Tak się zastanawiam, co się dzieje w sortowni śmieci ze śmieciami BIO, które są w workach. Czy ktoś tam ręcznie rozdziera te worki i wysypuje zawartość? Czy ktoś ręcznie odaeparowuje mięso, które ludzie omyłkowo tam wrzucają? Co z roślinami doniczkowymi? Tyle pytań... #segregacja #recycling #smieci
Znowu byłem w lesie. Dwa wory śmieci, niektóre wyrafinowane jak stara koszula owinięta wokół bloku z pianki do uszczelniania.
Jakiś śmieć ludzki wyrzucił też resztki po remoncie łazienki. Dlaczego? Nie wiem. Do pszoku blisko i biorą takie rzeczy bez marudzenia, wliczone w abonament za śmieci. Nie wiem skąd to przywiózł, ale możliwe, że miał bliżej do pszoku, a wybrał las.
A z pozytywnych newsów - przyroda pięknie budzi się do życia. Ta przepiękna roślina, co można z czosnkiem niedźwiedzim pomylić to ciemiężyca zielona, podobno najbardziej trująca roślina w Polsce (niektóre źródła mówią ostrożnie "jedna z najbardziej"). Od cholery tego tutaj.
Dowiedziałem się też, że jemioła atakuje również drzewa iglaste, posłuchałem śpiewu kowalika i przyjrzałem się strzyżykowi z bliska - fajny ogonek (nie mam zdjęcia, to wkleję z neta w komentarzu).
@antylop biorą bez marudzenia? byłeś na pszoku? kukiz mać! to jest jakaś inna gęstość, mi kazali zamówić kontener za 4k PLN do 3 kg jakiegoś gówna ze styropianu bo poprzedni właściciel mieszkania robił sobie jakieś rokokoko, gruz z remontu chcą segregować, płyt gipsowych połączonych siateczką nie przyjmą, bo z siateczką nie przyjmują. Co za tępe chuje w UM wymyślają takie bzdury...
#ciekawostkistatystyczne || 517 kg odpadów komunalnych na mieszkańca UE w 2024 r.
W 2024 roku ilość odpadów komunalnych wytworzonych na osobę w UE wyniosła 517 kg, czyli o 6 kg więcej niż w 2023 roku (511 kg). W porównaniu z 2014 rokiem ilość ta wzrosła o 38 kg (+8%). Najwyższy poziom odpadów komunalnych na osobę odnotowano w Austrii (782 kg na osobę, dane z 2023 roku), Danii (755 kg) i Belgii (699 kg). Najniższą ilość odpadów na osobę wytworzono w Rumunii (305 kg, dane z 2023 roku), Estonii (375 kg) i Polsce (387 kg).
Od 2014 roku ilość odpadów komunalnych przypadająca na osobę wzrosła w 20 krajach UE. Największy wzrost zanotowano w Belgii (+274 kg), Czechach (+228 kg) i Austrii (+217 kg). Natomiast największe spadki odnotowano w Holandii (-54 kg), Danii (-53 kg) i Finlandii (-25 kg).
W 2024 r. w UE poddano recyklingowi średnio 248 kg odpadów komunalnych na osobę. Oznacza to, że poddano recyklingowi 48,1% całkowitej ilości wytworzonych odpadów, w porównaniu z 48,0% w 2023 r. (246 kg na osobę), a także znacznie większą poprawę w porównaniu z 43,0% w 2014 r. (208 kg na osobę).
Dziś znowu do #las na #spacer zbierać #smieci i szukać #zrzuty - nigdy osobiście się nie natknąłem, ale m.in. @wiatrodewsi mnie zainspirował (ktoś jeszcze wrzucał ze 2 dni temu). I udało się!
Co prawda coś małego umarło, więc to nie do końca zrzut, ale rogi to rogi Gdyby nie moja luba to bym tego nie zauważył, takie małe i w kolorze tła.
A, i śmieci ogrom, w miejscu gdzie znalazłem zrzut (i kolejną czaszkę, i resztki dzika, jeszcze śmierdzące i z sierścią, ale głównie kości) ktoś walił tatrę za tatrą. Szkła chyba z 6 butelek, szkło szybko podnosi ciężar, a podkarpackie lasy to różnice wysokości po kilkadziesiąt metrów, więc lekko nie ma. Zdjęcia wora nie zrobiłem, to macie czachę i roga.
O tej porze znajduje się dużo zwierzęcych szczątków. To był chyba lis. A to co umarło to oczywiście kozioł i to raczej leciwy. Taki prostek też cieszy, choć samoistnie zrzucony trochę bardziej - jakoś tak przyjemniej gdy wiadomo że właścociel chodzi dalej zdrowy
Brałem ostanio hajs z bankomatu. Cały trawnik dookoła upierdolony potwierdzeniami wypłaty.
Trzeba być jakimś masakrycznym debilem, żeby drukować potwierdzenie, po to żeby je od razu wyrzucić, szczególnie, że potwierdzenie drukuje się na samym końcu PO wydaniu kasy i to jeszcze trzeba świadomie wybrać, że się chce (euronet).
Ogólnie wszędzie jest coraz więcej śmieci. Kiedyś wywalony na ulicę McDonald to była rzadkość, teraz praktycznie codziennie widzę.
Paczkomat na osiedlu regularnie obszczany i to przez człowieka, nie przez psa, bo te leją nisko.
Skutki postępującego zbydlęcenia i "róbta co chceta" - kwiat młodzieży wychowywanej bezstresowo dorósł? Czy też wpływ ubogacenia kulturowego braćmi ze wschodu i spod równika?
@starszy_mechanik o tak, też często widzę wypierdolone kartony. Ludzie nie biorą tego do domu, tylko zabierają zawartość, a opakowanie wyrzucają na miejscu.
@twardy_kal_owiec Najwięcej śmiecą patusiarscy troglodyci, pokroju kiboli i wszelkiego rodzaju biednych intelektualnie ulungów. Narodowość tu nie ma znaczenia. Patologia nie ma narodowości ani rasy. Ma natomiast uwarunkowania kulturowe.
@Opornik a tak. Dyżurne stwierdzenie na krytykę syfu i debili "starzejesz się".
Ok, inaczej. Syfiarze są byli i będą, ale rozwoój cywilizacyjny powinien zwijać takie zachowania, a nie rozwijać.
Jak byłem szczylem to po ogniskach nad rzeką zawsze po sobie sprzątaliśmy. Ale to były nawyki z domu wyniesione i to przez całą ekipę. A teraz to chyba wynoszą starego chlejącego Harnasie na kanapie albo mamusię dającą dupy "wujkom" na tinderkach.
@twardy_kal_owiec specjalnie się dzisiaj rozglądałem chodząc po mieście i jakoś nie zauważyłem że było więcej syfu niż kilka lat temu. Natomiast złodziejstwa i patologii jest dużo więcej, przynajmniej u mnie. Cztery lata temu mogłem rower zostawić nie przypięty pod blokiem teraz kurwa nawet lampki nie można zostawić. I Wszędzie ćpuny wygrzebujące dragi z trawy.
Czasem se czytam niejakie forum skyscrapercity, żeby zobaczyć jak nasz piękny kraj prze do przodu w rozwoju.
I taki fajny kwiatek znalazłem, o którym w mediach cicho było. Na budowie obwodnicy Pułtuska (taka większa wiocha w mazowieckim, nawet kiedyś byłem, najdłuższy rynek w Europie mają), odkryto około 200 000 ton (dwustu tysięcy) nielegalnych odpadów, potencjalnie niebezpiecznych, które lokalny "biznes" wypierdalał na terenie dawnej żwirowni. Z artykułu wynika, że za wiedzą i zgodą lokalnych "czynników" samorządowych, policji i prokuratury.
W takiem oto pinknym kraju rzyjemy.
Ps. Dla uświadomienia skali, 200k ton, to ~6500 czteroosiowych wywrotek, albo 100 ciężkich pociągów towarowych - tyle często nie przejeżdża w ciągu tygodnia przez węzeł warszawski.
@30ohm to oczywiste. Tylko tu jest przykładowo 300 metrów do rzeki, z której potem połowa Warszawki wodę pije. I to kranową , bo ponoć zdrowa i smaczna. I żadnych "czynników" absolutnie to nie rusza.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że jedyne co nam perfekcyjnie wychodzi, to sranie do własnego gniazda.
Ahhh mam miejscowke gdzie grzybnia kozaczkow zawedrowala do rowu przy drodze gminnej laczacej dwie male miejscowosci. W tym je⁎⁎⁎ym rowie jest wszystko. Jawnie, 6km lasem, i ci ludzie musza wy⁎⁎⁎ac butelke, koszyk wiklinowy, stare opony, kurtki h⁎j wie co jeszcze. Ilosc butelek z moczem piepszonych żwirownikow ktorzy spadaja tam z s7 i tna na mniejsze miejscowosci jest przerażajaca.
A w lesie tym, doslownie 600m dalej przylapalem idiote na wyrzucaniu smieci. Fajnie bylo patrzec jak ładnie pakuje wszystko w woreczki i pakuje spowrotem do bagażnika.