Musicie to obejrzeć! To jest krótkometrażowy (8 minut) film Zbigniewa Rybczyńskiego, który za to dzieło został nagrodzony Oscarem w 1983 roku. Chwilę później został aresztowany.
Jak to się stało?
Otóż po odebraniu Oscara twórca zostawił statuetkę pod opieką towarzyszącej mu dziennikarce Jolanty Hayek, pełniącej też rolę jego tłumaczki, i wyszedł z sali kinowej, aby zapalić papierosa. Podczas powrotu został zatrzymany przez ochroniarzy, którzy sądzili, że chce nielegalnie wejść na salę. Rybczyński nie znał wtedy angielskiego i jego słowa, „I’m Oscar” nie pomogły. Doszło do szarpaniny i wezwana policja aresztowała zdobywcę statuetki. Całą noc spędził w areszcie. Informacja o tym wydarzeniu stała się sensacją w prasie światowej i przeszła do historii oscarowych gal.
Poniżej link do filmu Tango. Mój boże, co tam się dzieje! Jest to precyzyjnie zaplanowany w jednej scenie film kombinowany rozgrywający się w ciasnej przestrzeni jednego pomieszczenia, do którego wkraczają stopniowo kolejni ludzie wykonujący ciąg powtarzalnych czynności. Bohaterowie przebierają się, jedzą, przewijają dziecko, mają wypadek, a nawet uprawiają seks. Aż trudno sobie wyobrazić, że tyle może się wydarzyć w niespełna 8 minut. Komentarze pod filmem to czysty zachwyt geniuszem Rybczyńskiego.
#filmy #klasykakina #kino #oscary #cotusiedzieje