Zdjęcie w tle

tegie

Mocarz
  • 51wpisy
  • 472komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szukam tytułu dwóch filmów. Widziałem tylko fragmenty będą dzieckiem, ale z jakiegoś powodu zapadły mi w pamięć. Filmy są prawdopodobnie dosyć stare, bo jeśli leciały w tv za mojego dzieciństwa, to mogła być to TVP. Jeden może być prosty do odgadnięcia, drugi będzie trudniejszy, bo mam w oczach tylko ostatnią scenę i mroczny pomysł, o co mogło chodzić ;)

Film 1: Może to być Księga Dżungli lub jakaś wariacja na jej temat. Główny bohater ucieka przed ludźmi (lub generalnie trwa jakaś wartka akcja, gdzie ludzie są tymi złymi) i trafia do ruin świątyni. Tam spotyka gadającego węża. Bohater chce zabrać ze sobą jakąś broń z cennym kamieniem. Wąż go ostrzega, że ta “broń oznacza śmierć”. Bohater więc ją zostawia. Za to biorą ją biegnący za nim ludzie. I każdy, kto ma ją w posiadaniu, chwile później ginie.

Film 2: Starszy człowiek miał zmarłą żonę, której trup leżał w sypialni (bardzo widowiskowy kościotrup). Był tam obraz przedstawiający żonę za młodu. Bohater miał córkę i chyba był z nią w ciężkich relacjach. Z biegiem filmu te relacje chyba się polepszały. Koniec filmu był taki, że żona nagle wróciła do życia i pojawiła się przed mężem. Mam mgliste wspomnienie, że chyba było to kosztem życia córki. I mąż, który do tej pory tęsknił za żoną i nienawidził (?) córki, teraz miał zupełnie odwrotne uczucia. I gdy pojawiła się żywa żona, to zapytał jej “Co zrobiłaś z <imię córki>?”. Całość mi się kojarzy z jakąś luźną wariacją nt Doriana Graya. Tutaj wspomnienia mam bardzo mgliste, byłem gowniakiem, który przypadkowo widział fragmenty filmu, który oglądali rodzice. I teraz mój starczy mózg z jakiegoś powodu sobie przypomniał te sceny z dzieciństwa i jest ciekaw ;)

Uprzedzam, że nie wiem co to za filmy, więc nie będę mógł potwierdzić Waszych propozycji, dopóki sam nie obejrzę. Ale już mi Hejto pomogło kilka razy w podobnych rozkminach, więc liczę na Was :)

#filmy #zagadkifilmowe #kino

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy byłby ktoś w stanie polecić jakiś niedrogi wykrywacz przewodów? Szykuję się do malutkich przeróbek przedpokoju, będę musiał kilka dziurek wywiercić, w tym jedną betonową ścianę na wylot, żeby przeprowadzić sobie przewód z gniazdka po drugiej stronie. Muszę też przenieść domofon z 2 metry dalej, ale nie wiem którędy idzie jego przewód. Pytanie czy zwykły miernik wykryje takie przewody z niskim napięciem? Coś powiedzmy w budżecie do maksymalnie 200 zł. Są takie cuda na allegro: https://allegro.pl/oferta/wykrywacz-przewodow-kabli-detektor-metali-rur-w-scianie-drewna-metalu-11973241073

niby większość opinii pozytywnych, ale mnie zawsze zastanawiają te negatywne.

Nie ma być to sprzęt profesjonalny, ale przynajmniej w miarę wiarygodny do domowych amatorskich prac.

#elektryka #dyi #remontujzhejto

@tegie Lepiej wypożyczyć na raz i mieć pewność. Bawiłem się różnymi innymi i jeśli mam być szczery to nie działa jak powinno. Kolega ostatnio kupił jakiś no name za 300pln bo miał dobre opinie. Po tygodniu kupił boscha. Na terenie Wawy mogę pożyczyć jak coś.

Zaloguj się aby komentować

Szukam tytułu filmu. Widziałem jako dziecko tylko jedną scenę, ale pamiętam, że mocno mi zryła głowę ponad 30 lat temu.

Film był polski, w klimacie PRL. Wspomniana scena dzieje się w mieszkaniu. Przebywa tam chyba matka z córką, córka ma jakąś szynę ortopedyczną na nodze czy coś w tym stylu.

W mieszkaniu jest też mężczyzna (lub kilku) o złych zamiarach, ktory chce coś wymóc na matce dziewczynki. Ściąga jej więc wspomnianą szynę z i uderza nią dziewczynkę w nogę. Słychać krzyk i płacz dziecka. Mężczyzna wtedy pyta kobietę: „mam jej złamać drugą nogę?”

Film leciał w tv, bardzo możliwe że to jakiś polski klasyk. Nie wiem czemu w tym momencie sobie to przypomniałem, ale nie daje mi spokoju.

EDIT: zamiast nogi mogła to być też ręka

#filmy #zagadkifilmowe #kino

Zaloguj się aby komentować

Co można kupić na roczek dla córy znajomych?

Nie chce kupować żadnych zabawek, bo tego ma pełno. A i też wolę, niech rodzice sami decydują, jakie zabawki chcą dawać dziecku.


Jakieś propozycje? Budżet powiedzmy 150-200 zl


#dzieci #pytanie

Zaloguj się aby komentować

Lampa w łazience zaczęła mi mrugać i sporadycznie przestaje świecić. Podłączyłem zwykłą żarówkę i działa dobrze, więc to kwestia samej lampy a nie instalacji.

No i jest problem, bo lampa kurczę była dosyć droga, a mam w sumie dwie. Nie chce ich wymieniać.


Chcialem zakupić sam moduł led i go wymienić. Skontaktowałem się z producentem (tak zakładam, szukając po modelu), ale nie odpowiedzieli. Znalazłem firmę - pośrednika (Komachine), ale też jest z Korei i koszty wysyłki są astronomiczne.


Czy zna ktoś z Was jakiegoś pośrednika albo sklep internetowy lub stacjonarny, który ma szansę mieć lub sprowadzać takie moduły?

Wrzucam zdjęcie oryginalnego.


#elektronika #elektryka #dyi

dff0d48a-9b0f-41d8-95e4-6f13a292ab54

@globalbus mądry człowiek po szkodzie. Ale też, jak widzisz, staram się temat ogarnąć, a nie utylizować. Ostatecznie można spróbować inny moduł w podobnym rozmiarze zamontować. Tylko mam dwa kinkiety po obu stronach lustra i się boję, że będzie inna barwa i natężenie światła

Jak masz dwie to zanieś obie do jakiegoś elektronika będzie mu łatwo ustalić który element się wysypał i naprawić za sensowne pieniądze. Poza tym to jest zasilacz impulsowy, relatywnie prosty.


Gx


Gx

@Man_of_Gx no jest to jakiś pomysł. Trochę się nawalczylem, żeby te lampy zamontować na lustrze, ale jeśli trzeba, to zdemontuję…


Znasz kogoś wartego polecenia we Wrocławiu może?

Zaloguj się aby komentować

Mam pytanie o paski piersiowe do pomiaru tętna.

Chcialem takowy zakupić do monitorowania spalanych kalorii w trakcie treningu.

Moje pytanie: czy do używania paska konieczny jest sparowany telefon lub inne kompatybilne urządzenie (zegarek czy licznik rowerowy tego samego producenta)? Czy takie urządzenia mają swoją pamięć i zsynchronizują się z apką po ponownym nawiązaniu połączenia?


O ile na rowerze mam telefon w sakwie, tak przy jakimś treningu na sali nigdy nie zabieram telefonu z szafki.


Jaki pasek w ogóle polecacie biorąc pod uwagę, że być może w przyszłości dokupię jakieś fajne nie akcesoria (może licznik rowerowy z nawigacją)? Jaki ekosystem jest najfajniejszy?


Budżet powiedzmy że 350-400 zł., biorąc pod uwagę ceny Garmina. Widziałem dobre opinie o pasku Polara, ale nie wiem jak z innymi urządzeniami w ekosystemie na ewentualną przyszłość. Garmin wydaje się jakimś lepszym wyborem, no ale się ceni.


Zastosowanie amatorskie. Zależy mi po prostu, by móc mniej więcej oceniać wydatek kaloryczny i dostosować sobie pod to dietę (kilka kg wypadałoby w końcu zrzucić ).


#garmin #sport #trening #technologia

Kup sobie zegarek - czujniki są już na tyle dokładne, że paski piersiowe nie mają większego sensu.

Tym bardziej jak Ci telefon przeszkadza - zegarek ma własną pamięć.

@Mor tylko pasek kosztuje 300 zł, sensowny zegarek trochę więcej generalnie sprzęt sportowy to worek bez dna, nie chcę popłynąć za mocno

@tegie Tak to powinno działać https://youtu.be/HPMlDpirClE


Swojego paska nie używałem od półtora roku, więc pewnie bateria do wymiany


Dawniej zakładałem na rower, żeby na komputerze widzieć czy nie mam za dużego/małego tętna przy dłuższych wycieczkach. Na siłownię w 100% wystarczał mi Samsung Galaxy watch 4 Classic.


Jeżeli chodzi o opaski/zegarki to the quantified scientist ma najlepsze porównania jak dobrze działa pomiar pulsu w sprzęcie XY oraz różnych warunkach.

@nobodys @Mor dziękuję Wam za sugestie. Zamówiłem Polar H10, był w niezłej cenie w Decathlonie + udało się złapać jakiś kod -10%.

Będzie testowane po weekendzie

@nobodys update: H10 poszedł niestety do zwrotu. Nie udało mi się połączyć go z telefonem. Mimo, że sparowany przez BT, to próbując podłączyć go w aplikacji niestety poległem (kółko kręciło się w nieskończoność). Zwilżanie paska i wymiana baterii nic nie zmieniły. Szkoda

Zaloguj się aby komentować

Jest mi w stanie ktoś podpowiedzieć do czego służy ten czerwony kapturek? W środku jakby miał sprężynkę.

Był w jednym woreczku z kółkiem i śrubą w komplecie z plafonem sufitowym i nie za bardzo rozumiem, co mam z nim zrobić i czy jest do czegoś potrzebny


#budownictwo #remontujzhejto

50cdaf66-7b03-4ce8-9b96-281a59b1b9ae

@entropy_ dziękuję, ma to sens. Aczkolwiek nie wiem czy akurat do montażu żyrandola/plafonu? Myślałem o tradycyjnej złączce - kostce.

Chociaż akurat lampa ma wiązkę cieniutkich drucików a nie jedną grubą żyłę. Sorki za nieprofesjonalne słownictwo


Czy na nakręcana złączka ma jakieś zalety nad zwykłą kostką? Nie znalazłem na yt nawet jak się dokładnie jej używa

@tegie sposób używania:

Masz dwie obrobione końcówki koło siebie: ||

Skręcasz je na barana razem: &

Nakręcasz to gówno. Też używam kostek, tym się zawsze brzydziłem.

To jest amerykańska prymitywna metoda łączenia kabli bez narzędzi typu wkrętak, chociaż izolację trzeba mieć czym obrać. Skręcasz dwa albo trzy pojedyncze kabelki, a na to nakręcasz tę plastikową nakrętkę ze sprężynką. Trwałość połączenia bywa dobra, ale lubi się przegrzać albo upalić przy większych mocach lub jeśli urządzenie wibruje (silnik na przykład).


Wywal to do śmieci i daj normalną kostkę jak biały człowiek.

Zaloguj się aby komentować

W Żeliszowie na Dolnym Śląsku (pow. bolesławiecki) jest stary kościół ewangelicki. Przez wiele lat popadał w coraz większą ruinę pomimo swojego tajemniczego i niewątpliwie pięknego wnętrza. Miejsce dosyć znane w rejonie, powstawało tu wiele sesji zdjęciowych, nawet teledyski, ale było to robione na dziko.

Kilka lat temu w końcu postanowiono wziąć obiekt w opiekę, wyremontowano dach, wymieniono stolarkę okienną, przeprowadzono małą renowację, umożliwiającą przynajmniej częściowe korzystanie z balkonów i wieży.

W ten weekend odbywała się tam wystawa „Kobieca energia” i miałem możliwość zobaczyć wnętrze osobiście po raz pierwszy.

Zdecydowanie magiczne miejsce.

Az dziw, że przez tyle lat nie zostało całkowicie zdemolowane i splądrowane i zachowało się dosyć sporo z oryginalnego drewnianego wnętrza. Wiele obiektów z najbliższej okolicy nie miało tego szczęścia, jak choćby pałac w Skale czy stary niemiecki cmentarz ukryty w lasku w pobliskim Gaszowie (jeszcze kilkadziesiąt lat temu były tam drewniane ławki czy wiszący dzwon na dzwonnicy, ale lokalna ludność przesiedlona w te tereny po wojnie skutecznie pozbawiła te miejsca swojego wnętrza. Takie czasy…).


Kościółek w tym momencie jest własnością fundacji Twoje Dziedzictwo. Warto zaglądnąć na ich stronkę i być może śledzić kalendarium wydarzeń, jeśli ktoś będzie w okolicy u przy okazji chciałby zobaczyć wnętrze na własne oczy (na codzień obiekt jest zamknięty).

https://twojedziedzictwo.pl/

0cf117e0-b20d-4d90-930c-c3239e79f79e

@Felonious_Gru ja nie jadam w ogóle. Ja tylko zamawiałem

jadlem kfc kilka razy w ciągu całego życia, za każdym razem kończyło się zgagą i sr*ką. Także popieram manifest

Zaloguj się aby komentować

Cześć wszystkim.

Potrzebuję technicznej porady w kwestii sprzętu RTV i wyjścia audio.

Zastanawialem się, czy istnieje jakaś możliwość, aby dźwięk z TV szedł jednocześnie głośników i słuchawek BT.

Problemem jest sam TV, który swoje lata świetności ma już za sobą (niby jest smart, ale to tylko niby ), więc takiej opcji wbudowanej nie posiada.

Tato ma troszkę gorszy słuch niż mama, czasami ciężko mu zrozumieć, co mówią osoby w TV (przy polskich filmach i serialach to już w ogóle). Więc tv u nich w domu musi grać trochę głośniej, co wszystkich dookoła doprowadza do szewskiej pasji.

Idealnie by było, gdyby móc podłączyć właśnie dwa źródła dźwięku, tak aby tata mógł sobie używać słuchawek (dostałby ode mnie jakieś kostne), a reszta domowników głośników wbudowanych w tv bez ryzyka ogłuchnięcia. Lub gdy tato włączy jakieś debaty w TV, żeby można było ściszyć głośniki w TV do zera


Może orientuje się ktoś, czy nie istnieją jakiś magiczne moduły podpinane do tv przez hdmi czy inne złącze, które by pozwalały na taką konfigurację? Ja niestety jestem zielony w temacie, nawet nie wiem jak zapytanie do google zredagować?


#technologia #smarthome #niewiemjakotagowac

ja polecam jednak aparat sluchowy, bo sluchawki podkrecone uszkodza sluch jeszcze bardziej, a ojciec bedzie odciety od swiata, mama, nie bedzie zadowolona


source: testowane na dziadku

@5tgbnhy6 aparaty słuchowe, chociaż coraz doskonalsze, też uszkadzają słuch. To wciąż jakiś rodzaj słuchawek….

Dlatego też myślałem o słuchawkach z przewodnictwem kostnym. Sam używam i jestem zachwycony tym, jak się sprawdzają w pracy. Mogę je nosić kilka godzin i nie czuję, że cokolwiek mam na sobie. A jednocześnie mam odsłonięte uszy, więc nie tracę kontaktu z otoczeniem

@tegie z tego co rozumiem aparaty sa tak dopasowywane do pacjenta, ze wzmacniaja te czestotliwosci, z ktorymi pacjent ma problem, wiec nie niszcza tak jak sluchwki nakurwiajace w calym spektrum zeby tylko pacjent cos slyszal. z tego co pamietam, to po dobraniu aparatu dziadek wrecz lepiej sobie radzil nawet jak go nie ubral


te sluchawki z przewodnictwem to moze byc dobry kompromis, kwestia tego zeby transmiter nie dodawal opoznienia i nie pogarszal jakosci, a te transmitery bt to najpierw traca jakosc przez analogowy input (moze sa jakies na spdif albo hdmi) a potem bluetooth dodaje opoznienie, co moze irytowac przez utrate synchronizacji obrazu i dzwieku

@tegie pomoże na pewno zmiana equalizera w tv, większość tv ma funkcję wzmocnienia mowy, jezeli nie to obciąć górę i dół. Może jakiś prosty zestaw 5.1? Mógłbyś wtedy ustawić tylne głośniki bliżej niego i ustawić tryb all channel stereo

@tegie jeśli będziesz szukał czegoś na Bluetooth, to miej na uwadze, że tanie adaptery i słuchawki mogą wprowadzać opóźnienie względem obrazu. Także sprawdź jak to działa, a najlepiej jakbyś po przetestowaniu mógł w razie czego oddać to co nie działa

Zaloguj się aby komentować

422 + 1 = 423


Tytuł: Pył

Autor: Hugh Howey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Altobook

Format: książka papierowa

ISBN: 9788395889752

Liczba stron: 464

Ocena: 8/10


Zgodnie z niedawną zapowiedzią wracam do trylogii „Silos”. Tym razem „Pył”, czyli zwieńczenie opowieści.

Zdaję sobie sprawę, że powiedzenie czegokolwiek o fabule może bardzo popsuć element zaskoczenia, zarówno dla czytelników, jak i oglądających (moim zdaniem świetny - po obejrzeniu pierwszego sezonu) serial. Napiszę więc krótko - warto!


I choć mam wrażenie, że umknęło mi kilka ważnych szczegółów w trakcie czytania, to mam nadzieję wytłumaczyć je sobie podczas oglądania serialu.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter

3a35e83d-1dca-487a-8ca9-1165eff25292

Zaloguj się aby komentować

355 + 1 = 356


Tytuł: Zmiana

Autor: Hugh Howey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Altobook

Format: książka papierowa

ISBN: 9788395889745

Liczba stron: 592

Ocena: 8/10


Druga część z trylogii „Silos”, być może szerzej znanej z serialu produkowanego przez Apple TV (obejrzałam sezon 1 i bardzo polecam).

Nie będę pisał zbyt dużo, żeby nie spojlerować świetnej historii.

Powiem tylko, że w tej części cofamy się do początku i poznajemy sposób i powody, dla których wszystko się zaczęło.

Osobiście czytało mi się odrobinę lepiej i szybciej niż część pierwszą (której część znałem już z serialu, może stąd różnica).

Jest mrocznie, jest ponuro, bywa przygnębiająco.

Serdecznie polecam, a sam zabieram się za część finałową. Relacja wkrótce.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

8dc27808-0994-4bb9-a858-38df019ce5e1

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś mógłby mi pomóc zlokalizować tytuł filmu na podstawie mojego mętnego wspomnienia jego fragmentu z dzieciństwa?


Co pamietam:

ludzie uwięzieni na zatopionym statku lub łodzi podwodnej, przynajmniej tak mi się wydaje (chociaż była wśród nich kobieta i raczej nie wyglądali na wojskowych, więc zakładam jednak statek). Wszędzie zniszczenie, pożar, płonące paliwo unoszące się na wodzie. Grupa ludzi próbuje gdzieś się przedostać lub przed czymś uciec, ale blokuje ich lecąca z rury gorąca para. Jeden z bohaterów się poświęca, przedostaje się wisząc na rękach do zaworu kołowego i resztkami sił zakręca go, w ten sposób zamykając dopływ pary. Sam jest na tyle zmęczony i poparzony, że puszcza zawór i spada do płonącej wody, prawdopodobnie ginąc.


Wspomnienie jest bardzo stare, miałem wtedy może ze 4 latka, więc to dobre 30-33 lata temu. Film leciał w tv (nie pamiętam kanału, mieliśmy kablówkę, więc to mogło być poza kanałami ogólnodostępnymi) i wydawał się trochę stary już wtedy. Wspomnienie jest bardzo mętne i nie wiem dlaczego teraz wpadło mi do głowy. Niemniej jednak strasznie jestem ciekaw, co to mógł być za film.

Ciekawe jak zadziała filmowe gremium CSI Hejto


#filmy #kino #zagadkifilmowe

Zaloguj się aby komentować

Jak wyłączyć autoodtwarzanie filmów na stronach w Safari na #apple #iphone ? Wersja iOS najnowsza. Nowy telefon, jeszcze nie ogarniam wszystkiego, ale to zauważalnie mnie wkurza

A tak w temacie - czy ktoś z Was ma też taki problem w Safari, że wylogowuje go z konta google'a za każdym wyłączeniem przeglądarki? Bardzo problematyczne, bo za każdym razem trzeba wtedy klikać zgody gdy chcę używać wyszukiwarki google.

Już sprawdzałam ustawienia google'a zgodnie z instrukcjami i wszystko jest jak trzeba. Problem mam tylko na safari, na operze vpn już nie

Zaloguj się aby komentować

823 + 1 = 824


Tytuł: Zaginione Miasto Boga Małp

Autor: Douglas Preston

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Agora

ISBN: 9788326826078

Liczba stron: 400

Ocena: 8/10


Obszerny reportaż z ekspedycji do honduraskich lasów Mosquitii w poszukiwaniu Ciudad Blanca - legendarnego Białego Miasta.

Autor, na codzień autor thrillerów, ale również i literatury faktu, dołącza do ekipy Stevena Elkinsa, który od 2 dekad gromadził wiedzę i przygotowywał się do eksploracji najbardziej niedostępnej i dziewiczej dżungli na świecie. Tym razem przełomem ma być użycie lidaru, przy pomocy którego ekipa ma nadzieje przeskanować ogromny obszar lasu z powietrza i zlokalizować potencjalne położenie ruin, które przez setki lat zostały odzyskane i pochłonięte przez naturę. Czy im się uda?


Reportaż napisany jest w fenomenalny sposób. Nie opisuje jedynie kolejnych dni ekspedycji. Bardzo wiele miejsca poświęcono początkom poszukiwań z przełomu XIX i XX wieku, opisowi przygotowań do wyprawy, szkolenia BHP (poruszono wątek sposobu przemieszczania się po dżungli i wynikających z tego zagrożeń, bardzo ciekawy wątek!!!), ale także osobistych przeżyć autora, związanych choćby z lotem starym, wysłużonym helikopterem czy bardziej filozoficznemu rozważaniu o przyczynach upadku wielkich cywilizacji. Całość okraszona ciekawymi fotografiami z miejsca zdarzenia.

Reportaż czytało się bardzo przyjemnie, polecam z całego serca.


#bookmeter

0a8e4eae-fee5-4737-b8d0-2792fdd2e92b

Zaloguj się aby komentować

793 + 1 = 794


Tytuł: Po Słowiczej Podłodze

Autor: Lian Hearn

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: WAB

ISBN: 9788389291752

Liczba stron: 366

Ocena: 8/10


Powieść „Po Słowiczej Podłodze” jest pierwszą częścią czterotomowej Sagi rodu Otori. W zasadzie jest pięć części, ale cztery pierwsze spinają całą historię, ostatni tom natomiast jest prequelem.


Akcja powieści dzieje się w fikcyjnych Trzech Krainach, wzorowanych i bardzo przypominających feudalną Japonię. Jednym z bohaterów jest Tomasu, młody chłopak, który staje się świadkiem masakry i pogromu mieszkańców swojej malutkiej wioski na tle religijnym. Z pomocą przychodzi mu napotkany podczas ucieczki szlachcic, Shigeru z rodu Otori, który zabiera go do stolicy swojego klanu i adoptuje. W trakcie treningu młody bohater (który od tego momentu przybiera imię Takeo) odkrywa swoje ponadprzeciętne zdolność, między innymi mocno wyostrzony słuch czy umiejetność bezszelestnego poruszania.

Jednocześnie autorka przenosi nas w inne miejsce i przedstawia drugą bohaterkę, młodą Shirakawa Kaede, od dziecka więzioną jako zakładniczka polityczna, obecnie uznawana za przeklętą, gdyż pośrednio z jej winy zginęło już kilku mężczyzn. Skutkiem politycznych potyczek zapada decyzja by wydać ją za mąż, a zaaranżowanym małżonkiem ma zostać pan Otori.

To prowadzi do splecienia się obu wątków powieści. Ale czy historia jest taka prosta? Niekoniecznie. Sporo tu spisków, tajemnic i zagrywek. Co ma do tego tytułowa Słowicza Podłoga?


Autorce udało się odtworzyć wspaniały klimat feudalnej Japonii, pełnej walk klanów i polityki.

Bardzo ciężko sklasyfikować jej gatunek, ponieważ nie jest to typowe fantasy - nie ma tu smoków, nie ma wspaniałych skarbów, nie ma wielkiego Zła, z którym muszą walczyć protagoniści. Jest to bardziej powieść przygodowo-sensacyjno-obyczajowa z bardzo subtelnymi elementami wykraczającymi poza rzeczywiste. Także polecam ją również osobom, które stronią od fantastyki, jest jest naprawdę niewiele i nie jest ona dominująca.


Nie chcę zdradzić zbyt wiele, ale na pewno nie ma tu słodkiego klimatu, pełnego pięknych i szczęśliwych historii. Atmosfera jest raczej ponura.


Serie czytałem już jakiś czas temu, ale zrobiła na mnie duże wrażenie i do dzisiaj stoi dumnie na półce.


#bookmeter

4fe46e9a-6938-45a4-8f31-649f3d10cc48

Zaloguj się aby komentować