Zdjęcie w tle
Co Wy na to?

Społeczność

Co Wy na to?

2

Co Wy na to? 09.01.2026


Ostatnie lata, mimo najlepszych w historii możliwości kontaktu z innymi ludźmi, przysparzają coraz więcej pytań o doświadczanie samotności. Chodzi nie tylko o zmniejszającą się liczbę relacji partnerskich (obecnie około 8 mln osób w Polsce jest uważanych za singli, zarówno z braku możliwości, jak i z wyboru), ale również o osłabianie się relacji pozapartnerskich: przyjacielskich czy sąsiedzkich. Według badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu 68 proc. dorosłych Polaków odczuwa samotność, natomiast do izolacji społecznej przyznaje się 23 proc. ankietowanych.


Nie jest to bynajmniej jedynie polska domena - w międzynarodowym badaniu, przeprowadzonym przez Gallupa, o ile osoby ankietowane z krajów europejskich na pytanie czy odczuwały poprzedniego dnia samotność, odpowiedziały twierdząco jedynie w kilku czy kilkunastu procentach przypadków, tak w krajach afrykańskich czy innych rozwijających się ten odsetek sięgał aż 48% na Madagaskarze.

Pytanie na dziś: Czy współczesnemu człowiekowi grozi kryzys relacji międzyludzkich?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


PS. Przy okazji zachęcam do obserwowania @SzukamLudzia , który pomaga w nawiązywaniu wszelkiego rodzaju relacji :)

#cowynato #samotnosc #relacje #ankieta

#owcacontent

Czy współczesnemu człowiekowi grozi kryzys relacji międzyludzkich?

55 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 08.01.2026


Pod koniec roku dużą furorę zrobiły wygenerowane przez AI dziewczęta odziane w ubrania z polskimi emblematami z profilu "Prawilne_Polki", które na Tiktoku nawoływały do Polexitu. Natychmiast wzbudziło to dużą dyskusję na temat potrzeby kontroli mediów społecznościowych, na których nie od dziś powszechne są próby rozpowszechniania wschodniej propagandy, czego przykładem być może (jako że nie ma na ten temat bezpośrednich dowodów) były wymienione wyżej nagrania. Niesławę takimi działaniami zdobyła na przykład Agencja Badań Internetowych, czyli jedna z rosyjskich tzw. fabryk trolli. Celem Rosji w swoich działaniach jest niewątpliwie osłabienie Unii Europejskiej i poszczególnych państw poprzez zwiększanie polaryzacji społecznej.


Ściślejsza kontrola nad mediami społecznościowymi jednak z pewnością wzbudzi bardzo dużo kontrowersji ze strony osób, które chcą mieć możliwie nieskrępowany dostęp do mediów. Ponadto nie da się ukryć, że ironicznie byłoby to zbliżenie się standardami do państw wschodnich, takich jak Rosja czy Chiny, gdzie kontrola treści jest zdecydowanie dalej posunięta i wszelkie treści niezgodne z polityką władzy są błyskawicznie usuwane. Niemniej byłoby to wyłącznie działanie reaktywne, w odpowiedzi na działania wywodzące się zza wschodniej granicy.

Pytanie na dziś: Czy szeroko pojęty zachód potrafi skutecznie odpowiedzieć na internetową propagandę ze wschodu?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


#cowynato #propaganda #wschod #mediaspolecznosciowe #ankieta

#owcacontent

Czy Zachód potrafi się bronić przed propagandą ze wschodu?

517 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 07.01.2026


Usługi oparte na sztucznej inteligencji począwszy od opublikowania ChataGPT w listopadzie 2022 roku przeżywają prawdzimy boom. W chwili obecnej każde rozwiązanie technologiczne musi zawierać w sobie jakieś rozwiązanie na tym oparte. Aplikacje chatbotowe zdecydowanie pokonują inne aplikacje w kategorii zdobywania nowych użytkowników. Największe z nich są regularnie używane nawet przez kilkaset milionów użytkowników.


Z drugiej jednak strony coraz częściej dochodzą do głosu słowa krytyki wobec wszechobecnym wytworom chatbotów. Zdaniem redakcji The Economist czy internetowego słownika Merriam‑Webster ubiegłorocznym słowem roku stało się slop, oznaczające pomyje - jako że wytwory AI zaczynają błyskawicznie zapełniać internet treściami niskiej jakości. Z kolei Satya Nadella, prezes Microsoftu, zdecydowanie nie zgadza się z tym terminem.

Pytanie na dziś: Czy jestem zadowolony/a z ewolucji usług opartych na sztucznej inteligencji?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

#cowynato #ai #sztucznainteligencja #technologia #ankieta

#owcacontent

Czy jestem zadowolony/a z ewolucji usług opartych na sztucznej inteligencji?

487 Głosów
GordonLameman

Nie jest to do końca prawdziwe AI, ale i tak niesie powazne zagrożenia. AI slop jest faktem - dowodzą tego choćby sprawy Deloitte'a, który w raportach za kilka mln dolarów cytował nieistniejące raporty.

O prezesie firmy IT, który napisał pzoew w ChacieGPT nawet nie wspominam, bo to popis zwykłej głupoty. Pozew był bezzasadny xD


To co jest wkurzające to wrzucanie Ai do wszystkiego. A dla korpo AI jest pretekstem, aby uciąć koszty i jakikolwiek kontakt z człowiekiem. Tyle dobrze, że UE to jako tako reguluje. W USa jest już plaga samobójstw po interakcjach z AI.


Jeden case był nawet taki, że zapalony aktywista eko usłyszał od bota, że sposobem na ograniczenie jego śladu węglowego jest śmierć. I się zabił.

BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

@bojowonastawionaowca LLM-y to narzędzie i samo w sobie nie jest złe. AI slop jest wkurzający i zaśmieca internet w zastraszającym tempie, ale chatboty już od pewnego czasu potrafią bardzo usprawnić pracę człowieka.

Maciek

@bojowonastawionaowca Jako osoba która pracuje w AI, projektuje konfiguratory do LLMów dzięki którym one stają się później tymi "fajnymi" czatbotami, oraz analizuje potrzeby tak klientów którzy to wdrażają, jak i historie konwersacji, żeby wyłuskać czego ludzie od tego całego AI chcą - ta bańka jest tak silnie napompowana, że głowa mała.

Podzielę to na dwa komentarze:
1/2
W 2022 różnej maści influ i techbros wmówili wszystkim że AI to jest jakaś magia, wręcz żywa istota, albo conajmniej maszyna ze świadomością. Tymczasem jedyne z czym mamy do czynienia to po prostu szybka analiza ogromnej ilości danych i generowanie treści w oparciu o to co już się wie, lub uda dowiedzieć od promptera.

Techbros nie wzięli pod uwagę dwóch rzeczy: tzw. modelu adopcji produktu, który opisuje tempo i zakres uczenia się nowych technologii lub funkcji, oraz tego że jako ludzie wymagamy od maszyn więcej niż od ludzi.

Pierwszy aspekt: Od pierwszego telefonu komórkowego który mieliście w rękach do pierwszego smartfona który faktycznie dawał radę u większości ludzi minęło z 10 lat. W tym czasie uczyliśmy się jak czuć się komfortowo z byciem ciągle dostępnym, oraz czego my tak właściwie potrzebujemy od telefonu. Tak samo z mediami społecznościowymi. Zanim one się stały dostępne wszędzie mieliśmy je najpierw w postaci przeglądarkowej z wolnym internetem - był czas żeby zobaczyć plusy (z minusami trochę gorzej ale powoli nadrabiamy) i nauczyć się z tego korzystać - mówiąc po marketingowemu - "zakochać się w produkcie".

A z głupim ChatemGPT jest tak że, na dobrą sprawę, nadal (moja opinia) większość jego użytkowników nie wie co to jest, po co on jest i dlaczego on właściwie daje takie a nie inne odpowiedzi. Nie było na to czasu. On jest dostępny raptem trzy i pół roku, a w tym czasie już miał kilka aktualizacji które miały z niego zrobić niewiadomo co. I to jest zbyt szybkie tempo rozwoju produktu dla praktycznie wszystkich rodzajów użytkowników jakie istnieją. Jeśli chciałoby się pozostawać z tą technologią na bieżąco, to trzeba być non stop w styczności z nią, a ona nie jest jeszcze tak rozwinięta żeby rozwiązywała codzienne realne problemy, więc tzw. "Early adopterzy" którzy są mocno entuzjastyczni do nowych technologii, ale potrzebują dowodu użyteczności, szybko się zniechęcają, albo pozostają sceptyczni. Przed nimi w hierarchii użytkowników są jeszcze "Innowatorzy", ludzie którzy będą korzystać ze wszystkiego co nowe, bo po prostu jest nowe, nie patrząc na to czy jest użyteczne i to są wszelkiej maści ludzie piszący na Linkedin że AI zabierze ci pracę (mój ulubiony przykład ostatnio: zachwycanie się że Nano Banana umie narysować scenę jeśli podasz mu koordynaty miejsca i czas wydarzenia, bez dodatkowego kontekstu - fajny bajer szkoda że nadal jak zaprojektuję logo to NB nie umie go przenieść na t-shirt bez zmiany kształtów, proporcji, fontów itp bez katorżniczej pracy nad promptem i zjadania kilkunastu tokenów.). Między "Innowatorami" i "Early Adopterami", a kolejną grupą uzytkowników, tzw. "Early Majority" - pierwszą grupą która osadzi się w produkcie i zacznie być od niego zależna - jest coś co nazywamy przepaścią. Jeśli Early Adopterzy nie puszczą dalej informacji "ej, to jest spoko, przydaje się", to Early Majority nie podejmie tematu. Pamiętacie jak nasi rodzice narzekali na facebooka i internet, a dziś wielu staruszków siedzi non stop online? Robią to, bo zobaczyli że my to robimy. Obecnie GenAI ma użytkowników, ale oni są mocno wymuszeni - dlatego OpenAI nie wchodzi na giełdę, i myślę że mimo zapowiedzi nie wejdzie w tym roku - okazałoby się że przychody są dużo mniejsze niż zapowiadane. Gemini jest wciskane na siłę wszędzie jest Google, Copilot jest wciskany wszędzie tam gdzie jest cokolwiek od Microsoftu, ale wykresy użycia pokazują wymuszone użycie. Microsoft chwalący się dużą liczbą użytkowników, to tak jakby Wars się chwalił dużą liczbą klientów i chwalił się tym że wśród pasażerów pociągów mają 100% lepszą sprzedaż niż Lidl. Obecnie nie ma, dla przeciętnego niekorporacyjnego użytkownika, wystarczająco dużo przypadków użycia, aby GenAI poradziła sobie puszczona swobodnie na rynek i utrzymała się tylko tym, że jest użyteczna w codziennym życiu.

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 06.01.2026


Od 1 stycznia w Krakowie zaczęła obowiązywać strefa czystego transportu, która wprowadziła nowe zasady wjazdu do części miasta. Tym samym jest to już drugie miasto z taką strefą, po Warszawie.


Strefy takie mają być rozwiązaniem problemu zbyt wysokich ilości zanieczyszczeń emitowanych m.in. przez pojazdy silnikowe, takich jak pyły PM10 czy dwutlenku azotu. Z drugiej strony główne argumenty przeciwko takim strefom mówią o „zamachu na wolność” czy o dyskryminacji osób mniej zamożnych.


Dodatkowe kontrowersje w przypadku Krakowa wzbudziły bardzo duże restrykcje - w przeciwieństwie do Warszawy czy wielu miast europejskich, krakowska SCT obejmuje swoim zasięgiem większość terytorium miasta. W efekcie w Krakowie część osób w ramach protestu decyduje się na niszczenie bądź kradzież odpowiednich znaków - w efekcie zniknęło lub zostało zdewastowanych około 20 znaków drogowych w 14 lokalizacjach.


Lista miast z zamiarem wprowadzenia SCT w Polsce na tym się nie skończy - swoje plany przygotowują bądź już konsultują Wrocław, Poznań, Gdańsk, Katowice, Łódź czy Szczecin.


Pytanie na dziś: Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?


Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.



#cowynato #polska #samochody #sct #ankieta

#owcacontent

8bc892a9-6f38-415b-955b-1ad86bd6e2d4

Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?

607 Głosów
AureliaNova

W Krk mamy duże problemy z powietrzem, a korki na Alejach są legendarne. Pewnie w innym mieście byłoby to dyskusyjne, ale tutaj na razie nie ma lepszej opcji 🤷

wielkaberta

@bojowonastawionaowca

>Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?

  • Dobre dobranie słów. Co innego krok, a DOBRY krok.

  • To jest krok do czystszego powietrza.

  • Jest również WIELE innych rzeczy do zrobienia w kierunku czystego powietrza.

  • Są DOBRE i ZŁE decyzje pod kątem prawnym / etycznym / społecznym / etc.

matips

IMHO ten koncept jest po prostu zły.


Najbardziej nie podoba mi się tworzenie skomplikowanego w skali kraju systemu dostępu do dróg. Skoro każda gmina ma ustalać własne zasady, to dążymy do jakiegoś rozbicia dzielnicowego. Kraków wymyślił zasady w taki sposób, aby uderzyć w mieszkańców innych gmin. W takim razie inne gminy powinny odpowiedzieć tym samym i wprowadzić swoje zasady. Mamy prawie 2500 gmin w PL i jak rozumiem powinniśmy skończyć z 2500 oddzielnymi systemami otrzymywania zgód na wjazd albo przejazd przez kawałek Polski?

Inne kwestie to oczywiście tworzenie wykluczenia komunikacyjnego. Tworzy? Tworzy.

Ostatnia rzecz, to że SCT są projektem politycznym nastawionym na organicznie ruchu samochodowego - w mojej ocenie bardziej z przyczyn ideologicznych, a "ekologia" jest tylko wymówką i marką. Kraków ma problem ze smogiem, ale największą poprawę uzyskał po ograniczeniu użycia paliw stałych w ogrzewaniu domów (ale bez gmin ościennych), a obecne problemy są dziwnym trafem powiązane z okresami grzewczymi i temperaturami. Jeśli Polska chce rozwiązać problemy ze smogiem musi zrezygnować z węgla w domach. No ale narracja i polityka: nie wypada wprost powiedzieć "biedota won z ulicy", trzeba mówić "ekologia, czyste powietrze".

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 05.01.2026


3 stycznia świat obiegła informacja o tym, że wenezuelski prezydent Nicolás Maduro został zatrzymany przez amerykańskie siły specjalne i przewieziony do USA, gdzie ma zostać postawiony przed amerykańskim sądem. Nie jest to bynajmniej pierwsza tego typu operacja przeprowadzona przez ten kraj w Ameryce Łacińskiej, która zgodnie z nową strategią bezpieczeństwa ma być pod silnym wpływem mocarstwa, by zapewnić w ten sposób stabilność regionu.


Wspomniana już strategia odrzuca koncepcję amerykańskiej dominacji na świecie i dąży do uzyskania równowagi sił w ramach wizji asymetrycznie wielobiegunowego świata. Przykład tego widać w Ukrainie, gdzie USA wyraźnie dążą do zmniejszenia swojej aktywności i jedynie doprowadzenie do zawarcia przynajmniej rozejmu.


Tymczasem Polska od momentu uzyskania niezależności od ZSRR wyraźnie postawiła na zawierzeniu swojego bezpieczeństwa współpracy militarnej z USA, czego najlepszym zobrazowaniem było dołączenie do NATO czy posiadanie amerykańskiego kontyngentu na polskiej ziemi.


Pytanie na dziś: Czy mam zaufanie do USA, jako do światowego mocarstwa?


Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


#cowynato #polska #usa

#owcacontent


#ankieta

Czy mam zaufanie do USA, jako do światowego mocarstwa?

573 Głosów
wielkaberta

@bojowonastawionaowca

Dziwnie zadane pytanie.

  • Ja nie mam zaufania do ŻADNEGO mocarstwa.

  • A tym bardziej do kogoś kto bawi się w światową policję.

Quis custodiet ipsos custodes?

USA nadwyręża i przeskakuje (co prawda powolne) wszelakie procedury które ONZ może posiada.

sireplama

Jak najszybciej generalizacja Europy, jak najszybciej samodzielne i samowystarczalne europejskie siły obronne. Trump zdyskredytował USA i Pokazał jak niepewny jest to "sojusznik".

dolchus

@bojowonastawionaowca a co dopiero mocarstwom które chętnie zrobią ci demokrację (inny dowolny ustrój) w imię własnych interesów

96e56712-b18d-48a0-a76e-18a50798996f

Zaloguj się aby komentować

Witam serdecznie, nowy rok to pomysły na nowy kontent Zapraszam więc na #cowynato (pomysł jest mocno zainspirowany audycją Co Państwo na to? z Radia 357), w którym ja będę zadawał pytanie, a Wy w sondzie będzie odpowiadać Tak/Nie/To zależy (bo zawsze mi tej opcji brakowało xD) + dodatkowo w komentarzach naturalnie będziecie rozszerzać swoje odpowiedzi.


Pytanie postaram się by były możliwie z szerokiego zakresu tematycznego, możliwie mało związane z działaniami polityków (acz według niektórych wszystko może być polityką), czasem związane z bieżączką wokół nas, czasem nieoczywiste i budzące ciekawą dyskusję, bez budzenia niepotrzebnej nienawiści.


Postaram się, by pytania wpadały po jednym każdego dnia roboczego (jako że już mam przygotowane kilkadziesiąt propozycji tematów na kolejne dni, acz ciekawe pomysły zawsze mile widziane!), raczej w weekendy będę robił sobie wolne Naturalnie zapraszam do kulturalnej dyskusji, zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Tyle wstępu, zobaczymy jak się to rozwinie z czasem Na początek coś bieżącego i lekkiego:


Czy z optymizmem patrzę na nowy rok?


#cowynato #ankieta

#owcacontent

Czy z optymizmem patrzę na nowy rok?

474 Głosów
hellgihad

To zależy Prywatnie patrzę całkiem z optymizmem, ale globalnie to już nie za bardzo

Schecterro

Jestem pesymistą więc nie

splash545

Na nadchodzący rok patrzę z optymizmem lecz jest to optymizm stoicki. Wiem, że w nadchodzącym roku będzie się działo, co nie jest dla mnie czymś szczególnie pożądanym, gdyż wolę spokój i rutynę. Wiem też, że w nowym roku szykuje się dla mnie kilka trudnych sytuacji, niektóre z nich wpłyną w sposób znaczący na to jak będzie wyglądać moje życie w przyszłości. Więc będzie to dla mnie rok pełen wyzwań.

Wiem jednak, że dzięki stoickiemu podejściu do życia i wynikającej z niego specyficznej hierarchii wartości, dam sobie radę ze wszystkimi wyzwaniami. Tymi, których się spodziewam i tymi całkiem niespodziewanymi, którymi na pewno uraczy mnie los. Wiem też, że co się nie stanie i czy w pewnych rzeczach wyjdzie tak jakbym preferował czy też zupełnie odwrotnie, to będę potrafił się w tym odnaleźć i będę zadowolony.

Zaloguj się aby komentować