#linux
Jak komuś się zepsuł dźwięk w #spotify dektop instalowanym ze Snapa, to nie jesteście sami. Wychodzi na to, że był jakiś durny update, który uciął wyjście audio xD
Na ten moment rozwiązania są następujące:
-
Usunąć spotify snapowe i zainstalować rewizję 90 `snap install spotify --revision=90`. Jak to naprawią za 3 lata, to `snap refresh --unhold spotify` żeby się aktualizowało normalnie
-
Niektórym działa uruchomienie z terminala przez `spotify --audio-api=pulseaudio` (lub inny mixer zamiast pulseaudio który używacie)
-
Użycie wersji spotify np z flatpaka
Tak porównuję plugi snapowe między wersjami i wygląda jakby chcieli zarządzać uprawnieniami audio zgodnie z filozofią snapa, ale coś nie wyszło XD j⁎⁎ać snapa, a jak macie #ubuntu to jesteście z nim zespawani.
Możliwe, że problem dotyczy archaicznych wersji jak np. 22.04 xD
#linux
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hej
Mam prośbę
Robię pendriva z linuxem mint po polsku
No i wszystko niby git, ale mam mały problem.
Po każdym uruchomieniu firefox działa po angielsku
Wiecie może jak zrobić, by dziad włączał się po polsku?
Mi to by nie przeszkadzało, ale to dla znajomego, co trochę nie umie w angielski
#linux #linuxmint #komputery #humorinformatykow #pytanie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#linux #ai #komputery #internet #technologia
Linus Torvalds is fed up with AI usage recently.
The man who created Linux just called out the AI hype machine.
In his latest kernel update, Linus Torvalds revealed that the Linux kernel's private security mailing list has become "almost entirely unmanageable"
Why?
Because it is flooded with duplicate bug reports from people running the same AI tools on the same code.
Same bugs. Same day. No fixes. Just endless "pointless churn" for the volunteers keeping your Linux systems secure.
His blunt message:
“AI tools are great, but only if they actually help, rather than cause unnecessary pain.”
This isn't anti-AI, it's anti-slop. Real open source work still needs humans who understand what they're reporting.

@radek-piotr-krasny Ktos tu juz dzis pisał, ze to zmasowany atak na open source. Sa tez głosy, ze jest to spowodowane przez korporacje zachęcające do "tworzenia bezpiecznego oprogramowania". Problem jedt taki, ze czasami syatemy sa napisane w taki sposób za załamanie jednego buta otwiera nowy z innej strony, a załamanie tamtego buga ponownie otwiera ten pierwszy.
Bug bounty hunterzy za 2 ojro.
Zaloguj się aby komentować
Ogólnie jestem fanem FOSS. Może nie maniakalnym, ale jak się gdzieś da wrzucić rozwiązanie wolne, to wrzucam. Myślę, że wiele osób jest zależnych od Messengera, Whatsappa czy innych rozwiązań. Instalujesz potem ten soft, on zżera baterię, jest ciężko. Być może nawet jak jesteś zagrożony Pegasusem czy podobnym softem to się narażasz na ataki.
I znalazłem rozwiązanie, które działa. Chociaż nie wdrożyłem go w pełni, to jest to ciekawostka, która Was może zainteresować. Bridge do Matriksa.
Matrix to protokół komunikacji, domyślnym klientem jest Elements, który przypomina Discorda.
Bridge to taki łącznik między komunikatorami. Dla przykładu Messenger.
Co to daje? Oczywiście to, że możesz komunikować się z różnymi komunikatorami z poziomu jednego. Niestety najczęściej wymaga to własnej usługi (czyli serwera), albo jakiegoś znajomego. Ja poprosiłem kolegę, który tak używa Messengera od dawna i podpiąłem swoje konto. Zero problemów. Facebookowego szpiega już usunąłem
Niech moc FOSS będzie z Wami
https://matrix.org/ecosystem/bridges/
#linux #android
Zaloguj się aby komentować
Algorytm yt podpowiedział mi ten film:
https://www.youtube.com/watch?v=-yXy5ZEZdzY
Coraz bardziej utwierdzać się w przekonaniu, że większość współczesnych linuksiarzy udzielających się po grupach, discordach czy innych jutubach to żyje pod kamieniem. W ich mentalności cały świat prześladuje ich system.
Tutaj gość odkrywa jak działają systemy wbudowane od 20 lat, współcześnie jeśli nie jest to jakiś autorski system to wszystko chodzi na linux lub bsd. Jakieś 99% rzeczy z których korzystamy obecnie online chodzi na linux.
Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą i przez nie ma aż takiej popularności na komputerach. Niech microslop robi dalej to co pisałem w innym wpisie to nowe laptopy przejmie apple a te już działające obecnie pod windows będą miały zainstalowany linux.
#linux #gownowpis
@30ohm
Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą i przez nie ma aż takiej popularności na komputerach.
niektórzy mówią że to siła Linuksa, ale według mnie to wada. ja rozumiem, że za każdym Archem, Debianem, Gentoo i innym Ubuntu stoją ludzie, którzy potrzebują tego distro, ale przez to się robi straszny bajzel. po prostu wybór jest zbyt duży i ludzie się zniechęcają.
sam siedzę w gierkowych distro. Korzystam z CachyOS, ale masa ludzi używa Bazzite, PopOS, jakichś Garud i innych rzeczy i się kłócą między sobą, że to ich dystrybucja daje o +1% avg fps względem innych xD
@30ohm
Problemem są 2137 dystrybucje desktopowe które różnią się od siebie tapetą
WRESZCIE ktoś kto też to powiedział głośno! DistroWatch mówi, że jest kilkaset aktywnych dystrybucji, zazwyczaj 300–400 (!!!, popierdoliło psa, łańcuch, budę i kojec), a do tego setki nieaktywnych albo archiwalnych. Cała baza, włącznie ze starymi i niestandardowymi przekracza 1000 pozycji. Bo tak jak mówisz- komuś się ujebało, że jest wyjątkowy, na podstawie jakiegoś poradnika stworzy "swoją" dystrybucję, różniącą się od pozostałych tapetą i tym, że w bootloaderze gdzieś wcisnęli swoją gimbazjalną ksywkę, wysra to na świat i z jakiegoś powodu świat będzie się tym zachwycał. A potem dopada szara rzeczywistość i po 2 tygodniach podjarki zapał znika, a gówno zostaje- i cyk distro numer 1001 właśnie "powstało" i zaraz potem "umarło". I ot mamy odpowiedź na pytanie czemu tak trudno w ogóle to zliczyć ile tych desktopów jest.
Desktopów, bo w tej enterprisowej części nikt sobie nie pozwoli na taki rozpierdol, żeby jakiś korpopryszczak wziął RHELa, sforkował na SRERHELa, gdzie zamiast basha będzie srash będący forkiem zsh, cykl wydawniczy będzie cofnięty względem RHELa 3 dni względem ostatniej pełni księżyca, której data modulo 5 daje 0 i pozwolić, żeby pół jakiegoś korpo stało na tym, a pół na tym. No ale na desktopie to już przechodzi na cienkim c⁎⁎ju i jeszcze masa psychofanów do tego sobie wali, że to "wolność". Tu to nie przechodzi, bo dystrybucje- ku zdziwieniu absolutnie nikogo- są pilnowane, bo istnieje coś takiego jak wsparcie.
A potem wielkie zdziwienie, że producenci unikają jebaniny z "ekosystemem" pingwina więcej niż to absolutnie konieczne i zostawiają go na bocznym torze, bo to taki burdel na kółkach, że nikomu nie chce się inwestować w 2% rynku pofragmentowanego bardziej niż cała reszta razem wzięta tylko dlatego, żeby uregulować ten i tak działający jak proteza opensouce. I niestety wina za to leży tylko i wyłącznie po stronie community pingwina, które totalnie nie przyjmuje żadnej krytyki ani chęci zmiany. I to jest z drugiej strony w c⁎⁎j smutne, bo linux sam w sobie jest za⁎⁎⁎⁎sty, jeśli tylko go używać z głową, tylko jego własne community jest zjebane i go często gęsto samo torpeduje. I paradoksalnie najwięcej do rozpropagowania świadomości cywilizowanego linucha na desktopie zrobił Gabe.
Zaloguj się aby komentować
5 dni temu pisałem https://www.hejto.pl/wpis/kojarzycie-raspberry-pi-to-dzisiaj-bedzie-opowiesc-jak-tworcy-tego-sbc-zrobili-w o raspberry pi fundation które ma lekkie opóźnienie z wydawaniem poprawek do jądra dla swoich produktów. Wczoraj po 2 tygodniach jak cały świat się łatał poprawka trafiła do repo, według git już we wtorek poprawili https://github.com/RPi-Distro/linux-packaging ale paczki w repo były wczoraj po 15 naszego czasu.
Nie trzeba było im co tydzień przypominać. Dzisiaj jest kolejny błąd na uzyskanie dostępu do root. Ciekawe jak szybko im to zajmie.
Z powodu zmiany gałęzi przez rpi alpine linux na które przerobiłem większość swoich urządzeń też ma opóźnienie z dostarczeniem poprawek.
#linux #raspberrypi
Mateusz Chorobok wrzucił jakiś czas temu film pod tytułem "czy aktualizacje mają jeszcze sens". Mówi o tym, że gdy znajdzie się jakąś dziurę w sofcie, nie ważne czy open source czy nie, od momentu wydania łatki do momentu kiedy zaktualizujesz swój komputer mija pewnien czas, kiedy jesteś potencjalnie zagrożony. W przypadku open source wprost wiadomo co zostało poprawione i można próbować wykorzystać ten błąd na systemach bez aktualizacji, a w przypadku closed software trzeba posiłkować się reverse engineeringiem wspomagając się bieda changelogiem lub... Binarką. Z użyciem AI ta droga (znalezienie błędu i wykorzystanie go) skraca się do kilku dni i przewiduje się że w najbliższym czasie skróci się do nawet kilku godzin. W perspektywie lat może się okazać, że wydanie łatki to będzie tylko instrukcja dla hakerów który program ma dziurę i w którym obszarze.
Także oni sobie to pewnie wzięli mocno do serca. Tylko zapomnieli, że są open source i to inaczej działa niż closed source
Zaloguj się aby komentować
Od czasu do czasu @Made_In_China wrzuca wpisy z jakimiś promocjami, często tam się pojawia jakiś #hardware . Taguje, gatunek póki co zazwyczaj ignoworany. No i tak sobie dziś klikając w obrazek patrzę sobie na cenę dysku HDD 6tb, oczywiście droższy niż kilka miesięcy temu (może jakaś poprawka co do modelu, nie chcę głębiej sprawdzać). I to zastanowiło mnie, czy nie sprawić sobie dysku #ssd do mojego #homelab #selfhosted .
Opowiem więc, co mi dolega. Na początku lutego kupiłem sobie SSD M.2 za 329 zł w mediaexpert (teraz taki sam chodzi po 379 zł). Włożyłem go do laptopa, wyjąwszy SSD M.2 1TB, i postanowiłem zainstalować sobie #nixos #linux (distro hopping, na ubuntu to jeździłem od 2023, w tych zamierzchłych czasach SSD SATA 128GB kosztował 45 zł). Stary dysk z laptopa miał pójść do #raspberrypi w celu przechowywania nań kroniki #bitcoin . Na malince postawiłem #proxmox umożliwiający spełnianie przezeń wielu funkcji naraz. Skręciłem zestaw i okazało się, że malinka nie widzi dysku. Trochę kombinowałem, moduł do odczytu M.2 działał (czytało mi ten świeżo zakupiony dysk z laptopa), okazało się, że ten SSD to jakiś western digital co się nie lubi z malinką. Kupiłem więc obudowę zewnętrzną na ten dysk 1TB na alledrogo za 130 zł, malinka przez tę obudowę już widziała dysk. Mogłem w końcu zsynchronizować węzeł Bitcoina, ale na tym dysku już robiło się ciasno. Gdy chciałem włączyć serwer electrs, to się jednak okazało, że do tego trzeba zindeksować kronikę, co zajmuje miejsce. I tego terabajta było mało. Obudowa na dysk SSD miała jeszcze port na kartę SD, więc kupiłem kartę 256 GB, wsadziłem, przeniosłem tymczasowo kronikę na HDD i zacząłem kombinować z utworzeniem woluminu btrfs obejmującego SSD i SD. Ale przy próbie kopiowania pojawiały się błędy niestworzone, czytnik SSD nie wyrabiał zapewne. Miałem gdzieś w domu pendrive 256 GB, więc zamiast karty SD jest wolumin btrfs obejmujący SSD i pendrive. A do karty SD sobie dokupiłem czytnik i teraz to ona mi robi za ten pendrive. No i tak się patrzę na te ceny dysków SSD, przez te całe ej aj ceny już wyjebało, i się zastanawiam, czy czegoś sobie nie dokupić, w razie gdyby wyjebało jeszcze bardziej. Format może być zarówno SATA (mam pierdołkę SATA-USB3), jak i M.2 (tylko żeby nie gryzło się z malinką). Jeżeli chodzi o pojemność, to 2 TB no to by było fajnie, a jeżeli chodzi o 4 TB, to na teraz to trochę byłby overkill, ale jeżeli ceny mają jeszcze bardziej rosnąć, a potrzeby się zwiększą (może pobieranie dystrybucji linuxa? jakieś media, niby mam ten hdd 6tb, ale myślę, że on to głośny jest i póki co odłączony), to w sumie wolałbym teraz przeboleć zakup tych 4TB, żeby potem znów nie kombinować tak jak teraz z tym btrfs.
No więc tomeczki, oto moje #kiciochpyta
@209po - to jest jedyne zdanie ze znakiem zapytania:
Jeżeli chodzi o pojemność, to 2 TB no to by było fajnie, a jeżeli chodzi o 4 TB, to na teraz to trochę byłby overkill, ale jeżeli ceny mają jeszcze bardziej rosnąć, a potrzeby się zwiększą (może pobieranie dystrybucji linuxa?
Odpowiadam - kod znaku * w ASCII.
Zaloguj się aby komentować
Ktoś się śmiał z Linuksa ostatnio? Źle słyszałem?
#windows #linux #bezpieczenstwo #komputery #cyberbezpieczenstwo @fadeimageone
@baklazan W produktach Microsoft zaszyte są luki i proste backdoory przeznaczone do łatwego dostępu dla służb takich jak NSA/CIA/FBI i inne. To nic nowego. Szyfrowanie BitLockerem to pic na wodę. Przy odpowiednim sprzęcie/programach można w łatwy sposób uzyskać dostęp do dysku/usunąć zabezpieczenie.
Miłego dnia i smacznej kawusi.
Zaloguj się aby komentować
@Thereforee #linux #ai #heheszki #humorinformatykow #pdk

Microsoft nie udostępnia exploitów na One Day'e na Githubie przed prawidłowym załataniem kodu XD
Także człowieki Linux Developers Team zje%ali sprawę. Ktoś zrobił dekompilację i udostępnił działający exploit podnoszący uprawnienia do poziomu roota XDDDDDD przed wydaniem łatki.
Solucja? Wyłączenie sekcji XDDDDDD via Killswitch.
Zaloguj się aby komentować
#linux #bezpieczenstwo
pocs/fragnesia at main · v12-security/pocs
Kolejny tydzień, kolejny exploit LPE ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kojarzycie raspberry pi? To dzisiaj będzie opowieść jak twórcy tego SBC zrobili własny system pod swój produkt i mają na niego wywalone. Jest on oznaczony na stronie jako zalecany, więc każdy nawet bez pojęcia o linux ma go zainstalowanego.
Rpi jako system bootowania jest oparny o gpu a nie cpu jak w większości komputerowego świata więc wymaga specjalne przygotowanej wersji dystrybucji linux. Architektura procesora nie jest problemem, tylko sam firmware.
Pierwszą styczność z tym sprzętem miałem w 2012 roku. Obecnie najstarszy działający egzemplarz mam z 2013 roku. Na początku system przygotowany przez twórców elektroniki bazował na debianie armel, który był pod armv4 a sbc miało procesor armv6.
W 2013 roku wydali własny zmodyfikowany debian armhf określony jako raspbian, z różnicą do debiana który był pod armv7. Systemy nie były ze sobą zgodne, ponieważ paczki skompilowane pod debiana armhf nie działały na raspbianie armhf z powodu braku instrukcji procesora.
Przy swoich projektach zauważyłem, że mają mocno wywalone na aktualizacje swojego systemu. Jedno czy 3 egzemplarze były do przeżycia przy ręcznej własnej kompilacji. Z debiana na którym system bazował nie dało się wziąć bo by nie działało.
Pracowałem w firmach które wykorzystywały to SBC do różnych rzeczy i tam przy efekcie skali już było odczuwalne. Trzeba było ogarniać samemu aktualizacje do softu i je utrzymywać.
Ten stan rzeczy trwał do 2020 roku aż wydali bety 64 bitowej wersji swojego systemu. Oczywiście dało się już wcześniej używać innej dystrybucji, bo te już 5 lat wcześniej ogarniały 64 bitowe procesory jak i samą kompatybilność ze sobą w 32 bitowych wydaniach dla tego SBC.
Od 2022 wydanie 64 bit stało się oficjalne. Jest to czysty debian arm64 ze zmodyfikowanym jądrem i firmware.
Zatem gdzie widzę problem? Minęło 12 lat odkąd pierwszy raz zauważyłem, że coś jest nie tak z aktualizacją oprogramowania, a tam nic się nie zmieniło. Od ponad tygodnia są dostępne w sieci exploity na 3 różne bugi w samym jądrze linux a oni podchodzą to tego tak: https://github.com/raspberrypi/linux/issues/7346
The next apt kernel will be 6.18 and is imminent, but we are just finalising testing.
Fajne podejście, nie? Cały świat się łata a oni podchodzą: robimy nowe rozwiązanie i testujemy, więc starego nie załatamy.
Jądro to nie jedyny problem np. ja kodowałem w php i wersji 8.2 obecnie nikt przez 3 lata nie zaktualizował w 32 bitowym wydaniu gdzie debian zrobił to już wielokrotnie.
W moim przypadku stare egzemplarze przerobiłem na alpine linux, gdzie dostarczają w miarę na bieżąco aktualizacje. Z częścią softu jest problem, ale można skompilować samemu. Lepsze to niż włam na urządzenie wystawione do internetu.
W przypadku komercyjnych rozwiązań, to duża część używało ubuntu już 10 lat temu ale tylko w przypadku nowszych płytek. Stare poszły w niepamięć. Kiedy był kryzys z dostępnością raspberry pi wybrali inne rozwiązania i obecnie te pewnie zastąpiły już SBC co do którego nie ma się pewności na poziomie bezpieczeństwa.
#elektronika #linux #cyberbezpieczenstwo #raspberrypi

Ile to zarobiłem na odsprzedaży "uszkodzonych" malin to moje
Firma zmieniała płytę główną w wyciskarkach do lodu na nowsza wersje płyty wraz z budowanym wyświetlaczem. Więc stare wg nich uszkodzone leciały do kosza.
A uszkodzenie polegało na tym że , były sprawne w 100% tylko soft zapisany na karcie nie chciał się wczytywać, bo karta potrafiła się zapisać w innym formacie i przez to maszyna nie działała.
Więc zaproponowałem darmowe pozbycie się elektroniki (za utylizację trzeba płacić).
Karty po łączeniu partycji I formacie miały pełną sprawność i szły od razu na allegro
A maliny to co najwyżej wytarłem z kurzu.
I szły w cenie dumpingowej na portalach.
Kart sprzedałem prawie 600
I podobną ilość malin po 350 sztuka.
Pandemia to był piękny czas na zarabianie pieniędzy
Zaloguj się aby komentować
Znów krytyczna podatność w jądrze linux. Na błąd istniejący od 2017 roku. CVE jeszcze nie ma, a exploit został wydany
Źródło: https://github.com/V4bel/dirtyfrag
Aktualizujcie systemy, o tym popołudniu dodam jeszcze jeden wpis.
#linux #cyberbezpieczenstwo

@30ohm przeanalizowałem to sobie. To nie jest mała luka. To jest wyrwa w systemie. Tutaj wykorzystywany jest mechanizm cache w ramie. Nie ma kolejkowania ani flag, po prostu co się dobije to pisze po buforze. Mechanizm działa tak że jeśli user jest w czasie odczytu pliku z bufora to można mu ten plik nadpisać w locie i wrzucić tam cokolwiek. To że w przykładzie użyli akurat crypto i podmienili uprawnienia na sudo to przykład. Cache nie jest synchronizowany. To jest haos w systemie. Co prawda statystycznie ryzyko że coś się wywali jest niewielkie, a tym bardziej że będzie tam bytecode do podnoszenia uprawnień przypadkowo - nie możliwe. Ale intencjonalnie wykorzystanie tego mechanizmu ściąga z systemu wszystkie zabezpieczenia na ten moment. I wiecie co... Ja gdybym to projektował to bym się domyślił że tak może być. I to nie wygląda na przypadkowe działanie. Ktoś specjalnie tak to zostawił. Coś takiego łatwo przejdzie review bo rewiewer nie analizuje architektóry, oni za zwyczaj sprawdzają czy kod jest czytelny i ładnie opisany.... Więc rozumiejąc te mechanizmy można przejąć pełną kontrolę nad systemem... I mało tego na ten kod będą patrzeć programiści i raczej nie zauważą problemu. AI też będzie pisał taki kod...
Zaloguj się aby komentować
Może w końcu się uda zainstalować na tym tablecie kupionym za 50 zł XD
Przyklejone dlatego, że instalator potrafi sobie usnąć. No i zdarzyło się, że przy budzeniu zerwała się łączność z pendrive na moment i od razu ekran śmierci.
Sporo nietypowych problemów z tą instalacją. Gdy jest podpięty pendrive to nie ma jak podłączyć klawiatury (przez huba usb nie widzi pendrive) ani myszy i czy wiecie, że na dotykowym ekranie jest praktycznie niemożliwe dwukrotne kliknięcie na ikonie w tym samym miejscu tak, aby się program uruchomił? Bo ja już wiem :)
Pomógł onboard, ale potem instalacja się wywalała z powodu braku pamięci RAM, a jest 2GB. Ja już wiem, że ten instalator rozpakowuje pliki, ale to ja bym wolał większe ISO bez spakowanych plików, żeby ten linux, który ma być "lightweight", dał radę się instalować na 2GB bez problemu. Jak teraz się nie uda to kolejna próba będzie ze swapem na dysku.
Docelowo ten tablet to ma być customowa stacja pogody jak na drugim obrazku z prognozą dodatkowo zawierającą prędkość wiatru oraz wiatr w porywach pod kątem latania #drony . Ten pasek pod zielonkawymi "górkami", z lewej biały, a pod "Pon." kolorowy pokazuje właśnie wiatr w porywach w dniach, które się nie mieszczą w tabeli poniżej, więc jeden rzut oka pozwala się zorientować, kiedy można polatać. Ja pracuję z domu, więc często mogę sobie zrobić przerwę o dowolnej godzinie.
Ta pogoda jest z serwisu windy.com z danymi o pogodzie dla lotnictwa. Niestety wersja webowa nie posiada tych bardzo przydatnych "górek" oraz tego ww. paska, to pokazuje tylko aplikacja. Więc zastanawiam się, jak to ugryźć.
Więcej pracy to byłoby zrekonstruowanie tego obrazu z danych z www lub z API. Wtedy to bym nawet mógł gdzieś wrzucić w neta i tablet tylko by pokazywał tę stronę www na pełnym ekranie. Mógłbym nawet dodać wybór miasta i każdy z dostępem mógłby sobie takie coś wyświetlić chociażby właśnie na starym tablecie nawet z Androidem bez większego problemu, tylko pewnie po chwili dostęp bezpłatny do danych by się wyczerpał.
Z kolei zasobożernym i być może niemożliwym do zrobienia na tym staruszku z 2GB RAM sposobem byłby uruchomiony emulator Androida z apką windy i fragment z tą mapą powiększony na cały ekran i aktualizowany.
Myślałem też o usłudze renderowania stron www w chmurze i na chama wyświetlanie fragmentu takiego obrazu na tablecie, ale próbowałem z tą usługą w Cloudflare i nic nie udało mi się wyrenderować nie bardzo wiem, dlaczego.
Generalnie chciałbym szybko to odpalić jakkolwiek, żeby już pokazywało tę pogodę, a bawić się w rekonstrukcję tej tabeli np. jesienią. Ale tak czy inaczej całkiem nieźle się bawię w porównaniu do kupienia gotowej stacji pogody.
#linux #pogoda


@Zwalisty Jakiego tam Linuxa pchasz, że ma problem z 2GB RAM'u już przy instalacji? oO
Edit: Aha, za szybko. Jednak apka używa konkretnie Javascript API i tam pewnie można dodać takie dalekozasięgowe paski, niekoniecznie da się je uzyskać z opcji przy embed...
Więc poniższe może być przydatne, ale nie jest rozwiązaniem. Bez płacenia za bardzo nie poszalejesz https://api.windy.com/
Tak czy owak, aplikacja używa tej samej wersji webowej co przeglądarka. Po prostu wysyła odpowiednie zapytanie. W stopce masz "embed widget", chwila konfiguracji i możesz mieć własny widok. W tym porywy, wysokość pomiaru etc: https://embed.windy.com/embed.html?type=map&location=coordinates&metricRain=mm&metricTemp=°C&metricWind=kt&zoom=5&overlay=wind&product=ecmwf&level=100m&lat=49.923&lon=16.919&detailLat=52.408&detailLon=16.934&detail=true
A jak chcesz pozbyć się też mapy to jeszcze trochę więcej zabawy z usuwaniem węzłów (np. F12 > inspektor w Firefoxie) i możesz sobie ogarnąć które węzły wyłączyć aby mieć samą tabelkę. Wrzucasz tą listę w skrypt Tampermonkey i strona może się np. odświeżać co 5 minut i "strzyc" z mapy do samej tabelki.

@Aramil
Jakiego tam Linuxa pchasz, że ma problem z 2GB RAM'u już przy instalacji? oO
Xubuntu, czyli lekkiego, myślałem, że widać nazwę na zdjęciu. Do instalacji ma wystarczyć 1GB, więc trudno powiedzieć, dlaczego się wywala. Tym razem też się wywaliło, więc chyba spróbuję Minta Xfce.
Apka jest zdecydowanie inna, chociaż chyba wszystkie potrzebne dane są w tabelce na www . Tych pagórków bardzo nie potrzebuję, a sam pasek, na którym mi zależy, dam radę jak sądzę dodać bez problemu w CSS+JS. Jeśli więc dane byłyby pobierane z www, to być może nie trafię na limit danych, chociaż kto wie.
Jakbym miał płacić, to wtedy zrobiłbym wersję, z której inni userzy mogą korzystać, o ile byłoby jakieś zainteresowanie w cenie np. 50 zł rocznie. Nie chcę na tym zarabiać, drony to hobby, ale płacić 20 USD miesięcznie za API samemu nie mam ochoty, więc jakaś opłata by być musiała. O ile takie wykorzystanie tych danych będzie zgodne z ich regulaminem, co muszę sprawdzić, ale widzę potencjalny problem w tym, że ja pobieram ich dane i miałbym odsprzedawać dostęp. Chociaż nie przewiduję dużej liczby osób, gdyby było płacących 20 osób to będzie tak mało danych z API, że zapewne w ogóle nie zwrócą uwagi na takie korzystanie w porównaniu z projektami, które chcą zassać wszystkie dostępne dane z jakiegoś obszaru albo kraju. Za to z drugiej strony jak ktoś ogarnia podobny projekt, to ogarnie też sobie zapewne zasysanie skądś danych, no ale zobaczymy.
Zaloguj się aby komentować
Ot taka mała aktualizacja
Edit: Swoją drogą widzę tu małego buga: W linuksie rozmiar liter ma znaczenie, system nie powinien przyjąć małego 't' jako akceptacji działań
#linux #komputery

@Amebcio To czy przyjmuje małe "t" jako akceptacje czy nie to jest wyłącznie decyzja osoby która napisała ten program, w tym wypadku pacmana a nie całego systemu operacyjnego. I to jest zrobione dla wygody po prostu, komu by się chciało pisać duże T. W ogóle nie musiałeś nic pisać i mogłeś dać Enter i też by przeszło btw bo jak ktoś napisał wyżej, dużą literą w tym wypadku oznacza się domyślną akcje. I wydawało mi się, że to jest standardem lol bo w wielu programach takie coś widzę.
Zaloguj się aby komentować

Inicjatywa systemdfree.com - GNU/Linux nie musi oznaczać jednego obowiązkowego initu
Stronka pokazująca korzyści z wykorzystania alternatywnych, do systemd initów. Takie plusy jak prostota, niski narzut czy większa transparentność. Plus oczywiście baza dystrybucji #linux #init #systemd #technologia #informatyka #systemyoperacyjne
Na PS5 zagrasz w gry z Windowsa na Linuksie
Wystarczy mieć stary firmware
#ps5 #linux
Zaloguj się aby komentować







