#uzaleznienie

2
81

#bezcukru #uzaleznienie

Wyszłam szybko z medycyny pracy i mogłabym po drodze pójść do magnolii na bez cukrowego bo mam szybko zleciało to czemu nie, ale nie pomogłoby zerwać z nałogiem behawioralnym "jak mam chwilę przerwy to sięgam po przekąskę"

Udało się przetrwać święta to trzeba to pielęgnować

2bb66743-b277-4e62-a918-27c9626ed01a

Zaloguj się aby komentować

#bezcukru #uzaleznienie

I znów znalazłam się w punkcie zero. Mogło być trochę czynników które się na to zebrało: za bardzo sobie pofolgowałam ze słodzikami więc ciężej było mi się oprzeć pokusie; pozwoliłam siostrze na zabranie popcornu do kina mimo że wiedziałam że będzie mnie kusić; poczęstowałam się tym popcornem wiedząc że szansa jest 50/50 że trafię na karmelowy a nie solony; zamiast powstrzymać się od dalszego podjadania gdy trafiłam na pierwszy karmelowy to jadłam dalej


Ale nie poddaje się. Mogłam popić to napojem z cukrem "bo przecież i tak już straciłam" ale nie poszłam za tym. Jak na razie moje okresy niejedzenia cukru to ok miesiąc we wrześniu, 27 dni w lutym i teraz cały marzec i 4 dni kwietnia. Mam nadzieję że teraz uda się przejść cały rok.


Nowe zasady, uwzględnieniające słodziki:

- tak jak cały czas cukier tylko do rozrobienia drożdży

- bez słodkiego alkoholu. Na mieście przecież mogę się napić piwa, wybieranie słodkich drinków to tylko przypominanie sobie o słodyczach

- bez słodyczy które są bez dodatku cukru ale mają słodziki i przypominają zwykłe słodycze. Tu chodzi głównie o batoniki proteinowe i lody proteinowe. Podobnie jak słodki alkohol to tylko przypomina o słodyczach. Nie pomaga w odcięciu się od problemu gdzie wszystko z cukrem woła spróbuj mnie spróbuj mnie, bo zamiast nauczyć się nie słyszeć tego, to przenoszę ten problem na słodycze bez cukru wysoko proteinowe

- mogę jeść ciasta zrobione przez siebie albo przez znajomych nawet jeśli mają w sobie słodziki albo słodkie owoce o ile nie mają w sobie cukru (nie licząc do rozrobienia drożdży)

- jeśli lody to bez słodzików np mrożony jogurt naturalny

- bez przecierów i musów owocowych i soków

- bez napoi energetycznych wszystkie mają albo cukier albo słodziki a przecież mogę zrobić sobie kawę

- na specjalne okazje będę mogła kupić ciasto bez cukru w cukierni, np na awans, urodziny czy święta

d80f8869-7597-4896-ad9e-a544f7af5a52

@camonday nie wiem z na ile strasznej sytuacji wychodzisz, ale nie odbierałbym czegoś takiego jako wielkiej porażki. Dobrze mieć konkretne założenia, ale jak raz na miesiąc zje się trochę cukru to świat się nie zawali.

Szczególnie jeśli całość oprócz stricte cukru jest podyktowana również wagą.

Zaloguj się aby komentować

Do wszystkich vapujących: te plastikowe penisy, które tak chętnie wkładanie do ust, wcześniej są oblizywane przez chińczyków... Smacznego.


#ciekawostki #uzaleznienie #narkotykizawszespoko #boogiecontent

@boogie na tym etapie to oni już są tak wypaleni od tego dymu że to chyba nie robi różnicy. Inna sprawa, że wciąganie tego syfu i kłamanie, że to jest zdrowsze od fajek to też objaw ostrego zrycia beretu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W styczniu 2 razy moje serce bez wyraźnej przyczyny zaczęło walić na pare sekund jak młotem i przestało.

Połączyłem to z tym że przez ostatni rok kiedy prawie ciągle paliłem marihuane, to regularnie odwiedzałem fastfoody, i mimo że nigdy nie byłem otyły (regularnie chodze na siłownie), to raczej dobrego wpływu na moje żyły to nie miało.

Umówiłem kontrolną wizyte u kardiologa + ECHO serca żeby wcześniej wykryć ewentualnie nieprawidłowości, ale co istotniejsze próbuje teraz zmienić dietę.

Zamiast wstawać o 11 i jechać do Mcdonalds po supercombo czy innego drwala, z rana biore płatki kukurydziane z samym mlekiem, do tego doszły regularnie owoce i warzywa, a do obiadu często dołączają mrożone warzywa na patelnie. Raz serce mi zaczęło bić jak piłem energetyka, więc kofeine też staram sie odstawić


No i piszę to po to, żeby napisać że masy o dziwo nie tracę, palenie próbuje odstawić, ale za to jestem ciągle głody (jedzenie dostarcza energii, ale nie uczucia sytości), i nie umiem sie za nic zabrać, i wiele mnie drażni bo wcześniej wszystko robiłem po buchu

#gownowpis #zdrowie #uzaleznienie #marihuana

Serce zaczęło bić czy miałeś wrażenie, że zaczęło bić szybciej?

Pomijając problemy kardiologiczne, jeśli badania nie wykażą jakichś dysfunkcji to równie dobrze mogą być objawy np. zaburzeń lękowych uogólnionych aka nerwica.

Jaranie krzaków zioła w takim przypadku na pewno nie pomagało a może i się dorzuciło bo ziółko nie jest takie czill i wyluzuj git jak się ma tendencje do zaburzeń psychicznych a kto zawczasu wie, że ma

Zaloguj się aby komentować

Alkohol to gówno, odcinek pierdyliard pierwszy. Zadziwia mnie popularność tego syfu w Polsce. W kraju od lat szarganym rodzinnymi tragediami. Każdy z nas zetknął się z ciężkim alkoholizmem, pośrednio lub bezpośrednio. Ha tfu na to gówno.

Słuchając twojej historii mam dejavu z mojego życia, tyle że ja byłem po drugiej stronie. Jestem synem alkoholika i pamiętam doskonale rozpierdolone wszystkie wakacje i święta. Pamiętam, że zawsze z matką wstydziliśmy się za ojca. Wydawało mu się, że świetnie panuje nad sytuacją i jest zabawny  a w rzeczywistości zachowywał się jak nieodpowiedzialny kretyn. W niektóre dni umiał być miły by potem gnoić nas i manipulować nami jak mu było wygodnie. Nie stosował przemocy fizycznej tylko psychiczną. Niszczył nas i wystawiał nasze uczucia na próbe. Musiałem szybko dorosnąć i jedenastolatek byłem bardziej odpowiedzialny niż on. Atmosfera w domu była zawsze podminowana. matka starała się usuwać mu  z drogi wszystkie problemy. Umiał zrobić awanturę dosłownie o wszystko np. że nie kupiło się jego ulubionej kawy. Pamiętam też, że ojciec często oskarżał nas o wrogość i pretensje choć wszystko kręciło się wokół jego i jego potrzeb. Odpowiedzią na wszystkie problemy, które sam stworzył były ucieczki do picia lub do kochanki. Gdy raz się tak spił, że wylądował na kilka dni w szpitalu wreszcie się przestraszył i zaczął leczyć. Trwało to długo, ponad dwa lata. W domu było jeszcze gorzej niż jak był uwalony. Mógł sobie teraz pozwolić na gnojenie nas bo był chory więc uważał, że choremu to wszystko należy wybaczyć choć sam nigdy nie przepraszał za nic. Miałem już 17 lat i nieraz chciałem mu przywalić albo uciec ale nie chciałem zostawiać matki samej z nim. Robiła dla niego wszystko, załatwiała leki, sanatorium a jak w końcu stanął na nogi to oświadczył, że odchodzi by ułożyć sobie życie na nowo. Uważam, że to jak ktoś pije i co robi swoim  bliskim zależy tak naprawdę od jego charakteru. Znam sympatycznych pijaków co muchy by nie skrzywdzili i alkohol nie wywleka ich najgorszych cech.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wierzący == ćpun fałszywej historii.

Po prostu wchodzą w stan odurzenia narkotycznego.

A weź im to powiedz, to zareagują jak alkoholik któremu schowasz wódkę.

#wiara #przemyslenia #religia #uzaleznienie

Zaloguj się aby komentować

70 + 1 = 71


Tytuł: Polska na odwyku

Autor: Marek Sekielski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 280

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5164217/polska-na-odwyku


"Polska na odwyku" to zapis dwunastu wybranych rozmów Marka Sekielskiego z ludźmi, których życie jest w jakiś sposób splecione z uzależnieniem. W większości są to wywiady z trzeźwiejącymi alkoholikami oraz uzależnionymi od innych substancji (m.in. z Borysem Szycem), ale również DDA oraz wybitną terapeutką uzależnień, panią Ewą Woydyłło.


Jest to książka szczególnie cenna dla osób, które w nawet najmniejszym stopniu odczuwają, że alkohol, narkotyki czy leki mają na nich i ich otoczenie negatywny wpływ. Skonfrontowanie się z wypowiedziami osób, które zaczęły trzeźwieć i np. ukończyły terapię, może okazać się nie tylko pouczający, ale i wspierający.


Chyba najciekawszymi wywiadami dla mnie były ten z Maciejem Frąckowiakiem - lekarzem-onkologiem, który cudem przeżył wypadek i dla którego był on punktem zwrotnym, oraz z Dariuszem Wendickim - lekkoatletą, wicemistrzem Polski w biegu przez płotki, którego alkoholizm doprowadził w pewnym momencie do bezdomności.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #alkoholizm #uzaleznienie

8ad97537-2488-4aba-a2e0-ebb6769254c9
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Raz, dwa, trzy, cztery, heh.

Trzeźwy jestem mniej więcej tyle.

I z jednej strony duma z samego siebie, z drugiej przerażenie, że po takim czasie przepracowane mam ociupinke tego co do ogarnięcia jest.

Uzywki dały mi depresję, lęki, zrobiły ze mnie skurwiela krzywdzącego każdego wokoło, a oni tak na prawdę chcieli mi jedynie pomoc.

Chwile bylem bezdomny, spałem po ławkach bez czego ale gdyby nie to wszystko to nie doszedłbym do momentu gdzie sam się ocknąłem i zawalczyłem.

Samotnie mi w tym wszystkim, ale nie umiem nawet jeszcze w relacje na trzeźwo. Zresztą najpierw muszę dojrzeć do czego jeszcze daleko co widać choćby po mojej aktywności tutaj.

Póki co uważam, że oferować komuś swoją znajomość nie mówiąc już o związku byłoby nie wporzadku z mojej strony wobec kogoś.

Zmienia się ten wpis w użalanie a nie o to chodziło więc tutaj postawie kropkę.

Pozdrawiam was ciepło i dzięki bo w jakimś stopniu też się przyczyniacie. Widzę jak często Uzależnieni dziękują Bogu za wytrwałość. Ja Boga dalej nie odnalazłem, pewnie dlatego uciekam choćby tu szukac sam nie wiem czego

Ale pi⁎⁎⁎⁎le sory

Ciekawe co będzie za kolejne 1234 dni.

#alkoholizm #uzaleznienie trochę #przegryw i #gownowpis bo jest gowniany

💙

847cd248-90ea-4ed5-ae7e-b57b9ccdcee4
kopytakonia userbar

@kopytakonia

To dość truistyczne, ale często żeby odbić się od dna to trzeba go najpierw sięgnąć.


Trzymaj się tam koniku i powodzenia.

Zaloguj się aby komentować

Jako że mamy piątek postanowiłem się czymś podzielić. Od jakiegoś czasu udzielam się na tagu #alkoholizm i zauważyłem pewien schemat. Trafiają się osoby które przejawiają cechy uzależnienia ale odsuwają od siebie potrzebę udania się na terapię. To jest pewien że schematów osoby uzależnionej od substancji. To że ktoś zrobił sobie jakąś przerwę to dobrze ale często daje to tylko poczucie złudnej kontroli nad uzależnień i bez dodatkowych umiejętności zdobywanych podczas terapii prowadzi często do powrotu do picia. Skąd to wiem? Bo sam piłem, chodzę od ponad roku na terapię i większość z uzależnionych tak działa. Samemu można ale ze wsparciem poprostu jest łatwiej. Każde większe miasto posiada ośrodki leczenia uzależnień, są za darmo, nie chodzą tam tylko "menele" do których mimo uzależnienia zawsze było mi daleko. Terapia zwykle opiera się na spotkaniach grupowych i indywidualnych. Dla osób które choć raz pomyślały że coś jest nie tak, polecam poszukać koło siebie, zadzwonić i poprostu zobaczyć. Poczucie kontroli dla uzależnionych jest poprostu bardzo mocnym złudzeniem. Niestety

#ciagbezalkoholowy #uzaleznienie #codzienneniepiciu #anonimowehejtowyznania

@Jarem Zgoda, ale ryzykowne picie to coś na co trzeba zwrócić już uwagę bo granica jest cienka. Jak się komuś urwał raz albo dwa film to luz. Gorzej jak uzna że to spoko i leci dalej. I warto o tym mówic bo naprawdę wiele osób myśli że pije normalnie(długo ja) a tak naprawdę rozkręca sobie nałóg. A czemu tak naprawdę to Cię denerwuje, myślałeś może o tym?

@Jnchl ja dodam, że jeśli ktoś ma problem ze zmobilizowaniem się do pójścia na terapię to można próbować samemu ale z głową. Uczyć się tego w jaki inny sposób ogarnąć swoje stany emocjonalne niż przy pomocy ucieczki w używki. Sam się w ten sposób ogarnąłem przy pomocy technik stoickich i mogę polecić 83 odcinek podcastu 'Ze stoickim spokojem' właśnie w tym temacie. Albo poszukać sobie jakichś książek, podcastów o radzeniu sobie z emocjami bo jak ktoś przestanie pić i nic poza tym to prędzej czy później wróci do tego

Wedle badań takie samouzdrowienie to z tych co próbują osiąga około 20%,terapię są różne warto zawsze przynajmniej spróbować. Zwykle terapię kończy 6 na 10 osób, z tego też niektórzy wracają do nałogu. To ciężka walka. Są różne style, czasem przy powiedzmy lekkim uzależnieniu ewentualnie już tym umiarkowanym (picie ryzykowne/szkodliwe) można wejść w opcje nie tyle terapii tradycyjnej a terapii tzw POP (czasem też i pod innym skrótem z ang.) czyli program ograniczania picia, jeśli ktoś jeszcze nie stracił kontroli, jest wczesny etap to potrafi to pomoc, choć nie wszyscy z tą formą terapii się zgadzają.

Z racji powiedzmy branży dość pokrewnej i częstej styczności, widzę jedno ciężko zacząć, a nawet jeśli to zdążają się nawroty, czasem trzeba zwyczajnie uciec od towarzystwa i własnych stron, żeby od pewnych osób wokół się odciąć. bo predzej czy później demony wracają. Ale każda próba jest ważna i cenna, a zbyt często brak próby w efekcie końcowym prowadzi do dramatów rodzinnych i karnych. Wtedy już jest dużo dużo trudniej i gorzej. Lepiej spróbować nawet z ciekawości jak to wygląda "za wcześnie" niż być zmuszanym jak już jest "za późno".

Zaloguj się aby komentować

#marihuana #uzaleznienie

Jestem głodny ale nie chce jesc

Jestem śpiący ale nie chce spać


Wczoraj żeby nie iść spać głodny męczyłem kotleta który został z obiadu przez... 2h.

Jeszcze wszystko mnie drażni


Ehhhh

Zaloguj się aby komentować

Propsy dla Hołowni że przy okazji walki z alkotubkami (wg mnie mocno przesadzonej i niepotrzebnej na tym poziomie) zapowiedział walkę z vape'ami czyli największym gównem ostatnich lat, zupełnie przemilczanym przez poprzedników. To jest wg mnie problem nawet gorszy od dopalaczy bo ma ogromną skalę i takie dzieciaki z reguły i tak prędzej czy później przechodzą na normalne fajki a oduczyć się tego wciągać bardzo trudno.


Ha tfu na nałogi i producentów tego całego syfu.


#polityka #uzywki #vape #uzaleznienie

Palę ale popieram wzięcie się za to. Przeraź mnie idę dzieciaków w podstawówce to ciągnie. Wcale nie palili by szlugów bo by im nie smakowały i bali by się wpierdolu :p wiadomix, że nie wszyscy ale myślę że przynajmniej połowa mniej sięgała by po nikotynę

Okej, czyli w takim razie jakie macie poglądy na vapy bez nikotyny? Też delegalizacja, czy jednak nie, bo nie posiadają tego uzależniającego składnika jakim jest nikotyna? Serio, pytam z ciekawości jak się zapatrujecie, to nie żaden bait.

@WilczyApetyt moim zdaniem, łatwiej później przejść na normalne fajki. Taka akceptacja psychologiczna. Przydały by się faktycznie jakieś badania

@LaMo.zord Wiesz, co jest jeszcze łatwiejsze? Zaczynanie od razu od tytoniu...

Użycie wyrażenia "moim zdaniem" w takim kontekście, to tylko inny sposób, by powiedzieć "nie wiem, ale chętnie się wypowiem".

Badania są prowadzone w trochę innym zakresie: zastępowanie palenia vapowaniem, w celu eliminacji najbardziej szkodliwych skutków tego pierwszego. I tutaj przewaga vapowania jest tak ogromna, że właściwie nie ma o czym dyskutować, bo zawsze powinna być priorytetem.

Co do pozostałych pozornych, lub nie, zagrożeń wypływających z vapowania, to są one przyćmiewane przez właśnie efekt eliminacji głównych zagrożeń z palenia tytoniu. Dopóki nie wypleni się zupełnie nałogu palenia tytoniu, to dyskutowanie o utrudnianiu dostępu do vapowania jest, jak strzelanie sobie w stopę. Dlatego badania na inne tematy - co do zasady - będą miały niższy priorytet w finansowaniu, bo skutki palenia wciąż generują niesamowite wręcz szkody w naszym zdrowiu i w kosztach jego leczenia.

A gdzie tam jeszcze wspomniane przez @bejonse dyskutowanie o negatywnych skutkach spożywania alko?...

Tak to jest jak się patrzy na sprawy jednokierunkowo a La hurr durr coś tam.

Użytkowanie wyrobów tytoniowych regularnie spada w przeciwieństwie do alko.

Vapowanie jest mniej inwazyjną alternatywa dla dorosłych, jako mniej szkodliwy i pachnący zamiennik papierosa (w niektórych krajach rekomendowane jako etap przejściowy z fajki)

Dzieciaki zawsze paliły pomimo zakazu na wyroby tytoniowe. Więc jak się oba opodatkuje po sufit to na pewnoo przestaną.

Zazwyczaj ostre zakazy dotyczące substancji psychoaktywnych, uzależniających sprawiają, że rośnie szara strefa. Tak, niech ludzie palą szmuglowanie, substancje niewiadomego pochodzenia jak to jest z tytoniem ładowanym łopatą gdzieś w Kazachstanie.

Aż mi się te memowe babcie przypomniały od mariuchanen, kto to widział, jak przeczytałem po raz kolejny taki przemądrzały wpis, dziarskiego zbawcy ludzkości.

Już pomijam jakieś dziwne skalowanie szkodliwości etanolu w stosunku do nikotyny.

Chyba jedyne co by było w miarę rozsądne to zakaz sprzedaży jednorazowych vapeow. To to jest niedorzeczne u podstaw.

@bejonse wszystko moze zadzialac inaczej, niz sie tego spodziewamy. jesli sadzisz, ze zakaz posiadania substancji psychoaktywnych powoduje, ze ludzie cpaja gowno, to moze zalegalizujmy fentanyl i heroine, zeby ludzie mogli kupic je w lepszej jakosci w odpowiednim sklepie? a moze zakaz ograniczy znaczaco dostep do narkotykow?

@bejonse

Vapowanie jest mniej inwazyjną alternatywa dla dorosłych, jako mniej szkodliwy

Otóż to - bez porównania mniej szkodliwy, bo praktycznie eliminuje wpływ najbardziej szkodliwego składnika tytoniu: substancji smolistych. Samo to jest ogromną przewagą vapowania i imho, powodem, by je promować jako alternatywę dla fajek, a nie by utrudniać do nich dostęp. Nie rozumiem prób demonizowania tego wynalazku. Nauki w tym za grosz, bo ta pokazuje, że vapowanie jest duuużo bezpieczniejszym sposobem przyjmowania nikotyny. Zatwardziałym palaczom powinno się utrudniać dostęp do tytoniu jeszcze bardziej, a to powinna być dostępna i przystępna alternatywa, bo chyba nie ma skuteczniejszego sposobu na wyeliminowanie tych najgorszych skutków palenia tytoniu.

Szczerze rozbawił mnie argument kogoś wyżej, że jakby nie było vapowania, to gówniarze nawet po fajki by nie sięgały xDDD Skąd takie wnioski? Pewnie z osławionego "chłopskiego rozumu", jak i cała reszta wynurzeń, z którymi polemizujesz.

Obiema rękami podpisuję się pod tym, że jednorazowe vaporyzery to kompletny nonsens. A dodajmy jeszcze jak negatywny wpływ na środowisko ma taka ilość śmiecia, jaki one produkują!

Zaloguj się aby komentować