Co się właściwie stało ze sklepami sieci Paweł i Gaweł, wszystkie zniknęły, czy gdzieś się jeszcze jakieś uchowały?
#pytanie #pytaniedoeksperta #heheszki


MEMY I KEFIR
Co się właściwie stało ze sklepami sieci Paweł i Gaweł, wszystkie zniknęły, czy gdzieś się jeszcze jakieś uchowały?
#pytanie #pytaniedoeksperta #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Specjalny dowcip z okazji stutysięcznego wpisu pod tagiem #heheszki
Żona pyta męża:
- Czy widziałeś kiedyś pogięte sto złotych?
Mąż na to:
- Nie.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot stuzłotowy.
Po chwili znowu pyta męża:
- A czy widziałeś kiedyś pogięte dwieście złotych?
- Nie. - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot dwustuzłotowy.
Następnie pyta:
- A widziałeś może pogięte sto tysięcy złotych?
Mąż z zaciekawieniem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w garażu.
#suchar
Zaloguj się aby komentować
@DuckDuckDog dałem się złapać. Chciałem Heyah i miałem Heyah. Miałem 13 lat, byłem gnojkiem w sam raz, żeby do pierwszego telefonu z bazaru (Mitsubishi xD), mieć sieć z łapą, bo taka fajna jest, nowoczesna. Nie to co ta Era dla dziadów. Ta Era, która była właścicielem marki. Trzeba przyznać, że działało.
Ta ich czerwona dłoń jako logo, nawet za dzieciaka mnie odstraszała, i nie podoba mi sie do dziś ( Trochę, jak ziemniak z nju ). A ich kampanię marketingową doskonale pamiętam, i już wtedy było to dla mnie "meh". To paskudne, czerwone łapsko bez jakiegokolwiek kontekstu pojawiło sie na bardzo ruchliwym przystanku autobusowym, niedaleko mojego bloku. Aż się teraz zdziwiłem, że odczuwam 0,00 sentymentu do tamtej kampanii - może był to pierwszy akt współczesnego marketingu?
Aczkolwiek, o ile dobrze pamiętam, hejah oferowało absurdalnie duże jak na tamte czasy pakiety SMSów za kilka PLN, co wtedy było game-changerem. Kuzyn z ich(?) pakietem pisał sobie wiadomości beztrosko tak, jak dzis na meseengerze, bo to nic nie kosztowało.
Aż jestem zdziwiony, jak zerowy sentyment mam do standardów telekomunikacji z lat 2000, widocznie słusznie przepadły
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego po zablokowaniu tagu nadal widzę wpisy z tym tagiem? #pytanie
Zaloguj się aby komentować
Zostając jeszcze w temacie #zacmienieslonca taki oto widoczek miałem będąc nad morzem. Co ciekawe, ponad połowa ludzi zmyła się z plaży do domów w chwilę po maksimum zaćmienia, tracąc tym samym możliwość zobaczenia tak spektakularnego zachodu słońca.
Zdjęcie wygląda trochę nienaturalnie, bo przy dużym powiększeniu algorytmy ejaj zaczęły się do niego dobierać.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego nie dostaję wszystkich alertów RCB? Nie dostałem ani tego o poradniku bezpieczeństwa, ani tego o czadzie. Tylko ten dotyczący możliwej burzy. Żeby nie znajomi i memy w internecie, nawet bym o nich nie wiedział. O co tu chodzi? Jestem obywatelem drugiej kategorii, czy może mam alert RCB w wersji demo? Czy ktoś z was ma podobnie?
#pytanie #alertrcb
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#mundial #mundial2026 #heheszki
Wygra drużyna mówiąca po hiszpańsku, zobaczycie, róbcie screeny
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego podofile nazywają siebie stópkarzami, a wrzucane tu materiały tagują #stopki a nie np. #podofilia?
#pytanie
Zaloguj się aby komentować
Jestem biedronkowym wózkiem sklepowym i przysięgam na moje piszczące, wiecznie blokujące się lewe kółko, że to, co wydarzyło się dziś na dziale warzywnym, przejdzie do historii.
Przygarnęła mnie sympatyczna rodzinka. Jeździło się miło, trafiały do mojego wnętrza standardowe zakupy: warzywa, słodycze, chemia. Nagle zza palet wyłonił się on, facet w wielkich słuchawkach na uszach i dzikim szałem w oczach. I wtedy zaczął się mój dramat.
Typ podszedł i zaczął ładować we mnie kilogramy warzyw. Moja rodzina stała w szoku. – Panie, co pan robisz? Zero reakcji. Nagle dorzucił taką ilość bananów, że zaczynałem obawiać się o granice mojej nośności. Ojciec rodziny w końcu go szturchnął, a ten tylko popukał się w czoło i robił dalej swoje.
Moja rodzina machnęła na to ręką i w końcu sobie poszła, a ja i mój oprawca udaliśmy się w stronę kasy numer 3. Teraz stoję pusty, jest 30 stopni w cieniu, a ja się cały trzęsę jakby to była styczniowa niedziela niehandlowa. Nie wiem jak ja mam się po tym teraz pozbierać... A pierdzielę, od jutra jadę na L4!
#podroze #heheszki #pdk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować