@Rozkmin matka - dom opieki. Teściowa - Ja w domu większość czasu (hurra zdalna :-\ ) + 2 razy w tygodniu pielęgniarka, kilka razy w miesiącu lekarka - obie z hospicjum w ramach NFZ, + żona po powrocie z domu.
Dziadkiem #1 zajmował się wujek tzn. wynajmował opiekę (pieniążki idą brrrrr), dziadkiem j babcią #2 dzieci + dochodzące panie z opieki + wujek który z nimi mieszkał.
Generalnie bardzo niefajne klimaty. Ci co w ogóle nie mają dzieci lepiej niech zarabiają grubą kasę albo liczą że kiedyś przejdą jakieś prawa liberalizujące eutanazję.
Pielęgniarka która przychodziła do teściowej mówiła mi że ma wielkie szczęście że ktoś jest, bo ma takich pacjentów do których ma klucze (tzn. zamek na kartę), bo nie mają nikogo i całe dnie są sami.