Komentarze (7)

Ahhh mam miejscowke gdzie grzybnia kozaczkow zawedrowala do rowu przy drodze gminnej laczacej dwie male miejscowosci. W tym je⁎⁎⁎ym rowie jest wszystko. Jawnie, 6km lasem, i ci ludzie musza wy⁎⁎⁎ac butelke, koszyk wiklinowy, stare opony, kurtki h⁎j wie co jeszcze. Ilosc butelek z moczem piepszonych żwirownikow ktorzy spadaja tam z s7 i tna na mniejsze miejscowosci jest przerażajaca.

A w lesie tym, doslownie 600m dalej przylapalem idiote na wyrzucaniu smieci. Fajnie bylo patrzec jak ładnie pakuje wszystko w woreczki i pakuje spowrotem do bagażnika.

Zaloguj się aby komentować