje, jeden piątkowy, sprząta, wynosi śmieci a drugi leń i nieuk. Te same geny, ten sam dom, tyle samo miłości a wyrosły kompletnie inne oblicza. Musisz się z tym liczyć.


  1. Mnie osobiście wydaje się, że ciężko wielu młodym rodzicom zrozumieć, że dziecko nie zna wielu rzeczy dla nas oczywistych. Dla nich koncepcja czasu czy empatii w ogóle nie istnieje przez wiele lat.
    Denerwują mnie rodzice, którzy przyjeżdżają na ostatnią chwilę do przedszkola i ponaglają dzieciaka który ma potrzebe się teraz poprzytulać z tekstem "mama sie spieszy do pracy, ubieraj te buty szybciej!!".

    Ja już po prostu na wszystko rezerwuje więcej czasu i jestem świadom, że wielu rzeczy nie zdążę. Jak skręcam szafkę to zamiast ogarnąć to w 2h to robie to z dzieciakami w 4h. Ale za to już w wieku 3 lat mają wkrętarkę w rękach i spędzamy razem świetnie czas.

    3. dieta - jesteśmy tym co jemy, moje dopóki dziadki nie zaczęły je pompować cukierkami to jadły brokuły i kalafiory aż się uszy trzęsły. Jakbym mógł coś zmienić to zakazałbym wszelkich słodyczy tak długo jak się da. Uświadomił wujków, dziadków, cocie ze na urodzinki, święta pod choinkę to jabłko i mandarynka a nie michałki i lizaki. Żona się dwoi i troi by miały zbilansowane, kolorowe, smaczne i zdrowe talerze a i tak to walka z wiatrakami bo umysł domaga się słodkich płatków, naleśników z dżemem itd. Gdybym cofnął się w czasie to wszelkie słodycze miałyby zakaz wstępu do domu, żadnych ustępstw. Ktoś by wnosił to bym w progu przejął i wyniósł prosto do śmietnika.

    4. "Wyśpij się za wczasu" - śmieszkują w internecie. W tym jest ziarno prawdy. Ja bym powiedział troche innymi słowami - zadbaj o siebie, żebyś mógł zadbać o rodzinę. Jeśli nie jesteś aktywny fizycznie to znajdź coś co stanie się Twoją rutyną. Basen, rower, siłka, bieganie - cokolwiek. Nawet nie wiesz jaki zawód czuję jak chwilowe niedyspozycje jak ból pleców, przeziębienie sprawiały, że musiałem odwołać plany np wypadu na basen czy do lasu. Alko też odradzam, dziecko nie wypisze Ci dnia wolnego bo masz kaca.

    5. Zdrowie psychiczne też ma znaczenie. Nie wiem jakie masz relacje z małżonką ale musicie mieć każde z was swoją strefę relaksu. Jakieś 2-3h tygodniowo gdzie nie musisz Ty lub ona myśleć o dziecku. Nie ważne czy to lego, malowanie figurek, bieganie, giercowanie, zumba, siłownia, whatever. Musicie o tym porozmawiać, bądźcie świadom, że będziecie tego potrzebowali, ustalcie byś bez żalu żony mógł wyjść na godzinkę na pakernie a ją zostawiasz 'z tym wszystkim' i vice versa.
    Znam jędzy a nie kobiety które uwaliły wszystkie hobby swoich partnerów pod hasłem "ja cierpie (nie mam wolnego) to i ty musisz ze mną!". Robią z siebie męczennice, bo nie umieją lub nie chcą zrobić czegoś wyłącznie dla siebie a jej facet ma podzielać to sprzężenie psychicznego wycięczenia. Nie pozwól żonie kisnąć w domu, niech wychodzi z domu na te 2-3h z koleżankami a najlepiej na jakąś aktywność fizyczną. Sam obserwowałem po żonie jak łatwo wpadała w złość jak coś zbroili a jaką inną matką jest jak wróci zmęczona fizycznie a wypoczęta psychicznie z zumby. Od kopa ma więcej cierpliwości, zrozumienia. Od kopa.

    6. Dziecko będzie płakało i płakało duuuużo. To ich jedyny sposób komunikacji, że coś jest nie tak. Wiele razy nie będziecie wiedzieli dlaczego. To będzie wykańczające, ale nie można się z tego powodu złościć. Frustracja będzie narastała, więc ani nie myśl by się wyładowywać w złości złym słowem na żonę, matkę, sąsiada czy kolegę z pracy.

    Jako anegdotke powiem, że raz mieliśmy sytuację, gdzie nam witki opadały bo młoda płakała jak niepojęta. Najedzona, wykąpana, wyspana a ryk taki, że i my płakaliśmy z bezsilności.
    Przyczyną był.... włos żony który się zaplątał w pampersie i podrażniał pachwinkę.

    7. Jak będzie starsze też będzie płakało często i często powód będzie irracjonalny. Najpierw będzie płakało bo chciało pokrojonego banana a jak pokroisz to będzie płakało, bo chce całego. W takich chwilach mówię sobie "Przynajmniej nie goni mnie niedźwiedź" - jako sygnał dla siebie samego, że nie ma co się złościć z takich błachych powodów.

    8. Będziesz popełniał błędy, nie wiń się za to.

    9. Ktoś mówił, że dziecko jest jak kalka i czerpie wzorce z rodziców. Nie zagonisz go do książek samemu scrollując telefon, ale samo chętnie po nie sięgnie jeśli zobaczy Ciebie z nosem w tomiszczach.

Co do bajek to nie tylko te stare, daj mu być też na czasie aby miał o czym gadać z ziomkami-przedszkolakami 😉

I nie przejmuj się jak czasem stracisz cierpliwość, przyjdzie załamka czy większy kryzys. To normalne! Wychowanie dziecka jest trudne, ale jego obecność wynagradza wszystko

Zaloguj się aby komentować

hejto przyjaciele #zdrowie #pomocy

Macie jakieś sposoby na: wczoraj wróciłem do domu około 20 i od tej godziny w ciagu 1-2h tak mnie ścięło, że nie miałem siły się ruszyć. Takie mocne osłabienie masakryczne jakbym trening robił z 2h, objawów więcej nic; zero kataru zero kaszlu, czasem coś kichne i tyle, wczoraj lekkie bóle mięśni czułem ale po ibuprofen przeszło xd

Standardowo zrobiłem mocny atak: jakieś herbaty ziołowe, goździki, miód, witamina C, D, ibuprofen wjechał, tak już około doba minęła jest sporo lepiej ale chce to zdusić w zarodku

Biorę po 1000 od Państwa i słucham

O miałem tak przedwczoraj, leżałem i miałem dreszcze nie do opanowania. Herbata z wiśniówką, Ibuprom i w polarze pod kołderkę.

Wczoraj poprawiłem kolejna herbatą a dziś nówka.

Zaloguj się aby komentować

Mobile vikings i masz w d⁎⁎ie umowy i wszystko no limit za grosze, a sprawy supportu ogarniasz przez maila czy komunikator jak coś trzeba (ja od 2015 roku pisałem może z 2 razy - zawsze ogarnięte od ręki)

Zaloguj się aby komentować

Czy są tu jacyś rolnicy posiadający hektary w okolicach Toruń? Powiedzmy okrąg Bydgoszcz, Inowrocław, Włocławek, Rypin, Grudziądz.

Szukam miejsc do poszukiwań #wykrywaczmetalu Może ktoś na Hejto ma ziemię w ciekawych okolicach i chciałby udostępnić, wszystko na legalu.

#pytanie #rolnictwo

bf8987c1-9694-4697-8f36-c278b2af0cbf

@ipoqi tylko uważaj na tego Fordoniorza @AdelbertVonBimberstein , zaprosi Cię na Łęgnowo i co najwyżej radioaktywne beczki z chemikaliami wykopiecie.

Zaloguj się aby komentować

Jest może jakaś dobra woda z magnezem dostępna w Polsce?

Na wakacjach zachwycam się "Avoya", zawartość 611mg/l I DOBRY smak.


#kontrolanawodnienia #wakacje

4603a56b-bb4b-445e-81f7-0a7fad9ecca3

Zaloguj się aby komentować

Cześć Kochani. Kupiłem słuchawki do spania Soundcore Sleep A20. Mam taki tryb pracy, że po prysznicu od razu ide w spanie, czyli zakładam na jeszcze wilgotne uszęta. Prawa zaczęła grać bardzo cicho. Jak to naprawić? Czyściłem już tę metalową część alkoholem ale nic to nie dało. Jakieś rady?


#sluchawki #elektronika #soundcore

@Pocisk_Nuklearny Elektronika nie lubi wody. Pchasz do mokrego ucha, więc pewnie weszła wilgoć i słuchawka jest uszkodzona. Raczej będziesz musiał nabyć nowe, bo z gwarancji/rękojmi nowych nie otrzymasz.

Na przyszłość: poświęć te 5 sekund na wytarcie uszu do sucha zanim włożysz słuchawki. Najpewniej problemu już unikniesz.

Nie mogę już edytować. Problem rozwiązany. Dziękuje wszystkim, którzy odpisali czyli jakby się komuś nie chciało szukać we wpisach - wysuszone farelką XD

czyli zakładam na jeszcze wilgotne uszęta


Poczytaj trochę o higienie uszu i po prostu tak nie rób. Piszę to jako osoba, która miała sporo problemów z uszami i ma swego rodzaju PTSD na tym punkcie.

Zaloguj się aby komentować

Tomeczki, dużo się pozmieniało odkąd tu byłem ostatnio - są jakieś bonusy za te wyzwania czy to tylko takie o?





#pytaniedoeksperta #pytanie #hejto #hejtomeme #memy

63d12a27-c2b9-4b55-a633-c808dd27ec99
spawaczatomowy userbar

Zaloguj się aby komentować

alert: Wpis nie jest miły.

Jak wygląda u was w rodzinie podział dot. zajmowaniem się dziadkami którzy już nie radzą sobie samodzielnie? U mnie jest to dość skomplikowana sytuacja i chyba każdy czuje się pokrzywdzony.

#pytanie

@Rozkmin matka - dom opieki. Teściowa - Ja w domu większość czasu (hurra zdalna :-\ ) + 2 razy w tygodniu pielęgniarka, kilka razy w miesiącu lekarka - obie z hospicjum w ramach NFZ, + żona po powrocie z domu.

Dziadkiem #1 zajmował się wujek tzn. wynajmował opiekę (pieniążki idą brrrrr), dziadkiem j babcią #2 dzieci + dochodzące panie z opieki + wujek który z nimi mieszkał.


Generalnie bardzo niefajne klimaty. Ci co w ogóle nie mają dzieci lepiej niech zarabiają grubą kasę albo liczą że kiedyś przejdą jakieś prawa liberalizujące eutanazję.


Pielęgniarka która przychodziła do teściowej mówiła mi że ma wielkie szczęście że ktoś jest, bo ma takich pacjentów do których ma klucze (tzn. zamek na kartę), bo nie mają nikogo i całe dnie są sami.

Zaloguj się aby komentować

@owczareknietrzymryjski niestety jakoś w podczas pandemii, w okolicach początku inwazji Rosji na Ukrainę ceny papieru i druku wywaliło w kosmos do tego stopnia, że część wydawców poszła z torbami, a część przerzuciło się na wydania elektroniczne.


Edit: Skarb Eklapy był w cenie?

@owczareknietrzymryjski Bo to ze skarbem kibica. Zwykły numer jest różnie, ale obecnie gdzieś 6/7zł, czasami i dyszkę. Machają cenami, bo różne są dodatki, typu skarby plus ligi etc, ale nie aż tak. Jak nie ma dodatku żadnego to i za niecałe 6 jest.

Zaloguj się aby komentować

@AndzelaBomba Ja bralem ING bo w stosunku do konkrentow, ktorych oferty otrzymalem:

a) najlepsze warunki nadplaty - bez prowizji, w kazdej chwili, prosto z aplikacji

b) najlepsza obsluga - dla prowizji obsluga byla gotowa zostac po godzinach, na 2gim spotkaniu czekala na mnie kawa o jaka prosilem na 1szym spotkaniu

c) terminowo, wrecz co do minuty dostawalem informacje o procedurze kredytowej - zyczylem sobie informacje w srode o 12:00 wiec dzwonili do mnie w srode o 11:55

d) kwotowo konkurencja byla nieznacznie tansza

e) nie robili zbednych problemow, nie tracilem czasu na durnoty

f) obsluga byla kumata, a mnie nic bardziej nie denerwuje jak niekompetencja ludzi

Dwa razy u nich sie kredytowalem i gdybym musial kolejny raz to konkrencje odwiedzilbym tylko po to by miec jakies porownanie kwotowe.

Zaloguj się aby komentować

No witam


Przychodzę z pytaniem dotyczącym studiów, od października chciałbym rozpocząć studia na jakimś kierunku technicznym. Nie jest to moje pierwsze podejście, studiować zacząłem w 2024 (lv. 20 tutaj), niestety ale była to porażka. Rodzina mocno próbowała wpłynąć na mój wybór, przez co kierunek bardziej wybrali mi oni, niż ja sam (wiem zrypałem). Przez to na uniwersytet szedłem zniechęcony, a to w połączeniu z kilkoma innymi sprawami które się wtedy wydarzyły, spowodowały, spore poczucie bezsilności które mnie przerosło, nie mogłem jednak zrezygnować przez wstyd i fakt, że na studia poszedłem razem z różową i nie mogłem jej tak po prostu opuścić. Zmieniłem na kierunek humanistyczny którego szczerze nienawidzę. Dostałem radę, by poczekać rok, ale po roku dalej nienawidzę tego kierunku i nie zmienią tego spoko osoby na nim, czy to że odnoszę mniejsze lub większe sukcesy w trakcie zajęć, po prostu się na tym kierunku męczę i nie czuję go.


Ze względu na finanse, udogodnienia dla studentów i obeznanie, będę studiował w tym samym miejscu. W oko wpadły mi 4 kierunki:


  •      Mechanika i budowa maszyn – jest to kierunek uniwersalny, a ja sam ostatnio coraz bardziej interesuje się tą tematyką, jednak nie do końca mam sprecyzowane co dalej po nim, oprócz początkowe pójścia na CNC.

  •      Elektrotechnika – interesuje się tym, w przeszłości zdarzało mi się bawić lutownicą, lub rozkręcać i składać jakąś elektronikę (np. stawianie serwera), pewnie po ukończeniu lub w trakcie zrobiłbym sobie uprawnienia SEP’owskie i następnie poszedłbym na początek robić w tym kierunku, choć może wyjść różnie.

  •      Zarządzanie i inżynieria produkcji – kierunek który mnie interesuje ze względu na uniwersalność, tutaj wiem, że zdecydowanie w ramach specjalizacji wybrałbym „inżynierię jakości” by potem iść do jakiegoś zakładu i tam się właśnie tematami z tym powiązanymi zajmować.

  •      Inżynieria recyklingu – ponownie tutaj mam bardziej sprecyzowane plany, przede wszystkim w ramach specjalizacji wybrałbym „recykling materiałów inżynierskich”, a po ukończeniu bym poszedł pracować do jakiegoś zakładu zajmującego się recyklingiem, jeżeli nie, to kierunek jest na tyle uniwersalny, że mógłbym również pójść do zakładu przemysłowego niekoniecznie z recyklingiem związanym. Na tym kierunku mam też wyższe szanse na przetrwanie, bo moja znajoma studiująca już jeden kierunek inżynierski w ramach programu organizowanego przez uniwersytet prawdopodobnie będzie też dodatkowo studiowała ten kierunek, więc byłaby sporą pomocą. Na pewno bym też pewnie w ramach praktyk Erasmus w wakacje, ogarniałbym sobie praktyki w Szwecji (Szwecja to jeden z liderów recyklingu, dlatego myślę o praktykach tam) + mam tam znajomych którzy by mnie przenocowali.

Jak ktoś chce to mogę na wiadomości prywatnej podać uniwersytet i sylabusy do kierunków.


Oczywiście przed studiami planuję też ogarnąć w trakcie wakacji chociaż część sylabusa, by być w miarę na bieżąco, szczególnie chcę się skupić na matmie z której orłem nie byłem. Ale jeżeli ktoś ma jakieś dodatkowe porady to byłbym wdzięczny.


Na koniec, byłbym też wdzięczny jakby osoby które studiowały te lub powiązane kierunki podały opinie.


Z fartem.


#studbaza #studia #kiciochpyta #pytanie #elektrotechnika #zarzadzanieiinżynieriaprodukcji #recykling #mechanikaibudowamaszyn

Moim zdaniem robisz błąd w samym założeniu, że będziesz pracować w branży, której studia ukończysz xD. Świat tak nie działa, a na pewno nie zawsze.

Ja od podstawówki chciałem pracować w budownictwie, na etapie technikum chciałem projektować, żeby projektować trzeba mieć uprawnienia i żeby mieć uprawnienia trzeba mieć tytuł mgr inz. Wszystko mam (poza uprawnieniami, bo 3 podejscie do egzaminu z listopadzie xDD). Miałem farta i od polowy inzynierki pracowałem w projektach, dzisiaj mam swoje małe biuro i jest super. Plan na pracę od podstawówki idzie git.

Nie każdy ma tyle szczęścia, że wie co chciałoby się robić w dorosłości i wydaje mi się, że ty właśnie nie wiesz.

Rady ode mnie:

- jak studia Ci nie leżą to nie marnuj czasu i kasy, tylko zmieniaj

- nie planuj pracy pod studia, tylko szukaj satysfakcjonującej pracy i jeżeli na ścieżce rozwoju są potrzebne kwalifikacje to skup sie na konkretnych celach (u mnie to uprawnienia)

- niech ci sie nie wydaje, że po studiach bedziesz potrafił się odnaleźć w pracy - gówno prawda xD

- studia nie przygotowują do pracy, one tylko są etapem do finałowego papiera

- jak chcesz pracować na CNC to zrób uprawnirnia do których studiów nie trzeba i leć do roboty, a nie na humana...

- nie każda praca studiów potrzebuje...


Jakbyś chciał pogadać coś więcej to napisz na priv xD

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś może wie, gdzie najlepiej, najszybciej i najtaniej uzupełnić CO2 w dużej butli 6L / 8kg? Napełniam sobie naboje do sodastream z takiego właśnie pojemnika, ale idzie sezon, gazu coraz mniej i niedługo będę musiał zatankować


Aha - to musi być wymiana/wysyłka kurierem, bo w mojej okolicy brak takiej firmy, co by te duże butle 6L napełniała.


#sodastream #wodasodowa #co2 #pytanie #kiciochpyta #pytanie

99c5a631-0e78-442e-a985-34a751659d20

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podgrzewany lunchbox: hit czy kit?


Kupiłabym sobie, bo w nowej robo dopchać się do mikrofali w porze lunchowej jest niemożliwe, ale nie chcę wydawać 200+ na szajs.


#kiciochpyta #rtvagd

e58d0824-d7a1-4bb7-8c56-ce2b68618542

@AndzelaBomba u mnie na uczelni kilka osób to miało bo w okolicy jedyne co można było zjeść to hotdog z frogiszopa. Byli zadowoleni i większość tych boxow dotrwała do zakończenia studiów.

@AndzelaBomba ja bym taki chciał ale zasilany powerbankiem. I idealnie byłoby aby komory nie mogły się przelewać między sobą (gulasze itp) ale jeszcze nic sensownego nie znalazłem.

Zaloguj się aby komentować

Jak było to przepraszam.

Można jakoś wyłączyć tą durną cenzurę-gwiazdkowanie "brzydkich" wyrazów?

Nie dość, że (mnie) to wkurza, zaburza płynność czytania, no to przecież skoro to forum starych ludzi no to nie wiem kogo miałoby to urazić czy nauczyć nowego słownictwa

#moderacja #administracja #zapytajhejto #pytanie #kurwamac

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś poleci jakiś wiarygodny sklep z grow kitami, żeby spróbować mikro dawkowania psilobicyny? I jak zamówić, normalnie na własne dane? Wiem, że one są legalne, ale mimo wszystko... Co jak wyrosną po drodze? 😂


Memy dla zwrócenia uwagi.


#grzybki #depresja #narkotykizawszespoko

f94eb4fd-a4c1-4c05-abaf-6b01f765c4fd
c3043bd9-8b0b-4d2f-946c-1d67eb340555
fdb317cb-abb9-4800-964b-8cea92fa8fe2
096bd90f-5fbd-47f2-a46b-18601b98a75f
791675e5-00ae-4a37-a809-6133ab3a075e

Czy jest tu ktoś, kto w tym roku organizuje #wesele w #mazowieckie ?


Zastanawiam się jak teraz koszty talerzyka wyglądaja, bo słyszałem już od jednych znajomych, że po 400-450 nawet się za talerzyk w niektórych miejscach teraz płaci. Prawda to? Bo jeśli tak, to chyba kogoś poje..ło z tymi kwotami... To przecież z 1k by wypadało wrzucić w kopertę...


#pytanie #pytaniedoeksperta

Zaloguj się aby komentować