Jak podaje Tavi Costa na X.com banki centralne poza USA obecnie pierwszy raz od wielu wielu lat (od 1996 który był 30 lat temu, tak jesteście starzy) trzymają więcej złota niż obligacji USA.
A to już spadło? Bo jak się przedostatnio interesowałem to było poniżej 30$ (i rozglądałem się czy by nie kupić), ostatnio zauważyłem że przebiło 100$ (i żałowałem, że wcześniej nie kupiłem) a tu już tak spadło? Karuzela jak na bitcoinie
Najmocniej eksploatowana biżuteria, czyli obrączki ślubne (kompendium na co zwrócić uwagę)
W związku z często powtarzającą się serią pytań przedstawiam Wam kilka moich wskazówek odnośnie wyboru obrączek, biżuterii która domyślnie ma być na naszych dłoniach przez dekady, praktycznie cały czas noszona.
1. Wzornictwo
Jeśli chodzi o klasyczne obrączki to mówimy o obrączkach o profilu szyny: półokrągłym, płaskim lub fazowanych (tak de facto wariacja obrączki płaskiej).
Poza tym można wybrać dowolny personalizowany wzór obrączek. Obrączki mogą być wielokolorowe, z kamieniami albo z grawerowaną powierzchnią (choć równie dobrze możecie poprzestać na klasyce, tutaj ile ludzi tyle opinii, najważniejsze żeby to Wam się podobały)
Nie ma też konieczności, żeby obie obrączki były identyczne. Mogą różnić się szerokością, kolorem złota, a nawet całym stylem. Każde z Was wybiera to, co z przyjemnością będzie nosić każdego dnia.
2. Materiał, z jakiego są wykonane (najczęściej złoto)
W przypadku złota ja sugeruję próbę 585 (czyli, że w 1g stopu złota jest 0.585 g czystego złota, reszta to domieszki innych metali, w zależności od pożądanego koloru) . Wiąże się to z optymalną twardością złota tej próby, a co za tym idzie i z trwałością biżuterii.
Należy pamiętać, że w przypadku wyższej próby 750, wyrób staje się „miększy”, no ale faktem jest, że zawartość złota w stopie jest wyższa. To dobry wybór, ale musisz pamiętać, że taka obrączka szybciej łapie rysy i wymaga większej dbałości.
Dostępne są obrączki niskopróbne 375 i 333, na pewno tańsze ale… rodzi się pytanie czy taki stop można jeszcze nazwać złotem. Dodatkowo przez ogromną domieszkę miedzi w żółtym i różowym złocie stopy te mają tendencję do większego utleniania się. U niektórych osób mogą ciemnieć, a nawet barwić skórę palca pod obrączką na sino.
3. Wymiary obrączek i soczewka, potrzebne do oszacowania ilości złota
Wymiary, czyli szerokość oraz wysokość, i wspomniana soczewka. Szerokość to kwestia gustu, ale na trwałość i wygodę wpływają mocno dwa ostatnie parametry (tymczasem w niektórych miejscach są one jakoś pomijane).
Ja sugeruję wysokość (czyli grubość profilu) 1.5 mm jako optymalną. Przy wysokości 1.5 mm konstrukcja obrączki jest na tyle trwała, że obrączka nie ulega łatwo odkształceniom przy codziennych obowiązkach, a równocześnie jeszcze wysokość nie jest na tyle duża, żeby przeszkadzała w użytkowaniu. Osobiście poniżej 1.3 mm odradzam schodzić. Cienkie obrączki (1.2 mm lub 1.0 mm) stają się popularne w sieciówkach ze względu na wysokie ceny złota, a nie Wasz komfort ich noszenia.
Jeśli chodzi o soczewkę wewnętrzną to delikatne zaokrąglenie obrączki od środka, które działa jak... łyżka do butów. Sprawia, że obrączka gładko przechodzi przez staw, a sama obrączka nieco inaczej układa się na palcu. Warta rozważenia w przypadku szerszych obrączek od ok. 4 mm wzwyż. W przypadku osób, które mają szersze stawy też będzie bardzo ułatwiać życie. W przypadku obrączek o mniejszej szerokości jak np. 3 mm nie jest ona niezbędna, ale zawsze warto przymierzyć obie wersje i poczuć różnicę na własnej skórze.
4. Wykończenie powierzchni
W grę wchodzi zarówno polerowanie powierzchni, jak wszelkiego rodzaju matowienia i pokrywanie obrączki warstwami galwanicznymi (śnieżnobiała lub czarna).
Odnośnie matowień wyglądają pięknie w dniu ślubu, ale musicie pamiętać, że matowienie będzie się ścierać i z czasem zacznie błyszczeć. W zależności od tego, jak dbasz o biżuterię, efekt zniknie po kilku miesiącach, a czasem… tygodniach. Tutaj taka uwaga, że czymś innym jest matowienie, a czymś innym młotkowanie obrączki (to drugie będzie trwałe). Matowienie można odświeżać, ale trzeba pamiętać, że wiąże się to z fizycznym ścieraniem materiału, co za tym idzie za każdym razem będą drobne ubytki materiał (obrączka za każdym razem będzie „chudsza”).
No i na koniec warstwy galwaniczne (czyli „czarne złoto” lub złote obrączki w śnieżnobiałym kolorze).
Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak „czarne złoto”. Kolor stopu złota ze względu na domieszki będzie żółty, biały lub różowy. Pojęcie „czarnego złota” to chwyt marketingowy. Biżuterię ze złoto pokrywa się galwanicznie cienką warstwą rutenu lub czarnego rodu. Ta warstwa zawsze się będzie ścierała, a naturalny kolor złoto zacznie z upływem czasu prześwitywać spod czarnego koloru (obrączka robi się „łaciata”).
Podobnie ma się to w przypadku tej śnieżnobiałej warstwy. Metalami wykorzystywanymi w tym procesie jest platyna, rod lub pallad. Choć w tym przypadku nie będzie to wyglądało, aż tak mało estetycznie (bo przecierać się będzie do białego złoto o delikatnie słomkowym zabarwieniu).
Warstwy galwaniczne można odświeżać, ale nie jest to usługa bezpłatna.
O ile w przypadku pierścionków warstwy galwaniczne mają sens (ze względu na wymuszone położenie pierścionka w jednej pozycji), o tyle w przypadku obrączek zachęcam do bardzo mocnego przemyślenia tematu. Obrączka stale obraca się na palcu i zużywa znacznie szybciej. Jeśli jesteście świadomi, że powłoka z czasem zejdzie, nie ma problemu. Najgorzej jednak, gdy Klient nie zostanie o tym uprzedzony i ma później uzasadnione pretensje.
Podsumowując. Jeśli wysyłasz do pytanie: „Ile kosztują obrączki?”, a w odpowiedzi nie dostajesz od razu konkretnej kwoty, to nie jest czyjaś zła wola. To trochę jak pytanie „ile kosztuje samochód albo komputer?” – wszystko zależy.
W przypadku obrączek zależy przede wszystkim od wzoru, rodzaju kruszcu i Waszych rozmiarów.
Wybaczcie ten post jeśli jest głupi albo wskazuje mnie jako istotę o IQ typowego dla istoty skretyniałej.
Nie jestem orłem z #ekonomia ale czytam dzisiaj, że Batryr i Glapa stwierdzili, że w sumie to #nbp zarobił tyle na #zloto , że to całe pożyczanie z #uniaeuropejska kasy na #safe jest niepotrzebne, bo kasy jest tyle, że wszystko co chcemy to się kupi za własny hajs. Ba! Nawet lepiej, bo nie trzeba będzie kupować w Europie tylko bez limitu będzie można kupować co się chce, od kogo się chce czyli wszystko od Amerykanów, z połykiem i bez offsetu.
Dla mnie, nawet jeśli to prawda, to skoro SAFE ma takie niskie odsetki, a do tego jest odroczony o 10 lat ze spłatą, to nie lepiej bezpiecznie tym hajsem obracać i za 10 lat spłacić wszystko na raz, zamiast teraz wy⁎⁎⁎ać się z siana na zero?
Czy w ogóle są jakieś bilanse pokazujące, że NBP zarobił taką sumę na złocie? Czy może oni są orłami lepszymi ode mnie i planują opylić całe nasze rezerwy złota, żeby tylko obciągnąć jankeskiego druta?
Wiem, że to #polityka, a w #polska to nawet jeśli się popierało jakiś pomysł za swojej kadencji, to dwa tygodnie później ten sam pomysł jest zbrodnią, zdradą i oddaniem kraju w niewolę (tutaj wstaw ruskich, Niemców, komunistów z Brukseli, syjonistów, jaszczurów, no i najgorzej to liberałów czy tam Sorosa).
No wiem, że prezydent Tadeusz będzie napierdalał w SAFE na nie, żeby tylko pokazać, że #tusk będzie ujebany przez niego ale gdzieś powinny być granice spierdolenia umysłowego u naszych polityków z każdej opcji (może poza gaśniczakami i częścią konfy, tej bez korony). Aktualna opozycja zachowuje się tak, jakby wszystko co zrobiliśmy jako naród, żeby wyciągnąć ten kraj z dołka jaki był przed 2004 do dzisiejszego stanu, wydarzyło się w próżni, a w sumie jak nie w próżni to dzięki walce z Niemcami i przeciwko UE.
Chciałbym mieć kraj, w którym polityka jest nudna. Nie żenująca, nie wkurwiająca, nie powodująca wstydu. Po prostu nudna.
@dziad_saksonski Nie moge się nie zgodzić chociaż tamtych to uważam za takich wykolejeńców politycznych i pożytecznych idiotow, że wydaje mi się, że tylko Braun do nich dociera. Nawet gdyby Batyr, kaczor, czy inny gadali by to samo co Grigorij to i tak tamci by ich opluwali.
Tak jak pisali przedmówcy ameryka kreci korbą, trzeba też pamiętać że uesyjczycy mają najlepszych lobbystów na świecie, nie wiadomo co na obiecywali prywatnie tym dwóm. Np zobacz maliniak ma ciepła posadke w heritage foundation, przypadek? Nie sądzę 😆
@976497 no to jest tak oczywiste, że tylko wyborcy PiS nie zrozumieją tego. W tamtym przypadku 6% z koreańskich odsetek jest tańsze niż mniejsze oprocentowanie z UE. Inna sprawa, to skąd NBP te hajsy weźmie. Kolejna kwestia to taka, że nawet jeśli ma mimo tych wieloletnich strat, to jak legalnie je pożyczy skoro zysk ma być dodawany do budżetu