#drogi

1
58

Czy warto zapierdalać na drodze będąc kierowcą? Ile cennego czasu zaoszczędzę przyspieszając o 10km/h? A o 20?


tldr tak naprawdę się nie opłaca i nie podaję żadnego argumentu bezpieczeństwa (no bo przecież jeździmy szybko ale bezpiecznie)


Zrobiłem w ekselu cztery tabelki. Sama fizyka, czysta matma, do zrozumienia tematu wystarczy znać banalny wzór na prędkość - jeśli ktoś nie pamięta, jest to droga przez czas, łatwo zapamiętać z jednostką szybkości, którą używa się w Europie, czyli kilometry na godzinę. Kilometr to droga, a godzina to czas - to nam daje szybkość. Proste, nie? No to jeszcze trzeba umieć przekształcić ten wzór, żeby otrzymać czas, więc w skrócie będzie to droga przez prędkość. Otrzymamy wtedy czas potrzebny na pokonanie jakiegoś dystansu i to nam mówi Tabela 1, którą wrzucam w obrazki. Uwaga: chodzi tutaj o średnią prędkość. W praktyce, jeśli gdzieś jedziemy i staramy się trzymać np. 90km/h to cała podróż będzie miała niższą średnią prędkość, bo zawsze gdzieś trzeba zwolnić, zatrzymać się na światłach etc i średnia idzie w dół w stosunku do oczekiwań.


Natomiast druga tabela pokazuje nam różnicę w czasie dla różnych średnich prędkości. Przykładowo, mam do przejechania 50km prostej i pustej drogi z ograniczeniem do 90km/h i chcę jechać przepisowo te 90km/h przez cały ten dystans. Pierwsza tabela pokazuje, że zajmie nam to 33 minuty i 20 sekund (mamę oszukasz, tatę oszukasz, siebie oszukasz, ale jak rzeczywiście będziesz jechał 90km/h przez 50km to fizyki nie oszukasz). Zaznaczyłem na zielono wiersze odpowiadające popularnym limitom prędkości w Polsce, czyli 50km/h, 90km/h i 120/140 km/h dla dróg szybkiego ruchu.

Jak właściwie czytać te tabelki?


Na moim przykładzie - często jeździłem trasą o długości 150km, większość tej trasy to była droga ekspresowa. Wyjazd z miasta A i mamy ekspresówkę, potem trzeba było zjechać 20km przed miastem B. Komputer w samochodzie pokazywał mi średnią prędkość około 100km/h - więc patrzę w Tabeli 1 na wiersz z prędkością 100km/h, oraz kolumnę 150km i one się przecinają w komórce pokazującej 90 minut - i faktycznie, w rzeczywistości ten przejazd zajmował mi około 1,5 godziny.


No to teraz spróbujmy coś z tym zrobić. Zamiast 120 na ekspresówce "mogę" jechać 130. Ekspresówki będzie jakieś 125km, akurat w tej tabelce nie mam dystansu 125km, ale jest 110, no to można oszacować. No to patrzymy na Tabelę 2, wiersz ze 120km/h -> 130km/h, kolumna 110km i w miejscu przecięcia wynika, że daje to oszczędność czasu o oszałamiające 4,2min, czyli 4 minuty i 12 sekund. No dobra, ale to było 125km a nie 110. Zobaczmy na kolumnę obok, odpowiadającą dystansowi 150km i jest to 5,8 min, więc wiem, że realny wynik będzie między 4 a 6 minut. Spora oszczędność czasu nawet gdyby założyć bardziej korzystną sytuację, nie ma co. Biorąc pod uwagę jak rośnie spalanie w moim samochodzie przy jeździe 130km/h serio nie wiem, czy warto. Mogę potem jeszcze te 20-kilka kilometrów jechać 100 zamiast 90, znów patrzę w tabelę - wychodzi około półtorej minuty, czyli w najlepszym wypadku i tak zaoszczędzę mniej niż 10 minut.


A co gdyby zwiększyć prędkość o 20? Czyli zamiast 120, pojadę 140. Wtedy kroki są podobne, tylko patrzę na dwie komórki - tą z wiersza 120->130 i 130->140 i je sumuję. Dla dystansu 110km daje to już 7,8 minuty. Jak dla mnie szału dalej nie ma, bo my tu kombinujemy, a oszczędność wynosi i tak w okolicach 10 minut. Możemy się tak bawić i np. sprawdzić co jeśli pojedziemy 150, 160 itd. Oczywiście w pewnym momencie zacznie to być może atrakcyjna oszczędność czasu, ale wchodzimy na wysokie kary w przypadku spotkania z policją i mandatu. Czy warto? Każdy może sobie odpowiedzieć sam. Argumentu bezpieczeństwa na drodze nawet nie podnoszę, bo to po prostu nie trafia do niektórych ludzi, a z samolubnego punktu widzenia argumentów przeciwko zapierdalaniu jest wciąż sporo.


Tabelę nr 2 zduplikowałem i zmieniłem obliczenia tak, żeby pokazywały ile procent pierwotnego czasu to jest ten zaoszczędzony. Jak widać w Tabeli 3, wyniki nie zależą od dystansu. Nieważne czy jedziemy ze Szczecina do Rzeszowa, czy z Bydgoszczy do Torunia, jeśli będziemy dołożymy dychę do licznika, to procentowo zysk czasu będzie taki sam.


No i teraz dochodzimy do Tabeli 4, która robi to co Tabela 3, ale dla różnych wariantów "jechania szybciej". W wierszach mamy tą "bazową" szybkość, a w kolumnach "o ile zwiększamy bazową szybkość". Weźmy np. 50km/h, czyli ograniczenie w terenie zabudowanym. Popularna jest jazda 70, a to nam zaoszczędza nieco ponad ćwierć czasu (28,6%). Brzmi imponująco, ale wioski, przez które tak się jeździ zwykle mają jakieś 2-3 kilometry. Nawet gdyby to było 5km, to przejedziemy ją szybciej o mniej niż dwie minuty. A przy kilometrowej? To jest góra kilkadziesiąt sekund oszczędności.


Atrakcyjne też jest jechać 90km/h, bo to skraca czas o prawie połowę. Pamiętajmy o patrolach policji, które mogą znacznie skrócić nasz budżet w zamian za minutę oszczędności czasu.


W przypadku ekspresówki zysk czasu ~28% to jest dopiero przy jeździe 170km/h. A spalanie pewnie jak w czołgu.


Wnioski?


Jechanie ponad przepisami daje największe korzyści czasowe gdy "powinniśmy" jechać wolno, lub gdy trasa jest bardzo daleka. Delta prędkości daje największy procentowy zysk czasu przy dużych ograniczeniach prędkości, tj. np. 50km/h. Przekraczanie tego limitu daje procentowo największy zysk. W praktyce takie ograniczenia są na krótkich dystansach i gdy pod te procenty podłożymy liczby, nie wygląda już to tak atrakcyjnie, bo mimo dużych procentów, oszczędzamy najczęściej kilkadziesiąt sekund.
W przypadku dłuższych dystansów zyski procentowe w stosunku do całej podróży są raczej mizerne, ale zaczynają imponować gołe liczby - pół godziny oszczędności jest raczej w miarę łatwo uzyskać, tylko przy takiej długiej podróży, te pół godziny mogą nie być imponujące. No bo wiesz, miałeś jechać 4 godziny, pojedziesz 3 i pół - to już takiego wrażenia nie robi. Dodatkowo, mamy w kraju tyle dróg szybkiego ruchu, że na nich jazda nawet 20km/h ponad limit nie daje tak atrakcyjnych zysków. Warto również wiedzieć ile nasz samochód spala, a na drogach szybkiego ruchu spalanie może rosnąć wykładniczo, więc nie jestem przekonany, czy to rekompensuje zysk kwadransu życia.


Sytuacja się zmienia gdy przekraczamy limit o ~50. Ale tutaj ryzykujemy utratą prawa jazdy lub wysoki mandat, punkty i prawo jazdy. Świetny deal.


Oczywiście na pewno znajdą się przypadki, w których korzyści z jazdy ponad ograniczenia będą większe przypadki, które opisałem. Nie mam danych ile jest takich sytuacji, ale mogę się tylko podeprzeć własnym doświadczeniem (które rzecz jasna będzie gówno warte) - i według mnie mamy teraz tak dobrą infratrukturę drogową, że zwyczajnie w znacznej większości przypadków nie warto zapierdalać i to z ekonomicznego punktu widzenia, i uzysk czasu też d⁎⁎y nie urywa. Chociaż każdy będzie to inaczej widział i dla niektórych te 10 minut to jest spora wartość, a na pieniądze nie narzekają. No tutaj suwakiem opłacalności powinny regulować kwestie bezpieczeństwa (czy warto ryzykować nawet życiem dla 10 minut), których miałem nie poruszać.


Jest jeszcze kwestia zdrowia psychicznego, chcąc jechać krajówką 110 i wkurwiając się, że jakieś lamusy jadą przepisowo, a nie ma jak ich wyprzedzić, to tak naprawdę tracisz na tym pojedyncze minuty, a frustracja, nerwy i stres sieją spustoszenie w organizmie, jeśli stosowane przewlekle.


Czy zatem warto?

#samochody #podroze #polskiedrogi #drogi #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu

21d0f17a-6af0-4365-8d2c-7a8f97bfaedc
689800c4-0272-4af4-9bfc-3d198cc841b9

@ZohanTSW zapomniałeś dodać, że jeżdżąc szybko ryzykujemy życie swoje i przypadkowych osób. A to jest najważnieszy czynnik o którym się nie mówi, o którym każdy wie i te wszystkie ograniczenia prędkości są właśnie po to.

Zaloguj się aby komentować

Droga 600 zakrętów w Chinach


  • Droga nazywa się Panlong Ancient Road (Starożytna Droga Panlong) lub Wacha Highway.

  • Znajduje się w regionie Sinciang (Xinjiang), w powiecie Taxkorgan na Wyżynie Pamir.

  • Trasa posiada ponad 600 zakrętów (często podaje się dokładnie 608) typu „S” i nawrotów (hairpin bends).

  • Odcinek z zakrętami ma około 36 km długości. Droga wspina się na wysokość ponad 4200 m n.p.m.

  • "Panlong" po chińsku oznacza "zwinnego/skręconego smoka". Na wjeździe widnieje napis: "Gdy pokonasz wszystkie kręte drogi, Twoje życie stanie się proste".


Źródła informacji:

Źródło 1(ang)

Źródło 2(ang)

Źródło 3(pol)


#Chiny #drogi #ciekawostki #gif #motto

d14ad0bb-2546-41bc-8204-b6b1263cfde7

Zaloguj się aby komentować

Od wtorku kierowcy mogą już korzystać z dwóch nowych odcinków drogi ekspresowej S19 pomiędzy Krosnem a Duklą - poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. To w sumie ponad 20 km nowej trasy na Podkarpaciu.

#drogi #budownictwo #infrastruktura #wiadomoscipolska

b34009da-7dea-420b-a0bf-1ed016a69d0d
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Ale u ojca na wsi właśnie wzdłuż zrobili i też chuujnia. Zakopują tylko bieżące kawałki, ale asfalt dalej ściągnięty i otwarte to dla ruchu, dobre kilkaset metrów tego. Ło matko ile kurzu. A ty tu na taki fragmencik narzekasz.

Tak źle, i tak niedobrze.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj jak połowa Polski wracałem. Ruch większy więc trochę wyprzedza na tej ekspresówce i że jadę trochę szybciej jakies pewnie 10 kilo na godzinę to ten manewr trochę trwa. No i za mną pojawił się majtczak w prosiaku chyba Carrera. Musiał naprawdę napierdalac bo zauważyłem go dopiero jak już zaczalem manewr a te mi światłami i na zderzak i już widzę jak rękoma gestykuluje że przed nim nie ukleklem bo przecież jak ma prosiaka to ma więcej praw drogowych. Skonczyłem manewr zjechałem a ten dorównał pomachał mi bezczelnie przecząco głową jak ja to smiem śmieć mu zajeżdżać na ekspresówce gdzie jest 120 a on musial jechać drugie tyle


Przepraszam jaśnie Pana że pana nie zauważyłem. Dziękuję że mnie pan nie zabil


#gownowpis #drogi #piracidrogowi

@kodyak nie wiem jak wyglądał ten manewr bo może serio mu wyjechałeś jakoś chujowo... ale zawsze mnie bawi jak ktoś podjeżdża mi na zderzak, miga światłami i myśli, że to spowoduje, że przyspieszę xD

@Sweet_acc_pr0sa przecież nawet by nie doszło do takiej sytuacji bo przy 120 z Twojego kaudi zaczyna się szpachla odrywać xD


A poza tym to i tak byśmy się nie spotkali bo strach Ci nie pozwala do Polski wschodniej jeździć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@kodyak Nie chce nikogo usprawiedliwiac ale wczoraj jakis typ wytoczyl mi sie na lewy przed samym zderzakiem i musialem awaryjnie dac po heblach. Nie powiem, ze mialem 120 ale tez wypadaloby w lusterko zajrzec przed rozpoczeciem manewru. Z drugiej strony napotkalem tez na jakas babe, ktora lewym jechala 100, przez co wszyscy wyprzedzali ja prawym pasem. Niestety, przy duzym ruchu wakacyjnym jest tez duzo nieogarow za kierownica.

Zaloguj się aby komentować

@gwynebleid autostradą jak masz winiete, na tym odcinku nie ma dodatkowo płatnych odcinków, a korki przez zwężenia były

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Remont DW934 za 150mln zbliża się ku końcowi. Wzdłuż całej drogi zrobili barierki przez które niy c⁎⁎ja nie widać nadjeżdżającego samochodu wyjezdzajac z posesji/bocznej drogi XD w przeciągu ostatnich 3 dni były 3 wypadki w promieniu 200m od mojego domu.. #drogi #polskiedrogi

9935a594-5d49-4cd5-81ec-10a058b5fee8
de66e7cc-e38f-4a46-94ac-2187b189a0c7

@starszy_mechanik szfagier wójta ma kuzyna co ma zakład i spawa takie barierki... no a ze żyjemy w kraju obsranym gównem... to reszty sie domyśl

@paulusll często tak jest, że coś na focie wydaje się ok, a z pozycji kierowcy tak naprawdę prawie nic nie widać. Absolutnie nienawidzę takich udziwnień. Żyłka mi pęka za każdym razem, jak muszę gdzieś wjeżdżać na czuja, bo ktoś projektując nie pomyślał, że kierowca siedzi niżej, a przed nim jeszcze przynajmniej 1.5m auta musi wystawać, zanim coś zacznie widzieć.

@Dziwen ale za to rowerzysta ma ograniczone możliwości popelnienia samobójstwa, na trawnik nie wjedzie... Zostaje tylko rozpędzony TIR na drodze pod którego może wjechać bez przeszkód... ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@paulusll oj znam ten ból. Co prawda nie przy wyjeździe z posesji, ale w ciut innym miejscu. W Kobiórze jak chce się wylecieć na S1 nie stojąc na światłach, można to zrobić na stopie przy ulicy Ołtuszewskiego. Barierki są postawione przy przejściu i przejdzie dla rowerzystów i też trochę zasłaniają. Cały myk polega na tym by zatrzymać się tak z 5m przed linią warunkowego zatrzymania i wtedy barierki nie zasłaniają tak bardzo widoku na nadjeżdżające samochody ;)

97ee1359-260c-4931-9543-a31e7c743968

Zaloguj się aby komentować