Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#farmacja

0
0

Starożytni autorzy greccy i rzymscy opisywali cis zarówno jako źródło drewna stosowanego do wyrobu łuków, jak i jako źródło trucizny. Teofrast (grecki filozof zwany „ojcem botaniki”, żył w latach 371–287 p.n.e.) wspominał, że liście tej rośliny są trujące dla koni.

Pliniusz Starszy (rzymski przyrodnik i encyklopedysta, żył w latach 23–79 n.e.) zauważył, iż „jagody” T. baccata są śmiertelną trucizną. Zbiory tego surowca miały być szczególnie popularne w Hiszpanii. Ponadto był on zdania, że od nazwy tego drzewa pochodzi słowo Toxicon (łac. trucizna). Jednak nie jest to takie oczywiste. Niektórzy uczeni uważają, że nazwa rodzajowa Taxus pochodzi od pojęcia taxis (gr. układ liści jak zęby grzebienia) lub taxon (gr. łuk). Jest to o tyle ciekawe, że sam Homer w swojej epopei pisał o żołnierzach z Krety wyposażonych w śmiercionośne cisowe łuki. Warto zaznaczyć, iż w starożytności preparaty na bazie cisu były stosowane głównie jako środek poronny — często ze skutkiem śmiertelnym.

Jak później był wykorzystywany cis? Jak z cisu wykonuje się współcześnie lek na nowotwory jąder i płuc?
Więcej w moim artykule dotyczącym właściwości leczniczych cisu w perspektywie historycznej i współczesnej.

https://pharmacopola.pl/cis-europejski-drzewo-o-janusowym-obliczu/

578d5b4a-51c7-42a2-a050-b7b5867937b1
sullaf21 godzin temu

Stary dobry taxol stabilizuje mikrotubule niezmiennie od lat

Gulosus19 godzin temu

@sullaf Specjalistę to miło posłuchać

0
sullaf18 godzin temu

@Gulosus kolegę z pokrewnej branży też miło poczytać:)

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Już ruszyła przedsprzedaż nowej książki pod moją redakcją i wydawnictwem "Wpływ alchemii na współczesny świat: medycyna, farmacja, kultura"

Opisywana książka, i inne moje publikacje dostępne tutaj:
https://pharmacopola.pl/sklep/

Opis:
Brodaty mężczyzna w kolorowych szatach odprawia niezrozumiałe rytuały; jest otoczony retortami, moździerzami, starymi księgami, schematami, symbolami, obok piec, atanor, kaplica i wykreślone kręgi na podłodze. Taki obraz alchemii i alchemików jest powielany w niezliczonych dziełach kultury. Czy rzeczywiście tak wyglądała praca i praktyka tych uczonych, marzycieli i awanturników?

Alchemicy, w przeciwieństwie do przedstawicieli innych nauk i rzemieślników, nie tworzyli cechów, organizacji, samorządów. Najważniejsza w ich pracy była indywidualna praktyka badawcza, samodzielna percepcja natury i próba odkrywania jej tajemnic. Najczęściej odwoływali się oni do prac, które były zgodne z ich własnymi przekonaniami i wnioskami. Ich trud zaowocował wieloma odkryciami z zakresu chemii, metalurgii, farmacji, techniki, medycyny, fizyki, biologii. Izolacja fosforu, produkcja prochu i fajerwerków, lek na malarię, udoskonalenie destylacji i syntezy chemiczne, produkcja czystych metali z rud, tworzenie stopów metali, konstrukcja współczesnego sprzętu laboratoryjnego — to wszystko zawdzięczamy alchemikom.

Ważną przedstawicielką tej profesji była żyjąca między I a III w. n. e. Maria Żydówka, unieśmiertelniona w angielskiej nazwie na laboratoryjno-kulinarną metodę łaźni wodnej — bain-marie (łac. Balneum Mariae).

Alchemię jako naukę i nurt filozoficzny można podzielić na następujące rodzaje:

alchemia transmutatoria („alchemia transmutacji” — przemiana metali);
alchemia technica („alchemia techniczna” — receptury i aspekty praktyczne);
alchemia medica („alchemia medyczna” — wytwarzanie leków, izolacja czystych związków z surowców leczniczych);
alchemia mystica („alchemia mistyczna” — hermetyzm i teorie filozoficzne).

W niniejszej monografii wieloautorskiej udało się poruszyć głównie kwestie związane z alchemią medyczną, alchemią techniczną i alchemią transmutacji, czyli tymi odmianami związanymi z praktycznymi aspektami „wielkiego dzieła”.

Rozdziały:

1. Eliksir życia (Elixir vitae): postać leku czy alchemiczne panaceum? (Aleksander K. Smakosz)
2. Od zapisków Ge Honga po rewolucję w leczeniu malarii. Historia artemizyniny (Daniel Grudzień & Aleksander K. Smakosz)
3. Radiofarmacja alchemią XXI wieku (Katarzyna Wer & Mateusz Wojciechowski)
4. Skąd się wzięło określenie „olejek eteryczny”, czyli o wpływie tradycji alchemicznej na współczesną aromaterapię (Marta K. Grochowalska)
5. Psychoanalityczne ujęcia alchemii Gastona Bachelarda, Carla Gustava Junga i Marie von Franz (Paulina Gurgul)
6. Wszechobecny fluid i jak nad nim zapanować — magnetyzm zwierzęcy (Patryk Chłopek)
7. Krótka historia moździerzy aptecznych i alchemicznych (Aleksander K. Smakosz & Charles J. S. Thompson)
8. Wizja alchemii i alchemików na przykładzie dzieła Jana Amosa Komeńskiego — Labirynt świata albo raj serca (Agnieszka Banaś)
9. Tożsamość narracyjna alchemika w tekstach gier (Łukasz Sasuła)
10. Dodatek: alchemia jako motyw satyryczny (Aleksander K. Smakosz)

dda1c41a-5f96-43f4-9f83-4ecd86f5a3ce
4fd56395-256b-48e8-8fcc-519556e37dc7
8ca6db2f-7f05-4467-8fde-df527df33122
fafa8d14-3e91-4c23-886d-9179a48d9f7a
c7cc53b2-15c1-45a8-8848-38930facce3f
Gulosus5 dni temu

Egzemplarze przedsprzedażowe są z podpisem i dedykacją, oczywiście, jak wyrazisz taką wolę

0

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Szanowni Państwo,
oto dziesiąty numer czasopisma Pharmacopola.
Jaka jest historia antykoncepcji? Czy w aromaterapii jest miejsce na holizm? Jak wygląda historia promowania sportu na ziemiach polskich? Jak sobie radzić z trądzikiem? Do czego służy aloes?
https://pharmacopola.pl/pharmacopola-numer-4-2022/
Glistnik jaskółcze ziele — Chelidonium majus L., mgr farm. Aleksander K. Smakosz
Aloes — król wśród roślin, mgr farm.Aleksandra Berdys
„Ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu”: wpływ ćwiczeń fizycznych na ciało człowieka według renesansowego polihistora i padewczyka Ocellusa (1537–1599), mgr Agnieszka Banaś
Po co zdrowej kobiecie tabletki? O tym jak hormony steroidowe zmieniły świat, Julia Kasprowicz
Leki i zioła o potencjale fotouczulającym i fototoksycznym cz. II, mgr farm. Ilona Krzak
Trądzik – choroba nie tylko nastolatków, Monika Adamiec
Holizm w aromaterapii, mgr Marta K. Grochowalska
Zapraszam do lektury i dzielenia się ze światem.

9785f749-a94b-49e4-bd07-2e6fd989bf29

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Sztos
GulosusKoneser

Właśnie ruszył nasz popularnonaukowy kanał na YouTube poświęcony historii farmacji, etnofarmakologii, farmakognozji, perfumiarstwa i czas pokaże czemu jeszcze
Pierwszy odcinek poświęcony jest fenomenowi mumii bitumicznej, czyli surowcowi leczniczemu służącego do leczenia chorób ginekologicznych, konserwacji zwłok i wiele więcej. Szczegóły pod linkiem.
https://www.youtube.com/watch?v=PCcxL3LEFyA

83c12ca6-119b-469f-92ca-8fa63784ba72

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Oto nowy numer, bezpłatnego czasopisma Pharmacopola, a w nim:

Miłek wiosenny — Adonis vernalis L., mgr farm. Aleksander K. Smakosz
Elektuaria, powidełka i lektwarze na aptecznych półkach, mgr farm. Magdalena Sokół-Czerwonka
Dzwony umarłych biją w ogrodzie, Katarzyna Wer
Czy szczepionka na ospę prawdziwą mogła by zostać dzisiaj wprowadzona na rynek?, mgr farm. Aleksander K. Smakosz
Lekcja anatomii i stosunek lekarzy wobec pacjentów w świetle Labiryntu świata albo raju serca (1623) Jana Amosa Komeńskiego, mgr Agnieszka Banaś
Leki i zioła o potencjale fotouczulającym i fototoksycznym cz. I, mgr farm. Ilona Krzak
Goździkowiec, goździk i Rondeletia, czyli odkrywamy tajemnice dawnych receptur perfum. Cz. II, mgr Marta K. Grochowalska

https://www.pharmacopola.pl/pharmacopola-numer-3-2022/

f60b4cd9-6504-4ea4-a51f-752af264b0eb

Zaloguj się aby komentować

Sztos

o TERPENTYNIE

Rozpuszczalnik, rozcieńczalnik do farb olejnych, składnik werniksów, środek do renowacji mebli, reagent w syntezie chemicznej, dawniej także dezynfekcja (1:75 000 cz.) i odstraszacz królików (po zmieszaniu z olejkami eterycznymi i kamforą)… Terpentyna ma wiele twarzy.

Olejek terpentynowy (potocznie zwany terpentyną) jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych surowców leczniczych ze względu na duży potencjał drażniący. Długotrwałe wdychanie oparów olejku terpentynowego powoduje podrażnienie układu oddechowego i oczu. Dodatkowo silnie drażni skórę i może alergizować niektóre osoby.

W aptekach i drogeriach wykorzystywano olejek terpentynowy w dwojaki sposób:

jako składnik leków i kosmetyków lub lek pojedynczy (simplicium);
jako surowiec do produkcji środków przemysłowych: pokostów, farb, fajerwerków, politur, past do butów, lakierów, laków, warstw nieprzemakalnych.

Produkcja terpentyny polega na destylacji z parą wodną pni lub żywicy roślin iglastych (różne gatunki sosny, modrzew, świerk). Dawniej stosowano również destylację suchą, jednak żywica ulegała wówczas przegrzaniu i przypaleniu, co skutkowało w przykrym zapachu olejku. W USA terpentynę produkuje się częściowo poprzez ekstrakcję z pni drzew iglastych. Colophonium (kalafonia) jest to część żywicy, która pozostaje po oddestylowaniu olejku terpentynowego. W farmacji służyła głównie do produkcji plastrów, m.in. plastra miękkiego (Emplastrum adhesivum).

Samo określenie „terpentyna” jest nieostre. W zależności od czasów i miejsca oznaczało ono żywicę sosny, świerku lub modrzewia, bądź olejek eteryczny z ich żywic. Analizując dawne zapiski, można dziwić się tej niejednoznaczności. W niniejszym artykule pojęcia „terpentyna” i „olejek terpentynowy” stosuję zamiennie, chyba że zaznaczę inaczej.

W poniższym artykule chciałbym przedstawić niektóre z zastosowań terpentyny. W pierwszej części opiszę terpentynę jako surowiec leczniczy i kosmetyczny, druga poświęcona będzie produkcji lakierów, klejów, politur et cetera.

Już w pierwszym lekospisie obowiązującym na ziemiach polskich, Pharmacopoeia Regni Poloniae z 1817 r. (nazywana Farmakopeą Polską I), można znaleźć informacje o stosowaniu surowców leczniczych z roślin z rodzaju Pinus. Były to: resina Pini s. communis czyli żywica z sosny zwyczajnej (farmakopea dopuszczała także otrzymywanie tego surowca ze świerku pospolitego), Colophonium, czyli kalafonia oraz turiones Pini, czyli pączki liściowe (są to wierzchołki gałązek sosny wraz z pąkami).

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU Z OBRAZKAMI: https://herbiness.com/jak-zrobic-leki-i-kosmetyki-z-terpentyny-receptariusz-vintage/

21222269-aeac-4480-9012-9e895ccac66f
Smacznyy3 miesiące temu

@pimenista Jak juz osiągniesz poziom menela w #alkohol to możesz pic takie rozpuszczalniki czy inne denaturaty przez chleb

Pimenista3 miesiące temu

@Smacznyy albo wąchać rozpuszczalnik nitro ANSER (jak toluenowy książe)

Smacznyy3 miesiące temu

@Pimenista ( ͡° ͜ʖ ͡°) przez chleb lepiej kopnie

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Historia wód kolońskich w farmacji

Historia perfum jest tak stara jak nasza cywilizacja. Już w czwartym tysiącleciu p.n.e. starożytni Egipcjanie stosowali substancje aromatyczne, nieco później opracowali słynne Kyphi — lek i kosmetyk w jednym. Jednak, aby doczekać się na perfumy w znaczeniu olejków eterycznych rozpuszczonych w alkoholu, musieliśmy poczekać aż do XIV w. — wtedy to najprawdopodobniej powstała słynna Woda Królowej Węgier — Aqua Reginae Hungaricae.

Jednym z najważniejszych (o ile nie najważniejszymi) perfumami w historii były wody kolońskie (w dawnej Polsce nazywane również „wodami kolącymi” i „wodą Bretfelda”).

Ich historia rozpoczyna się w 1703 r., kiedy to Johann Maria Farina, włoski perfumiarz, stworzył swój bestseller. Połączył on olejki cytrusowe (z grejpfruta, cytryn, niedojrzałej bergamotki), olejki z włoskich ziół z piżmem, olejkiem z cynamonu i olejkiem z sandałowca.

Na początku sprzedaż wody kolońskiej była ograniczona do Kolonii i Frankfurtu. Wzrost sprzedaży i uzyskanie międzynarodowej renomy nastąpiło dopiero w latach 30. i 40. XVIII w. Ówcześnie sprzedawano perfumy jako Acqua mirabile / Acqua di Colonia.

Ale skąd w ogóle pomysł na tę formulację? Idea „cudownej wody” była najprawdopodobniej zaczerpnięta od innego włoskiego perfumiarza — Giovanniego Paolo Feminisa (był znany z perfum Aqua Mirabillis), który to miał kontakty handlowe z firmą rodziny Farina — Gebrüder Farina & Comp. (sprzedawali oni kosmetyki, galanterie i inne towary luksusowe).

Sam Feminis produkował swój kosmetyk w sposób następujący:

mieszał wodę królowej węgierskiej z esencją z cytryny (mieszanina olejku i hydrolatu), olejkiem bergamotki, olejkiem neroli, olejkiem z cedratu (Citrus medica), olejkiem z limonki i olejkiem z liści gorzkiej pomarańczy;
dodawał partiami dodatkową objętość wody królowej węgierskiej przez trzy kolejne dni, często mieszając półprodukt;
po 8 dniach filtrował i przelewał do butelek

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU: https://herbiness.com/jak-zrobic-wode-kolonska-receptariusz-vintage/

8d78aa27-da07-4462-bf6b-f78c8b790e13

Zaloguj się aby komentować

Fasola tonka

Na początku XX wieku fasolę tonkę stosowało się jako środek do odstraszania moli. W skład tego preparatu wchodziły: tonka, kmin rzymski, gałka muszkatołowa, goździki oraz kłącze irysa w równych ilościach.

W Europie tonkę używano głownie jako składnik perfum i aromat do tytoniu. Oto jedna z receptur na aromatyzowany tytoń z 1821 r. Tytoń rozrabiano wodą różaną zmieszaną z siarczanem żelaza i węglanem potasu. Po przesianiu przez sito należało zostawić go do fermentacji przez 3 do 4 tygodni, a w kolejnym kroku dodawano zmielone kłącze kosaćca, płatki róży, korzeń arcydzięgla, fasolę tonkę i zalewano wodą różaną. Mieszaninę tę utrzymywało się w cieple przez 24 h, następnie filtrowano, dodawano soli kuchennej, siarczanu amonu i pozostawiano do wysuszenia

W Hoodoo fasola tonka jest jednym ze najistotniejszych składników używanych w południowokarolińskiej magii miłosnej. Według jednego z rytuałów, owoce kolendry, płatki róż oraz nasiona D. odorata umieszcza się we flanelowym czerwonym woreczku wraz z imieniem oraz włosami wybranka.

Słoik apteczny z mojej kolekcji, przełom XIX i XX w.

Więcej o historii przypraw w mojej najnowszej książce — "Historia naturalna przypraw" — https://www.pharmacopola.pl/historia-naturalna-przypraw/

a23bbea7-109d-4867-8e79-700e49349f74

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Ostatnio napisałem krótki tekst dotyczący lawendy, w całości dostępny jest tutaj: https://aptekana83.pl/blog/post/chemia-czy-alchemia-ziol-lawenda.html

Nazwa „lawenda” pochodzi prawdopodobnie od słowa lavare, które oznacza „kąpać się” (starożytni stosowali lawendę wraz z innymi podobnymi aromatami do ablucji). W średniowieczu zamiennie stosowano słowa lavendula i livendula. Co ciekawe, ta druga forma jest najprawdopodobniej związana z przymiotnikiem lividus — niebieski, co raczej nie powinno dziwić, jeśli mówimy o lawendzie.
Starożytne początki: epilepsja, przeziębienie i antidotum

Już starożytni farmakolodzy, jak Dioskurydes i Galen, znali lawendę. Pierwszy z nich (30–90 r. n.e.) polecał ją stosować w formie odwaru na choroby układu oddechowego, a w formie aromatycznego wina i octu leczniczego na epilepsję i przeziębienie.

Neronowi, w przerwie od palenia Rzymu, podawano specjalne antidotum, składające się z kilkudziesięciu składników, w tym z lawendy. Recepturę na nie zdobyto od Mitrydatesa — króla Pontu, który to miał całe życie testować trucizny na więźniach, aby opracować uniwersalną odtrutkę…, ale to historia na inny raz. Poza tym z lawendy Galen wykonywał leki na choroby kobiece.
Sen i lawendowy chleb, czyli średniowieczne remedia

Z XII w. pochodzi opis lawendy, przekazany przez (prawdopodobnie) niepiśmienną przeoryszę — św. Hildegardę z Bingen. Według niej, lawenda jest sucha i gorąca, a najczęściej wykonuje się z niej lecznicze wino, miód lub napar (odwar). Po spożyciu, leki te miały leczyć ból w wątrobie i płucach. Ponadto uważała, że jeżeli człowiek ma wszy, i spożywa duże ilości lawendy, to ten pasożyt zewnętrzny umiera. Jej zapach miał odganiać złe duchy i inne byty nieczyste. Może również dlatego, że od średniowiecza wierni umieszczali zioła z rodziny jasnotowatych, takie jak rozmaryn, tymianek i lawenda w modlitewnikach, aby… nie usnąć podczas długich nabożeństw (prekursor „soli trzeźwiących”).

Lawenda była jednym z najpopularniejszych ziół zbieranych i hodowanych na ziemiach polskich. Tak zapach wsi staropolskiej opisuje Maria Konopnicka w baśni „O krasnoludkach i o sierotce Marysi”: „Duszny, zmieszany zapach mięty, macierzanki, lawendy, rumianku, melisy i innych tysiąca”. Podobną farmakopeę znano w dworach i dworkach. Poza tym, olejek lawendowy dodawano do chleba — chroniło to pieczywo przed przedwczesnym psuciem i czerstwieniem.

Ciąg dalszy pod powyższym linkiem

5c0c11f5-ba87-45b1-b041-d8b3635eadde

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Można już składać zamówienia w przedsprzedaży na moją nową książkę!

Opisywana publikacja jest jedyną na rynku polskim publikacją, która w tak szeroki sposób przedstawia problematykę przypraw, ich historii, przetwórstwa, wykorzystania w dawnej medycynie i innych aspektach życia człowieka. Każdy rozdział jest poświęcony jednej przyprawie i jest zbudowany z następujących części: 1) Nazewnictwo (etymologia nazwy gatunkowej, nazwy lokalne, nazewnictwo w dawnej Polsce i dawnej farmacji); 2) Opis rośliny, gatunki macierzyste (skrócony opis botaniczny rośliny, występowanie, odmiany/gatunki macierzyste, podobne rośliny i przyprawy); 3) Botanika ekonomiczna (sposób hodowli i propagacji, historyczne i współczesne metody przetwórstwa); 4) Etnofarmakologia (receptury na leki stosowane w dawnej farmacji, wykorzystujące opisywaną przyprawę, użycie przypraw w tradycyjnych systemach leczniczych i systemach religijnych); 5) Sztuka kulinarna (przepisy na mieszanki przyprawowe i ich historia, wykorzystanie przypraw w kulinariach, zarówno współczesnych, jak i dawnych).

Autor wytypował do tej publikacji przyprawy dobrze znane i szeroko stosowane (pieprz czarny, cynamon, goździki, kardamon zielony, ziele angielskie, szafran), a z drugiej opisał te, które dopiero zyskują na popularności (pieprz voatsiperifery, czarny kardamon, fasola tonka), bądź miały duże znaczenie w przeszłości, a współcześnie są niemal zapomniane (pieprz długi, ajowan).

Cała publikacja jest bogato udokumentowana, zarówno poprzez odniesienia do źródeł (rękopisy, starodruki, współczesne publikacje i opracowania), jak i dzięki zamieszczeniu tematycznych ilustracji.

https://www.pharmacopola.pl/historia-naturalna-przypraw/

bb3bb72f-5cdf-41c5-8dee-37942d48260e
Gulosus5 miesięcy temu

Oczywiście dla zamówionych w przedsprzedaży autograf gratis

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Ocet jest jednym z podstawowych produktów pochodzenia roślinnego stosowanym w przemyśle spożywczym, farmaceutycznym, chemicznym i kosmetycznym.. Najczęściej produkuje się je z soków owocowych (jabłka, maliny), wina oraz ze zbóż i trzciny cukrowej.

W dawnej farmacji i kosmetologii ocet był bardzo istotnym surowcem wykorzystywanym do przygotowywania różnego rodzaju środków drogeryjnych. Produkowano z niego najczęściej octy lecznicze i octy aromatyczne. Do najbardziej popularnych należały: ocet malinowy, ocet z cebulicy morskiej (robiono z niego nieraz oxymel, czyli octomiód), ocet różany, ocet ruciany, ocet kamforowy i czterech złodziei. Poza tym wykonywano z octu: octomiody, powidełka, teriaki, esencje.

[...]

Acetum lenocinarium (ocet toaletowy) składał się z 5 cz. żywicy benzoinowej, 10 cz. styraksu, 2 cz. balsamu peruwiańskiego, amoniaku (5 cz.), spirytusu (7500 cz.), octu (5000 cz.), 100 cz. octu drzewnego (produkt uboczny podczas produktu dziegciu), wody kolońskiej (2500 cz.) i czystych olejków eterycznych: lawendowego (20 cz.), cynamonu kasja (10 cz.), goździkowego (5 cz.). Pozakosmetycznie był on stosowany prawdopodobnie jako forma „soli trzeźwiących”.

Cały mój tekst dotyczący swoistej kwerendy receptariuszy farmaceutycznych przełomu XIX i XX w. dostępny tutaj:

https://herbiness.com/jak-zrobic-ocet-aromatyczny-receptariusz-vintage/

a59f7bcd-9ddf-429b-9ba3-4cefb97e4d8b
Nebthtet5 miesięcy temu

@arcy ale taki śledzik po giżycku, to już pychota.

Gulosus5 miesięcy temu

@Nebthtet Jak studiowałem farmację, cały rok rozpuszczałem leki do analizy w bezwodniku octowym lub 99,5% occie, mam traumę

Nebthtet5 miesięcy temu

@Gulosus no tak, zapach do przyjemnych nie należy

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj został opublikowany nowy numer czasopisma Pharmacopola. Serdecznie zapraszam do bezpłatnej lektury

https://www.pharmacopola.pl/pharmacopola-numer-2-2022/

Spis treści
Krwawnik pospolity — Achillea millefolium L., mgr farm. Aleksander K. Smakosz
Ubulawu, czyli szamanka Alicja w krainie sennej piany, Mgr farm. Magdalena Sokół-Czerwonka
Widłak goździsty — czarcia drabina czy pas świętego Jana?, Maja Grądziel
Choroby umysłowe w świetle dzieł Józefa A. Rolle’go (1830–1894) — kronikarza nieistniejącego świata, mgr Agnieszka Banaś
Nie zawsze złoto co się świeci, czyli czy na pewno wiemy wszystko o suplementach diety, Klaudia Ziomek
Goździkowiec, goździk i Rondeletia, czyli odkrywamy tajemnice dawnych receptur perfum. Cz. I, Marta K. Grochowalska
Sportswashing — psychologiczny mimetyzm, Łukasz Martowski

Zapraszam do obserwowania:
https://www.facebook.com/pharmacopolawydawnictwo/
https://www.instagram.com/pharmacopolawydawnictwo/
https://www.instagram.com/alexander_gulosus/

Moje książki:
https://www.pharmacopola.pl/ksiazki/

2db728c2-693c-4636-9727-2359a4459885

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Właśnie wydałem książkę "Etnofarmakologia rogu jednorożca"

Publikacja jest analizą fenomenu jednorożca z perspektywy farmacji, medycyny, etnologii, etnozoologii, historii nauki. W książce tej autorzy — mgr farm. Aleksander K. Smakosz, mgr farm. Wiktoria Kurzyna i dr Mateusz Dąsal — podjęli się kwerendy oryginalnych źródeł — farmakopei, dyspensatoriów, rękopisów, poradników medycznych, bestiariuszy i innych. Owocem tej pracy jest ta monografia.
Dużą zaletą "Etnofarmakologii..." są ilustracje (64; wiele z nich nie jest dostępnych w internecie) i aneks dotyczący farmakologii i chemizmu "rogów jednorożca" autorstwa mgr. farm Michała Rudko.

Co pisał o rogu jednorożca Karol Linneusz? Na jakie choroby polecał róg jednorożca Mikołaj Kopernik? W jaki sposób wiara w jednorożca wpłynęła na rozwój farmacji i zoologi? Jak smakuje mięso jednorożca?
Na te i inne pytania znajdą państwo odpowiedzi w powyższej publikacji.

Ze wstępu:

Tytuł niniejszej książki może budzić uzasadnioną konsternację. Jak można pisać o etnofarmakologii rogu jednorożca — substancji która przecież nie istnieje? Jednorożce są wszakże kwintesencją paradoksu — fakt, że nie istnieją, nie oznacza, że ich nie ma. Choć współcześnie zdominowały sferę kultury popularnej, przez niemal dwa tysiące lat powszechnie wierzono w ich realne występowanie, a ich róg, a w zasadzie szereg innych substancji w jego zastępstwie, stanowił komponent leków, amuletów oraz narzędzi mających neutralizować trucizny. Ich postulowane działanie było wywiedzione ze specyficznego kulturowego kontekstu, w jakim osadzony był sam jednorożec i właściwości przypisywane jego rogowi. Z drugiej strony, specyfiki opatrzone „logiem” rogu jednorożca bazowały na określonych składnikach (kości, rogi i zęby innych zwierząt, minerały, skamieliny etc.), które same w sobie mogły mieć faktyczne działanie terapeutyczne.

W związku z tym nasza praca stanowi równie paradoksalne połączenie zdawałoby się nieprzystających do siebie metodologii, takich dziedzin jak m.in. badania kulturowe, historia nauki i etnofarmakologia. To połączenie jest konieczne, aby podjąć próbę całościowego oraz nieredukcjonistycznego spojrzenia na jednorożca i jego róg. Jak się okazuje stanowił on bardzo istotny element medycznej i farmaceutycznej wiedzy w cywilizacji europejskiej, jak również Bliskiego i Dalekiego Wschodu.


Tylko do 1 V można zamówić książkę z moim podpisem i po obniżonej cenie!

Szczegóły na temat publikacji i formularz zamówień:
https://www.pharmacopola.pl/rog-jednorozca/

dded39c6-6d5d-4f24-b1cb-e84f901b8082
Gulosus6 miesięcy temu

@Nebthtet Dzięki

Brickstone6 miesięcy temu

@Gulosus zacząłem czytać

0
Gulosus6 miesięcy temu

@Brickstone Koniecznie daj znać po wszystkim!

0

Zaloguj się aby komentować

GulosusKoneser

Zgodnie z zapowiedziami, oto siódmy, a pierwszy w tym roku numer czasopisma Pharmacopola.

Jednocześnie, dzisiaj mija rok od publikacji pierwszego numeru.
Czy święci chorowali na anoreksję? Jak leczono w XVIII-wiecznym Opolu? Jakie
właściwości lecznicze ma piwo? Jaka masa glikozydu nasercowego zabije
kilogram kota? Jak tworzyć perfumy?

Na te i inne pytania znajdą Państwo odpowiedzi w tym numerze.
Zapraszam do lektury i dzielenia się ze światem

Czapetka pachnąca — Syzygium aromaticum, mgr farm. Aleksander K. Smakosz
Od piwa do medycyny — kwasy goryczkowe chmielu, Łukasz Martowski
Czy zaburzenia odżywiania są skutkiem Instagrama? Krótka historia anoreksji i bulimii, Julia Kasprowicz
„Przepisy na zdrowie Carla Herrmanna”, mgr Agnieszka Banaś
Jaka masa glikozydu nasercowego zabije kilogram kota?, Katarzyna Wer
Monografia olejku eterycznego — pieprz czarny (Piper nigrum), mgr Marta K. Grochowalska
Naturalna perfumeria — czym to pachnie? Część II. mgr Marta K. Grochowalska

https://www.pharmacopola.pl/pharmacopola-numer-1-2022/

6031439c-1cad-46ea-bced-1e2a8385c56d

Zaloguj się aby komentować

Na okładce pierwszego tegorocznego numeru czasopisma Pharmacopola (styczeń–luty) znajduje się lek na chorobę miłości, nie powinno to zresztą dziwić. W zasadzie od średniowiecza aż do okresu wczesnonowożytnego część lekarzy interpretowała stan zakochania jako chorobę psychiczną. "Erotyczna melancholia" była leczona w różny sposób. Między innymi owijano chorych blachą ołowianą i stosowano upuszczanie krwi. Niektórzy medycy szli jeszcze dalej — proponowali przypalanie i uszkodzenie narządów rozrodczych. Co ciekawe, Awicenna miał proponować terapię psychologiczną — należało zniechęcać amatora do swojej muzy. Teraz już nikogo nie powinno dziwić, dlaczego św. Walenty jest patronem chorych psychicznie, względnie zakochanych

Premiera numeru 2(1) będzie miała miejsce 26 II.

26b15bd7-3523-4d96-a552-9cca78f1ed23

Tylko do poniedziałku najnowsza książka pod moją redakcją — "Historia medycyny i farmacji: szkice i eseje" jest dostępna w przedsprzedaży w promocyjnej cenie 30 zł
Publikacja zawiera serię 24 popularnonaukowych artykułów, esejów i szkiców autorstwa farmaceutów, historyków nauki, historyków medycyny, etnologów i innych badaczy zajmujących się kulturą medyczną Europy i świata. Dużą zaletą tej publikacji jest bardzo duża ilość (ponad 100) oryginalnych ilustracji przedstawiających dorobek i praktykę felczerów, medyków, alchemików, aptekarzy i akuszerek dawnych epok.

Link do szczegółowych informacji na temat publikacji i formularza zamówień: https://www.pharmacopola.pl/historia-medycyny-eseje/

17178f64-0796-44bb-bfaa-ff9fccad6041
24d41cc1-ac5d-4261-a90d-40c1befa9251
58b8847c-22fd-4b12-aa4b-e1d099e7c7d9
8a580068-6b4e-41ce-8e7a-544b9c8d1760
a3061340-8a4f-4357-a06f-0170c85087d6
Morrak8 miesięcy temu

Zamówione!

0
Gulosus8 miesięcy temu

@Morrak Wiedziałem, że mogę na Ciebie liczyć . Dziękuję!

Morrak8 miesięcy temu

@Gulosus robicie świetną robotę, jakże miałbym nie zamówić?

Zaloguj się aby komentować

12