#uzaleznienie

3
93

#uzaleznienie #gownowpis #marihuana Wczoraj był dzień próby. Na grillu znajomy chciał mnie poczęstować paleniem. Był w c⁎⁎j uparty bo musiałem 3 razy odmawiać.

Było łatwiej odmówić z uwagi że przyjechałem autem. We wtorek będą 2 tygodnie. Wsm nie kusi mnie palić... z jednym wyjątkiem. Dwa razy miałem nawroty czarnych myśli, i ogólnie chujowego nastroju. To był ten moment w którym bym wypalił ze 3 jointy w ciągu godziny. No ale nie miałem co palić to sie dalej trzymam. Nie musze palić przed snem, jedzeniem ani pracą

Zaloguj się aby komentować

Tydzień bez palenia

W sumie mnie nie ciągnie. Mam ciągle zajętą głowe. Poprzedni tydzień chorowałem to głównie ogarniałem zaległe sprawy w domu jak naczynia stojące od tygodnia w zlewie czy zepsuty pilot do bramy. Kupiłem troche ciuchów.

W niedziele czułem sie na tyle dobrze że poszedłem do parku trampolin i nauczyłem sie robić front flipa. Wczoraj poszedłem na pierwszy trening judo. Z uwagi na godziny kiedy mam judo i bliskość klubu krav magi jade narpierw na jedno a potem na drugie. Efekt jest taki że krav mage mam codziennie pn-pt a judo pn i śr. Zrezygnuje chyba z siłowni bo za mało mam na to czasu i siły. Kimono już kupiłem

Staram sie robić mase bo strasznie schudłem. Wracam do 3500 kcal dziennie #hejtokoksy i staram sie wszystko wklepywać do fitatu.


Ogólnie jest w pyte #uzaleznienie #gownowpis #chwalesie #marihuana #sztukiwalki


EDIT: Zapomniałem wspomnieć: uczę się Międzysłowiańskiego i Niemieckiego i jako tako mi w nich idzie. Planuje wyjazd na Słowację niedługo

71998aba-0b09-4d1e-a4ec-01f44e035bd5
aba4214e-0ec7-4c61-9794-e20bfb5eb766

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra, po prawie 3 latach palenia zioła po 2-4 razy dziennie przyszła pora sie ogarnąć. Często o tym myślałem, ale czare przelało jak zacząłem sie zastanawiać czy drzwi otwiera sie kluczem kręcąc w lewo czy w prawo.

Nie szukam wsparcia, po prostu se pisze. Wywaliłem wszystko poza uszkodzonym waporyzatorem z sentymentu

#marihuana #uzaleznienie #gownowpis

4c718dcb-12ac-4984-ad0e-f2eb152c50ab

Zaloguj się aby komentować

Widziałem rolkę na Instagramie jak Mazurek podnosi w kanale zero snusa z podłogi Nawrockiemu...

Ciekawe skąd ma bo na terenie UE jest zabroniona produkcja i obrót


#polityka #kanalzero #uzaleznienie

@inty To nie są snusy, takie prawdziwe, tylko torebki nikotynowe, z syntetyczną nikotyną. Znajomy to bierze gdy siedzi z nami i nie chce wychodzić na fajka.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Kaligula_Minus Dlatego jak łapię książkę to telefon daje poza zasięgiem ramion. Najlepiej w innym pomieszczeniu.

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to że byłem uzależniony od youtube. Mam ponad 500 subskrypcji, kanały techniczne, branżowe, hobby itp... Codziennie sprawdzałem co nowego sie pojawiło i to ogladałem, aż czułem niepokój jak tego nie zrobiłem. Po przeprowadzce "nie miałem internetu" tylko pakiet 10gb na miesiąc, który musiałem oszczędzać. Po pół roku nieoglądania jak podpiąłem się do wifi u rodziny i zobaczyłem co tam na yt słychać to naszła mnie taka refleksja po co ja to wszystko oglądałem... Dobrze jest sobie zrobić taki detoks.


#youtube #internet #uzaleznienie #refleksje

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_a

Nie no, może być tak jak ten aktor, co to masturbował się w szafie podduszając się paskiem (dla większych doznań), aż się udusił...

Zaloguj się aby komentować

Czy mieliście bądź macie jakieś nietypowe uzależnienia?

Moim były kiedyś krople do nosa, konkretnie Xylorin. Były, bo „rzuciłam” je jakieś nie cale 10 lat temu. Od tamtego momentu ani razu nie użyłam psikaczy zawierających ksylometazolinę (związek od którego byłam uzależniona). Zaczęło się niewinnie, w wieku około 15 lat po prostu byłam przeziębiona, nos zatkany, Xylorin często byl używany u mnie w domu to psikałam. No i wyzdrowiałam, ale nos dalej mi się zatykał. Bez kataru, ale nie szło praktycznie oddychać więc systematycznie leciało psik psik i w moment dziurki w nosie rozszerzały się i powstawała autostrada do oddychania. Moją rutyną stało się korzystanie z nich 3x dziennie. Od razu po przebudzeniu, w środku dnia, zazwyczaj na ostatnich lekcjach w szkole (godzina 13-16) oraz przed snem. Doszło do tego, że jak wychodziłam z domu czy to do szkoły czy gdzieś na wyjście ze znajomymi - musiałam mieć ze sobą Xylorin. Bez niego czułam się jak bez kluczy/telefonu/portfela bo a co jeśli zatka mi noc i nie będę mogła jak człowiek oddychać? I pojawiał się stres z tym związany. I żeby nie było, nie psikałam z niego jak mi się podoba, tylko jak mi się nos zatykał. Błona śluzowa jamy nosowej pod wpływem ciągłego bodźcowania przez xylorin była przewlekle obrzeknięta.

Jak poszłam na studia zdecydowałam się, że trzeba to ogarnąć. Szykował mi się wyjazd za granice na kilka miesięcy, nie wiedziałam czy nie będę miala tam problemu z zdobyciem kropli. Zapisałam się do laryngologa. Przepisał mi jakieś leki przeciwalergiczne które powodują obkurczenie obrzęknietej błony śluzowej w nosie plus jakiś roztwór aerozolowy do nawilżania. Zalecil też tego samego dnia wyrzucić xylorin do kosza i nigdy więcej nie mieć ich w domu. Tak się zastosowałam i zadziałało to. Pierwsze dwa dni były trochę cięższe ale bez dramatu. Nos nie był taki drożny jak po xylorinie ale dało się oddychać. A potem było już tylko lepiej 😃

#uzaleznienie #zapytajhejto

b280cc01-f6b0-4518-bf26-881d809ec377

@Trypsyna w sumie można to nazwać wydaje mi się uzależnieniem, ale jestem uzależniony od treningów.

Jak planujemy wyjazd na dłuższej niż 1 dzień to od razu w głowie, że muszę buty do biegania spakować.


Jak przeziębienie złapie to ciało trzęsie się w spazmach gorączki a w głowie sobie myśle "ale bym sobie tak w lesie potuptał teraz"


Jak odpuszcze planowany trening bo coś nieoczekiwanego się w danym dniu zdarzyło to mam kaca.. moralnego

Znajomy bez tego nie umie żyć od jakiś 10 lat. Ja sam palę e faje i też ciężko się oderwać. Miałem już czas,że "paliłem" 0mg nikotyny,ale musiałem wydmuchiwać dymek

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj jest pierwszy dzień od sierpnia 2025, w którym nie zjadłem żadnych słodyczy. Zgodnie z sugestią @hatti-vatti zrobiłem sobie kilka razy wody z sokiem z cytryny i odrobiną soli, gdy już bardzo mnie cisnęło, i o dziwo pomogło, ale nie mam pojęcia dlaczego - może efekt placebo, może język zgłupiał od niespodziewanego smaku. W piątek robię sobie komplet badań krwi, zobaczymy co wyjdzie.


Dzięki wszystkim za podpowiedzi i rady pod poprzednim postem - będę testować różne opcje jeśli zajdzie potrzeba konkretniejszego działania.


Zachęcam do blokowania #uzaleznienieodslodyczy , bo planuję tu sobie od czasu do czasu coś powrzucać w tym temacie, zwłaszcza, jak będzie mi wyjątkowo ciężko z odwykiem od słodyczy - zakładam, że częstotliwość wpisów będzie raczej mała. Proszę się również nie krępować, jeśli ktoś chciałby z tego tagu skorzystać.


#uzaleznienie

@Piechur to działa bo bardzo często organizm zamiast generalnie jedzenia sugeruje Ci brak poszczególnych aminokwasów czy wlasnie sodu. Woda z dużą ilością cytryny i odrobina soli Ci wyrównuje ten bilans. Jak chcesz iść dalej to dużej ilości podstawowych aminokwasów do organizmu dostarcza mumio co też przekłada się na zmniejszone uczucie głodu. Jak chcesz iść dalej to yerba mate reguluje hormon glp1 I obniża przemianę materii oraz hamuje good. Najszybciej I najlepiej w sytuacjach hamowania głodu działa wspomniana woda, korzeń kudzu w kroplach, mumio I bergamota w tabletkach. Do tego dorzuć sobie dużo Vit D, B Complex i Omega 3 i w 1-3 tyg będziesz miał spokój. Wiem, bo sama się pół życia zmagam z uzależnieniem od jedzenia. Wszelkiego rodzaju herbaty na metabolizm z dodatkiem imbiru I cynamonu też dobrze hamują glod. W ramach szaleństwa możesz dodać kardamonu I oleju mct do kawy. W oleju MCT jest zas kwas kaprylowy, który redukuje candide w jelitach I stabilizuje florę bakt to też zmniejsza apetyt. Nie słuchaj ludzi żeby jeść orzechy. Masz jeść obecnie dużo ale głównie białko, tłuszcze, błonnik. Nie możesz chodzić głodny bo Cie ku⁎⁎⁎ca weźmie. Około tygodnia jak przetrwasz to będzie z górki. Obiecuje. Robiłam to nie raz. W razie czego to pisz - pomogę.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, sprawy przybierają coraz gorszy przebieg, więc pytanie do zorientowanych: co zrobić, żeby skutecznie uwolnić się od słodyczy? Terapia uzależnień? Jakieś środki bez recepty, które wyeliminowałyby potrzebę jedzenia? Coś innego, jak wizyta u internisty i zbadanie krwi czy innych hormonów? Silnej woli brak.


Będę wdzięczny za nakierowanie na jakieś rozsądne tory.


#pytanie #uzaleznienie #uzaleznienieodslodyczy

Zacznij stopniowo zmniejszać ilość jedzonych słodyczy, na przykład tydzień o kostkę czekolady mniej, kolejny tydzień o kolejną, to będzie w miarę bezbolesne a w końcu się przyzwyczaisz

@Piechur jest tutaj sporo komentarzy porad itp.

Byłem w podobnej sytuacji i generalnie dalej jestem więc po kolei:

  • Słodycze jesz regularnie czy masz tylko napady?

  • Czy robiłeś badania pod kątem cukru i insuliny? Krzywa cukrowa z równoczesnym pomiarem insuliny?

  • Masz nadwagę?


Samo parcie na słodycze może być spowodowane albo nieprawidłowym funkcjonowaniem organizmu albo stresem. Kiepska dieta może to wzmagać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem kawowym ćpunem.
Od wielu lat piję codziennie przynajmniej jedną kawę z kawiarki (4tz).
Wczoraj wypiłem przez przypadek bezkofeinową i całe popołudnie bolała mnie głowa. Dzisiaj to samo. Mimo że wypiłem już normalną kawę.
Muszę zredukować ilość kofeiny w swoim życiu, bo ej aj mi powiedział, że wypijam ok. 400mg kofeiny dziennie.
Plan jest taki, żeby mieszać 50-50 ziarna bezkofeinowej z normalną. Całkowicie na bezkofeinową nie przejdę, bo cena.

#kawa #uzaleznienie #kofeina

@HmmJakiWybracNick 


Ja ograniczam (z własnych powodów) przy pomocy kawy zbożowej, rozpuszczalnej. Smak jest przyjemnie i znajomo nieprzyjemny i daje się zastąpić jedno drugim. Po jakimś czasie nawet łzy tęsknoty nie lecą

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mechanizm działania fotka.pl


Walentynki, 14 lutego 2001 roku. Właśnie wtedy Rafał Agnieszczak i Andrzej Ciesielski powołali do życia serwis Fotka.pl. Zaczęło się niewinnie, niemal od żartu. W epoce, gdy stałe łącze internetowe było luksusem zarezerwowanym dla nielicznych, a życie towarzyskie kwitło głównie w realnych, zamkniętych enklawach, Fotka stała się czymś więcej niż tylko stroną – była kulturowym fenomenem. Użytkownicy, spragnieni cyfrowego okna na świat, odnaleźli w niej miejsce, by się pokazać, zaistnieć i nawiązać kontakt.


Mechanizm działania serwisu opierał się na diabelnie prostej, a przez to genialnej zasadzie. Wrzucałeś zdjęcie, a potem czekałeś na publiczne komentarze i – co najważniejsze – oceny w skali od 1 do 10. Następnie pozostawało już tylko obsesyjnie śledzić rosnącą lub spadającą średnią i... powtarzać cykl.


Był to modelowy przykład grywalizacji, czyli psychologicznej i marketingowej techniki mistrzowsko zaprojektowanej, by uzależniać. Stawką w tej grze nie było jednak wirtualne trofeum czy przejście kolejnego poziomu. Stawką była odpowiedź na fundamentalne pytanie, które każdy zadaje sobie w ciszy: czy ja, jako człowiek, jestem wystarczająco dobry? Wystarczająco ładny? Wystarczająco interesujący?


Tym, co napędzało ten bezlitosny mechanizm, była głęboko zakorzeniona w ludzkiej psychice potrzeba akceptacji i nieustannego porównywania się z innymi. Zjawisko to opisał dekady wcześniej Leon Festinger w swojej teorii porównań społecznych. Naturalnie zestawiamy się z tymi, których postrzegamy jako lepszych (porównania "w górę"), co często obniża naszą samoocenę, oraz z tymi, których uważamy za gorszych (porównania "w dół"), by chwilowo poczuć się lepiej.


Fotka.pl bezbłędnie wykorzystała tę naszą wrodzoną skłonność. Była perfekcyjnie naoliwioną machiną do porównań społecznych, wystawiającą miliony, głównie młodych ludzi, na nieustanną publiczną ocenę. Skutki uboczne? Obniżone poczucie własnej wartości, lęki, a nierzadko stany depresyjne.


Co więcej, serwis szybko znalazł sposób, by na tych lękach zarabiać. Oferował płatne subskrypcje, jak słynny "Klub Gwiazd", które dawały iluzoryczne poczucie "spokoju ducha" i pozorną przewagę w grze. W rzeczywistości sprzedawano po prostu chwilową ulgę w niepokoju, który samemu się generowało. Stworzono problem, by natychmiast sprzedać na niego płatne rozwiązanie.


Brzmi znajomo? Oczywiście. Dzisiejsze algorytmy platform społecznościowych robią dokładnie to samo, choć działają znacznie subtelniej. Bezlitosny system ocen od 1 do 10 zastąpiła pozornie łagodniejsza "tyrania lajków", a fundamentalna potrzeba akceptacji wciąż napędza całą gigantyczną gospodarkę influencerów.


Choć Fotka.pl może dziś wydawać się nostalgicznym reliktem przeszłości, zasady gry, które zdefiniowała, nie zniknęły. One jedynie ewoluowały, stając się o wiele bardziej wyrafinowane. Dziś ta gra jest tak głęboko wpleciona w tkankę naszego codziennego życia, że przestaliśmy nawet zauważać, jak nieustannie bierzemy w niej udział.


#FotkaPl #MediaSpolecznosciowe #HistoriaInternetu #Grywalizacja #Psychologia #Uzaleznienie #Akceptacja #PorownaniaSpoleczne #Socjologia #Lajki #KlubGwiazd #FenomenSpoleczny #Internet #Web20 #Nostalgia #Wspomnienia #EwolucjaInternetu #WplywSpoleczny #CyfrowySwiat

ba8991f8-ccee-40fc-9a1a-3b5d3e11a87d

Dziś ta gra jest tak głęboko wpleciona w tkankę naszego codziennego życia, że przestaliśmy nawet zauważać, jak nieustannie bierzemy w niej udział.

@WiecNo lol chyba ty. ja moge co najwyzej liczyc pioruny pod anonimowym kontem na niszowym portalu dla starych ludzi.

@WiecNo nie na temat, ale nadal nie moge wyjsc z podziwu, ze laski sprzedawaly swoje nagie zdjecia za eurogąbki na naszejklasie. Jaki to byl upadek godności....

Zaloguj się aby komentować