Zmasło wypuścił na kanale Morele nowy odcinek z jego corocznej serii sprawdzania jak wygląda granie na Linuxie. Testy przeprowadził na komputerze o przeciętnej konfiguracji oraz na kartach 3 różnych producentów używając do tego ostatnio bardzo popularnej dystrybucji CachyOS.
I w sumie wyniki są dokładnie takie jak się spodziewałem i dokładnie takie jak pisałem wiele razy tu w komentarzach jak ktoś wspominał o graniu na Linuxie. Gry chodzą wolniej niż na Windowsie i jeśli już chcecie to robić to róbcie to mając kartę od AMD. W testowanych tytułach na 1080p sumarycznie:
RX 9060 XT osiąga na Windowsie 11,17% FPS więcej
RTX 5060 Ti 23,67% więcej
Arc B580 37,82% więcej
No więc o ile w wypadku AMD można jeszcze przymknąć oko na te 11% tak u reszty to raczej nie ma sensu. Za to w 1440p różnica na Nvidii spada do tylko 12% a na AMD pozostaje taka sama.
Więc dla kogo bym polecił granie na Linuxie? No na ten moment dla ludzi z kartami AMD dla których te kilkanaście procent wydajności nie robi większej różnicy. A zwłaszcza jak gracie w większych rozdzielczościach. Oraz oczywiście jeśli nie gracie w gry multiplayer z antycheatami które nie wspierają pingwinka.
W filmie jest jeszcze wspomniany ASUS ROG Ally który dostał oficjalne wsparcie od Valve i można na nim zainstalować SteamOS i w testowanych tytułach sumarycznie osiąga 14,63% FPS więcej na Linuxie niż Windowsie. Więc jeśli posiadacie któregoś z windowsowych handheldów który dostał wsparcie dla SteamOS to może warto przeinstalować na nim system.
Mam pytanie odnośnie #windows Składam kompa do którego wsadzę starego procka i7 7700.
Chciałbym wiedzieć czy Windows 11 nie będzie się wykrzaczał no i co z aktualizacjami?
Komp będzie służył do internetów i czasem do grania, zero wrażliwych danych.
Nie wiem może zamiast 11 instalować 10, albo #linux , tyle że będzie problem z grami,
nie mam pojęcia jaka dystrybucja będzie odpowiednia.
@n3sk a gdzie te gry masz? Bo jak na steam to śmiało możesz kibica instalować.
Ostatnio złożyłem nowego kompa tylko pod tv i zainstalowałem na głównym dysku Bazzite z Game mode steam OS a na drugim Windows 11 w razie czego, ale wszystkie gry latają na Bazzite póki co bez problemów.
Jak się obawiasz o to aktualizacje na Windowsie to możesz zainstalować Windows 11 iot ltsc Enterprise - to taki goły Windows który nie dostaje aktualizacji poza latkami bezpieczeństwa, na start jest w nim bardzo mało rzeczy zainstalowane, ale w praktyce do gier to wystarczy zainstalować jakiś programik od Xboxa bo niektóre gry od Microsoftu mogą o to krzyczeć.
Na tym zestawie grać w serious Sam 4 to współczuję, w 1080p trzeba raczej do niskich detali zejść by utrzymać 60 fps, a w niskich ta gra wygląda gorzej od serious Sam 3 xd
@SzubiDubiDU na kompie żony jakiś czas temu Windows 11 zrobił podobny numer, ale hasła za c⁎⁎ja nie dało się wpisać, a reset hasła też nie pomagał. cuda na kiju. pomogło dopiero przywrócenie punktu przywracania xD
Jak można tego microslopowe gówno używać. W robocie nie mam wyjścia, komp bez internetu taki klimat taka polityka. Chce otworzyć stary panel sterowanie, więc wpisuje panel w menu start a to gówno próbuje się łączyć do internetu i oczywiście nie znajduje nic.
Na memie chociaż pasek jest pionowy na boku ekranu, teraz to już go nawet nie da się nigdzie przełożyć, tylko jest przyklejony do dna jak gówno do buta ¯\_(ツ)_/¯
Widzę, że w świecie #pcmasterrace ostatnio bardzo popularny robi się CachyOS. Chciałbym zapytać szanowne grono spod tagu #gry czy używacie/ używaliście i polecacie? I czy polecili byście osobie, która nie umie w programowanie i nie ma zbytnio skilli/ochoty co chwilę walczyć z systemem operacyjnym?
Czuję potrzebę odejścia od windy bo misroslop już przegina a system zrobił się cholernie intruzywny i ociężały ale zastanawiam się czy wszystko będzie banglać tak jak trzeba, szczególnie jeśli mam kartę nvidii.
@Stashqo używam od ponad roku CachyOS i jest gitarka. Gry (tylko single ogrywam) w zdecydowanej większości ruszają od strzała. walczę z systemem zazwyczaj dopiero wtedy gdy sam coś w nim spierdolę, a i tak zazwyczaj chatgpt w kilku komendach mi go naprawia, więc jest luz xD
CachyOS bazuje na Arch Linux. Jest to dystrybucja znana z tego, że dostaje ciągle aktualizacje przez co czasem potrafi się sama z siebie zepsuć. Od prawie 4 lat korzystam z innej bardzo podobnej dystrybucji EndeavourOS. Ona też bazuje na Archu i experience jest niemal identyczny więc mogę się wypowiedzieć.
W skrócie archopodobne dystrybucje są genialne póki działają. Ale musisz być przygotowany że raz za czas będziesz musiał jednak coś zrobić z systemem. Zazwyczaj to się dzieje gdy team który pracuje nad Archem coś zmienia w podstawowych składnikach systemu. Wtedy też informują oni, że coś "requires manual intervention" i podają instrukcję którą należy wykonać. Zazwyczaj jest to jakieś proste polecenie do wklejenia w terminal albo przeinstalowanie jakiś paczek. Ale to też nie tak, że zawsze będziesz musiał to robić. Jedynie jeśli cię to dotyczy, zawsze jest napisane kiedy powinieneś to zrobić a kiedy możesz mieć wywalone. Informują o tym tutaj: https://archlinux.org/news/ . Ale że, komu by się chciało co jakiś czas tam wchodzić i sprawdzać ręcznie więc powstał super program: https://github.com/bradford-smith94/informant . On za każdym razem jak aktualizujesz system to przed update sprawdza, czy nie ma jakiegoś nowego newsa i przerywa update jeśli jest żebyś mógł przeczytać i sprawdzić czy potrzebujesz coś zrobić.
Oprócz tego, jeśli masz kartę Nvidii to korzystanie z archopodobnych distro jest trochę upierdliwe ponieważ przy każdej aktualizacji jądra system musi tak jakby "odbudowywać " sterowniki grafiki aby pasowały do aktualnego jądra. Dzieje się to automatycznie i nie musisz się tym martwić ale trwa to dość długo, czasem połowę całego czasu trwania aktualizacji. Nadal jest to krócej niż aktualizacje Windowsa btw xD.
To tyle z minusów. Jeśli ci to nie przeszkadza, to arch i jego pochodne to są świetne systemy a zwłaszcza jak potrzebujesz czegoś lekkiego, szybkiego i łatwego do customizowania pod siebie. Wszystkie inne rzeczy związane z graniem robi się tak samo łatwo jak na innych dystrybucjach. Chcesz pograć to po prostu instalujesz Steama albo inny launcher i grasz.
Jeśli jednak chcesz system przy którym nic nie musisz robić i po prostu będzie działać to są lepsze wybory:
Bazzite - Prawdopodobnie najlepsze distro stworzone do grania
Mint - Najbardziej przyjazne distro dla początkujących, proste w obsłudze i wszystko powinno działać bez problemów
ZorinOS - Najlepsze distro jak chcesz mieć bardzo łagodną przesiadkę z WIndowsa
Ubuntu - Ostatnio trochę hejtowane ale to jest najbardziej typowe distro jakie można mieć i jest sporo tutoriali do niego
I teraz na koniec najważniejsze. Jeśli chcesz przejść z Windowsa na Linuxa tylko dlatego, że Windows działa coraz wolniej to uwaga: O ile sam pulpit i większość aplikacji systemowych faktycznie będzie działać szybciej i mieć mniejsze wymagania, tak reszta aplikacji jak przeglądarka itp. będzie działać co najwyżej identycznie jak nie wolniej. To samo tyczy się gier, a zwłaszcza jak masz kartę Nvidii. Typowa gra na Linuxie będzie działać co najwyżej tak samo szybko jak na Windowsie ale najprawdopodobniej będzie osiągać kilkanaście % mniej FPS. Jest w necie masa benchmarków i gry działają porównywalnie albo nawet lepiej praktycznie jedynie na kartach AMD bo ich sterowniki są bardziej dopracowane na Linuxie. Do tego dochodzą wszelkie gry multiplayer z antycheatem który nie pozwoli ci ich odpalić na Linuxie.
Więc jeśli jedynym powodem dla którego chcesz przejść na Linuxa jest chęć większej wydajności w grach i aplikacjach to zwyczajnie tego odradzam. Zwłaszcza jak masz szybki komputer, nie zobaczysz większej różnicy ani jakiegoś magicznego wzrostu wydajności. Jeśli jednak chcesz zmienić system bo np. wkurwia cię Microsoft i to co robi z Windowsem, zależy ci na prywatności, Windows przestaje być dla ciebie intuicyjny, masz ochotę spróbować innych alternatyw, lubisz customizować desktop pod siebie, itp. To w takim wypadku jak najbardziej polecam, Linux to świetny system.
Jak mnie wkurwia microslop co miesiąc coraz gorzej. W #pracbaza aktualizujemy systemy w cyklach co 2 tygodnie. Kilkaset zaktualizowanych #linux i żaden się nie padł. Są problemy z zachowaniem systemd, to jedyny komponent co ma jakieś problemy co aktualizacja ale 2 komendy na krzyż i działa.
A okna? Mieli godzinę update i błąd x0002137. Domyśl się czemu się wywalił. Dosłownie można losować która maszyna się nie zaktualizuje.
Ostatnio jakaś aktualizacja weszła do Windowsa 10 i teraz jak kliknę na lupę żeby wyszukać jakąś aplikację (przeważnie jest to kalkulator) to mam parę sekund czarny kwadrat zanim się tam cokolwiek pojawi
@RobertCalifornia Ech, przypomniałeś mi Windows 98. Rok 2000, pierwszy komputer, wakacje na działce u babci i dźwięki systemowe skrzypiące jak jej furtka...
@fadeimageone wiesz, gdyby MS robił chociaż dobry soft, albo nie faszerował softu telemetrią, albo nie podbijał wymagany sprzętowych ficzerami o które nikt nie prosił, itp, its, to może nie bylibyśmy tak cierpcy.
A tak, mojej mamie (komp do pracy, osoba 60+) musiałem przeinstalować system na Linuksa, bo stary system dawno stracił wsparcie, a nowy ma takie wymagania, że stary komp go nie uciągnie.
Na całe szczęście wszystko na czym pracuje działa na Wine bez problemów, sam system chodzi płynnie. Alternatywą było kupienie nowego kompa i Windowsa. Tfu.
Jedna z rzeczy, za które lubię #linux i irytują mnie w #windows
❯ sudo pacman -Syu Do pobrania: 1439,69 MiB Do zainstalowania: 4988,01 MiB Zmiana po aktualizacji: 26,00 MiB
Łącznie (99/99)
~ 3m 54s
Na Windowsie w takim czasie ledwo skończy się wyszukiwanie aktualizacji, nie mówiąc o pobraniu i instalowaniu czegokolwiek. A tutaj pyk, pyk, 4 minuty i cały system + oprogramowanie pobrane pacmanem jest zaktualizowane. Na drugim komputerze z podobną specyfikacją puściłem aktualizację Windowsa i w 19 minut udało mu się pobrać i zainstalować częściowo aktualizację, w czasie kolejnego etapu aktualizacji wyjebało błąd i teraz muszę zaczynać od nowa xD Wiadomo, że to tylko przypadek i zdecydowana większość aktualizacji kończy się pomyślnie, no ale tak czy siak te 4 minuty Linuksa są dla Windowsa nieosiągalne.
Też mnie to się podoba w Linuxie i zawsze cisnę bekę jak aktualizuje Windowsa. Nie dość, że trwa to nieporównywalnie dłużej, procesor potrafi wejść czasem na maksymalne obroty bez żadnego powodu po kilka razy to jeszcze nawet nie wiesz do końca co się dzieje bo masz tylko pasek postępu który o niczym nie informuje. Jak coś się wywali w aktualizacji to na Linuxie od razu wiadomo co i dlaczego a na Windowsie to nawet MS tego nie wie. Dwa różne światy xd.
Koralowiec z rodzaju Acropora. Do tej pory opisano ponad 149 gatunków. Większość z nich jest koloru zielonego lub brązowego, ale są również takie, które mają jaskrawe kolory. Okazy takie są cenione przez akwarystów. Są dosyć wymagające w hodowli, ale przy odpowiednich warunkach potrafią bardzo szybko rozrastać się.
Aktualizacja spowodowała, że laptop przestał się uruchamiać, bo najwyraźniej przestał widzieć podpięte zasilanie, nosz... Po paru resetach i próbach odłączania / podłączana zasilania w końcu zaskoczyło, ale tak czy inaczej, można dostać zawału. Pora chyba wrócić do regularnego robienia kopii zapasowych, tak na wszelki wypadek.
Elo na windowsie zamiast polskich znakow dzialaja mi skroty klawiszowe, albo w ogole nie ma tych polskich znakow. Dzieje sie to ostatnio i nie wiem czemu.
Tak, mam ustawiona polska klawiature.
Natomiast i tak win+spacja wlacza mi takie gowno jak w zalaczniku, ktos wie z czego? Wyglada jak z Claude Desktop, ale nie wiem czy to nie jest jakis feature windowsa