#linux

100
858

W końcu się przemogłem i zainstalowałem Ubunciaka na starym firmowym laptopie, tak o żeby sobie potestować i sie pobawić.

Ależ to zapie*dala w porównaniu do Windowsa xD

#komputery #linux

@kodyak A co ja tam potrzebuję na testowym lapku. Aby przeglądarka śmigała i no może zobaczę jak Steam fruwa chociaż tam w nic nie pogram i tak raczej. Bardziej mnie wkurza że ctrl+C ma inną funkcję niż się przyzwyczaiłem :D
@skorpion Gnome

@hellgihad Zorina wypróbuj jeszcze, z każdą kolejną wersją jest coraz mniej natrętny, a zapierdziela tak samo dobrze.

Zaloguj się aby komentować

Nie może być zbyt dobrze w życiu. Działają mi co prawda głośniki na Bluetooth, ale klawiatura już nie. Rozłącza się po chwili. Sprawdziłem też mysz i pada, to samo. Słuchawki działają, przesyłanie plików też, czyli coś jakby zjebane było z inputami. Śledztwo w toku.


#linux #riscv

Nie prościej by ci było po prostu kupić jakąś sprawdzoną płytkę na której wszystko działa? No chyba, że to sztuka dla sztuki. Mi by było szkoda czasu się bawić

Zaloguj się aby komentować

Background: Kupiłem sobie płytkę z RISC-V (Milk-V Mars) i teraz walczę z przeciwnościami losu oraz współczesnej technologii.


Z jakiegoś powodu obraz od producenta nie zawiera sterowników do wifi i BT. Wczoraj udało się zrobić wifi, dzisiaj uda się Bluetooth (nie bez oporu, z obu stron).


Jestem tak dobrze sytuowany, że w skład mojego majątku wchodzą dwa dydki do Bluetooth. Jeden jest wpięty w komputer (właściwie to w monitor, ale wiadomo, everything is connected), a drugi leży w gratach (bo anioł we śnie przepowiedział mi, że kiedyś się przyda podobnie jak 10 kabli HDMI, 20 USB i ten kabel od chujwieczego). Rzeczony dydek jest malutki, znacznie mniejszy niż kompaktowy moduł wifi, który podłączyłem wczoraj do płytki. Jest tak mały, że ciężko go było znaleźć, bo wsadziłem go do pudełka, żeby był łatwiejszy do znalezienia. Problem w tym, że ja nigdy niczego nie wkładam do pudełek (zwykle je wywalam) tylko wrzucam do skrzynki z gratami, więc najpierw przeczesałem całą skrzynkę zanim wpadłem na to, żeby sprawdzić zawartość pudełka z napisem "Bluetooth".


Na początek chciałem zobaczyć przypadek, kiedy działa, więc wtyknąłem go w laptopa i sprawdziłem dmesg. Załadowały się pliki firmware. Szukam w necie, gdzie te pliki znajdę, żeby później je ściągnąć na płytkę (bez zaskoczenia, chip jest od Realtek mimo, że dydek ma logo Edimax). To jeden element układanki, ale muszę też się dowiedzieć, który moduł kernela za tym stoi. Widzę, że każda linijska zaczyna się od hci1, ale po sprawdzeniu okazało się, że do nazwa urządzenia (hci0 zostało przydzielone do BT wbudowanego w laptopa). Nie znajduję niczego, co by wyglądało na nazwę modułu, więc bez zbędnego pierdolenia przeszukuje po prostu katalog bluetooth w źródle kernela pod kątem product id urządzenia (który podaje mi lsusb). Jedno trafienie w pliku btusb.c. Vendor id się zgadza, chip RealTeka też, więc będę celował w ten moduł.


Przechodzimy do płytki. Konkretnie do źródeł kernela od producenta, które sobie ściągnąłem wcześniej. Coś będzie trzeba dokompilować. Po krótkich oględzinach okazuje się, że ten moduł już jest w konfiguracji. Niestety konfiguracja konfiguracją, ale te moduły, które były w obrazie nie chcą się wczytać z jakiegoś powodu, więc i tak muszę to sobie skompilować. Przećwiczone już z wifi, więc wiem, że moduły skompilowane na tych źródłach działają. Jak już skończyło mielić wczytuję skompilowany moduł btusb przez insmod (nie chcę ich nigdzie instalować w systemie dopóki nie mam pewności, że jest ok). Brakuje symboli, dmesg podaje, że brakuje rzeczy w stylu intel_cośtam, rtl_cośtam itp. I tak się ładnie składa, że w katalogu bluetooth są moduły o nazwach btintel, btrtl itp. No, więc je też ładuje. Wtedy btusb wchodzi bez problemu. Podpinam dydka. dmesg podaje tylko, że coś podłączyłem i elo. Co to jest nie wie nikt. Sterownik bluetooth pozostaje niewzruszony.


Tak jak pisałem wcześniej, sprawdzałem czy product id tego urządzenia występuje w źródłach kernela. Ino nie zrobiłem tego na tym konkretnie kernelu od Marsa, ale przez Githuba na tym najnowszym, waniliowym, od pana Torvaldsa. Niby urządzenie nie jest najnowsze, ale może ociągali się z dodaniem go do jądra. Tak więc instaluję ag (wichajster do przeszukiwania plików) i przelatuję folder bluetooth. Ni ma nigdzie tego product id. Sprawdzam sobie jeszcze raz na Githubie, gdzie mi się to znalazło i na płytce w tym samym pliku szukam tego miejsca. W oficjalnym kernelu w tej sekcji jest 6 urządzeń, a w płytkowym tylko jedno. Ale zaraz, jeśli dobrze rozumiem to jest lista urządzeń, które mają w sobie jakiś tam chipset. Czyli chip jest obsługiwany, ale to konkretne urządzenie z tym samym krzemem w środku już nie. Stwierdziłem, że j⁎⁎ać konwenanse i dopisałem id tego mojego dydka do pliku btusb.c. Kompilacja, rmmod, insmod i coś się załadowało. Macham sobie myszką po ekranie i okazuje się, że pojawiła się ikonka BT. Wchodzę w ustawienia BT. "Nic tu nie ma, lol. Weź wtyknij dongle Bluetooth.". No, pojebie mnie zaraz.


Ale mam jeszcze asa w rękawie czyli drugiego dydka. Odpinam od peceta i wpinam w płytkę. Coś się wykryło, ale dmesg raportuje, że brakuje znowu jakiegoś pliku. Ściągam firmware, tym razem Broadcom. Wrzucam do /lib/firmware i rewtykam dydka (a wyciągnięcie takiego maleństwa nie jest łatwe, bo nie ma jak złapać). dmesg wypisał identyczny komunikat, jak na lapku, aczkolwiek tym razem oczywiście nadano nazwę hci0. Czyli wydaje się działa. Robię oględziny. Ikonka jest, ale według settingsów znowu nic nie ma. Identycznie jak przy tamtym.


W tym momencie naszła mnie myśl, że może to GNOME jest po⁎⁎⁎⁎ny. Bo w sumie jest, każdy to wie. Trzeba przejść do tradycyjnych metod czyli do konsoli. Wstukuję sobie literki "blu" i naduszam tabulator. Pokazują mi się różne polecenia, większość zaczyna się od "blueman". Za moich czasów był chyba bluez, ale nie znam się. Nigdy mnie szczególnie temat Bluetooth nie interesował. Każdy, kto kiedyś usiłował sparować dwa urządzenia przez blutacza wie, że w tym protokole siedzi diabieł. Wracając do poleceń, "blueman-manager" wygląda obiecująco. Odpalam. Jest tam taka lista, na niej jedna pozycja ze słowem, którego nie kojarzę. Jestem prostym człowiekiem, jak widzę coś na ekranie to to klikam bez zastanawiania się. Chyba się łączy, ale ostatecznie się nie udaje. Wpsiuję owe tajemnicze słowo w Kaczkę i okazuje się, że to marka telewizora. Ja nie mam telewizora. Tutaj wpada myśl, żeby spróbować się połączyć z czymś, co należy do mnie.


Wstaję i idę po plecak. Wyciągam głośniczek JBL. Już nawet nie pamiętam, czy jest w tym jakaś bateryjka czy nie, ale na wszelki wypadek podłączam go do pierwszego lepszego portu USB na jaki natrafiam (możliwie jak najdalej od płytki, żeby dydek miał utrudnione zadanie). Naduszam na symbol BT i głośniczek zaczyna radośnie mrugać. Na ekranie, na liście pojawił się JBL. Tutaj następuje moje chodzenie od głośniczka do ekranu i z powrotem. Za trzecim razem się udaje. Głośniczek przestaje migać i przechodzi do świecenia, więc jest szansa, że się sparował. Odpalam YouTube w przeglądarce na płytce, żeby zrobić jakiś dźwięk. Odpalam jakiś teledysk. Trwa to wieki, a ja cierpliwie nasłuchuję muzyki. Nagle z głośniczka dobiegają głosy walki. Być może jakieś małe stworzonka zalęgły się w głośniku, gdy ten leżał w plecaku i teraz zaczęły się tłuc między sobą o dostęp do energii z USB. Wtedy patrzę na ekran i widzę reklamę jakiejś gównogierki na komórki, która pasuje do dźwięków z głośnika. Czyli wszycho działa, a w JBL widmo wojny na moim terytorium zostało zażegnane.


Dla porządku sprawdziłem też tamtego Edimaksa. Też działał. Czyli oba dydki działają. Pozytywne zakończenie tej pięknej historii.


A klawiaturka z obrazka już do mnie idzie. I teraz już mam, jak ją połączyć.


#linux #riscv #zawszekurwacos

87e43cac-d07d-499f-900e-2ae5ea5960c7

Zaloguj się aby komentować

Zerwałem ethernetowe kajdany.


Z jakiegoś powodu Debian od Milk-V nie zawierał sterów do sieciówek (pewnie jakieś licencyjne sprawy, bo praktycznie wszystkie potrzebują firmware).


W pierwszej kolejności ściągnąłem od nich źródło kernela (było oczywiście na GitHubie). Włączyłem najpierw zwykłe budowanie, bo nie bardzo wiedziałem co zrobić (dawno nie kompilowałem kernel). No, oczywiście zbudował się cały kernel (i to ze złą konfiguracją), a ja jestem leniwy, więc wymyśliłem, żeby zbudować sobie tylko moduły od tego pyrdka wifi (jakiś TP-Link, ale tak naprawdę chip od Mediatek). Po chwili wykminiłem, że muszę wstukać "make menuconfig". Okazało się, że teoretycznie te moduły już są. No, pewnie dlatego, że załadował złą konfigurację. Okazuje się, że tę, którą używa aktualne jądro można odczytać z /proc/config, więc też tak zrobiłem. Zaznaczyłem wszystko, co się zaczynało na mt76 (bo tak mniej więcej nazywa się chip wifi według lsusb).


Kompilacja.


Szukam plików .ko. Nie ma. Po sprawdzeniu jakichś rzeczy w necie `make modules` wygląda obiecująco. Zbudowało się. Ładuje wszystko insmodem do oporu. Dalej ni ma wifi. Wstukuję dmesg. Sterownik nawet zaskoczył, ale nie mógł załadować firmware'u. No, nic dziwnego, bo nie ma. Szukam sobie paczki w necie i instaluję (po drodze chyba coś mi rozjebała w systemie, bo zainstalowałem razem z wykonywaniem skryptów instalacyjnych, ale to się okaże przy następnym odpaleniu). Odłączam i podłączam dydka. dmesg mówi, że spoko. Sprawdzam ikonkę do wifi. Są sieci i wszystko działa.


Jeden kabel mniej.


Jutro pewnie bluetooth, a teraz muszę się napić.


#riscv #linux

4569d4f1-c6f1-4750-b850-950ac40542ad

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@30ohm - rzeczywiście ten jeden WARNING co wyskakuje nazywa Cię szalonym i mówi, że zniszczysz system:

WARNING: Running pip as the 'root' user can result in broken permissions and conflicting behaviour with the system package manager. It is recommended to use a virtual environment instead

Zaloguj się aby komentować

A potem tak samo wygląda użytkownik gdy wersja gnome zwiększy się o 1 i połowa rozszerzeń przestaje działać bez żadnego powodu xd.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

SkyShowtime i Paramount+ w Linuksie? Nie działają wcale.

Nie ma nawet 1080p ani 720p – po prostu nic. Odtwarzacz w ogóle nie startuje. Netflix, YouTube, Prime Video czy HBO Max / Warner Bros. Discovery mimo braku 4K wspierają Linuksa, bo część ich liderów ma doświadczenie techniczne, rozumie open source i zna Linuksa.

Paramount+ i SkyShowtime? Skupiają się na smart TV, Windowsie i macOS-ie, a Linux jest im najwyraźniej obcy. Ich kierownictwo wywodzi się głównie ze świata filmu i telewizji – raczej nie mieli okazji stać się entuzjastami open source.

Netflix wycofał się z wyścigu o Warner Bros.

Jeśli Paramount Skydance przejmie Warner Bros., ludzie z HBO – którzy rozumieją i znają Linuksa – trafią do Paramount+. Realistycznie: nie będą utrzymywać dwóch osobnych odtwarzaczy ani kasować tego, co zbudowano w HBO, bo nawet Paramount wie, że oni są w tym lepsi. Optymistycznie: powstanie jeden wspólny stack technologiczny, kierowany przez ludzi z HBO. Może dzięki temu Paramount+ i SkyShowtime wreszcie zaczną działać na Linuksie?

Wielka szansa, wielka nadzieja, prawdziwa rewolucja dla użytkowników Linuksa po latach ignorowania.

Technicznych ograniczeń nie ma – to kwestia zmiany na ludzi z odpowiednią mentalnością.

#paramount #skyshowtime #netflix #hbo #warnerbros #linux #streaming #opensource #drm #youtube #technologia #primevideo

c942de11-8d90-44c9-85ec-e38b4079ab4e

W całej tej akcji blokowania oglądania streamingów na różnych sprzętach i systemach irytuje mnie głównie fakt, że jak ktoś jest uczciwy i płaci to ma problemy. Dodają masę zabezpieczeń które utrudniają życie a ostatecznie i tak każdy serial czy film z każdego streamingu w dzień premiery pojawia się w 4K na torrentach.

Raczej nie korzystam z takich streamingów bo nie oglądam zwykłych seriali ale pamiętam jak wyszedł serial Wiedźmin to chciałem go sprawdzić i wykupiłem sobie Netflixa na miesiąc. I okazało się, że mój telefon nie wspiera jakiejś technologii DRM i aplikacja Netflixa pozwalała na streaming w max 480p xD. Tymczasem serial od razu pojawił się na CDA i tam działał normalnie w 1080p na moim telefonie i tam go właśnie oglądałem xD.

Ostatecznie serial rzuciłem po 2 odcinkach bo był słaby jak barszcz xddd.

Zaloguj się aby komentować

Debian chce usunąć biblioteki gtk2, w sumie nie patrząc słusznie. Ubuntu już to zrobiło. Gtk3 kończy w tym roku 15 lat, jak ktoś przez taki okres nie ogarnął kuwety to znaczy, że już nie ogarnie. Gtk4 też już istnieje, za moment nawet to 3 będzie martwe.


Z tego powodu boomerzy od free pascala się spłakały: https://news.ycombinator.com/item?id=47149582


https://forum.lazarus.freepascal.org/index.php?topic=73405.0


#linux

Ale w sumie to nie rozumiem o co oni płaczą? W sensie ten program chyba już dawno został przepisany na coś nowszego? No bo jest normalnie w głównym repo Archa (które już nie ma GTK2) i w zależnościach ma bilbioteki Qt5 i 6.

334046c0-37d5-4d81-b24f-85f1e6900c89

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I tu się ujawnia zaleta Debianów i Ubuntu które są tak opóźnione z nowymi paczkami, że zainfekowane wersje xz nie zdążyły się pojawić w apt xD

Zaloguj się aby komentować

@Umypaszka - dawaj - trzeba przekonać całe Hejto - wiem, że taki @bojowonastawionaowca się nosi z zamiarem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@hejto - tej siły już nie powstrzymacie (ʘ‿ʘ)

W sumie to włodarze hejto mają dostęp do danych jaki % użytkowników serwisu korzysta z jakiego systemu. Ofc o ile ktoś nie fejkuje user agenta przeglądarki.

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego gnome teraz wygląda jak był pod tablety? Nigdy nie lubiłem gnoma od wersji 3, dla mnie przerost bajerów graficznych nad funkcjonalnością, ale to już przesada. To jest chyba dalej najpopularniejsze środowisko graficzne. Ludziom się to podoba? Dziwne, bo kafelki windowsowe się nie przyjęły.


Wydaje się bardzo niepraktyczne w używaniu. Może czegoś nie rozumiem. Ktoś tu używa Gnome i jest w stanie napisać dlaczego?


Pobrałem sobie główną wersję fedory nie czytając co to jest.


#linux

Na Gnome czuję się jak upośledzone dziecko z Apple, muszę sobie mocno skonfigurować Plasma by czuć się i siebie, ale nawet vanilla Plasma wolę od każdej iteracji Gnome – zawala ekran, potworne UX, nieintuicyjne UI…

@wewerwe-sdfsdfsdf Racja GNOME jest jak pulpit urządzenia mobilnego. Jakbyś do tabletu/telefonu klawiaturę i myszkę podłączył.

Ja używam. Poprawne pozycjonowanie okien, łatwe skakanie miedzy oknami i pulpitami, wygodny pasek boczny i łatwe szukanie aplikacji. Czego chcieć więcej od środowiska graficznego?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Udało się w końcu wejść do systemu. Pulpit mam, ale nic tu nie działa. Nawet terminal xD mogę sobie przenosić ikony i menu kontekstowe wyświetlić


Nie działał lightdm, nie udało się go naprawić wiec zainstalowałem sddm. Teraz to nie mam pojęcia z czym jest problem.


Chyba nie było warto xD


Dobra polećcie jakieś fajne lekkie dystrybucje bo już na to Manjaro patrzec nie mogę.


#linux #komputery

fcf14036-e053-4340-94d5-2544d7aea2d0

@wewerwe-sdfsdfsdf Jeśli chcesz coś arch-based to EndeavourOS albo CachyOS. A czy coś jest lekkie czy nie to raczej zależy już od tego jakie środowisko graficzne wybierzesz a nie od konkretnego distro bo te się w tym mało różnią. XFCE jest uznawane za wielu jako idealny kompromis pomiędzy wydajnością, wyglądem i użytecznością. KDE też daje radę ale jest ciut bardziej wymagające.

Po latach bycia kretynem na Manjaro, spojrzałem na Bazzite i postanowiłem go spróbować, uciekłem w popłochu na CachyOS i szybko go pokochałem wciskając na każdy mój komputer, matce i dziadkowi przy okazji.

Zaloguj się aby komentować

Spędziłem kilka godzin szukając jak zainstalować Kernel bo w folderze boot było pusto.

Uruchomiłem Manjaro live CD, zrobiłem chroot, nie działał mi nawet Pacman, musiałem naprawić błędy, potem musiałem mirror list naprawić.

W końcu działa mogę wpisywać co mi tam każą w poradnikach. Kilka niezbyt pomogło ale w końcu zainstalowałem Kernel, potem zaktualizowałem grub.


I skończyłem z takim błędem którego nawet nic sensownego w Google nie znajduje.


J⁎⁎ać Manjaro


#komputery #linux

977e6810-c413-45ce-b422-87a50e5e4e54

@wewerwe-sdfsdfsdf O ile też nie polecam Manjaro to nie za bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić jak doprowadziłeś do sytuacji z tego posta xd. Nie wyłączyłeś czasem PC w trakcie update czy coś podobnego?

@wewerwe-sdfsdfsdf - taka rada na przyszłość - /home na osobnej partycji - w razie problemów reinstalka systemu i wskazanie partycji home podczas instalacji - od lat tak robię i jak coś namieszam to nawet systemu nie naprawam tylko reinstaluję: https://blog.realiq.ca/p/how-and-why-to-install-linux-mint-with-a-separate-home-partition

Zaloguj się aby komentować