#metro

2
67

Witam ponownie z Seulu!


Dziś parę słów o tutejszym metrze. A w zasadzie sieci metra, na którą składa się kilkanaście linii.

Wszystkie one są ze sobą połączone, także przesiadając się odpowiednią ilość razy, można dotrzeć do większości zakątków miasta.


Każda ma swój numer i jest oznaczona innym kolorem - dla odróżnienia.


Największe wrażenie zrobiło na mnie to że:


Stacje pełnią również funkcję schronów, z zapasami, sprzętem ratowniczym itd - wszystko ładnie opisane.


Są też całkiem głęboko, na oko z 4, 5 pięter w dół. Nie znalazłem jeszcze takiej, gdzie nie znalazłby się jakiś większy lub mniejszy pasaż handlowy. Trafiłem nawet tu i ówdzie na coś na kształt ogrodu, czy może zielonego zakątka.


Na info screenach lecą w pętli zasady komunikacyjnego sauvair vivre, przeplatane instrukcjami co robić w sytuacjach awaryjnych.


Wagony są szerokie, powiedziałbym nawet, że przepastne - przynajmniej tak je odebrałem. Jest więcej miejsc stojących niż chociażby w naszym metrze.

Nad miejscami siedzącymi jest też miejsce na bagaż - podobnie jak u nas w pociągach.


Spodziewałem się przeładowania reklamami, ale o dziwo, tak się nie stało. Reklamy oczywiście są, głównie w formie plakatów różnej wielkości. Ekrany pełnią raczej funkcję informacyjną. Zdarzają się rzecz jasna wyjątki.


Głupio mi będzie teraz jeździć naszym


Na zdjęciach zejście do metra, a potem na stację.


#podroze #podrozujzhejto #metro

df42a8e7-c5a3-477f-a71a-c10f71c0cf71
2ef21681-bb35-4c95-aa52-5908c5a22f2c
978835b9-1e3e-4f29-a3fc-3c4e007d9344
04597c60-3318-4bfc-95a4-d29c39f742f5
f3dc50e2-9d5a-4aa7-8882-d0227d3af3f0

Zaloguj się aby komentować

Ale ładna stacja metra! Nigdy wcześniej tutaj nie wysiadałem, a to takie cudeńko. Fotografowałbym aparatem analogowym, ale trochę strach, że mogą mnie uznać za terrorystę czy innego dywersanta, musiałbym ze statywu fotografować, co się trochę rzuca w oczy 😀. Ciekawe, czy jest zakazane fotografowanie metra? #tworczoscwlasna #fotografia #warszawa #metro

3d3b7fc9-42e5-48df-a015-213e6e0dcf7c

@adamszuba Pod względem estetyki warszawskie metro stoi na całkiem niezłym poziomie. Jedynie część stacji pierwszej linii odstaje.

@Merkury tak, piersza linia, to zupełnie inna bajka. Podoba mi się też, że stacje różnią się stylem i detalami. Super to jest.

@adamszuba był kiedyś taki dowcip:

-czym się różni Kolbuszowa od Warszawy?

-Kolbuszowa ma jedną nitkę metra mniej.


#pasjonaciubogiegozartu

@adamszuba polecam całą zachodnią część drugiej linii pod tym kątem, stacje od daszyńskiego są naprawdę kozackie jeśli chodzi o design.

@rogi_szatana wow, nigdy jeszcze mi się nie zdarzyło prawych stacji odwiedzić za wileńskim ale zerknąłem na foty i to jest przepaść ಠ_ಠ Ale z drugiej strony połowa tych stacji jest tak marginalna pod kątem ilości pasażerów że aż szkoda by tam jeszcze więcej kasy pompować.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#pociagi #pociagiboners #metro #francja #suseuspamuje


Zdjęcia nie są mojego autorstwa, wagoniki linii numer 6 paryskiego metra przejeżdżające przez most Pont de Bir-Hakeim który upamiętnia bohaterstwo francuskich żołnierzy walczących na libijskiej pustyni i broniących fortu Bir-Hakeim przed atakami niemieckimi, niżej widzimy La France renaissante czyli statuę z brązu wykonaną i podarowaną przez Duńczyków dla narodu francuskiego.

To świetne miejsce w Paryżu na robienie zdjęć aby w tle mieć wieże Eiffla i Sekwanę.

c1f37068-e7ef-4512-bf1a-3de960324a6f
dbff00c3-efe2-4b7f-9206-ce2f7df82714

@suseu niedaleko, na Square Alboni można było parkować za darmo, co było ewenementem, biorąc pod uwagę dystans do Wieży Eiffla. Ot, taka ciekawostka z d⁎⁎y.

Zaloguj się aby komentować

Czy wiecie że nie tylko w Polsce są problemy z budową metra?


W greckich Salonikach pierwszą linię budowano 18 lat - umowę podpisano w 2006 roku, a pierwszy pociąg przejechał w 2024 roku. Po drodze było wiele przeszkód, m.in. kryzys od 2008 roku czy pandemia. Innym poważnym problemem były setki zabytków związanych z ponad 2 tysiącami lat historii miasta. Zabytki te udało się ciekawie wyeksponować na terenie stacji metra, dzięki czemu schodząc w dół pasażer powoli cofa się w przeszłość. Na jednej ze stacji można między schodami zobaczyć fragment rzymskiej Via Egnatia prowadzącej z Rzymu do Bizancjum wraz z pozostałościami głównej bramy wjazdowej do miasta.


Samo metro jest też o tyle ciekawe, że jest w pełni automatyczne, a poszczególne pociągi poruszają się zdalnie, dzięki czemu można było zrezygnować z kabiny maszynisty. Tylko w paru innych miastach jest taki system (np. Mediolan, Rzym czy Kopenhaga).


Filmik z przejazdu możecie znaleźć m.in. tutaj .


Swoją drogą piękna to była wkrętka dzieciaka jak siedzieliśmy z przodu:

"Tato, a kto to prowadzi?"

"Myślałem że Ty"

<zszokowana mina>


#podroze #grecja #ciekawostki #metro

60924d4e-6a31-4e5b-ab1b-6455819e5de3
a1049dc0-28c6-4cd2-ae9f-30c3af7dd17e
5ce9a1a8-bc11-406a-a8b6-eec36340d871
86231952-ae55-4cad-a629-6c85333ca699
78fb5a7a-fb1c-46f4-ac39-b7f06e8b0a61
bori userbar

@bori o panie, tylko nie metro w Kopenhadze. Straszne gowno. Jak ja się triggeruję jak mi się to ich ch⁎⁎⁎we metro przypomina ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@976497 warszawskie metro to jest złoto w porównaniu z CPH.

problemy w Cph:

  • pociag jest malutki, bywało nie raz i nie dwa, że nie byłem w stanie wsiąść.

  • brak klimatyzacji a nawet wentylacji. Nie pamiętam czy były tam otwierane lufciki

  • sporo stacji jest nad ziemią

  • metro często się psuje i staje pomiedzy stacjami. Jak weźmiesz pod uwagę, że czasem stoisz nad ziemią, jest ścisk, brak klimy i do tego trochę słońca to łatwo się domyślić jak to się kończy.

ogólnie to słabo.

Uwielbiam podziemne ekspozycje archeo! Muzeum w Bath i Placa del Rei w Barcelonie bardzo mi się podobały, to chyba następne będzie metro w Salonikach.

Zaloguj się aby komentować

89 + 1 = 90


Tytuł: Metro Exodus: Enhanced Edition

Developer:  4A Games

Wydawca: Deep Silver

Rok wydania: 2019

Gatunek: FPS/Postapokaliptyczna Szczylanka

Użyta platforma: PC

Ocena: 8/10

Czas przejścia: Jakieś 25h


Nigdy nie rozumiałem fenomenu gier z serii Metro. Przeczytałem pierwszą książkę, która miejscami była wciągająca, ale w gruncie rzeczy jako całość mnie nie porwała. Pierwszej gry nie ukończyłem, bo pewnie zacząłem ją ogrywać dopiero jak stała się trochę przestażała. Plus tamten klimat tak średnio mi leżał. Tunelowa rozgrywka, mało widzisz, no średnio. Ostatniego światła nawet nie ruszałem, a Exodus to trochę przypadek. Po tym, jak Bethesda skopała Stalkera 2 i musiałem czekać, aż go napiawią - w sumie to nadal czekam - wyskoczył mi filmik o tym, co daje Exodus właśnie. Czyli coś, czego chyba nie miały poprzednie części. Dużo większą wolność.


No ale od początku. Exodus opowiada historię wyjścia z Metra i to będzie taka trochę opowieść drogi. Mała grupka osób będzie próbowała dostać się w pewne odległe miejsce, gdy odkryją, że nie wszędzie powietrze jest niezdatne do oddychania. Lokacje będą podzielone na dwie kategorie. W miarę otwarte tereny z masą opcjonalnej eksploracji i dość tunelowe poziomy z oskryptowanymi sekwencjami. Jak się pewnie domyślasz, będą się one przeplatać na zmianę i zwłaszcza te otwarte mapki są niesamowite w tym, co i jak oferują. Niestety by tej otwartości doświadczyć, trzeba przetrwać coś gorszego, niż bestie, bandyci i promieniowanie. Grę aktorską, czy tam głosową głównych postaci i głupotę dialogów. Nie boję się tego napisać. Spośród wszystkich gier, jakie ogrywałem w tym roku, ta konkretna jest tylko troszkę wyżej od Outcasta - Nowy Początek i to nie jest komplement. Brakowało jak cholera opcji do zmiany głosów na polskie (ja nie miałem takiej opcji), bo tu było tak źle, że aż nie wierzę, że nasi ludzie zrobili by to gorzej. Głupota objawia się... A w sumie wszystkie postaci poza Artemem i Anną są jakby miały IQ na poziomie białoruskiego ziemniaka. Aż mi się przypomniały niedożywione postaci co się nawdychały CO2 z książki. To wszystko potęguje trochę fakt, że większość postaci to gaduły, które nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Na szczęście pod koniec gry to się mocno poprawia i już tak nie razi. Zwłaszcza ostatnia misja to niezły psychodeliczny trip.


To gdzie ta gra się broni, to wszystkim lub prawie wszystkim tym, co dzieje się poza głównym wątkiem fabularnym. Eksploracja, to napięcie, jak zaczyna brakować nabojów lub przebiła się maska gazowa gdzieś w dziczy, a zbliża się noc. Wejście w strefę radiacji, która sprawia, że obraz wygląda jak nagrania z wybuchu w Czarnobylu, a licznik Geigera wydaje coraz intensywniej swój charakterystyczny dźwięk. To serio robi robotę. No i sam fakt, że nie każda lokacja jest warta eksplorowania. Widzisz chatkę w oddali, no i decydujesz. Warto się tam zapuszczać i ryzykować utratę cennej amunicji, bo może łup będzie lepszy? No i czasem nie warto, co jest świetne. Typowe gry boją się robić takie rzeczy. Za masą przeciwników zawsze czeka dobra nagroda. Tutaj? Czasem tylko promieniowanie i konieczność zużycia apteczki. 


To co dodatkowo kupiłem, to samą atmosferę. Może i głosy są tragiczne, ale te małe historie są super. Walczysz z fanatykami, ledwo uchodzisz z życiem, a dzięki temu, przez to, że liżesz ściany, znajdujesz małego misia, którego potem dajesz dziewczynce, która się cieszy. No i najlepsze w tym wszystkim jest to, że ta gra nie ma radarów na przedmioty, magicznych skanerów otoczenia. Musisz sam znaleźć rzeczy. Bardzo analogowe podejście, co sprawia, że jak coś ciekawego znajdziesz, masz większą satysfakcję. Dodatkowo gra na dobrą sprawę nie ma HUD'a, poza wyświetlaczem na naramienniku. Całość pojawia się dopiero jak klikniemy przycisk TAB i po chwilce zniknie. To sprawia, że jest jakaś pozytywna sterylność w tym wszystkim. Kilka fot niżej będzie z takich drobnych scen, jakie na początku zauważyłem. Normalnie nie robię "zdjęć" w grach, ale tu nie mogłem się powstrzymać.


Strzelanie jest fajne, choć nie bez wad. Pomysł na wykorzystanie światła lub jego braku w opcjonalnym skradaniu jest spoko, ale ma swoje braki. Głównie w AI przeciwników. Ci często nie reagują na ciała swoich kolegów, chyba że zostali zabici na ich oczach. To ułatwia grę, ale też trochę psuje immersję. Dodatkowo jak już nas wykryją, to będą widzieli nas zawsze, często ignorując fakt, że nie powinni, bo jest zbyt ciemno. W pierwszych etapach ta ciemność działała i naprawdę ciekawym było to, że mogłem podejść do wrogów, którzy szukali mojej postaci w zasadzie na odległość cichego obalenia, bo było ciemno. Potem niestety to już przestało tak działać w tych otwartych sekcjach. Warto tu dodać, że burza z piorunami może bardzo łatwo rozświetlić jakieś miejsce na kilka sekund, co umożliwi wykrycie Artema. Bardzo fajna opcja - tak, zachwalam kreatywne utrudniacze. 


Bronie to też fajna sprawa i nie chodzi tylko o ich modularnośc, która odblokowuje się podczas gry, ale sam fakt bilansu zysków i strat przy wielu ulepszeniach. Tłumiki klasycznie ucinają obrażenia, ale w tym świecie nie tylko ludzcy przeciwnicy reagują na dźwięk. Może się więc okazać, że walcząc z bandytami, przy okazji zwabimy w okolicę mutanty i z nimi też trzeba będzie walczyć, co w przypadku cichej eliminacji nie miałoby miejsca. Sytuacja z amunicją co prawda staje się coraz lepsza, bo mamy jej i więcej i więcej mamy zasobów do jej produkcji, ale nadal, padamy po kilku strzałach lub 2-3 ciosach mutanta. Bez apteczki łatwo umrzeć. Na końcu i tak pewnie tak jak ja, skończycie z kilkoma nabojami, szybko biegnąc obok przeciwników, bo inaczej się zginie. Może też kwestia tego jak dobrze ktoś celuje. Ja możnaby powiedzieć, że średnio.


Krem de la krem to chyba to w jaki sposób gra decyduje o zakończeniach. Głównych mamy chyba dwa i przez całą grę będziemy pracować na to, które z nich rozegra się na końcu. Spodziewałem się bardzo liniowego podejścia, a tu proszę. Zwłaszcza, że jedynym wyznacznikiem tego, jak nam idzie jest to, czy ktoś z naszych towarzyszy ginie po drodze. Co do tego jak wpływać na owe, pozostawię wam do odkrycia. A no i ja miałem to "pozytywne", choć straciłem jednego z towarzyszy.


Ogólnie polecam serdecznie. Zwłaszcza tym z nas, którzy szukają nieprzyjemnej atmosfery, zbieractwa i chcą załatać dziurę po niezałatanym Stalkerze 2.

-----

PS: Jak ktoś ma problem, bo gra już w samym menu ciągnie całą moc karty graficznej, to należy odpalić VSync. Bez tego z automatu macie produkowaną maksymalną liczbę klatek na sekunde. W moim przypadku na maksymalnych detalach to było jakieś 250, przy czym mój monitor ma 60Hz. xD

-----

Ale ściana tekstu. O kurde. xD

#gamesmeter #gry #grykomputerowe #metro #metroexodus

c613ddf9-16ed-4a47-92d0-788b8aee6002
edfa6be0-d1fb-4acf-9d66-0f28165d2632
105f7351-3d5d-4f4d-8cc7-f3599dd1b29d
47c41e98-05f8-47fd-a14b-4b39dcca5231
d5d32a1c-69fa-4997-b608-958dacd00538

W moim przypadku na maksymalnych detalach to było jakieś 250, przy czym mój monitor ma 60Hz. xD

Nie wiem jaka masz kartę graficzną, ale jak masz coś od Nvidia to możesz w Panelu Sterowania Nvidia > Zarządzanie Ustawieniami 3D ustawić sobie maksymalną liczbę klatek w aplikacjach 3D. Możesz ustawić sobie np. na 60Hz i wtedy nawet jak gra nie ma ograniczenia klatek to i tak karta będzie się sama ograniczać zamiast dawać ile fabryka dała.

@Dziwen w razie czego w MSI Afrerburnerze można taki limit ustawić (konkretnie to chyba w Rivatunerze który się z nim instaluje). No ale trzeba by to odpalać za każdym razem, albo dorzucić do autostartu. Ale, jak coś, można i działa, nieraz używałem w starszych grach które nie miały V-Synca.

Fajna recenzja, od jedynki się odbiłem bo nie zyskała mojego zainteresowania, więc o Exodusie nawet nie myślałem, ale to może być ciekawy eksperyment

Dobra robota, mnie też się cała gra podobała, nie rozumie tylko odbicia od pierwszej części? Książki nie przeczytałem, a lubię książki SiFi. Mnie właśnie pierwsza część najbardziej wciągnęła, historia i właśnie te szlajanie się po tunelach. Choć było to sto lat temu, to utkwiła mi w pamięci.


Pozdrawiam Serdecznie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W Krakowie ogłoszono konkurs na projekt wejścia do centralnej stacji metra którego dokładana trasa i lokalizacja przystanków nie zostały jeszcze wyznaczone, a którego faktyczna budowa pierwszych odcinków ma się zacząć według obecnych przewidywań na przełomie 2028/2029 roku. Ale spokojnie, projekt wejścia do nieistniejącego metra na nieistniejącym przystanku miasto ma zamiar wykorzystać w "działaniach komunikacyjnych" i na wystawie.


https://krakow.naszemiasto.pl/jak-bedzie-wygladac-wejscie-do-centralnej-stacji-metra-w-krakowie-przy-dworcu-glownym-jest-konkurs-na-projekt/ar/c1p2-27504807


#krakow #metro

Zaloguj się aby komentować