Zdjęcie w tle

Wagabundowy

Sum
  • 73wpisów
  • 217komentarzy

https://www.youtube.com/@wagabundowy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

250 232 + 202 + 154 = 250 588


Wypad w Beskid Sądecki i Beskid Niski z noclegiem w Schronisku PTTK Przehyba.

Start i meta w Sędziszowie Małopolskim kilkanaście kilometrów na zachód od Rzeszowa.
Miałem trochę obawy co do warunków które na mnie czekają, więc trasa głównie asfaltowa(~90%). O dziwo na miejscu okazało się, że jest mniej śniegu niż w Lublinie z którego wyjeżdżałem samochodem.


Pierwsze 140km jechało się w sumie gładko, schody rozpoczęły się wraz z podjazdem do schroniska. Cytując:

"Dla wprawionych miłośników „graveli” i „szos” polecamy dojazd do Schroniska trasą asfaltową z Gabonia, to będzie dla Was doskonały trening Czeka Was 11,8 km podjazdu o nachyleniu 6,9% (max 16%) w sumie 811 m przewyższenia. Jak sami widzicie, są to niewątpliwie cyfry alpejskie."

Wraz z podjazdem zaczął padać intensywny śnieg. Udało się podjechać jakieś 7-8km a później nie byłem w stanie zbytnio ruszyć ani utrzymać prostego toru jazdy w wąskiej koleinie, więc ostatnie ~4km rower pchałem co zajęło mi około półtorej godziny.

Miałem zarezerwowany pokój jedynkę i był to mój pierwszy w życiu nocleg w schronisku. Oprócz mnie i obsługi były chyba tylko dwie osoby i słodki kociak chętnie wchodzący do mojego pokoju. Trudniej było go wyprosić.

W planach miałem ruszać dalej Głównym Szlakiem Beskidzkim w kierunku Radziejowej, a jakby były dobre warunki to jeszcze na Pisaną Halę i Jaworzynę Krynicką.

Nie byłem tam wcześniej, więc nie wiem czy było to realne.

Niestety po świeżym nieubitym puchu raczej nie byłbym w stanie jechać a kilkadziesiąt kilometrów roweru prowadzić nie chciałem, więc zdecydowałem się na zjazd tą samą trasą którą podjechałem. Miałem obawy czy nie będę musiał sprowadzać roweru, ale udało się bezproblemowo zjechać i obrać kierunek Beskid Niski.

Niestety na Łemkowszczyźnie śniegu brakowało, ale za to było piękne błoto.

Finalnie udało się ani razu nie wywrócić, czego się nie spodziewałem.

Minimalna temperatura pierwszego dnia: -4°C, średnia: +1°C.

Minimalna temperatura drugiego dnia: -4°C, średnia: 0°C.

Szkoda, że nie było więcej śniegu. Zmarzłem właściwie tylko raz podczas zjazdu ze schroniska, bo nie było kiedy się rozgrzać.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

9bcfabfb-560a-4d9f-bc3f-1764cc328f23
5b9fcee4-0145-4e24-b86b-9e949d291cc4
bf5a2ee9-4f36-465f-98dd-998b723cee3b
5dc63016-930b-44c7-8c4c-37bc30773f92

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

248 543 + 68 + 53 + 67 + 59 = 248 790


Trudne warunki ostatnio. Zdjęcia ze środy.

Możliwe, że dzisiaj ostatni ładny biały dzień i próbowałem pojeździć trochę w terenie, ale ciężko jest.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

c7a37847-9556-4668-ae0b-8881f3653982
8ceeb0d4-3f77-467d-b023-5dce80c55bdd

@Wagabundowy widziałem na stravie, że walczysz ostro Ja narzekam ciągle, a ty tam na wschodzie masz to samo tylko zawsze jeszcze kilka procent gorzej.

Zaloguj się aby komentować

247 795 + 77 = 247 872


Internet oszukał i było znacznie cieplej.

Podczas poprzednich jazd w okolicach -10° z czasem zaczynały dokuczać zamarzające oczy, więc pierwszy raz wziąłem na rower gogle narciarskie.

Ubrałem się trochę za ciepło i całą jazdę nawiewy od kurtki miałem otwarte. Pierwsza godzina za gorąco, druga okay, trzecia zaczęło łapać zmęczenie, więc i lekki chłód.


#rowerowyrownik #rower

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

056d34ac-5cd4-4fd9-b153-77be907eeb20
ef8639dd-d927-4254-9e49-16648f92ab59
3bd4ddd2-e82f-4355-a2df-c7a264d026df

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś udało mi się zerwać łańcuch jak cisnąłem na pociąg pod górę w śniegu 😁 tyle go nasypało, że jak zszedłem z roweru, to skubany nawet się nie przewrócił 🤣

Nigdy nie wyrzucam wysłużonych spinek, które się zapinają prawie bez użycia siły, właśnie na takie okazje. Zapiąć nowiutką, jeszcze w takiej pizgawizy, to słaby temat.

Zaloguj się aby komentować

246 209 + 202 + 32 + 42 + 54 = 246 539


Zawody Zimowa Wataha

Dystans 200 kilometrów

Start i meta: Skarżysko Kamienna


Pomimo wymagających warunków na starcie pojawiło się blisko 200 koneserów kolarstwa.


Trzy dystanse do wyboru: 80, 140 i 200km. Do czasu rozjazdu trasy można było zmienić dystans w trakcie co dla wielu zawodników z awariami sprzętowymi było błogosławieństwem.


Jeszcze tydzień temu prognozy mówiły o temperaturze w okolicach -15°C.

Do trenowania po trzytygodniowej przerwie wróciłem dopiero 10 dni temu i zabrałem się za kompletowanie i testowanie ubioru na tak ekstremalną temperaturę.


Do zawodów było jeszcze 4-5 dni i moje rękawice dawały radę do około -7° i miałem jeszcze problem z zamarzającymi oczami/powiekami. Gogle narciarskie mam bardzo przyciemnione, więc odpadają. Próbowałem jeszcze bardziej zabudowanych okularów, ale był problem z parowaniem pomimo nałożenia specyfików w stylu antyfog.

Na szczęście prognozy poprawiły się i finalnie całe zawody panowała stabilna temperatura w okolicach -5°. Całe zawody udało mi się przejechać w komforcie termicznym i nic nie zmarzłem.

Finalnie nieplanowane spotkanie z glebą zaliczyłem jedno, dodatkowo raz wybiegłem(?) z roweru, ale udało się utrzymać równowagę i ręce ziemii nie dotknęły.

Warunki były epickie i jechało się świetnie,. Finalnie trasa zajęła mi 8h 46m 37s, w tym 9m i 41s postoju. Taki czas uplasował mnie na 4 pozycji.

Wspaniałe to były zawody, nie zapomnę ich nigdy.


#rowerowyrownik #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

c2c5c32e-fb4a-43de-957b-f4c1eb7da981
6bfb0610-8ba5-4773-b208-adc016f77150
6ee76ab5-69ba-4d93-9227-ad60264c0a0b

@Wagabundowy kozacko, gratulacje! Z tą stabilną temperaturą to jak zbawienie. Najgorzej jak wahania są duże, bo na mrozach każde kilka stopni to ogromna różnica, albo za ciepło, albo za zimno. A jeszcze jakieś wiatru lubią się pojawić z d⁎⁎y jak słońce w zenicie.


Brawo jeszcze raz. Mam nadzieję, że zobaczymy się w tym roku na jakichś zawodach na starcie rzecz jasna, bo jak ty będziesz już kimal smacznie, to ja będę pewnie w połowie drogi xD

Zaloguj się aby komentować

244 888 + 112 + 62 + 45 + 45 = 245 152


Dzisiaj całkiem sprzyjające warunki, zagrożenie glebowe niskie. Bywały odcinki lodowe, ale głównie suchy asfalt lub przyczepny zmrożony śnieg.

2026 dalej bez incydentu glebowego, oby jak najdłużej.

Za tydzień zimowe zawody z serii Wataha, 80/130/200km.

Fajnie, że można zmieniać dystans w trakcie, więc jak mnie za bardzo sponiewiera to ucieknę na krótszy dystans.


#rowerowyrownik #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

c2059424-d65e-49d0-b1d3-6d7bb86c11a8
1c5f4fb6-bcf6-4529-915e-f2b7273f3cb1
85129b30-f8ab-498f-b803-6b7650aa146b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kilka miesięcy temu natknąłem się na hejto na wpis o afantazji, czyli niezdolności do wyobrażania obrazów w umyśle.


Pomimo 32 lat na karku nigdy o tym nie słyszałem a ku mojemu zaskoczeniu po zrobieniu prostego testu(patrz obrazek) okazało się, że mnie to dotyczy!


Tak jak autor owego wpisu myślałem, że liczenie owiec do snu to tylko takie powiedzenie. Jak zacząłem się zastanawiać to nie byłbym chyba wstanie zbytnio pomóc przy tworzeniu rysopisów nawet tak bliskich mi osób jak moja żona czy rodzice.


Zmierzając do meritum, od czasu natknięcia się na ten wpis często myślę jak afantazja wpływa na moje życie. Wiele dróg kariery zostało przede mną zamknięte.

Na przykład graficzne rzeczy jak wymyślenie logo firmy? Właściwie nierealne.


Z tego co rozumiem to "normalni" ludzie jak pomyślą o pięknym zachodzie słońca który oglądali na ostatnich wakacjach to go mają przed oczami(również myślałem, że to się tylko tak mówi hehe).


Ja nic nie mam przed oczami, pamiętam jak on wyglądał, ale nie ma żadnego obrazu.


Pewnie dlatego ciężko mi żyć przeszłością, bo jej "nie widzę" i skupiam się na przyszłości.


Wydaje mi się, że z tego powodu o wiele płycej przeżywam filmy i w szczególności książki. Pomimo starania się nie jestem w stanie zanurzyć się w bujne opisy krajobrazów czy sytuacji i właściwie jedyne książki jakie czytam to reportaże/literatura faktu/popularnonaukowe.


Zapewne również z tego powodu jestem osobą która polega na danych i liczbach. Mniejszy lęk spowodowany tym, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie najgorszych możliwych scenariuszy jak napad, katastrofa lotnicza, śmiertelny upadek w górach i tak dalej..


Cieszę się, że dowiedziałem się o tym, że mój umysł jest w zdecydowanej mniejszości społeczeństwa(~3%). Staram się brać to pod uwagę w codziennym życiu.


Z ciekawości pytałem kilkunastu znajomych jak to u nich wygląda i nie ma wśród nich osoby z afantazją.


Jak to wygląda u Was?


#przemyslenia #afantazja #umysl #mozg

24c04ecb-ddf3-4634-a383-76a4889298b6

Które jabłko "widzisz" w wyobraźni?

319 Głosów

Ja o afantazji dowiedziałem się jakiś rok temu i doszedłem do podobnych wniosków jak Ty. Zaczęło się wiele rzeczy w głowie układać, m.in. dlaczego mylę aktorów w serialach, często ktoś wydaje mi się do kogoś podobny choć wcale nie jest, tworzenie rysopisów zawsze wydawało mi się niemożliwe, wszystkie powiedzenia typu “mam jego twarz przed oczami” były dla mnie przenośnią, zrozumiałem też dlaczego wolę filmy od książek (te mnie w ogóle nie kręcą).

@Wagabundowy Mam raczej przegięcie w drugą stronę (hiperfantazja). Trochę trudno mi sobie wyobrazić funkcjonowanie z afantazją, ale bliższe zapoznanie się z tematem swego czasu bardzo mi pomogło. Mam kreatywne zajęcie i często dostaję zamówienia na projekty personalizowane. Myślałam kiedyś, że każdy jest w stanie wyobrazić sobie coś na podstawie opisu - obecnie zawsze domyślnie oferuję przygotowanie wstępnej wizualizacji w formie graficznej, bo już wiem, że z tym wyobrażaniem nie zawsze jest tak łatwo


Zauważyłam, że twórcy często narzekają na klientów, którzy przychodzą z jakimś ogólnym pomysłem, ale kiedy zaczyna się ich ciągnąć za język i wypytywać o szczegóły, mówią zwykle "nie wiem", "nie wiem jak to opisać" i tak dalej. To bywa frustrujące i często odgórnie metkuje się takich klientów jako takich, którzy nie wiedzą czego chcą albo nie chce im się zaangażować w projekt. Tymczasem zdarza się, że klient nie współpracuje przy części opisowej, ale kiedy zaczyna się praca na wizualizacji, zaangażowanie rośnie i dogrywanie szczegółów idzie już wtedy dużo lepiej. Być może (przynajmniej u niektórych) problemem jest tu wizualizowanie sobie rzeczy w myślach, a nie jakiś ogólny brak chęci do zaangażowania.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

We wtorek wybrałem się na trzydniową rowerową wycieczkę po górach.

Pierwszą noc zaplanowałem, że spędzę w schronie turystycznym na Przełęczy nad Roztokami Górnymi.


Nie doczytałem w internecie, że schron ma stałych mieszkańców w postaci kilku popielic szarych. Do wtorku nie wiedziałem o istnieniu takiego słodziaka.


Na początku próbowałem przegonić, ale szybko odpuściłem i się zaprzyjaźniliśmy.


Piękny to był dzień, nie zapomnę go nigdy.


https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZ9b0OZUDR2KURHtrL2SSYeXITkPy3geMRk


#smiesznypiesek

Zaloguj się aby komentować

Wyobraźcie sobie, że jesteście jakąś Rumunką zwabioną do pracy w Polsce i wciągnięta do prostytucji. Po kilku latach nalot policji, rozbicie gangu i w końcu się wyrywasz z tej sytuacji.


10 lat później wracasz do Rumunii, oglądasz państwową telewizję i zaczyna się transmisja z jakiegoś spotkania prezydenta Rumunii.


Patrzysz a tu wchodzi gość który Cię odprowadzał do pokojów klientów w hotelu.


I jeszcze wyskakuje telewizyjny pasek, że to prezydent Polski xD.


Niesamowite.


#polityka #wybory

52e9f51b-3976-4844-ba81-bd6fe36bfe1e

Zastanawia mnie, czy oni w tym pisie, to w ogóle wiedzą, co robią. Czy ktoś chlapnął o jednego za dużo, podrzucił pomysł o kandydaturze Nawrockiego a reszta podchwyciła. Nie wierzę, że nikt tam nie wiedział, jakie haki na niego mogą znaleźć dziennikarze i przeciwnicy polityczni.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

24 listopada wystartowałem w terenowym ultra maratonie rowerowym "Across Andes" po chilijskich Andach.


Przejechanie trasy 955km zajęło mi 55h i 57m. Postoje zajęły mi około 4h z hakiem. Ku mojemu zaskoczeniu udało się zająć trzecie miejsce w kategorii open.


Przez sporą część zawodów towarzyszył mi deszcz, trasę przejechałem bez spania. Od dojechania do mety minęły już chyba trzy doby a ja dalej jestem cholernie zmęczony i obolały.


Niesamowita to była przygoda, nie zapomnę jej nigdy.


#rower #gravel #sport #ultra

4432bb5e-c68f-4cef-9cdc-2cf3b0a32758
da4cad0b-433f-4e94-98bd-60cf5dcb182e
46f23578-832b-4d4f-8f5f-df41188f050c
ef871709-ef72-494f-95d2-9ec2d841d6d5
bdbfbc13-321e-4a1e-a4ab-b2c52e143a3f

Niesamowity dystans, ja się może kiedyś skuszę na okolicę 200 ale takie coś robić to musisz Panie mieć potężną głowę, bez mega silnej psychiki się takiego wyczynu nie da, gratulacje!

Gratulacje Ty chory poj@(&


Tyle km to ja chyba nawet samochodem nigdy na raz nie przejechałem a ten na rowerku sobie ojebał

Zaloguj się aby komentować

@Wagabundowy Gratulacje wyniku i szacun trasy, szczególnie w taką pogodę! Pokazujesz mi jaki jestem leń, że mi się nie chce kręcić bez słońca i poniżej 15 stopni - a dla Ciebie taki dystans, przy takiej aurze na filmie wygląda lajtowo


Co miałeś na sobie, nie było Ci zimno? Przez cały dzień jechałeś tylko na płynnych kaloriach, bez jedzenia? Sporo jeździłeś jesienią/zimą? I tak z ciekawości, ile masz lat i czym się zajmujesz na co dzień?

@Tino 


Było mi raczej za ciepło niż zimno.


Spodenki AM cycling

Nogawki Raso

Termo z golfem Raso

Bluza Raso

Kondomy na buty Raso

Kurtka przeciwdeszczowa bontrager.


Można na stravie zobaczyć ile jeżdżę, link w opisie filmu jest.

@Wagabundowy dzięki za motywację, którą dostaję po oglądaniu Twoich filmików przy okazji zamówiłem błotniki których używałeś, przydadzą się

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować