Siema, miałem gorszy tydzień czy tam miesiąc, ale pamiętałem, żeby odpisać kitlerowi na pytanie o życie w Norwegii. Z racji że minął już tydzień, to robię nową nitkę.


Napisałem kilka przemyśleń o moim życiu w Norwegii, ale jest to trochę chaotyczne. Sorki, nie chciało mi się tego jakoś bardziej ustrukturyzować.


Najpierw oryginalny wpis:

Czy jest ktoś tutaj kto przeprowadził się do krajów skandynawskich na stałe? Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie przeprowadzka do Islandii lub Norwegi. Nauka języka nie stanowi dla mnie problemu myślę natomiast jak wygląda integracja z lokalnymi mieszkańcami oraz inne aspekty życia w tych miejscach?


Muszę zaznaczyć, że jestem spektrumowy. Kiedy przyjechałem do Norwegii to jeszcze nie umiałem utrzymywać kontaktu wzrokowego w czasie rozmowy, dotyk (zwłaszcza niezapowiedziany) był dla mnie mega nieprzyjemny no i jak każdy chyba autystyk, nawet w Polsce byłem obcy. Nigdy nie wiedziałem skąd ludzie wiedzą gdzie coś trzeba załatwić, jak się zachować w urzędzie itp. itd.


Przyjechałem do Norwegii po oblaniu pierwszego roku na studiach w wieku 21 lat i już tak zostałem 15 lat. (To było w 2010). Mieszkałem praktycznie tylko w dużym mieście. Chociaż Trondheim jest wielkości Radomia, to dzieje się tu dużo więcej, jest gdzie iść. 5 daniowy obiad w za⁎⁎⁎⁎stej restauracji jest tańszy niż w Warszawie, chociaż ogólnie (z uwagi na ceny alkoholu) wyjścia są raczej droższe.


Z perspektywy nowo przybyłego, to ciężko o stałą pracę, ale jak już ją masz to jest cię ciężko zwolnić. Widziałem raz takie coś, i typ wyzywał szefa po prostu. Od czasów Wikingów jest tutaj dosyć płaska struktura społeczna. Nie w smaku jest się wywyższać. (Jante-loven, gdyby ktoś chciał się zagłębić). Możesz rozmawiać z szefem fabryki jak z kolegą. Ludzie oczekują trochę więcej w pracy od obcokrajowców, ale bez przesady. A jak się nauczysz języka to jesteś swój.


Jest bardzo dużo Polaków, i jest też wielu którym szkoda kasy na kurs języka. I tak żyją jak robaki na skraju społeczności, nigdy się nie integrując. Łatwo w to wpaść. Ale jeżeli włożysz trochę wysiłku i nauczysz się języka na b1-b2 to dasz radę się zintegrować. Na pewno będzie ci łatwiej niż ludziom z Afryki.


Norwegowie są trochę inni od Słowian. Schodzi z tym żeby się z kimś zkumplować. Ale jak już się uda to przyjaźnie/koleżeństwa są silniejsze niż w Polsce. Wyjątkiem jest weekend, kiedy praktycznie wszyscy idą na miasto i pijani są bardzo przyjaźni i towarzyscy.


Są też ludzie uprzedzeni do Polaków. Miałem rodzinnego, którą musiałem zmienić, bo myślała, że lecę w c⁎⁎ja i chcę żyć z zasiłków tak jak wielu Polaków tutaj. Ale to raczej chłód niż jakieś aktywne agresje. I to i tak kończy się w momencie jak usłyszą, że mówisz płynnie w ich języku. Nawet jak nie mówisz płynnie to im bardzo imponuje i schlebia, że ktoś chciał nauczyć się ich języka. Dlatego polecam przeznaczyć w pierwszych dwóch latach kasę na to i zrobić c1, tak żeby być swoim.


Kiedyś na przerwie jeden Norweg cisnął na utlendingów. Mówię mu, żeby poczekał aż ja wyjdę. On na to, że ja nie jestem obcokrajowcem.


Ogólnie trudno mi porównać z Polską, bo poza wizytami w wakacje i na święta za bardzo jej nie znam. Jest tu mniej kombinowania. I ludzie są mniej wkurwieni na życie. Urzędy są dla petentów, nie dla urzędników. Szkoły wyższe dla studentów, nie nauczycieli. Ale jak przegapisz termin rejestracji na semestr to nie ma przebacz. Pod tym względem są bardziej niemieccy niż polscy. Politycy też po⁎⁎⁎⁎ni jak w Polsce, ale jednak jakoś wydają się bardziej dbać o interes narodowy. No i Norwegia nie będzie miała zapaści systemu emerytalnego, bo przez jednego Irakijczyka jest największym inwestorem na świecie. Norweski fundusz olejowy to kilka milionów na głowę każdego mieszkańca.


Ostatnio jest trudniej z pracą, korona też nie stoi już tak wysoko. Nie jesteś już królem za granicą. Ale ogólnie spoko miejsce do życia, takie spokojne.


Apropo zimowej depresji. To głównie brak vit D i rozregulowany rytm dobowy. (Ciekawostka - jak latem mocniej przygrzeje słońce, to wszystkie parki w centrum są zajebane ludźmi w strojach kąpielowych, którzy się opalają.) W Trondheim słońce dzisiaj nie wzeszło jeszcze o 9. Na to jest terapia światłem plus melatonina. Potem samo światło wystarczy. Zdjęcie w okularach do terapii świetlnej (żeby mózg nie myślał, że dzień zaczyna się o 10 rano tylko o 6). Btw tańsze niż w Polsce bo na wiele rzeczy jest tu mniejszy vat. Medyczne, ale też pampersy.


@kitler69

@AdelbertVonBimberstein dzięki za pamięć




#emigracja #skandynawia #norwegia #islandia #przemyslenia

d0c16f7f-e05c-4597-a521-d6dce2481ae7

Komentarze (21)

@Legendary_Weaponsmith byłem na sexturystyce w Oslo kilka razy (moja była tam studiowała) i nie miałem wąsa, pewnie dlatego tacy oziębli byli ci Norwegowie

@cebulaZrosolu ludzie z Oslo są oziębli i mają kompleks wyższości. Im dalej na północ tym milsi ludzie, a kobiety bardziej spragnione nowego materiału genetycznego. Niestety jest też zimniej, ale są zorze!

@Legendary_Weaponsmith Co do Oslo, zgadzam się w 100%. Często można odnieść wrażenie, że mieszkańcy Oslo czują się „centrum świata” i mają problem ze zrozumieniem, że wielu ludzi w Norwegii żyje poza stolicą. Poza Oslo – zwłaszcza na prowincji – spotyka się znacznie więcej życzliwości i normalnego podejścia. Trondheim chociaż jest sporym miastem to jest dość przyjemne mam wrażenie.

@Legendary_Weaponsmith dziękuję za pamięć, w sumie powiedziałaś mi więcej niż oczekiwałem. Myślę że jest to klimat i tryb życia jak najbardziej dla mnie jedynie chciałbym poszukać pracy w it jeśli jest to wogole możliwe aby uniknąć pracy fizycznej na począteka a język brzmi trochę jak niemiecki więc podoba mi się i mogę się uczyć ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

@Legendary_Weaponsmith nice, super wpis. Daje suba i z chęcią bym poczytał jakieś ciekawe historie z Norwegii!


Kuuuurde, jakby fajnie było trafić kogoś kto by chciał też tak pisać o Finlandii

@mtriciak33 Zawsze!

Chciałem napisać, że pewnie już piorunowałem, ale widzę że nic nie było otagowane. Halo, Policja?


Z wymiany też będzie gites. Gdzie siedziałeś?

Edit. Dobra znalazłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tam akurat nie byłem

@Legendary_Weaponsmith

Może nawet rozlosujemy paczkę cukierków o smaku płynu do mycia toalet

Uwielbiam ( ͜ʖ )

@Legendary_Weaponsmith

Może nawet rozlosujemy paczkę cukierków o smaku płynu do mycia toalet

Salmiaczki to tylko z Finlandii. Norweskie to jakieś podrabiane ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować