Tak, zgadza się, NASA zbudowało robot do dziurawienia opon grożących pęknięciem korzystając z japońskiego modelu niemieckiego czołgu.
Stworzony z modelu 1/16 niemieckiego czołgu z czasów II wojny światowej, Tire Assault Vehicle (TAV) był ważnym elementem bezpieczeństwa dla Convair 990 Landing System Research Aircraft, który testował opony promu kosmicznego. Konieczne było poznanie ekstremalnych warunków, jakie opony wahadłowca mogą tolerować podczas lądowania bez narażania wahadłowca i jego załogi na ryzyko. Ponadto CV-990 był w stanie wielokrotnie lądować w celu przetestowania opon.
>TAV został zbudowany z zestawu i zmodyfikowany w sterowaną radiowo, wyposażoną w wideo maszynę do wiercenia otworów w oponach testowych samolotu, które były w bezpośrednim niebezpieczeństwie eksplozji z powodu jednego lub więcej warunków: wysokiego ciśnienia powietrza, wysokich temperatur i zużycia kordu.
Eksplodująca opona testowa uwalnia energię odpowiadającą dwóm i pół laskom dynamitu i może spowodować poważne obrażenia u każdego w promieniu 50 stóp od eksplozji, a także obrażenia ucha - prawdopodobnie trwałą utratę słuchu - u każdego w promieniu 100 stóp. Stopień zagrożenia zależy również od temperatury, ciśnienia i zużycia kordu opony testowej.
>TAV został opracowany przez Davida Carrotta, pracownika PRC na zlecenie NASA.
@Opornik zapewne chodzi o konstrukcję silników, które okazały się paliwożerne.
Convair chciał konkurować w tamtym czasie z Boeingiem 707 i Douglasem DC-8. Samoloty CV-880 i CV-990 miały być szybsze i zabierać mniej pasażerów, ale linie lotnicze nie były zainteresowane takim segmentem. Ponadto, zużywały więcej paliwa, a na to już wtedy zwracano uwagę. Projekt okazał się komercyjną klapą, a Convair wyleciał z rynku.