Zdjęcie w tle
Man_of_Gx

Man_of_Gx

Kosmonauta
  • 68wpisy
  • 1411komentarzy
Potrzebuję drukarkę do domu, ot raz na tydzień kilka stron, kolorową, A4, wifi.
Kiedyś były lasery kolorowe ale teraz nigdzie tego nie ma , wszędzie tusza a tusze zasychają.
Czy może już nie zasychają?

poradźcie proszę.

Gx

#komputery
DiscoKhan

@Man_of_Gx za mało szczegółów. Po co ci dokładnie kolor, co chcesz drukować konkretnego? Fotografie czy coś w tym stylu?


To się zastanów czy nie lepiej iść do fotografa i mu odpalić dyszkę za wydruk jakichś rzeczy, taniej cię to wyjdzie tak naprawdę i mniej roboty będziesz z tym miał.

jenot

@Man_of_Gx Bierz Ziomeczku HP Color LaserJet CP2025dn Printer na allegro.

Ja kupiłem za 250 Cebulionów Nowych Polskich, Tonery to coś za 150-200 pln ( 4 tonery po 5000 stron )


Jest kolor, masz Ethernet, podpinasz pod sieć drukujesz z sieci.

3 lata już mam, jeszcze toneru nie zmieniałem xD, działam na tym co mi dał sprzedawca za te 250 pln

AndrzejZupa

Jak z WiFi to polecę Samsunga Clp 315. Kupiony za 100, drugie 100 to remont i tonery. Jedyna wada to brak duplex.

Zaloguj się aby komentować

Może i nie wszedł ale przynajmniej dostał w ryj.

Przecież to jest historia rodem z Walaszka tylko postacie są bardziej karykaturalne, Walaszek ma subtelniejszą kreskę.

#polityka

Gx
PS. Zawsze mówiłem że Walaszek to prorok naszych czasów, wulgarność formy łączy z genialnością obserwacji
micin3

Walaszek nie jest prorokiem. On po prostu zrozumiał, jak działa Polska i jak myślą Polacy, co przypłacił utratą zmysłów.

dziedzicpruski

Zawsze mówiłem że Walaszek to prorok naszych czasów

@Man_of_Gx A ja zawsze będę mówił, że Walaszek jest "polskim Tarrantino". Na miarę skromnych środków jakimi dysponuje.

Alky

W porównaniu z rzeczywistością, śmieszki z wymiany prezesa TVP w Kiepskich to była rozsądna, wyważona i spokojna akcja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Dla każdego coś przykrego wydanie sPADowe.

Oczywiście że PAD ich nie ułaskawi, on ich uniewinni.

W związku z czym Profesor Adam Bodnar (facet jest dla prawa w Polsce nicym Newton dla prawa grawitacji) odeśle mu kwity z napisem nie ma takiego miasta albo piszesz pan ułaskawienie albo sPADaj.

Rozkład jazdy taki jak poprzednio:

  • wystąpienie z wieloma pauzami oburzenia, teraz w dwóch językach: polskim i tym który uważa za angielski
  • parodia Żebrowskiego
  • objazd po wszystkich mediach, powołanie na królewski przywilej plus zdjęcia Dudy z Mieszkiem., Jagiełłą, PIłsudskim, Kozakiewiczem, wszyscy z gestem V, oprócz ostatniego
  • PIłsudski bez czapki bo zdjął z szacunku dla Dudy
  • faktura z garkuchni Julia Przyłębska obiady domowe z pozycją: Duda debeściak z popitką, podwójna porcja, 99 000 PLN netto (ma duży rabat bo często korzysta)
  • szeroki uśmiech Bodnara podpalającego cygaro aktem abolicji
  • poprawny akt ułaskawienia przesłany pod osłoną nocy dostarczany 3 dni z powodu masowej awarii stołecznej komunikacji
  • Pensjomariusze wychodzą w sam raz żeby zdążyć na pociąg pancerny Pegasus Express mnąc w kieszeniach bilety powrotne do dokładnie tych miejsc z których zaczęli podróż

NIe ma punktu z JK ale on jest ostatnio lame duck

#polityka

Gx

Zaloguj się aby komentować

Dla każdego coś przykrego, wydanie dziedziczne.

Zastanawialiście się kiedyś nad pojawiającą się w przestrzeni publicznej frazą: dziedzictwo Dudy?
Znaczy oprócz memosfery w której Pierwszy Seba (tak ma na drugie, naprawdę) III RP osiągnął czwartą gęstość

Ja też nie.

Bo teć cóż mogłoby to być?
Strategiczne partnerstwo z Ukrainą?
Ech, kurde, była na to szansa ale do takiego partnerstwa trzeba graczy na tym samym poziomie, więc zamiast friendship wyszło friends in dick. Szkoda bo sam Giedrojć by wstał z grobu i się PAD-owi w pas pokłonił.

Mistrzostwo w wyświetlaniu grafiki na pałacu?
Owszem, widać napracowanko ale hektarowych banerów Glapy nie przebije.

Sztuka ułaskawiania?
Fakt, dał z siebie całe 30%
Tyle że rysy od policyjnych glanów ponoć do dziś nie dają się usunąć ani z posadzki pałacu ani z poczucia dumy.

Niemniej jednak idea dziedzictwa pojawiła się za sprawą Mastalerka i zaprawdę powiadam Wam tylko on mógł to powiedzieć.
Dlaczego?
Bo to Mastalerek ma być dziedzictwem Dudy.
A dokładnie prezydent III RP Marcin Mastalerek.

Duda będzie o sobie mógł powiedzieć: stworzyłem prezydenta i co więcej będzie miał go kto ułaskawić.

PiSowośc zachowań prezydenta ma przyciągnąć elektorat (nie posłów czy innych polityków prawicy) na razie ten twardy ale za pół roku zacznie się ocieplanie wizerunku i umizgi do umiarkowanej prawicy. Powtózę: on chce sam elektorat.
W PiS nie ma nikogo o takim emploi, Błaszczak ma charyzmę mokrej szmaty, Czarnek przy Mastalerku to 5 lat kamieniołomów za samą mordę, Morawiecki i paru innych będzie już miał po immunitecie i sporo biegania z prawnikami przed sobą.
Poza tym w medialnych pojedynkach 1:1 Mastalerek zjada cały PiS, sami powiedzcie, widzicie kogoś kto go przegada?

Zauważcie że Mastalerek robi jedną medialną sztuczkę: chodzi do mediów w formule: sam na sam z dziennikarzem, nie "zużywa" swojej godności na pyskówki z politykami innych opcji w programach typu: Kawa na ławę co ma sprawiać wrażenie że jest ponadto, klasę wyżej.

Oto zdanie moje, jak trafię to chcę dożywotniego Tytana a jak nie będzie kandydował to usuwam konto i wracam tyrać na pioruny od zera.

Gx
#polityka
Ragnarokk

@Man_of_Gx 

Żaden z naszych prezydentów nie ma dziedzictwa szczególnie chwalebnego. Wałęsa to nawet się pastwić nie będę, Kwaśniewski choć wprowadził nas do EU i NATO (z samego tego jest najlepszym prezydentem 3RP chyba, choć to naprawdę marna konkurencja), to jest głównie pamiętany z picia alkoholu. Dziedzictwem Kaczyńskiego jest to, że zginął, Komorowskiego jest to, że był całkowicie nijaki, a Dudy jest to, że je marionetką i doktorem prawa co świadomie łamie konstytucję.

fadeimageone

@Man_of_Gx  Dopóki Karakan chodzi po tej ziemi, Mastalerek nie będzie brany pod uwagę. Karakan nie lubi Marcina. Koncepcja ciekawa, ale biorąc pod uwagę tło wyje.ania Mastalerka kilka lat temu to Twoja wizja dzisiaj jest w kategorii political fiction. Oczywiście jej nie wykluczam, ale śmiem w nią wątpić.

KLH2

Hmm.. To, że Mastalerek został z-cą prezydenta, to widać, ale nie myślałem, że to może się tak rozwinąć. Nie zastanawiałem się wcześniej, ale po lekturze Twojego wpisu nawet krótkie zastanowienie wystarczy, żeby pomyśleć "no, może tak być".

Zaloguj się aby komentować

Dopiero co napisałem że za niedługo Bodnar ogarnie problem z Burskim i właśnie dziś go "ponownie odpoczął"

Panie profesorze, zgodnie z umową, 20% piorunów za tamten wpis jest pańskie.


Gx
#polityka
lipa13

@Man_of_Gx Ale mógłbyś podać jakiś link do źródła bo inaczej to #sejmowyspam

Zaloguj się aby komentować

Dla każdego coś przykrego, wydanie zwyczajne pomarszowe.

Prasa.
Dziś na kanale YT Sekielscy p. Karolina, kobieta w kwiatach po samą szyję rozmawiała z Kamilem Dziubką, dziennikarzem cytowanym na komisji ds kopert przez Czarnka, do niedawna opiekuna polskiej oświaty przy czym była to piecza, państwo wybaczą suchar, zapiekła a może nawet zapieczona nie gorzej niż załoga mobików w zhimarsowanym T-72.

Tak czy inaczej p. Kamil miał szansę odpowiedzieć na moim zdaniem bardzo ciekawe pytanie: czy to Gowin mówi prawdę o tym co mówił a p. Dziubka dał się nabrać swojemu informatorowi czy to p. Dziubka pisał prawdę o tym co mówił Gowin bo jeśli to drugie to zauważmy że Gowin kłamie zeznając pod przysięgą. Kilku uczestników czatu cytowanych przez p. Opolską zaczepiło temat, bez odzewu. Rzecz wydaje się drobiazgiem, ba nawet jest drobiazgiem ale dla mnie ten drobiazg jest przyczepiony do zagadnienia o większym ciężarze gatunkowym, do wiarygodności dziennikarstwa.

Strażnik żyrandola.
Gość jest w życiowej formie każdego dnia wykuwa sobie kolejny stopień schodów do nieśmiertelności, będzie najbardziej memowanym politykiem w historii planety a tego osiągnięcia nie zabierze nam żadna inna cywilizacja ile ich tam by teleskop Webba za chwilę nie znalazł.
Poland can into space!
A że jaki kraj taki i podbój kosmosu to inna sprawa.
Przeczytałem/usłyszałem co najmniej naście opinii polityków i dziennikarzy pt. dlaczego teraz Duda nie wjedzie w sytuację na pełnej kurwie z aktem łaski w jednym ręku, dmuchanym krokodylem w drugim, portretem Lecha w jednej klapie a Jarka w drugiej (ale w sumie po chuj dwa jak to bliźniaki) i wiecie co?
Jedyny fakt w tej sprawie jest taki że Duda idzie w zaparte w kwestii ważności tamtego ułaskawienia.

Raz ktoś powiedział że w pałacu namiestnikowskim (wiem, teraz on się nazywa prezydencki ale osobiście tą nazwę zostawię na lepszego gospodarza tego schroniska dla podróżujących do Sztumu) uważają za dogmat wszystkie prerogatywy prezydenckie i jak wzruszą jedną to będzie można zakwestionować pozostałe czyli np. powołania sędziów.
To ma jakiś sens w obliczu batalii o KRS czy TK tyle że z drugiej strony Koalicja nie ma większości w sejmie żeby na tym polu coś zrobić ustawą a sam wyrok TSUE żeby wykonać jakieś ruchy to za mało. A jeśli obecny rząd zdecydowałby się na jakąś atomową opcję rozwiązania problemów aparatu prawa to ten dogmat i tak spłonie w ogniu nuklearnego podmuchu.

Wszyscy za to pytają: Halinka, bo ja to nie mogę zrozumieć dlaczego ten Duda taki Mejza i Matecki jest?
A dlaczego krowy nie latają?
To jest pisowiec z kości, krwi i licznych deficytów mentalnych właściwych politykom tej opcji. Bardziej pisowski jest tylko Jarek pałujący do swojego odbicia w lustrze. On nie zna żadnych innych poglądów i żadnych nie pozna bo imprint w kaczkę dzieje się w życiu ssaka tylko raz.
No dobra ale co on chce ugrać sobie na przyszłość?
Jak to co? Władzę nad światem (copyrajty Pinky i Mózg).
Osobiście nie wiem bo plan można zgadywać po krokach, a tu jeden w prawo drugi w lewo znowu w prawo, szpagat coraz większy, jedyne co da się wnioskować to finalne rozdarcie gaci i świecenie gołą Dudą.
Wiem że nic nie ugra bo mieć plan a zrobić plan to dwa różne wydarzenia w życiu każdego handlowca, szczególnie domokrążcy po osiedlach emerytów i zaściankach szlachty która nie pracuje.

I tu rodzi się pytanie no i co teraz?
Wszystkie i wszyscy.
A dokładnie wszystkie pieniądze na budżet kancelarii i Wszyscy ludzie prezydenta (był taki film, niezły).
Chcesz negocjować z Dudą to masz wg mnie tylko jedną opcję, tniesz mu budżet i wystawiasz jednego dziennie upchanego gdzieś w urzędy czy spółki człowieka Dudy na mróz (ja wiem że za oknem odwilż ale "wystawić na mróz" to określenie z Gry Endera, polecam przeczytać) i za każdym razem pytasz głosem Sienkiewicza (sorry że już któryś raz o nim piszę ale to mój ulubiony czarny charakter uniwersum X kadencji) czy mu nie żal?
Albowiem najsłabszym punktem Dudy jest jego przekonanie o własnej wielkości przy równie wielkich wewnętrznych obawach że wcale taki nie jest, jakiś bug w batchu z imprintem czy może wgrali mu w piątek od razu na produkcję i wiadomo...
Kto wątpi w charakter Dudy niech obejrzy wywiad "twardy musisz być" to jest absolutne 100% prawdy o Dudzie ustami samego Dudy, samo gęste ze środka jego mózgu.
Każdy kolejny akt odbierania mu wpływu na rzeczywistość to krok na jego drodze zrozumienia realnej polityki i środek do szorstkiego ale jednak porozumienia.
A trzeba tych kroków wiele bo jak wiemy gość cały czas się uczy ale baaaaardzo powoli.

A, jeszcze mała dygresja o doktoracie z prawa.
Jak kończysz prawo i nie jesteś wystarczająco dobry (albo zbyt wąski w plecach) żeby trafić do dobrej kancelarii (konkurencja spora bo magistrów prawa uczelnie produkują w takiej ilości jakby powiedzenie "mieć własnego prawnika" miało być dosłowne) to jedyna kariera która pozwala jakoś zaspokoić wybujałe ambicje (a ambicji magister prawa ma często na 2 Cezarów i pół Napoleona) to polityka i/lub kariera naukowa, która dokładnie polega na tym że najbardziej leniwym wykładowcą w Polsce jest profesor prawa (skąd wiem? A kiedyś tam dziekan wydziału prawa UW mi powiedział) któremu profesura jak i publikacje są potrzebna po to żeby kosić dobrą stawkę w kancelarii więc profesorowi się nie chce pisać tych publikacji to szuka jak najwięcej chłopów pańszczyźnianych, wróć doktorantów i nawet nie bardzo wybrzydza. Mówiąc krótko: doktorat to może być z cząstek elementarnych, z prawa to są takie tam.... przydługie wypracowania.
A, że by nie było poznałem też kilku zawodowych, nie akademickich prawników, i ci drodzy byli naprawdę sprawni.
Gx
#polityka
PornoKing

A mi się podoba uśmiech kilka razy się pojawił. Ai tak nie napisze. Co do treści też uważam napierdzielać w dudę finansowo ostro i w jego rodzine też. Polować na pracowników i ścigać za każdą złotówkę.

Zaloguj się aby komentować

Dla każdego coś przykrego.

Prezydent.
Poszedł 3 razy na zwarcie z Tuskiem i za każdym razem wyszło mu bycie twardym i że takie decyzje itd.
Już po akcji z rządem turnusowym stracił w sondażach ale tu przynajmniej pomógł tym i owym żeby to i tamto jeszcze zdążyli podpisać.
Po akcji z TVP chyba już wiedział że ta piłka jest podkręcona ale źle odczytał rotację więc po wecie trafiła go w samo czoło i raczej zamroczyła na dni parę.
A dziś? Dziś przebił Copperfielda: do pałacu weszło 2 posłów a wyszło 2 skutych (przez tyle lat się nie nauczyć od Jarka że kto ma resorty ten ma realną władzę, a ponoć on się cały czas uczy, no to coś kurde powoli).
Podobno policja się rano spóźniła, już w to wierzę, dla mnie to był kolejny plan Sienkiewicza lub z jego okolic, Czuć ten gen służb, plany w planach wewnątrz planów a gena, jak wiadomo nie wydłubiesz.
Poparcie to ma już chyba takie że tylko szlugiem poratować, wstyd na całą Europę i okolice (bo ta akcja poszła po świecie) ale przede wszystkim udowadnia nawet dość twardemu elektoratowi PiS brak sprawczości a to w tej grupie grzech nie do przebaczenia, czy on naprawdę takimi ruchami próbuje przejąć ten twardszy elektorat?
I tak nie ma u nich szans a ponadto do tego elektoratu to już są kolejki: Czarnek, Brudziński, Ziobro. Teraz jak to Duda sam nie wie co robić, bardzo nie chce ich ułaskawić, ze stu powodów, ale jego stanowczy i twardy opór potrwa moim zdaniem ze dwa tygodnie no chyba że pójdzie w symbolikę dat i odczeka do 3 maja
Nie wiem co on tam sobie jeszcze szykuje ale coś czuję że plan Miśka Kamińskiego pt. przejrzyjmy wydatki kancelarii prezydenta będzie grany i nie dam głowy że Agacie starczy na waciki.
Co by nie kombinował jeśli na tych 3 razach się nie nauczył że ma do dyspozycji tiny tank a Tusk Think Tank klasy Abrams to kolejnego faila widzę za góra tydzień.
Jeszcze taki drobiazg: dzięki temu doktorowi praw PiS ma 2 posłów mniej, jak się komisje pospieszą, sądy ogarną a Adrian i Neo SN to co zawsze to tym trybem do końca roku koalicja zyska większość konstytucyjną

Sądy.
W sprawie K. i W. naszą uwagę kupiły najwyższe władze: marszałek, prezydent, w Sądzie Najwyższym papiery latały od izby do izby (a może były przemycane pod togami), jedynym autorytetem który w tej sprawie milczał był Justynian (ten od kodeksu Justyniana) choć nawet miał opinię ale Cerber nie dał mu przepustki z Hadesu.
Ale decydujące o losie ww panów postanowienia wydał ( i wziął na plecy ich ciężar wagi państwowej a tym razem dojebane na sztangę było około rekordu świata) zwykły sędzia z Sądu Rejonowego i Sądu Wykonawczego. Dla mnie to najlepszy początek przywracania normalności w tym kraju, moment kiedy sędzia pierwszej instancji może powiedzieć: nie ma pan racji panie prezydencie.

Sejm.
Gowin na komisji raczej mówi prawdę tyle że nie całą a nawet bardzo niewiele a komisja póki co nie potrafi tej prawdy wydobyć. Nie wierzę ani na jotę w sytuację gdy dorosły człowiek najpierw zalicza załamanie na pograniczu samobójstwa a potem przed komisją twierdzi że wcale nic przykrego mu nie mówili i w ogóle Zbyszek jest fajny gość.
A jeszcze bardziej nie podoba mi się że komisja wchodzi tak łatwo w tą krainę łagodności, oni tam są od tego żeby dowiedzieć się prawdy, całej, nawet jeśli to będzie bolało.
Panie Gowin, rząd który pan współtworzył doprowadził do samobójczego protestu a rząd któremu przez swoją polityczną nieudolność pozwolił pan jeszcze długo istnieć do śmierci kobiet na porodówkach więc mnie osobiście nie martwi że będzie panu trochę smutno.

Prasa.
Konfrontacja niektórych cytatów prasowych z wypowiedziami Gowina wskazywałaby na to że polskie dziennikarstwo polityczne jest dość skutecznie robione przez polityków w balona. Pomijając pewne rzeczy co do których Gowin zasłania się niepamięcią albo mija z prawdą sporo było opisanych sytuacji w których wierzę bardziej w wersję Gowina. Wierzę kiedy mówi że o wielu rzeczach nie wiedział mimo że był w rządzie, on nie był tam żeby wiedzieć i mieć wpływ tylko żeby PiS mógł mieć większość do ustaw więc Gowin współrządził ale przynajmniej się z tego nie cieszył.

Ja.
No akurat ja to spoko, pisałem jakiś czas temu ze Duda ich nie ułaskawi i póki co to się broni, pisałem że się schowają pod żyrandol i też pykło to teraz napiszę że do końca miesiąca Bodnar ogra prokuratora Barskiego.

Panie profesorze, jest pan brany pod uwagę, proszę tego nie spierdolić.


Gx
#polityka
sireplama

do końca roku koalicja zyska większość konstytucyjną


@Man_of_Gx rozwiń proszę

Man_of_Gx

@sireplama Oj tam, taki żarcik, zmniejszenie ilości posłów PiS uprawnionych do głosowania raczej nie zmienia wymaganej do zmiany konstytucji ilości głosów bo ta jest chyba liczona od 460 a nie od całkowitej ilości uprawnionych,


Gx

Hamster

@Man_of_Gx na miejsce W i K wejdą kolejni osłowie PiS także układ się w ogóle nie zmieni, weryfikuj proszę co piszesz.

fadeimageone

@Man_of_Gx  pisz więcej, przyjemnie się czyta

Wrrr

@Man_of_Gx ze wszystkim się zgadzam poza tym, że dudeł nie będzie próbował ułaskawić jeszcze raz. Moim zdaniem kolejne "ułaskawienie" to pryszcz przy obstrukcji i zagraniach jakie PiS stosował.

Zaloguj się aby komentować

Dolary przeciwko orzechom że panów K. i W. nie ma teraz w domach tylko się kręcą "po chałupkach" innych posłów a w planie jest przemycenie ich na obrady Sejmu?
Moja porada: niech wezmą drabinę, dwóch gości z drabiną nikt nie pyta o przepustkę.

Chytry plan ma jeden słaby punkt, pomaganie im może się skończyć wnioskiem do prokuratury.

#polityka

Gx
Trismagist

@Man_of_Gx Ja myślę że raczej szukają lotu do Izraela na cito.

Zaloguj się aby komentować

Jeżeli ktoś zastanawia się co JK ma teraz w głowie to polecam "Jesień partiarchy" Gabriela Garcii Marqueza.
Studium schyłku dyktatora i suma jego wszystkich strachów.
Przy oczywistej proporcji pomiędzy tym na co pozwalali sobie dyktatorzy Ameryki Łacińskiej a na co mógł sobie pozwolić wódz Partii w kraju było nie było europejskim aspekty psychologiczne ukazane przez GGM pozostają warte uwagi, utrata władzy to zawsze te same emocje.

Może być wydanie Muzy, co dodaje pewnej pikanterii jako że udziały w tymże wydawnictwie posiada od trzech dekad widziany dzisiaj na fotelu marszałka Włodzimierz Czarzasty. Wydać pamflet na politycznego wroga i to jeszcze zanim ten stał się wartym tego pamfletu to osobliwy profetyzm i jeszcze na tym zarobić?
Nieczęsty przypadek na pewno wart hihotu Pani Historii.

Przy okazji wspomnę że w latach 90tych Muza była jednym z wydawnictw bardzo rygorystycznie traktujących współpracujących księgarzy, w końcu kto powiedział że lewicowcy nie umieją liczyć własnych pieniędzy, oni tylko na te publiczne patrzą na nie przez pryzmat społecznej sprawiedliwości

Przy okazji Sto lat samotności tegoż autora polecam równie bardzo, a nawet chyba bardziej.

Gx
#polityka
#ksiazki
Frog

A ja polecam Cmentarz w Pradze Eco, o nienawiści, na której buduje się wspólnotę.

Man_of_Gx

@Frog CIekawe spostrzeżenie, dla mnie Cmentarz to głównie opowieść o teoriach spiskowych (Eco miał słabość do tego świata, Wahadło to też opowieść o spisku równie ezoterycznym co karykaturalnym a Imię Róży opiera się o spisek wokół księgi) i aczkolwiek pojazd po Niemcach gdzieś z początku powieści to szydera najwyższej próby.


Gx

Zaloguj się aby komentować

Skrót prawie każdego przemówienia Brauna:

  • Czcigodni posłowie, jesteście chujami.

Kto zna jego lekarza, bo ja też chcę te prochy i obiecuję brać pół.

Gx

#polityka
#sejm
AdelbertVonBimberstein

@Man_of_Gx właśnie chciałem to napisać, że za fasadą kwiecistego języka siedzi demon nienawiści. Obrzydliwy typ.

Wyrocznia

@AdelbertVonBimberstein sama obecność takiego człowieka jak Braun w Sejmie to jak

splunięcie na Orła Białego wiszącego w Sali Plenarnej. Tak samo obecność Mejzy czy Mateckiego.

Man_of_Gx

@AdelbertVonBimberstein  Zgadzam się, niemniej jednak niektóre jego paralele dowodzą że jest inteligentnym psychopatą.

Oczywiście gdybym miał do wyboru słuchać go w Sejmie albo nie wolałbym nie.


Gx

sireplama

Ale serio... O czym on pieprzy?! Typ to wariat... Taki kliniczny...

jajkosadzone

Braun to zydowski neofita,wiec jest nienaturalnie odchylony prokoscielnie.

A,ze niczego lepszego niz przeczytanie kilkunastu ksiazek okresu baroku nie zrobil to tak tym sie chwali

Zaloguj się aby komentować

Nie żebym miał dobre zdanie o Braunie ale jego raost Eli Witek to jest kawałek naprawdę dobrej szydery i całkiem ładnej polszczyzny.

Braun ostro o kandydaturze Witek na marszałka Sejmu. „Uosabia standardy pogardy” - YouTube

#politka

Gx
#polityka
bizonsky

Jak zwykle to tylko puste słowa

d5dce22a-bd3d-4054-af93-520d38e14e4e
pol-scot

@bizonsky konfa głosowała przeciwko kandydaturze witek na marszałka w całości, ty pokazujesz wyniki głosowania na wice marszałka gdzie twierdzili że każdy klub powinien go mieć

bizonsky

Tak tak. Na marszałka nie przystoi jej wybrać a na wicemarszałka już osobę która Braun opisuje już przystoi?


Każdy powinien mieć wicemarszałka ale nie takiego jak Witek.


Kto to plusuje.

Konfa to stan umysłu.

sireplama

@Man_of_Gx a potem jego partia poparła jej kandydaturę ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Partia żart...

pol-scot

@sireplama ale tylko na wice marszałka i to częściowo

bizonsky

Nie częściowo tylko w większości, i przeczy to wszystkiemu co wypowiedział Braun.

SuperSzturmowiec

@Moderacja

@bojowonastawionaowca

Zaloguj się aby komentować

Nie powinienem tego robić ale ch...

Monki

No i jeszcze sztyblety ale to takie same jak już pokazywałem tylko że czarne.

#buty
#modameska

Gx
moll

@Man_of_Gx całkiem ładne. Damskie paputki też strugają?

Man_of_Gx

@moll 

Owszem

herringshoes.co.uk/ladies


Proponuję szukać po opcji Sale bo Full price to chyba nawet Angoli nieco wyrywa z butów.


Poprzednie były zgrabniejsze ale oddałem synowi bo mam za szerokie racice ku.. mać

F to za mało, musi być G.

Mają przy butach dość szczegółową tabelę rozmiarów ale trzeba pamiętać że szyte buty (albo angielskie standardy) są bardziej dopasowane czyli ciaśniejsze i na długość i na szerokość w porównaniu do tego co jest na polskich półkach czyli klejonych butów. Proponuję dodać sobie pół angielskiego numeru a przy szerszej stopie i braku opcji wyboru szerokości nawet cały.

Z tego co się orientuję mają przyjazną politykę zwrotów (ja swoich nie zwracałem bo bardzo mi się podobały i za wszelką cenę usiłowałem poszerzyć u szewca).


Gx

moll

@Man_of_Gx to brzmi pięknie, bo zwykle muszę korzystać z dziecięcej rozmiarówki, dzięki!


Edit: a jednak nie, rozmiarówka zaczyna się od 38, a ja w porywach 36 noszę

Zaloguj się aby komentować

Czytam sobie w angielskiej wiki o powstaniu irlandzkim 1916.
De Valera, jeden z przywódców zebrał niedługo potem w Stanach 6 milionów USD na ruch niepodległościowy.

Przechodzę na polską Wiki i czytam że owszem zebrał ale 5.

No tak, w Polsce to mu od razu podatek od zbiórek dojebali.
Nie wiedziałem tylko że to działa na całym świecie i do stu lat wstecz.

#heheszki

Gx

Zaloguj się aby komentować

Jest sobie sonda temperatury na termistorze 10 k om przy około 20 stopniach, bodajże NTC, bardzo standardowy PT jakiego pełno w automatyce budynkowej.
Pytanie brzmi czy można taki termistor podłączyć do kilku różnych wejść, oczywiście przeznaczonych i wyskalowanych dla tego termistora.
Wypada mi kilka czujników temperatury w tym samym miejscu więc wolałbym dać jeden ale nie jestem pewien czy sposób pomiaru na wejściach nie będzie zaburzał wzajemnie odczytów a nie da rady sprawdzić bo nie mam jeszcze zasilania na centrali.
Gx
#elektronika
#automatyka
Armo11

Raczej nie zadziała. Żeby odczytać wartość rezystancji wejście musi podać napięcie na termistor. Jak to chcesz rozwiązać przy kilku wejściach?

Lepszym rozwiązaniem jest jeden osobny układ pomiarowy, który podaje odczyt dalej do n liczby odbiorników.

mortt

@Armo11 a to przypadkiem nie jest też tak, że pomiar nieznacznie podnosi temperature w związku z czym zbyt częste pomiary prowadzą do przekłamań? Tzn nawet gdyby pomysł opa zadzialał to i tak miałby błędne dane. Czy pomyliłem z dht?

Armo11

@mortt do zasilania termistora wystarczy bardzo małe napięcie rzędu 1-3V, po za tym w układzie pomiarowym masz szeregowo wpięty rezystor.

a478192b-8a8c-4bd7-8958-313013c33c01

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś podróżowanie motocyklem wyglądało tak:
Uwaga: tekst zawiera brzydkie wyrazy, oraz szkaluje polskie harcerstwo.
Prolog - dialog.
- jutro jadę do Wilna,
- dobra, daj znać, będziemy na Mazurach to może pomkniemy do Ciebie.
Monolog.
- Jutro ? Wiesz jak będzie jutro, pozbierasz się w południe, dotrzesz
tam na wieczór i wszystko co zwiedzisz to hotel.
- No to co proponujesz?
- No, wiesz co.
- W moim wieku ? Tym łamaczem krzyża ? Ślepy po ciemku ? 11-sta w nocy
jest !
- No w sumie, to może i...
Prysznic, polar, szczoteczka, bielizna...
- Mapa ?
- Nie, za duża, performance Ci spadnie poza tym.
Omen.
Jestem wystarczająco wykształcony żeby wierzyć w przesądy.
Mój przesąd przed podróżą to spotkać na początku jakiś zmot na drodze.
Świętokrzyski. Autobus włączał się do ruchu zmuszając jakiegoś gruchota
do zmiany pasa. Tyle, że akurat wyprzedzałem między pasami tymi pasami
co kierowca gruchota ich nagle zapragnął obu.
Wyda ? Wyda ? Wyda ?
Nie, no jasne że wyda.
No i jak fajnie, jedziemy, dziękujemy pod kaskiem sponsorom zmotu piękną
polszczyzną. Miło i miło.
I ciemno. I co ja robie na świętokrzyskim jadąc z Miedzylesia do Wilna ?
Jak to co?
Jadę do Wilna.
Biały.
W Białymstoku chyba był zlot TIRów, bo w życiu ich tyle na drodze nie
spotkałem. Coś między drugą a trzecią, pora zjeść. Wbijam do centrum, bo
to jedyna potencjalna alternatywa dla hot doga na stacji benzynowej.
Miasto żyje, miasto się bawi, miasto idzie na solówę do pobliskiego
parku. Miasto się podoba, krótko mówiąc.
Jem, rozmawiam. Mówi mi, żebym pojechał do Druskiennik, bo fajnie.
No dobra, tylko co tam jest ?
Kurort.
Wiesz, mam umowę z ojcem - ja nie jeżdżę po sanatoriach a on nie jeździ
na motocyklu.
Stary dobry rockandroll.
Wyjeżdżam ze stacji gdzie pytałem o drogę (no co, spodziewałem się, że
od Białegostoku będą już drogowskazy na Wilno) i zapala się kontrolka
rezerwy. Dobra, coś się znajdzie, to taka ruchliwa trasa, na pewno coś
będzie. Lecimy, kontrolka przyśpiesza mruganie. Na pewno coś będzie, to
taka ruchliwa trasa.
O ! Jest !
Tylko smutna jakaś, zamknięta albo co.
Tryb econo - do 100 i zjazdy na górkach na sprzęgle. Kontrolka już nie
gaśnie.
Na pewno coś będzie, to taka ruchliwa trasa.
O ! Orlen, 600 metrów.
O! zapraszamy od 8-ej!
Zajmujemy kolejkę na trawie ?
Nie, jedziemy na pewno coś będzie, to taka ruchliwa trasa.
200 metrów dalej, 2 gości, ożywiony dialog na chodniku.
"Ostatnia szansa, stary, albo oni Ci pomogą albo tu kiblujesz, nie
spierdol tego i nie jesteś z Wawy, choćby Cię przypalali żelazem, tak?".
- Gdzie tu jest najbliższa stacja ?
- W Augustowie.
- Acha, no to wiecie...
10 minut później wpychamy przez wlew w baku cieniasa wąż. Jest źle, wąż
nie daje rady zassać.
Maska, przewód do silnika, butelka po coli. Zapłon włącz, wyłącz. Włącz
wyłącz. Włącz, wyłącz. Inteligentna robota, tylko żeby nie pomylić
włączania z wyłączaniem. Jestem blisko 2-litrowego celu i kolega
Włącz-Wyłącz zmienia koncepcje.
-Odpalimy, zagrzejemy, przejdziemy na gaz, ściągniemy przewód i szybciej
będzie.
- Ale jeszcze 20 razy i będzie.
- Mówię Wam, zrobimy jak mówię.
"Wódka czyni błyskotliwym" myślę sobie.
10 minut później auto brzęczy na gazie, kolega ściąga przewód, parzy
rękę, wacha pod ciśnieniem tryska po masce silniku, wąż trafia w końcu
do butelki, pięć sekund, pełna.
- No i nie mówiłem, że szybciej będzie.
"Ciekawe czy w razie co, z gaszeniem też by Ci tak szybko poszło".
Prosto w słońce.
Augustów, wylot na Ogrodniki, świt ma ochotę się zacząć.
- Fajna droga.
- Fajna.
- 1.60?
- Nie, no las jest.
- No to 1.40
- Dobra.
- Plus VAT!
Litwo, zobacz jaki ładny motocykl.
Stacja benzynowa, 130 km od granicy.
Tankuję. Płacę. Wychodzę na słońce. Patrzę i oczom nie wierze.
Wracam. Szuwaks w spraju, 2 robocze rękawiczki.
Aaaaa!!!
Nie to nie mogę być ja, uszczypnijcie mnie, mocniej, mocniej !
Albo niech mi ktoś jebnie!
Kosmici mnie zamienili !?!
Chodzę ze sprajem dookoła motocykla, psikam i przecieram rękawiczką.
- Może być, wstydu nie będzie.
- No, dumny jestem z Ciebie, to już drugi raz w tym roku umyłeś motocykl.
Miasteczko o poranku.
Wilno jest ciche. Ósma rano, święto, pustki. Siadam w kawiarni na pasażu
Giedymina. Kawa, tosty i kelnerka o oczach większych niż niebo.
Miło i miło. I jasno.
Zaglądam do archikatedry, msza, tłumy z kwiatami.
Z hotelu biorę przewodnik.
Zamek, kościół, kościół, kościół, muzeum KGB, kościół, kościół, kościół.
Specyficzne miasto.
Wjeżdżam na wieżę zamkową i na panoramie miasta wybieram miejsca do
zwiedzania.
Parkuje, gdzieś koło kościoła i nagle zalewa mnie tłum turystów. Niemcy,
Włosi (co tu robią Włosi, za mało mają u siebie kościołów ?).
Kościół, kościół, kościół. Pozwiedzałbym jak Rogal, od fundamentów, ale
nie wziąłem łopatki.
Wsiadam, jadę jak znaki każą i trafiam na kolejny tłum turystów.
Nie wiem po czym, ale wiem że widzę mnóstwo Polaków.
Zaczynam myśleć powoli, bo inaczej o tej porze nie umiem... "co bronisz
Częstochowy i w Ostrej świecisz bramie".
Tak to tutaj, idę zatłoczoną uliczka, tłum turystów jest chichszy niż
gdzie indziej, niektórzy stoją modląc się.
- Chcesz poprosić o coś Boga?
- Nie, on też mnie o nic nie prosi.
Tuż za bramą jak uciąć nożem brzydkie posowieckie miasto.
Wracam, skręcam gdzieś w bok. Cerkiew. O, aż niemożliwe.
Wchodzę, oglądam przedzielone szybą 3 ubrane w fiolet ciała mnichów.
Wychodzę i nie wiem gdzie właściwe byłem, cyrylica kuta w kamiennym
portalu to za trudne.
Przy schodach stoją harcerze z Polski.
- Co to za cerkiew?
- ....
- jak sie nazywa ta cerkiew?
- My z ZHR jesteśmy.
- Widzę, macie tu napisane, pytam jak się nazywa ta cerkiew?
- A to my nie wiemy, druhna drużynowa wie.
- Dzięki, czuwaj.
Drużynową omijam szerokim łukiem.
Zostawia mi to komfort myślenia, że przynajmniej ona nie okazałaby się
debilem. Ale sprawdzić nie mam odwagi.
Wsiadam. System jednokierunkowych ulic rzuca mnie w lewo, prawo, lewo,
prawo, lewo, prawo....
- O zobacz! Kościół, może byśmy go...?
- A w mordę chcesz?
Wracam. Proste jak ccccep. Do dzielnicy biznesowej, na rondzie na A4,
potem chyba 129 i 132.
Rondo. Duże, fajne, mam na nim zrobić cyrkla 270 stopni. Aaa! Czemu ten
dureń wjeżdża jak ja zjeżdżam ? Hampel.
- A w sumie to jakie tu są właściwie przepisy ruchu ?
- A Ty tu przyjechałeś się uczyć czy na wycieczkę ?
- No, w sumie...
Ambicja.
Litwini jeżdżą jakby prawo jazdy robili w armii. Nie wiedza gdzie im sie
pojazd kończy, gdzie im się pas kończy i wszyscy mają się nawzajem w dupie.
Ale to nie powód żeby trochę nie powyprzedzać, nie?
Łycha, na żyletki, hampel, łycha, wejście pod lusterko, łycha.
Niech się Pogoń uczy jak się jeździ w macierzy.
- Fajnie ?
- Stary, za chwilę to Ty im pokażesz nie jak macierz jeździ tylko jak
się widowiskowo rozpierdala.
- No dobra, to teraz już macierz siedzi z tyłu.
Wylot z miasta. Za 500 metrów światła. Zmieniają się na zielone, auta
ruszają a potok z tyłu w którym jestem hamuje. Co jest ?
Auto przede mną staje na wjeździe na zielonym. pasażer wysiada, podnosi
z ulicy chorągiewkę.
"Ty bucu!
Chorągiewkę zgubił, patriota pierdolony!
A w dupę se wsadź ten cały Pekin 2008! I popraw milionem Chińczyków"
Wpycham się przed niego, twardy jest, rusza, ja ruszam, powoli, bo przed
z nim z prawej zatrzymał się chyba jego kumpel, który też rusza.
Zjeżdżam lekko w lewo, tak żeby "kumpel" zasłaniał mnie od prawej, bo
nie wiem czy zielone już się nie skończyło. Dobra, zostają z tyłu.
"Jebcie się i teraz to zbierajcie chorągiewki do samego Kayunas, debile!
Debile?
A, to sorry to: Czuwaj! "
A4, potem 129, potem 132. Droga prosta jak trzonek od chorągiewki.
A1, A4. Tylko A4 gdzieś znika, jest samo A1 do Kayunas. Zjeżdżam pytam,
nikt nic nie rozumie, nikt nic nie wie, drugi ZHR.
No to w wersji krótkiej:
- W Polszu?
- Sa mnoj!
Proste ?
Jak trzonek....
Po tej stronie Unii.
Pada deszcz, pada bateria w telefonie, pada mi psycha - niewyspany jestem.
Augustów, przestaje padać, słoneczko, 120, lajtowo-czoperowo. Jakiś
debil w Passacie spycha mnie na krawędź wyprzedając z naprzeciwka.
Pewnie łoi na zlot ZHR do Wilna.
W Łomży robię sobie 4-tą w tej podróży fotkę.
Fotoradarem.
Dagixar tribe colors w obiektywie!
Zgłosiłbym się po nią, bo na pewno dobrze wyszedłem, tylko nie wiem
gdzie tu jest posterunek.
Parkuję w Pułtusku i 10 minut później patrzę jak gixer lśni w blasku
piorunów.
- Tato!
- Slucham!
- A to w ogóle miały być jakieś burze dziś?
Wskazówki dla turystów:
1. Jedynka w dół!
2. Mickiewicz wielkim poeta był!
3. Długość trasy Międzylesie - Wilno - Pułtusk wynosi 1001 kilometrów.
4. Litwini jeżdżą jak popierdoleni, ale w 99,9% dość wolno.
5. Sprawdź prognozę pogody, najlepiej na Hawajach, tam jest zawsze fajnie.
6. Nie musisz mieć mapy, zawsze możesz spytać ZHR.
7. Czuwaj !
KJ
#motocykle
end-stage-capitalist

@Man_of_Gx Weź to wrzuć w chatgpt żeby się to dało czytać

MiernyMirek

@Man_of_Gx a mnie się podoba. W zeszłym roku miałem dokładnie taką samą wycieczkę, nawet ZHR był.

W pełni zasłużony piorun.


PS. Litwini tylko udają, że nie rozumieją po naszemu. Jak im zależy, to spokojnie z nimi pogadasz.

Zaloguj się aby komentować

Następna