Swego czasu kupiłem ozonator celem ozonowania klimy w samochodzie -sprawdza sie super. Znalazłem nowe zastosowaniem. Neutralizator brzydkich zapachow z butow. Wkładam buty do kartonu, włączam urządzenie i po 20 minutach zero smrodu 💪
#niewiemjakotagowac
@Dzielny a jak to się w samochodzie używa? A da radę takim gówienkiem całe pomieszczenie odświeżyć? Chodzi akurat o pokój w którym były palone papierosy...
Poszedłem do Luxmedu, 15 minut przed czasem. Sprawdziłem numer gabinetu, okazało się, że numer 18 w placówce oddalonej o parę kilometrów. HA.
Wsiadam na rower miejski, docieram idealnie o czasie. Nogi po weekendzie w górach i tej jeździe się dosłownie chwieją. Wchodzę i patrzę, że nie ma aparatu do USG. Zonk. W tym momencie uświadamiam sobie, że zapisałem się do urologa zamiast bezpośrednio na USG jąder. HAHA.
Lekarz zmacał po jajach, dał skierowanie, którego nie potrzebuję, żeby się zapisać i de facto jestem w punkcie wyjścia.
Heh, dziś już z górki.
#zalesie chyba ale zdążyłem rowerem, więc #chwalesie xd #niewiemjakotagowac
@SpokoZiomek że nic mnie w życiu nie cieszy, idę do roboty, wracam, jem obiad i wegetuje do czasu pójścia spać, głównie oglądając jakieś filmy. Wszystkie hobby umarły. Wszyscy znajomi w przenośni rzecz jasna też. I zastanawiam się czy tak musi wyglądać życie człowieka dorosłego.
Stare k⁎⁎wy ktore:
- wychodzą tak rano z psami, ze nie mozna zwrócić uwagi, ze pies sie zesral i gunwo nie posprzątane
- dokarmiają latające szczury i potem wszystko wkoło ujebane ptasim gunwem
¯\_(ツ)_/¯
@Chunx tak. Pytam, bo nie rozumiem idei trolowania, bądź podszywania się pod kogoś. Może błędnie zakładam, że coś jest nie tak. Może wszystko jest w porządku.
Ciekawe, że sama myśl o możliwości pochwalenia się tym w mediach społecznościowych daje wyrzut dopaminy motywujący do podjęcia kolejnych kroków.
Często, osoby po przeżyciu traumy mają potrzebę wywoływania emocji u innych. To je stymuluje.
@GazelkaFarelka jakiej armii, jakiej armii, magicznym ołówkiem @Dziwen tworzy, ale na sedesie, w tym czasie to on sobie narysuje ochronę osobistą a nie calą armię.
Co ja właśnie znalazłem! Nie zwykłem się dzielić z Państwem swoim gustem (albo może raczej bezguściem) muzycznym, jednak dzisiejsze odkrycie mnie wgniotło w fotel. Siedzę, słucham i oglądam (bo warstwa wizualna to naprawdę bardzo istotna część tego "performance") raz za razem i za każdym kolejnym odłuchem podoba mi się coraz bardziej. Dawno, bardzo dawno, muzyka mnie tak nie... zaskoczyła? zachwyciła? pobudziła? zafascynowała? Chyba wszystko powyższe na raz.
Zespół pochodzi z Kanady i nazywa się Angine de Poitrine co po naszemu znaczy "dławica piersiowa", a jego krótki, bo raptem 30 minutowy występ możecie obejrzeć tutaj . Szczególnie zachęcam fanów eksperymentalnego rocka, punk rocka, zwariowanych basów i skali mikrotonowych.