Niezwykła historia chińskiego rolnika i egzaminacyjnego numeru telefonu
Numer telefonu chińskiego plantatora truskawek, pana Wanga, przez pomyłkę trafił do treści egzaminu z języka angielskiego. Od ponad dekady rolnik odbiera tysiące telefonów od uczniów z całego kraju, którzy dzwonią pod wskazany w arkuszu numer. Zamiast ignorować połączenia, mężczyzna zaczął traktować je jako okazję do wspierania młodzieży w edukacji.
Postawa rolnika przyniosła wymierne efekty. Jeden z uczniów, He Ziqi, zainspirowany rozmowami z panem Wangiem, z sukcesem ukończył studia i obecnie kształci się w dziedzinie sztucznej inteligencji. Historia ta stała się symbolem nieoczekiwanego wsparcia, jakie można otrzymać w najmniej spodziewanych okolicznościach.
||Trzecie miejsce (ang. the third place) to w socjologii koncepcja stworzona w 1989 roku przez amerykańskiego socjologa Raya Oldenburga w książce The Great Good Place. Oznacza ona neutralną przestrzeń publiczną lub półpubliczną, która jest oddzielona od dwóch podstawowych środowisk życia człowieka:
1. Pierwsze miejsce – dom / rodzina.
2. Drugie miejsce – praca lub szkoła / obowiązki zawodowe i edukacyjne.
3. Trzecie miejsce – przestrzeń spotkań, relaksu, odpoczynku i budowania relacji społecznych.
Główne cechy trzeciego miejsca:
• Neutralność terenowa: każdy może tam przyjść i czuć się swobodnie, nikt nie jest gospodarzem ani gościem w ścisłym, domowym sensie.
• Sprzyjanie rozmowom: główną aktywnością jest tu konwersacja, poznawanie ludzi i wymiana myśli.
• Dostępność i brak barier: miejsce jest zazwyczaj otwarta, tanie lub darmowe, nie wymaga sztywnego planu uczestnictwa.
• Stali bywalcy: tworzą przyjazną atmosferę i nadają miejscu unikalny charakter.
• Niski profil: wystrój bywa skromny, a nacisk kładzie się na komfort i swobodę, a nie luksus.
Przykłady trzecich miejsc:
• kawiarnie, puby i restauracje,
• biblioteki publiczne,
• parki, skwery i place miejskie,
• kościoły i wspólnoty religijne,
• domy kultury, kluby czy księgarnie.||
@Lubiepatrzec kiedyś miałem knajpę kufle i widelce, dobre żarcie i krafty, trochę na uboczu od rynku, zawsze było miejsce, nawet w piątki w październiku, gdy studenci zjeżdżali do miasta. Dużo spotkań tam robiłem, większość zaproszeń na ślub wręczałem. Ale knajpę zamknęli i w sumie to już takiego miejsca nie mam.
80-latek uratowany z piwnicy w Brzezówce dzięki czujności sąsiadów
W Brzezówce na Podkarpaciu 80-letni mężczyzna, mieszkający samotnie, wpadł do piwnicy i nie mógł się z niej wydostać. Sąsiedzi przez kilka dni nie widzieli seniora, co wzbudziło ich niepokój.
Gdy krewny nie mógł przyjechać, poprosił o pomoc policję. Funkcjonariusze weszli do budynku i wspólnie z sąsiadami wydobyli mężczyznę z piwnicy.
Senior był wycieńczony i wychłodzony. Stwierdzono u niego hipotermię, po czym został przewieziony do szpitala.
Sprawa pokazuje, jak ważna jest sąsiedzka czujność wobec osób starszych mieszkających samotnie.
Trzeci weekend protestów we Francji; zamieszki i demonstracje także w Niemczech
Trzeci weekend trwają protesty we Francji przeciw kosztom życia i edukacji. Demonstracje młodych ludzi rozprzestrzeniły się na Niemcy i Włochy.
Władze zmobilizowały 70 tys. policjantów i żandarmów. Paryski marsz przeniesiono na bulwary, a szef MSW Laurent Nuñez ostrzegał przed zamieszkami, zwłaszcza w Halloween. Zakazano marszów związkowych i żółtych kamizelek w centrum Paryża.
17 października maszerowało około 550 tys. osób, a część splądrowała setki sklepów. W poprzednią sobotę protestowało 410 tys.; policja zatrzymała ponad 1300 osób. W Niemczech protesty o koszty życia przerodziły się w przemoc, m.in. we Frankfurcie; objęły ponad 30 miast.
@JaGejNiePapaj a jednak to ten zjebany tiktok sluzy mi do odkrywania nowych muzycznych wykonawców.
Zbyt dużo fajnych talentów się tam promuje, żeby tak po prostu zlekcewazyc.
Z yt: Czy Japonia to wyłącznie kultura wstydu, skrajnego kolektywizmu i uległości wobec reguł? Prawda historyczna okazuje się całkiem inna: prawdziwym motorem napędowym tego kraju od zawsze były jednostki niepokorne, drapieżne i gotowe bezlitośnie łamać społeczne konwenanse. Japońskie przysłowie ostrzega, że „wystający gwóźdź zostanie wbity”. Co jednak dzieje się, gdy ten mechanizm zawodzi, a do głosu dochodzą ludzie, których nie da się nagiąć do woli grupy? W tym materiale analizuję psychobiografie kluczowych postaci, które wywołały kulturową i gospodarczą supernową XX wieku. Przyglądam się również temu, co wydarzyło się, gdy owych buntowników zabrakło. Dlaczego współczesna Japonia, mimo inżynieryjnego geniuszu, oddała pole Dolinie Krzemowej i zamieniła się w zachowawczą, paraliżowaną strachem przed błędem instytucję?
Bardzo polecam też odcinek o tym Dlaczego japońscy żołnierze byli tak niebywale okrutni:
1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.
2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.
3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.
4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.
5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.
6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.
7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.
8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.
9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.
10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.
Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.
Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.
To "trudny" tekst, więc wielu nie przypadnie do gustu bo... przeczytaj punkt 2 raz jeszcze.
Skoro tak lubisz punkty to też odpisze w punktach xD
Sami żeście sobie tak ich wychowali a potem narzekacie.
Ocenianie całej młodzieży tylko po tych najbardziej spierdolonych przypadkach nie jest ok.
Oczywistym jest, że pokolenie które wychowało się w "dobrobycie" będzie go traktować jako coś zwykłego. No przecież nie będziemy wstawać codziennie i dziękować bogu za to że mamy co jeść czy za dostęp do internetu xD.
To, że mamy teraz tyle rzeczy łatwo dostępnych nie znaczy od razu, że z automatu wszyscy powinni być szczęśliwi i nie mieć na co narzekać. Znikają niektóre problemy ale pojawiają się nowe innego typu.
@4pietrowydrapaczchmur zgadzam się, z tym, że nie tylko młodzi a ogólnie społeczeństwo to patola nie ma znaczenia czy młody czy stary, po prostu jako ludzie i społeczeństwo jest imo spora degradacja.