#wlochy #moda ale też (czytajcie do końca) #motoryzacja #motocykle
Dziś w cyklu #wloskierzeczy udajemy się do świata subkultur, mody i stylu życia.
Punki, skini, modsi, metale... kogo tam jeszcze wyproukował świat subkultur? Rockersi, teddy boys, nasi krajowi depesze czy wcześniej, w latach 50. bikiniarze. Włosi też mieli swoją rodzimą subkulturę. Byli nią paninaro lub jak to woli paninari. Pojawili się na włoskich ulicach w latach 80. przede wszystkim w Mediolanie, ale szybko moda ta rozlała się po całym kraju kwitnąc głównie w dużych miastach. Ich znakiem rozpoznawczym była obsesja na punkcie mody, konsumpcjonizmu, luksusowych marek oraz stylu życia zaczerpniętego, ich zdaniem, z USA. Nazwa paninaro pochodzi od mediolańskiego baru kanapkowego "Al Panino" w którym spotykała się młodzież i kibice piłkarscy.
Paninaro byli poniekąd produktem społecznego optymizmu wynikającego z gospodarczej "górki" jaka miała miejsce w Italii wczesnych lat 80. oraz efektem zalewania włoskiego rynku przez wielkie marki odzieżowe, nie tylko rodzime, ale też zagraniczne. Członkowie tej subkultury odrzucali modny w tym czasie punkowy bunt na rzecz korzystania z życia, muzyki pop, prostych rozrywek i drogich ubrań. Skórzane kurtki i Martensy czy długie włosy i kurtka z naszywkami metalowych kapel? Gdzie tam. Panianro wybierali ciuchy Moncler czy Henri Lloyd, CP Company i Stone Island, buty Timberland i drogie dodatki. Paninaro jest też stylem nierozerwalnie związanym z motocyklami, które dla członków tej subkultury były symbolem statusu społecznego a poza tym miały wymiar praktyczny. Dzięki motocyklowi można było łatwo przemieszczać się z miejsca na miejsce, zwykle od jednej modnej knajpy do drugiej Królowały takie modele jak Honda XL, Yamaha XT, Zundapp KS 125 czy Cagiva SST 125, ale też mniejsze maszyny jak motorower Malaguti Fifty.
Subkultura ta stała się tak popularna, że doczekała się własnych komiksów i czasopism. Została także uwieczniona na świecie przez brytyjski duet Pet Shop Boys w utworze z 1986 roku pod tytułem właśnie "Paninaro".
Elementy Panianro zostały w latach 80. przeniesione na grunt brytyjski, kiedy to angielscy kibice jadąc za swoimi drużynami do Włoch popatrywali tamtejszy styl i robili "zakupy" we włoskich sklepach. Ale to już zupełnie inny kraj i inna historia...
Nudzi ci się w robocie, co?
Ja ci znajdę zajęcie! <moglibyście powiedzieć>
Nie trzeba, sam sobie znalazłem
Wszyscy znamy klasyczną oldschoolową torebkę na kebaby, uśmiechnięty pan ścina mięso a nad nim charakterystyczny napis Döner Kebab
Jako, że reprezentacja kebabożerców na hejto silna, pomyślałem, że można ten oldschoolowy motyw wykorzystać do stworzenia hejtowo kebabowych koszulek :)
i tak właśnie powstał projekt: Hejto Döner Kebab Social Club #hejtodonerkebabsocialclub
w skrócie HDKSC
Czy podbije świat mody, tego nie wiem, ocenę zostawiam wam
#moda #lata90 ale mi się przypomniało, pozdro @vredo
blaszki z palników od zapalniczek zaciskane dookoła daszka czapki bejsbolówki
agrafki. całą nogawkę spodni miałem w kolumnie agrafek (około setki). później nawet nosiłem naszyjnik z agrafek, dopiero po kilku latach do mnie dotarło, jaka to była głupota nosić to tak blisko tętnicy szyjnej
ps. jeśli macie jakieś fotografie tych artefaktów, to uprzejmie proszę się podzielić
@6502 Zatrzymałeś scrollowanie, kliknąłeś, popatrzyłeś, moje gratulacje - google uznało, że jesteś potencjalnym klientem i będziesz od teraz oglądał tego więcej XD
W 1929 roku René Lacoste, francuski tenisista, wymyślił własną koszulkę. Grając w 1926 roku w turnieju US Open założył po raz pierwszy białą koszulkę z krótkimi rękawami, szytą z francuskiej bawełny. Była ona całkowitą odmianą od panującej ówcześnie mody tenisowej. Rok później amerykańska prasa nazwała Rene „the Alligator” (ang. aligator) z powodu noszonej przez niego teczki ze skóry aligatora. Przezwisko to spodobało się publiczności, dobrze bowiem opisywało zawziętość Lacoste’a na korcie tenisowym. Sportowiec poprosił swojego przyjaciela o narysowanie krokodyla, którego następnie wyhaftował na zakładanych sportowych koszulkach[2].
Powiedzcie mi gdzie idzie dorwać taką kurtke jeansową (a może to nie jeans? ) jak miał Lemmy, bo szukam na necie ale wszędzie są takie gdzie widoczne jest szycie na barkach i wszystkie mają też widoczne "dwa paski" szycia idące w dół od kieszeni, a ja szukam takiej lub bardzo podobnej bez mocno widocznych szyć jak na fotografii
Jak coś to mały update - dzisiaj kupiłem granatową dżinówe z BIG STARA za 4 stówy, to bedzie może lekki battle jacket niedługo także a main battle jacket to bedzie jasno niebieska kamza + czarna koszula pod nią brak , szkła vintage są , dżiny levisy 527 czarne są , brakuje jeszcze tylko odpowiedniego zarostu