alert: Wpis nie jest miły.

Jak wygląda u was w rodzinie podział dot. zajmowaniem się dziadkami którzy już nie radzą sobie samodzielnie? U mnie jest to dość skomplikowana sytuacja i chyba każdy czuje się pokrzywdzony.

#pytanie

Komentarze (18)

@Rozkmin ja mam szczęście, że do babci jeździ moja mama i siostra, i ja jak czasem jestem w Polsce. Z tym, że babcia nienawidzi mamy i myśli, że ta chce ją zabić :v

@NiebieskiSzpadelNihilizmu @Opornik babcia od dawna nie lubi mamy (chyba nigdy nie lubiła, zresztą mnie też jak z nią jeszcze mieszkałem). Do tego demencja, całe życie węszy spisku przeciw niej (co chwila ktoś chce ją okraść) i żydowskie geny


Jeśli po śmierci nie znajdziemy i niej 10 kg złota to nie wiem po co ta szopka.

@maximilianan własnej córki nie lubi?


Przyjaciółka matki pomagała przy opiece trójki staruszków z rodziny, nawet nie jej rodzice.. Często skarżyła się że zamiast dziękuję - narzekanie i pretensje, ale tak często jest z obłożnie chorymi i starymi, dyskomfort i demencja robią swoje.

Zazdroszczę tym mocno wierzącym co wierzą że po śmierci coś z tego będą mieć.

5eea89dd-e4dd-4824-b2dd-9717b7b26b54

@Opornik nie lubi nikogo kto ma czelność mieć inne zdanie niż ona, było tak odkąd pamiętam. Swego czasu to ja byłem absolutnym złem tego świata

@maximilianan potem tacy ludzie umierają samotnie gnijąc we własnych odchodach, winiąc oczywiście wszystkich poza sobą... Też miałem ciężko z matką ale mam za dobre serce...

@Opornik no ja i siostra jesteśmy teraz złotymi dziećmi według babci. Na wszelki wypadek wszystko co mama robi dobre to jest ode mnie i siostry, żeby babcia się cieszyła, a nie myślała, że ją to zabije.


No a moja mama wprost nam powiedziała, że jak się tak będzie zachowywać to mamy ją dać do DPSu.

@Rozkmin matka - dom opieki. Teściowa - Ja w domu większość czasu (hurra zdalna :-\ ) + 2 razy w tygodniu pielęgniarka, kilka razy w miesiącu lekarka - obie z hospicjum w ramach NFZ, + żona po powrocie z domu.

Dziadkiem #1 zajmował się wujek tzn. wynajmował opiekę (pieniążki idą brrrrr), dziadkiem j babcią #2 dzieci + dochodzące panie z opieki + wujek który z nimi mieszkał.


Generalnie bardzo niefajne klimaty. Ci co w ogóle nie mają dzieci lepiej niech zarabiają grubą kasę albo liczą że kiedyś przejdą jakieś prawa liberalizujące eutanazję.


Pielęgniarka która przychodziła do teściowej mówiła mi że ma wielkie szczęście że ktoś jest, bo ma takich pacjentów do których ma klucze (tzn. zamek na kartę), bo nie mają nikogo i całe dnie są sami.

Zaloguj się aby komentować