#pomorze

0
34

Radio Gdańsk: wyciek danych uczniów w systemie „Fala”, za incydent ma być odpowiedzialny były pracownik InnoBaltica

23 stycznia 2026 roku został potwierdzony wyciek danych z systemu „Fala”, za który miał być odpowiedzialny dyscyplinarnie zwolniony pracownik firmy InnoBaltica. Ma on dotyczyć kilkuset uczniów z całego województwa pomorskiego.

https://kontrabanda.net/r/pomorze-system-fala-wyciek-danych/

#kontrabanda #informacje #cyberbezpieczeństwo #polska #pomorze #transport_publiczny

Zaloguj się aby komentować

W uzupełnieniu do dzisiejszego wpisu o Lubawie - mapa ziem 'odzyskanych' przez Błękitną Armię Hallera, na podstawie Traktatu Wersalskiego w kolejnych dniach stycznia 1920.

Choć Rzeczpospolita Polska odzyskała niepodległość już 11 listopada 1918 r., to Ziemia Lubawska nadal pozostawała pod panowaniem niemieckim. Region ten znalazł się w granicach Prus już w 1772 r., po I rozbiorze Polski.

Przez niemal półtora wieku mieszkańcy poddawani byli silnej germanizacji, jednak polski język , wiara i tradycja przetrwały w domach, parafiach oraz lokalnych organizacjach, takich jak kółka rolnicze , ochotnicze straże pożarne czy Towarzystwo Czytelni Ludowych .

W okresie od 17 stycznia do 10 lutego 1920 r. realizowano postanowienia Traktatu Wersalskiego, kończącego I wojnę światową, dotyczące przyłączenia Pomorza do Polski.

Wojsko Polskie, pod dowództwem gen. Józefa Hallera, sukcesywnie przejmowało te tereny, a władzę obejmowali Polacy.

Ziemia Lubawska odzyskała niepodległość 19 stycznia 1920 r. – po 53 818 dniach, czyli po 148 latach zaborów.

#ziemialubawska #mapy #mapporn #pomorze #traktatwersalski #prusy #polska #ciekawostki

94371adc-005b-4df8-80f6-83a9a1a47c3d

@kubex_to_ja Mimo tylu lat i straconych pokoleń, mimo napływu dużej liczby ludności niemieckiej ziemia lubawska zachowała swój polski charakter. Dla 80% mieszkańców mimo germanizacji to język polski był tym podstawowym.
W mieście umacniały się tendencje patriotyczne. W II połowie XIX w. Lubawa oraz ówczesny powiat lubawski stał się znaczącym ośrodkiem polskiego ruchu narodowego. Stąd też wywodzili się ochotnicy do oddziałów powstańczych w 1863 r., tworząc tzw. kompanię lubawską.


Zaloguj się aby komentować

Ostrzegam na zywo, bo rcb cisgle straszy juz dlugo i mozna sie zdziwić. Padal deszcz, chwycil mroz, jest szklanka, zimowe opony nie pomogą nawet.

#pogoda #gdansk #pomorze

bc6940dd-dfcd-494e-b8b4-a5ee8fcd1d3a

Centralna Polska... Małżonka właśnie wróciła do domu i zostawiła auto przed domem, bo nie dała rady wjechać do garażu (podjazd na 20 cm powyżej drogi).

Ja tam poza skrobaniem (znalazłem taktykę), później zakopaniem się w nierozjeżdżonym śniegu, to niewiele z tej gołoledzi widzę.

Dostałem jedynie headshota na przednią szybę bryłą lodu spod kół, ale bryła to i tak by wyskoczyła spod koła, nawet jakby gołoledzi nie było ¯\_(ツ)_/¯

@macgajster Mógł być moment tylko najgorszy, potem posypali. Ja tam mam parking i podjazd który po tym deszczu sypałem sam solą z piaskiem - bez tego to nikt by się nie ruszył z osiedla. Pług nie wjeżdża w naszą uliczkę.

@g0r0madska jak bedzie gololedz to bedzie chlorek wapnia testowany na podjezdzie. A co do auta, mam jeden parking podziemny to jak zony nie ma, wstawiam swoj aby odtajał nieco, a ze mi szyby w środku tez zamarazaja wiec było awaryjne mycie szyb oraz nakladanie jakiegos srodka antypara z action za 5zl, zobaczymy czy cos da, plus stoją na dwa pochlaniacze wilgoci, ale one chyba na mrozie nie działają jak stoi auto przez noc.

@Marcowy_Kot jeździsz na klimatyzacji czy nie że tak zamarzają wewnątrz? Może mimo klimy za słabo grzejsz i za krótko aby to wyparowało i zostało pochłonięte przez klimę. Możliwe też że masz nieszczelności na uszczelkach albo wręcz przecieka - szukałeś?

@g0r0madska to jest auto z 2008, i pierwsza zima poza garazem i to jaka :). Byc moze filtr kabinowy potrzebuje wymiany, lub za malo jezdzony bo jest jako drugie auto, specjalnie nie szukam, nie warto.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Polskie morze jest niedoceniane.


Byłem od czwartku do niedzieli w Helu i powiem wam, że jestem pozytywnie zaskoczony.


Czego można się spodziewać po polskim morzu?


  • zimno

  • woda zimna

  • krindż

  • wszędzie disco polo

  • wysokie ceny

  • janusze i parawany

  • GOOOOOOOOOTOWANA KUKURYDZA


Co zastałem?


  • No wiało i było chłodno XD ale szanowni państwo, w obliczu upałów na kontynencie przy których ciężko jest funkcjonować, helska pogoda była zbawieniem. Przez większość czasu chodziłem w długich spodniach i bluzie i temperatura była komfortowa. Znakomite warunki do zwiedzania

  • Woda zimna jak w górskim strumyku xD zarówno od strony zatoki jak i pełnego morza. Aż nogi wykrzywiało po pewnym czasie. No ale do leżenia na plaży i tak spoko, szum fal bardzo dobrze na mnie działa

  • Nie było krindżu. Hel jest bardzo ładnym miastem, powiedziałbym że pod względem turystycznym nie odbiega od miejsc w których bywało się na wakacjach - tj kramy z duperelami dla turystów, pamiątki, no i tyle. Podkreślam, że samo miasto jest bardzo ładne i klimatyczne. Sprzedawcy mili. Fajnie było.

  • Nie było disco polo - nie wiem jak we Władysławowie (w centrum; zwanym pieszczotliwie Wielka Wieś przez Kaszubów) czy Mielnie czy innych miejscowościach znanych z krindżu, ale na Helu ten problem nie występuje. No akurat był koncert Don Wasyla i jego Cyganów, ale według rozpiski imprez wakacyjnych w mieście, to było jedyne wydarzenie z tego typu muzyką w najbliższym czasie.

  • Ceny jak w każdym polskim mieście na rynku. Nie wyróżniają się pod tym kątem. Chociaż niektóre pamiątki ściągane z aliexpress były skandalicznie drogie, ale typowo morskie pamiątki były w powiedział bym normalnych cenach. Niestety, rybki chyba cenowo też tak samo jak w głębi lądu, czego do końca nie rozumiem. Może cena niższa dla restauracji, bo odchodzą koszty transportu, ale marża wyższa, bo rybki świeże - to było czuć

  • Największym minusem według mnie to typowi polscy soft alkoholicy, którzy walą lechy i harnasie już o 10 rano podczas spaceru w kierunku brzegu, no bo skoro są na urlopie, to mogą. Ogrom ludzi tankuje, to jest aż przerażające. Jest kilka monopolowych z tak szerokim asortymentem, że Duży Ben się chowa. Wieczorami większość ławek jest okupowana przez prawilnych sebastianów z browarkiem, co odpala pewne PTSD i nie wiadomo czy zaraz nie będą chcieli cię wylegitymować z twoich piłkarskich sympatii.

  • Parawny na plaży zdarzają się, ale spokojnie można znaleźć miejsce dla siebie z dala od innych i z widokiem na wodę. Z resztą myślę, że na pólwyspie jest największy stosunek plaż do liczby ludzi xD

  • Nie było ziomeczków od kukurydzy na plaży, może za zimno


Dodatkowo


  • Sama mierzeja i przyroda na półwyspie helskim to coś unikatowego. Wszystko stoi na plażowym piasku, który został naniesiony przez morze. Świadomość tego bardzo zachwyca obserwując krajobrazy wydm i piaszczystych lasów. Same drzewa w lesie mają też bardzo nietypowe kształty, nie wiem jeszcze z czego one wynikają, lecz podejrzewam, że skoro podłoże jest niestabline, to takie drzewo może się łatwo przechylić, przewrócić, a tam akurat często wieje. Takie drzewo wtedy dalej rośnie w "górę" (w kierunku Słońca), mimo że całe jest pochylone pod kątem. Cała przyroda sprawia wrażenie bardzo dzikiej i przez to atrakcyjnej. Niestety, w lasach jest dość dużo śmieci, najprawdopodobniej zostawionych przez turystów.

  • Pod kątem historycznym też jest ciekawie. Mamy tam sporo stanowisk ogniowych zbudowanych zarówno w II RP, w czasach niemieckiej okupacji 1939-1945 jak i w PRLu (1955-1977 jeśli dobrze pamiętam, choć mogłem coś przekręcić). Do wszystkich tego typu punktów prowadzą szlaki turystyczne. Można wejść do niektórych schronów przy stanowiskach ogniowych. Można zobaczyć wojenne fortyfikacje. To robi wrażenie, zwłaszcza jeśli jest się świadomym, jak dzielnie bronił się Hel w 1939, jak długo się opierał i jakie spustoszenie robił wśród niemieckiej marynarki w Zatoce Gdańskiej. A to było ultra biedne, raczkujące państwo.

  • W związku z powyższym można się najeść wojskowej grochówki, bardzo smacznej.

  • Z innych krindżów możnaby się spodziwać narodowego kebaba na każdym rogu, ale z tym ciężko. Kojarzę chyba 2 punkty z kebabem - jedno to "kraft kebab", gdzie robią własne mięso, oraz "Kebab u Ali" (nie Baby). No ale kebaby nie były w kręgu moich zainteresowań, więc nie próbowałem. Jest za to sporo miejsc, gdzie można próbować regionalnych kaszubskich dań w restauracjach, do czego zachęcam!

  • Polecam piwo z wiśnią. Pyszna rzecz.


Z innych minusów, to chyba najlepszą opcją, by dostać się do miasta Hel jest pociąg. W godzinach mniej więcej 10-18 nie ma absolutnie sensu pchać się tam samochodem, bo wszyscy się tam pchają i korki są potworne (a przynajmniej w wakacje) i pewnie nie ma gdzie zaparkować - ale to nie był mój problem


Cała ta wycieczka utwardziła moje przekonanie, że warto zwiedzać nasz kraj nie słuchając opini innych i stereotypów. Albo przynajmiej wybierać się w mniej popularne miejsca (tj. jeśli morze, to omijać Władosławowo), Mazury - omijać Mrągowo, Tatry - omijać Zakopane. No i w dobie tegorocznych upałów zupełnie nie rozumiem wycieczek do ciepłych krajów xD bo nie oszukujmy się - mało kto jeździ do Grecji czy Hiszpanii głównie po to, by zwiedzać kulturę, czy kulinaria. Głównie chodzi o to, że ciepło xD


Dacie szansę polskiemu morzu?


Fotka to pustynia którą widywałem po wyjściu z domku, który wynajmowałem, i mnie zachwycała


#wakacje #wycieczka #hel #morze #morzebaltyckie #pomorze #kaszuby


Nie wiem jak to otagować, zapewne wołam mniej osób niż liczba tagów, które użyłem xD

81e5bdb5-8d50-4ff9-8e99-0ad7b756913e

@ZohanTSW Jest mnóstwo fajnych miejsc nad naszym morzem. Szkoda o nich wspominać bo jak staną się popularne to czar prysnie.

Byłem parę lat temu (o boshe to już 8 lat). Lasy rzeczywiście są dziwne. I nawet tak bardzo mnie drzewa nie dziwiły (obstawiałem, że to wiatr je tak wyginał), ale ściółka, a raczej jej brak. Po prostu to wyglądało jakby "trawa" się nie wygenerowała. Widoczność grzybów była z 20 metrów lekko. Raj grzybiarzy.

c9ad159a-cf72-4727-8c3d-edc29e878f76
e03a7ffb-a1e9-4ec1-8586-1bba3b3c9671

Mi się polskie morze bardzo podoba, może nie licząc Mielna. Jedyne co mi się nie podoba to pogoda. Większość wyjazdów na przemian marzłam i mokłam. Do tego kąpiel w morzu jest absolutnie nieprzyjemna, nawet moczenie stóp mrozi aż do kości. Tylko raz trafiłam na ładną pogodę i ciepłe! morze, co ciekawe wyjątkowo byłam wtedy w czerwcu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować