W UK służą one do monitorowania ruchu i przestrzegania limitu 20mph w Londynie i być może innych miastach.
To właśnie w stolicy Anglii, dochodzi do ich niszczenia najczęściej.
Polacy tradycyjnie silniej identyfikują się z „małą ojczyzną" niż ze wspólnotą narodową — według badań CBOS z 2018 roku aż 55% Polaków w pierwszej kolejności wymienia związanie się przede wszystkim ze społecznością lokalną, podczas gdy z utożsamienie się z Polską w pierwszej koleności wymienia jedynie co czwarty badany. Lokalny patriotyzm przejawia się nie tylko w sentymencie, lecz także w ciekawości historycznej: blisko trzy czwarte Polaków (74%) deklaruje zainteresowanie historią miejscowości, w której mieszka. Jednocześnie nowoczesny patriotyzm lokalny to coś więcej niż przywiązanie do krajobrazu — to aktywne współtworzenie wspólnoty: lokalny patriota poprawia codzienność lokalną, działa w samorządach, angażuje się w to, co go otacza. Co znamienne, w 2024 roku zaufanie do władz lokalnych zadeklarowało aż 71% Polaków, co wyraźnie kontrastuje ze znacznie niższym zaufaniem do instytucji ogólnokrajowych i pokazuje, że to właśnie skala lokalna pozostaje przestrzenią, w której Polacy czują się najbardziej u siebie.
Pytanie na dziś: Czy czuję się lokalnym patriotą?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
Może i nie mieszkałem w wielu miejscach w życiu ale zawsze starałem się dookoła dbać o okolicę. Uważam, że jeśli nie zadbamy o najbliższą okolicę/społeczność to co wyżej już na pewno tego nie zrobią.
Nie czuje się kompletnie lokalnym patriotą, wręcz przeciwnie. Mam bardzo dużo doświadczeń negatywnych związanych z lokalną działalnością samorządów.
Każdy pozytywny aspekt polegał najczęściej na prostowaniu lokalnych urzędników z ego w kosmosie przez instancję wyższą lub przez przedstawianie decyzji innych, równoległych organów.
Tydzień temu zapytałem o to, czy macie bliską osobę, z którą moglibyście porozmawiać o wszystkim. Ale nawet posiadanie takiej osoby niekoniecznie gwarantuje, że przestanie się odczuwać w życiu samotność. Uważana za niektórych za epidemię XXI wieku, może negatywnie wpływać na przede wszystkim zdrowie psychiczne. Szczególnie często w społeczeństwie samotni czują się mężczyźni (których jest tu zdecydowana większość). Ciekawi mnie na ile różne będą odpowiedzi w tej ankiecie w porównaniu z tą ubiegłotygodniową.
Pytanie na dziś: Czy czuję się samotny?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
@bojowonastawionaowca Samotność to jeden z głównych czynników powodujących demencję. Brak kontaktów z ludźmi i brak konieczności formułowania myśli na głos powodują zmiany w mózgu w zastraszającym tempie.
Nie napiszę "wspomnicie moje słowa", bo wtedy już nie będziecie ich pamiętali, ani Hejto, ani wielu innych rzeczy.
Z kilkoma "przyjaciółmi" zerwałem kontakt, bo to była relacja jednostronna. Inni pozakładali rodziny, przez co spotkać się i porozmawiać (i to jeszcze bez dzieci) jest cholernie trudno. Partnerki nie mogę znaleźć. W pracy to bardziej znajome twarze, choć to fajni ludzie.
Tak, jestem samotny. Najbardziej mi dokucza, że jeżdżę po świecie sam i nie mam z kim dzielić tych wrażeń i widoków. Spotkać się nawet na planszówki też stało się ewenementem, choć kiedyś robiliśmy to regularnie, tak samo spotkanie się w pubie na quizie. Samotność jest fajna, gdy sami ją wybieramy, a nie ona nas. Prędzej czy później konsekwencje tego mogą być bardzo złe. Już teraz zauważyłem, że stałem się ckliwy i przewrażliwiony...
@Earl_Grey_Blue Są grupy na FB gdzie organizowane są wyjazdy turystyczne dla kobiet i mężczyzn. Sporo osób zapisuje się samemu. Nie wiem jak to w praktyce wychodzi bo nie byłem.
@Enzo To odpada. Sam organizuję wyjazdy i przeglądałem te grupki. Nie widzi mi się wydać 10-15 tys. na wyjazd z osobami, których nie znam. Wystarczy, że w zeszłym roku pojechałem po raz pierwszy na taki wyjazd z biurem podróży i nóż mi się w kieszeni otwierał, jak Polacy potrafią się zachowywać za granicą.