
Społeczność
LINUX
Linux - linki, dyskusje

Społeczność
Linux - linki, dyskusje
Zaloguj się aby komentować
Zmasło wypuścił na kanale Morele nowy odcinek z jego corocznej serii sprawdzania jak wygląda granie na Linuxie. Testy przeprowadził na komputerze o przeciętnej konfiguracji oraz na kartach 3 różnych producentów używając do tego ostatnio bardzo popularnej dystrybucji CachyOS.
https://www.youtube.com/watch?v=uO9eKD2-yyk
I w sumie wyniki są dokładnie takie jak się spodziewałem i dokładnie takie jak pisałem wiele razy tu w komentarzach jak ktoś wspominał o graniu na Linuxie. Gry chodzą wolniej niż na Windowsie i jeśli już chcecie to robić to róbcie to mając kartę od AMD. W testowanych tytułach na 1080p sumarycznie:
RX 9060 XT osiąga na Windowsie 11,17% FPS więcej
RTX 5060 Ti 23,67% więcej
Arc B580 37,82% więcej
No więc o ile w wypadku AMD można jeszcze przymknąć oko na te 11% tak u reszty to raczej nie ma sensu. Za to w 1440p różnica na Nvidii spada do tylko 12% a na AMD pozostaje taka sama.
Więc dla kogo bym polecił granie na Linuxie? No na ten moment dla ludzi z kartami AMD dla których te kilkanaście procent wydajności nie robi większej różnicy. A zwłaszcza jak gracie w większych rozdzielczościach. Oraz oczywiście jeśli nie gracie w gry multiplayer z antycheatami które nie wspierają pingwinka.
W filmie jest jeszcze wspomniany ASUS ROG Ally który dostał oficjalne wsparcie od Valve i można na nim zainstalować SteamOS i w testowanych tytułach sumarycznie osiąga 14,63% FPS więcej na Linuxie niż Windowsie. Więc jeśli posiadacie któregoś z windowsowych handheldów który dostał wsparcie dla SteamOS to może warto przeinstalować na nim system.
#linux #windows #gry #steam
@Catharsis właśnie kończę oglądać ten materiał i uważam to samo. Granie na linux to nadal dodawanie warstwy emulacji pomiędzy grę a system operacyjny. Za chwilę ludzie całkiem się wypną na windows, bo tego aislopa nie da się używać. A producenci gier zostaną z ręką w nocniku z powodu braku klientów. Wystarczy wydawać natywne wersje gier, będą się tłumaczyć że się nie da itd.
Nie da się to się parasola w d⁎⁎ie odtworzyć, im się nie chce. Czym się różni takie playstation od przeciętnego peceta z freebsd na platformie amd? Właściwie to niczym, poza optymalizacją kernela pod sprzęt.
Wystarczy gry skompilować po linux i będzie lepiej.
Zaloguj się aby komentować
Chciałem napisać du -h /usr ale nie wiem jakim cudem napisało mi się coś innego

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No ale prawda jest taka, że Fedora jest w 100% open source i na internecie są dostępne kody źródłowe nie tylko wszystkich paczek ale też do dosłownie każdego elementu projektu od build systemów do stron internetowych i ich assetów. I system faktycznie rozwijany jest we współpracy ze społecznością.
Tymczasem Ubuntu jest jednak głównie rozwijane przez jedną firmę oraz domyślna instalacja ma w sobie sporo zamkniętych paczek oraz komunikuje się z zamkniętymi usługami. No i domyślny sklep ze snapami jest zamknięty i w pełni kontrolowany przez Canonical. Tymczasem wszystko wokół flatpaków jest otwarte.
Żeby nie było że jestem jakimś fanbojem to ja nawet nie lubię Fedory i nie używałem jej nigdy dłużej niż chwile w WMce xd.
Zaloguj się aby komentować
Proxmox wypuścił swój system do wirtualizacji pod architekturę arm64
przy czym piszą, że SBC typu raspberry pi nie działają.
Dziwnym trafem mi się udało uruchomić i nawet działa.
#linux #ciekawostki #proxmox

@30ohm póki co, to na moim raspi 5 chodzi sobie fork proxmoxa
Zaloguj się aby komentować
Robię rzeczy z Linuxem i nie formatuję od razu
Hej. Zajmuję się naprawą oprogramowania — głównie Linux, Steam Deck, też Windows jak trzeba. Systemy po aktualizacjach, konflikty, uszkodzone partycje, problemy z uruchamianiem.
Pracuję zdalnie albo stacjonarnie w Szczecinie. Podłączam się, troubleshootuję, naprawiam. Nie formatuję od razu — naprawiam.
Jak ktoś ma problem z Linuxem i nie wie co zrobić — pisz. Jak nie będę mógł pomóc, powiem szczerze. Bez ściemy.
WhatsApp: 508 302 053
#linux #steamdeck #informatyka #szczecin #serwis
Zaloguj się aby komentować
No i roczek minął, jak zachciało mi się kopnąć w duppę Windowsa na głównej domowej maszynie (do poważnego przeglądania śmieszków i grania w gierki).
Zero distro hoppingu, od razu skok na głęboką wodę z CachyOS. Wspaniała sprawa.
Tak, gdy kumple grają w PUBGa i BFa 6 mogę na spokojnie badać dlaczego tym razem PipeWire nie działa xD
#linux #pcmasterrace
#linux


Zaloguj się aby komentować
Keynote: Linus Torvalds in Conversation with Dirk Hohndel
https://www.youtube.com/watch?v=YKkEe-PxW10&t=1s
#linustorvalds #linux
Zaloguj się aby komentować
chciałem się tylko pochwalić, że udało się ogarnąć xD Zrobiłem pendrive z pomocą rufusa - nic nie zmieniło mimo instalowania na wszystkie sposoby. Zrobiłem znów z instrukcją, która znalazłem w necie - wtedy jak to robiłem to przez 3h "formatował" dysk. Dziś podszedłem jeszcze raz i zajęło to może z 2min. Zainstalował się i wszystko odpala z dysku. Dziękuję wszystkim za porady.
#linux

Zaloguj się aby komentować

linux #googledrive #onedrive Ostatnio sporo pracuję z Google Drive i przydałoby się mieć wygodniejszy dostęp. W Windows i MacOS jest natywna aplikacja, która pozwala na dostęp do plików bezpośrednio z systemu, więc możemy pracować na plikach, czy je wygodnie przeglądać, itd. Popularne...
400+ pakietów w repozytorium aur arch linux zawierało złośliwe oprogramowanie
https://discourse.ifin.network/t/400-aur-packages-compromised-with-infostealer-and-rootkit/577
https://ioctl.fail/preliminary-analysis-of-aur-malware/
#linux #cyberbezpieczenstwo #bezpieczenstwo #archlinux
A można było mieć maczka, tam wszystko prywatne i bezpieczne ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@koszotorobur Elo ja przychodzę. Będąc totalnie szczerym żeby złapać się na ten atak trzeba być totalnym debilem i nie mieć pojęcia o Archu i AUR bo to chyba jeden z najprostszych ataków do uniknięcia. Czemu? Po pierwsze zasadą korzystania z AUR jest ograniczone zaufanie do każdej paczki. Po drugie przy każdej instalacji a potem aktualizacji paczki powinno się sprawdzać skrypt instalacyjny. One zwykle są bardzo krótkie i mają taką samą strukturę więc szybko się uczy je sprawdzać. Dodatkowo AUR helpery takie jak yay czy paru mają wbudowaną opcje pokazywania diffa tego skryptu przy aktualizacji. Trzeba go zwyczajnie sprawdzać i przy aktualizacjach powinny się zmieniać jedynie wersje i sumy kontrolne. Dodanie nowego pliku od razu powinno zwracać swoją uwagę bo to aż będzie krzyczeć w terminalu że dodało nowy plik i będziecie mieć ścianę tekstu na zielono z jego zawartością. To jest dosłownie podstawa korzystania z AUR i sprawia to, że jest się totalnie odpornym na takie ataki.
jeszcze lekcji nie skończyli
@30ohm ja np. spałem i wstałem dopiero xD

Zaloguj się aby komentować
Hejo amigos. W skrócie powiem tak - wygrzebałem starego lapka bo chciałem sobie zgrać kilka rzeczy dla pewności z dysku jeszcze raz. Win7 nie odpalał - wchodził ciągle w recovery mode i nawet w trybie awaryjnym nie dał rady. Wrzuciłem Minta na pendrive, odpalił i dałem rady wszystko zgrać z dysku. Potem stwierdziłem, że w sumie i tak rzadko używam to dla zabawy od razu zainstaluję bo do YT i napisania @ wystarczy. No i tu zaczął się problem - po sformatowaniu i zainstalowaniu laptop dalej nie odpala. Ktoś ma pomysł co dalej zrobić? W BIOS nie mam opcji UEFI/EFI jedynie Legacy - niestety jak dam disabled to nie mogę uruchomić z USB
Na efibootmgr wyskakuje EFI not supported, boot-repair również nic nie pomaga. Znalazłem jeden poradnik jak ten problem rozwiązać - jak narazie efekt jest taki, że od 3h nic się nie ruszyło. Są szanse, że coś z tego będzie albo ratować się jakimś innym distro?
#linux





@eduardo - instalowałem Linux Mint na podobnej starej Toshibie - instalacja poszła bez problem z pena sformatowanego Rufusem na MBR bez większych kombinacji w BIOSie - jedynym problemem jaki pamiętam był dysk twardy, które miał mnóstwo bad sektorów na początku gdzie lokuje sie boot sector - po wymianie na tani SSD wszytko ruszyło.
Zaloguj się aby komentować
RDP dla linux?
Windows > Windows - banalny wbudowany RDP.
Linux > Windows - Remmina, działa perfekcyjnie.
Linux > Linux? Straciłem 2h klikając różne softy wraz z czatem i niestety, ale to nie działa. Tak dodałem porty w firewallu.
Wszystko ma działać w obrębie LAN'u. Bieda home lab.
#linux
@Marchew - czy przypadkiem nie używasz menadżera okien Wayland?
Bo jeśli tak i chcesz zdalnie uzyskać dostęp do całego pulpitu Wayland to jego "zabezpieczenia" Ci to skutecznie utrudnią.
Niemniej możesz spróbować się bawić:
Przełącz się na X11 (jeśli Twoja dystrybucja to umożliwia) - to najprostsze rozwiązanie
Użyj GNOME Remote Desktop - który jako tako obsługuje zdalny dostęp na Waylandzie
KRdp (część Plasma Desktop) - niby też oferuje wsparcie dla Waylanda
Uruchom VNC w izolowanym serwerze X11 - działa, ale to nie jest dostęp do głównej sesji Wayland
Użyj programu RustDesk - lepiej obsługuje Wayland niż VNC, ale do pełnego wsparcia (zwłaszcza unattended access) wciąż mu trochę brakuje
@ZohanTSW Dzięki, sprawdzę.
@HerrJacuch @nicram opensuse tumbleweed client, opensuse leap KDE x11. Nie mam żadnych portmasterów, a przynajmniej nic mi nie wiadomo.
@UncleFester xorg zainstalowany. Pupa
@groman43 an43 Potrzebuję te okienka, serio : )
@koszotorobur x11 KDE.
Rust znam z windowsa, też próbowałem i ... nie działa xD Po prostu nie widział drugiego końca.
Oczywiste jest że zapewne zapomniałem o jakimś ultra oczywistym kroku który jest tak oczywisty że nawet nikt nie zwróci uwagi (włącznie z LLM'em) ¯\_(ツ)_/¯
Ogólnie jestem zniesmaczony że tak oczywista funkcja jest tak kłopotliwa w uruchomieniu.
Siedzę na desktop linuxie od ponad miesiąca, ogólnie fajnie, ale czasami można trafić na ścianę jak w tym przypadku...
Ale że jako robiłem migracje serwera z starego, gorącego i ciężkiego klocka na ultra mini intel 7100T, to też chciałem linuxa dla spokoju. Ale że musiałem go wytargać z szafy na stół w kuchni (xD), nie mógł leżeć tak trzeci dzień. Skończyło się klonem dysku. Tak, wciąż windows 10 ( ͡° ʖ̯ ͡°) Bo działa!
Zaloguj się aby komentować
Jak komuś się zepsuł dźwięk w #spotify dektop instalowanym ze Snapa, to nie jesteście sami. Wychodzi na to, że był jakiś durny update, który uciął wyjście audio xD
Na ten moment rozwiązania są następujące:
Usunąć spotify snapowe i zainstalować rewizję 90 `snap install spotify --revision=90`. Jak to naprawią za 3 lata, to `snap refresh --unhold spotify` żeby się aktualizowało normalnie
Niektórym działa uruchomienie z terminala przez `spotify --audio-api=pulseaudio` (lub inny mixer zamiast pulseaudio który używacie)
Użycie wersji spotify np z flatpaka
Tak porównuję plugi snapowe między wersjami i wygląda jakby chcieli zarządzać uprawnieniami audio zgodnie z filozofią snapa, ale coś nie wyszło XD j⁎⁎ać snapa, a jak macie #ubuntu to jesteście z nim zespawani.
Możliwe, że problem dotyczy archaicznych wersji jak np. 22.04 xD
#linux
Zaloguj się aby komentować
Algorytm yt podpowiedział mi ten film:
https://www.youtube.com/watch?v=-yXy5ZEZdzY
Coraz bardziej utwierdzać się w przekonaniu, że większość współczesnych linuksiarzy udzielających się po grupach, discordach czy innych jutubach to żyje pod kamieniem. W ich mentalności cały świat prześladuje ich system.
Tutaj gość odkrywa jak działają systemy wbudowane od 20 lat, współcześnie jeśli nie jest to jakiś autorski system to wszystko chodzi na linux lub bsd. Jakieś 99% rzeczy z których korzystamy obecnie online chodzi na linux.
Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą i przez nie ma aż takiej popularności na komputerach. Niech microslop robi dalej to co pisałem w innym wpisie to nowe laptopy przejmie apple a te już działające obecnie pod windows będą miały zainstalowany linux.
#linux #gownowpis
@30ohm
Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą i przez nie ma aż takiej popularności na komputerach.
niektórzy mówią że to siła Linuksa, ale według mnie to wada. ja rozumiem, że za każdym Archem, Debianem, Gentoo i innym Ubuntu stoją ludzie, którzy potrzebują tego distro, ale przez to się robi straszny bajzel. po prostu wybór jest zbyt duży i ludzie się zniechęcają.
sam siedzę w gierkowych distro. Korzystam z CachyOS, ale masa ludzi używa Bazzite, PopOS, jakichś Garud i innych rzeczy i się kłócą między sobą, że to ich dystrybucja daje o +1% avg fps względem innych xD
@30ohm
Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą
WRESZCIE ktoś kto też to powiedział głośno! DistroWatch mówi, że jest kilkaset aktywnych dystrybucji, zazwyczaj 300–400 (!!!, popierdoliło psa, łańcuch, budę i kojec), a do tego setki nieaktywnych albo archiwalnych. Cała baza, włącznie ze starymi i niestandardowymi przekracza 1000 pozycji. Bo tak jak mówisz- komuś się ujebało, że jest wyjątkowy, na podstawie jakiegoś poradnika stworzy "swoją" dystrybucję, różniącą się od pozostałych tapetą i tym, że w bootloaderze gdzieś wcisnęli swoją gimbazjalną ksywkę, wysra to na świat i z jakiegoś powodu świat będzie się tym zachwycał. A potem dopada szara rzeczywistość i po 2 tygodniach podjarki zapał znika, a gówno zostaje- i cyk distro numer 1001 właśnie "powstało" i zaraz potem "umarło". I ot mamy odpowiedź na pytanie czemu tak trudno w ogóle to zliczyć ile tych desktopów jest.
Desktopów, bo w tej enterprisowej części nikt sobie nie pozwoli na taki rozpierdol, żeby jakiś korpopryszczak wziął RHELa, sforkował na SRERHELa, gdzie zamiast basha będzie srash będący forkiem zsh, cykl wydawniczy będzie cofnięty względem RHELa 3 dni względem ostatniej pełni księżyca, której data modulo 5 daje 0 i pozwolić, żeby pół jakiegoś korpo stało na tym, a pół na tym. No ale na desktopie to już przechodzi na cienkim c⁎⁎ju i jeszcze masa psychofanów do tego sobie wali, że to "wolność". Tu to nie przechodzi, bo dystrybucje- ku zdziwieniu absolutnie nikogo- są pilnowane, bo istnieje coś takiego jak wsparcie.
A potem wielkie zdziwienie, że producenci unikają jebaniny z "ekosystemem" pingwina więcej niż to absolutnie konieczne i zostawiają go na bocznym torze, bo to taki burdel na kółkach, że nikomu nie chce się inwestować w 2% rynku pofragmentowanego bardziej niż cała reszta razem wzięta tylko dlatego, żeby uregulować ten i tak działający jak proteza opensouce. I niestety wina za to leży tylko i wyłącznie po stronie community pingwina, które totalnie nie przyjmuje żadnej krytyki ani chęci zmiany. I to jest z drugiej strony w c⁎⁎j smutne, bo linux sam w sobie jest za⁎⁎⁎⁎sty, jeśli tylko go używać z głową, tylko jego własne community jest zjebane i go często gęsto samo torpeduje. I paradoksalnie najwięcej do rozpropagowania świadomości cywilizowanego linucha na desktopie zrobił Gabe.
Zaloguj się aby komentować
5 dni temu pisałem https://www.hejto.pl/wpis/kojarzycie-raspberry-pi-to-dzisiaj-bedzie-opowiesc-jak-tworcy-tego-sbc-zrobili-w o raspberry pi fundation które ma lekkie opóźnienie z wydawaniem poprawek do jądra dla swoich produktów. Wczoraj po 2 tygodniach jak cały świat się łatał poprawka trafiła do repo, według git już we wtorek poprawili https://github.com/RPi-Distro/linux-packaging ale paczki w repo były wczoraj po 15 naszego czasu.
Nie trzeba było im co tydzień przypominać. Dzisiaj jest kolejny błąd na uzyskanie dostępu do root. Ciekawe jak szybko im to zajmie.
Z powodu zmiany gałęzi przez rpi alpine linux na które przerobiłem większość swoich urządzeń też ma opóźnienie z dostarczeniem poprawek.
#linux #raspberrypi
Mateusz Chorobok wrzucił jakiś czas temu film pod tytułem "czy aktualizacje mają jeszcze sens". Mówi o tym, że gdy znajdzie się jakąś dziurę w sofcie, nie ważne czy open source czy nie, od momentu wydania łatki do momentu kiedy zaktualizujesz swój komputer mija pewnien czas, kiedy jesteś potencjalnie zagrożony. W przypadku open source wprost wiadomo co zostało poprawione i można próbować wykorzystać ten błąd na systemach bez aktualizacji, a w przypadku closed software trzeba posiłkować się reverse engineeringiem wspomagając się bieda changelogiem lub... Binarką. Z użyciem AI ta droga (znalezienie błędu i wykorzystanie go) skraca się do kilku dni i przewiduje się że w najbliższym czasie skróci się do nawet kilku godzin. W perspektywie lat może się okazać, że wydanie łatki to będzie tylko instrukcja dla hakerów który program ma dziurę i w którym obszarze.
Także oni sobie to pewnie wzięli mocno do serca. Tylko zapomnieli, że są open source i to inaczej działa niż closed source
Zaloguj się aby komentować
Kojarzycie raspberry pi? To dzisiaj będzie opowieść jak twórcy tego SBC zrobili własny system pod swój produkt i mają na niego wywalone. Jest on oznaczony na stronie jako zalecany, więc każdy nawet bez pojęcia o linux ma go zainstalowanego.
Rpi jako system bootowania jest oparny o gpu a nie cpu jak w większości komputerowego świata więc wymaga specjalne przygotowanej wersji dystrybucji linux. Architektura procesora nie jest problemem, tylko sam firmware.
Pierwszą styczność z tym sprzętem miałem w 2012 roku. Obecnie najstarszy działający egzemplarz mam z 2013 roku. Na początku system przygotowany przez twórców elektroniki bazował na debianie armel, który był pod armv4 a sbc miało procesor armv6.
W 2013 roku wydali własny zmodyfikowany debian armhf określony jako raspbian, z różnicą do debiana który był pod armv7. Systemy nie były ze sobą zgodne, ponieważ paczki skompilowane pod debiana armhf nie działały na raspbianie armhf z powodu braku instrukcji procesora.
Przy swoich projektach zauważyłem, że mają mocno wywalone na aktualizacje swojego systemu. Jedno czy 3 egzemplarze były do przeżycia przy ręcznej własnej kompilacji. Z debiana na którym system bazował nie dało się wziąć bo by nie działało.
Pracowałem w firmach które wykorzystywały to SBC do różnych rzeczy i tam przy efekcie skali już było odczuwalne. Trzeba było ogarniać samemu aktualizacje do softu i je utrzymywać.
Ten stan rzeczy trwał do 2020 roku aż wydali bety 64 bitowej wersji swojego systemu. Oczywiście dało się już wcześniej używać innej dystrybucji, bo te już 5 lat wcześniej ogarniały 64 bitowe procesory jak i samą kompatybilność ze sobą w 32 bitowych wydaniach dla tego SBC.
Od 2022 wydanie 64 bit stało się oficjalne. Jest to czysty debian arm64 ze zmodyfikowanym jądrem i firmware.
Zatem gdzie widzę problem? Minęło 12 lat odkąd pierwszy raz zauważyłem, że coś jest nie tak z aktualizacją oprogramowania, a tam nic się nie zmieniło. Od ponad tygodnia są dostępne w sieci exploity na 3 różne bugi w samym jądrze linux a oni podchodzą to tego tak: https://github.com/raspberrypi/linux/issues/7346
The next apt kernel will be 6.18 and is imminent, but we are just finalising testing.
Fajne podejście, nie? Cały świat się łata a oni podchodzą: robimy nowe rozwiązanie i testujemy, więc starego nie załatamy.
Jądro to nie jedyny problem np. ja kodowałem w php i wersji 8.2 obecnie nikt przez 3 lata nie zaktualizował w 32 bitowym wydaniu gdzie debian zrobił to już wielokrotnie.
W moim przypadku stare egzemplarze przerobiłem na alpine linux, gdzie dostarczają w miarę na bieżąco aktualizacje. Z częścią softu jest problem, ale można skompilować samemu. Lepsze to niż włam na urządzenie wystawione do internetu.
W przypadku komercyjnych rozwiązań, to duża część używało ubuntu już 10 lat temu ale tylko w przypadku nowszych płytek. Stare poszły w niepamięć. Kiedy był kryzys z dostępnością raspberry pi wybrali inne rozwiązania i obecnie te pewnie zastąpiły już SBC co do którego nie ma się pewności na poziomie bezpieczeństwa.
#elektronika #linux #cyberbezpieczenstwo #raspberrypi

Ile to zarobiłem na odsprzedaży "uszkodzonych" malin to moje
Firma zmieniała płytę główną w wyciskarkach do lodu na nowsza wersje płyty wraz z budowanym wyświetlaczem. Więc stare wg nich uszkodzone leciały do kosza.
A uszkodzenie polegało na tym że , były sprawne w 100% tylko soft zapisany na karcie nie chciał się wczytywać, bo karta potrafiła się zapisać w innym formacie i przez to maszyna nie działała.
Więc zaproponowałem darmowe pozbycie się elektroniki (za utylizację trzeba płacić).
Karty po łączeniu partycji I formacie miały pełną sprawność i szły od razu na allegro
A maliny to co najwyżej wytarłem z kurzu.
I szły w cenie dumpingowej na portalach.
Kart sprzedałem prawie 600
I podobną ilość malin po 350 sztuka.
Pandemia to był piękny czas na zarabianie pieniędzy
Zaloguj się aby komentować